Amazonka - klub internetowy - rak piersi

Różności => Mój jest ten kawałek forum => Wątek zaczęty przez: oooAncia! w Wrzesień 24, 2015, 01:36:29 pm

Tytuł: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 24, 2015, 01:36:29 pm
Doszłam do wniosku, że aby dać głos w sprawie to najpierw powinnam te sprawy poznać.

Postanowiłam poczytać Wasze relacje, wejść do Beżowych Królestw lub Lasów miodem płynących, zadumać się pod niebem pełnym cudów, wziąć do serca słowa i myśli. Może ugodzi mnie strzała Amora, a może uśmiechając się do ludzi zaśpiewam Umpararura! Poznam Germanię i Austrię. I tylko... na wspomnienia nie jestem gotowa...

A gdy tak postanowiłam, to wątek Agawy pojawił się jako najświeższy dzięki postowi madzi_61

Więc zaczęłam czytać i na s. 61 dziś przystopowałam...


W swojej przygodzie z rakiem miałam ogromne szczęście, (...) to wszystko otrzymałam od dziewczyn-amazonek poznanych w tym wirtualnym świecie.


Chyba wiele spośród nas tak zaczynało. Choć dla mnie, to akurat wsparcie telefoniczno-osobistyczne odegrało pierwsze skrzypce.


Od tego czasu wiele zmian we mnie zaszło.
Gdy zachorowałam byłam osobą skoncentrowaną głównie na pracy. (...) Rak mnie zatrzymał i otworzył oczy.

Hmmmm... skąd ja to znam?...


W ostanich latach odkryłam na nowo smak prawdziwej przyjaźni; bardzo zmieniło się grono moich znajomych, bardzo zmienił się też sposób, w jaki spędzam wolny.

Rak skutecznie przefiltrował grono znajomych. Jestem mu za to wdzięczna.

Odkryłam urok samotnych chwil w ogrodzie przy pracy z roślinkami lub w trawie z książką.

Wiesz, a ja głupia znałam te wartości i … nigdy nie miałam na nie czasu. A teraz? Ogród nie zawsze zadbany, bo prawa ręka pooperacyjna. No i ślimaki dokazują... Ale za to w roku bieżącym czytam książkę nr 46... Plan: 52 na 52 tygodnie roku.


Ale przede wszystkim odkryłam, że prawdziwe życie ma tysiące emocji. Odczuwanie żalu i smutku jest trudne. Tylko że bez nich nie można odczuć wdzięczności czy wzruszenia dobrocią i pięknem drugiego człowieka.

Zgoda w 100%

Dziś jestem tu. W tym miejscu, w tym czasie.
Niczego nie żałuję. Bo dzięki ostatnim latom stałam się pełniejszą osobą. Śmiało mogę powiedzieć, że - osobą szczęśliwszą :)

Amen!

Tojka, już gdzieś pisała, ale powtórzę:
na gardło rewelacyjnie działa napar z tymianku, płukać nim gardło  i jeszcze imbir
kopić świeży, ukroić plasterek i ssak jak tabletkę albo utrzeć, dodać miodu i ssać jak tabletkę ;)

Warto zapamiętać :-)

Fajnie, już się cieszę. Lipiec odpuszczam (bo Peru) ...

Czy znajdę gdzieś na forum relację, fotki?...

. Zamykasz listę, ale za to z jakim wynikiem (1026). Nikt Ci nie podskoczy.  :0ulan:
Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi  ;D

:-) Patrząc na statystyki tegoroczne...


wsie dupy (za dupe też 5 zł trza dawać  ;D ) rozwalone na tarasie, albo na ławeczkach.....hm

Padłam.  Ciężko powstać :-D

Podczytuję. Myślę. Bo nie wiem, co chcę powiedzieć. Bo chcę coś ważnego, ale slowa się chowają.
Bo przecież, Tojuś, wiesz, ze jesteś dla mnie wyjątkowa. Każde Twoje 5 lat, to maje pięć lat czytania Ciebie, gadania z Tobą, myśłenia o Tobie.
I jest oczywistym, że życzę Tobie, a z zasadzie sobie samej, żebyś gadała do mnie/do nas ciągle. ALe mi chodzi o coś innego. Może głównie o to, że jak Ty gadasz, to jakoś od razu chcę się bardziej żyć....
I ja potrzebuje każdej Twojej kolejnej piąteczki, żeby mi się chciało żyć...


Trudno to lepiej określić. Tojka, może być sprzedawała swoją energię? Przygarnę każdą ilość!


eee, to ten gzik, to po prostu twarożek  ztx
a ja sobie myślałam nie_wiadomo_co  >:D


Gziki z pyrami... pychota...

Czytać?Na parkingu?W maluchu? o jessuuuuuu  >:D W bibliotece się czyta.W aucie się mizia  :P

Muszę to przemyśleć...

Trza będzie u rodzinnej pamiętać, coby prosić o to skierowanie.

A przed chwilą czytałam, że jednak Alzheimer lepszy niż Parkinson  C:-) Czy odwrotnie  ???

To zależy czy lubisz poznawać wciąż nowych ludzi...


Keluś, no to znowu razem walczymy… eh...

Mam w pamięci warsztatowe zobowiązanie. Ale waga jakaś uparta... Albo zepsuta pewnikiem...



jakaś taka torbielowata jestem  ;)


:-)


Agawa
No i git  ztx
Pośladki zwarte, piersi do przodu i robić swoje  :oklaski:


A z jednym do przodu można? Można...Bo niby kto mi zabroni? ;-)

Do następnego!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: latek w Wrzesień 24, 2015, 01:54:09 pm
Ale za to w roku bieżącym czytam książkę nr 46... Plan: 52 na 52 tygodnie roku.

Stary Wielbłąd nie zaśnie bez czytania na dobranoc więc pewnie Cię wyprzedził, ale ja jestem daleko w tyle, może dlatego, że czytam wszystko na kompie.

Ale waga jakaś uparta... Albo zepsuta pewnikiem...

Moja waga też, chyba jakaś epidemia wśród wag panuje :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Wrzesień 24, 2015, 02:05:04 pm
cieszę się Anciu, że zagospodarowałaś kawałek forum dla siebie  :D
i już w pierwszym wpisie możemy się czegoś więcej o Tobie dowiedzieć,

o książkowych zobowiązaniach, bądź planach, bądź polecanych pozycjach  ;D możesz więcej znaleźć tutaj:

http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?board=34.0 (http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?board=34.0)

o planie 52 na 52 też tam jest, Perła nam zapodała taki pomysł,
u mnie ostatnio przestój...
idę o nim napisać w stosownym miejscu  :)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 24, 2015, 02:18:28 pm
Latku, nie sposób w wytrwałości konkurować z Wielbłądem... ciut zazdroszczę :-)

Meg, dzięki za linkę. Z pewnością nie raz skorzystam.

Moje tegoroczne odkrycia to:
- Mitch Albom
- Tiziano Terzani
- Laurent Gounelle
- Eric-Emmanuel Schmitt

Lista życzeń do biblioteki rośnie od recenzji do recenzji...A i tak najczęściej wychodzę z czymś innym pod pachą :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Wrzesień 24, 2015, 02:44:34 pm
Przeczytałam 2 książki Schmitta.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Wrzesień 24, 2015, 02:52:30 pm
Alboma czytałam tylko "Pięć osób, które spotykamy w niebie",

Terzaniego "Nic nie zdarza się przypadkiem" a przez "Powiedział mi wróżbita" już nie przebrnęłam,

Schmita zachwycił mnie "Oscar i pani Róża" i "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" - wszystkie kolejne mnie rozczarowały, jakby stawały się Paulo Coelo, który w nadmiarze też jest nieznośny, 

a Gounella nie znam - napisz coś proszę w książkowym wątku  :)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Wrzesień 24, 2015, 06:40:35 pm
ja ino rzeknę
nie gziki z pyrami ino pyry z gzikiem :D

aleś się dorwała do czytania he_he ;)

nooooo Ancia, jak Ty już swój wątek założyłaś, to nie_ma to_tamto
uzależnionaś :D jako i my :D

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 24, 2015, 07:27:21 pm
ja ino rzeknę
nie gziki z pyrami ino pyry z gzikiem :D

uzależnionaś :D jako i my :D


Chwała Ci Tojko! Bo mi cosik nie pasiło z tymi pyrami (w końcu jadłam je 10 lat temu w Jankowie).

A co do drugiej kwestii... mówisz?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Wrzesień 24, 2015, 07:42:28 pm
Ancia, a spróbowałabyś się nie uzależnić  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Wrzesień 24, 2015, 08:26:13 pm
OooAnciu

Ciebie zostawiłam do poczytania na deser  :)

P.s. cieszę się niezmiernie, że jesteś TU z nami :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 24, 2015, 10:02:19 pm
oooooraaanyyyyy  :D >:D :oklaski: ztx oooAnciu - jak Ty to zrobiłaś, że po chwili na forum potrafisz cytować przenosząc z innych wątków, a ja zasiedziała i uzależniona (patrz profil  ;D) tego nie potrafię  8)
Obietnica jest obietnicą - się staram: wczoraj zaliczyłam (choć bardzo mi się nie chciało) jogę, dziś 6 km z psem po lesie, jutro będzie najtrudniej, bo dzień zajęty i wypełniony po brzegi, ale mam plan na robienie "ławeczki" kilka razy dziennie w przerwach  :D (znasz ławeczkę? można wymięknąć szybko bardzo  :P), sobota zapowiada się koszmarnie (cały dzień na sali wykładowej  ::((), ale może choć będę brzuch wciągać  >:D Jak widziesz: do przodu.
A u Ciebie? Relacje na gorąco są najlepsze; wiesz - trudno ściemniać  ;D a pośladki same się napinają  C:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 25, 2015, 10:18:52 am
OooAnciu
Ciebie zostawiłam do poczytania na deser  :)
P.s. cieszę się niezmiernie, że jesteś TU z nami :)
Mam nadzieję, że uznałaś mnie za smakowite zwieńczenie dnia.
PS. Ja też <3

oooooraaanyyyyy  :D >:D :oklaski: ztx oooAnciu - jak Ty to zrobiłaś, że po chwili na forum potrafisz cytować przenosząc z innych wątków, a ja zasiedziała i uzależniona (patrz profil  ;D) tego nie potrafię  8) (…) A u Ciebie? Relacje na gorąco są najlepsze; wiesz - trudno ściemniać  ;D a pośladki same się napinają  C:-)
Aaa…. Bo to nie pierwsze i nie jedyne forum…
Waga nieco łaskawsza i od niedzieli w sumie jakieś 0,3kg mniej… jak usunę zero przed przecinkiem to … zmieszczę się w zimowe sukienki z zeszłego sezonu 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Wrzesień 25, 2015, 10:52:45 am
Oooooooo super Ancia!!!  :) ciesze się ,ze i swoje miejsce tutaj masz! :)
ostatnio mocno zabiegana jestem, ale nadrobię i poczytam wszystko od deski do deski! Doszłam do wniosku , że nasze spotkania powinny się odbywać co tydzień , wtedy życie byłoby jasniejsze! Cóż musimy sobie jakoś  radzić- rzekł Amor zajadając ciemną kromkę chleba z pastą udającą serek ( z orzechow nerkowca ) mniam  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 25, 2015, 10:56:38 am
Cóż musimy sobie jakoś  radzić- rzekł Amor zajadając ciemną kromkę chleba z pastą udającą serek ( z orzechow nerkowca ) mniam  ;)

Mniammm... Amorku, tak mi warsztatowa pasta z czerwonej soczewicy posmakowała, że się już w nią zaopatrzyłam. Muszę przeszukać wątki kulinarne...

A co do spotkań...no raz na kwartał byłoby cudnie...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 25, 2015, 08:01:56 pm
Nic dodać nic ując! :D Amorek jest  doświadczony przez życie ,a że stara się wyciągnąć wnioski na przyszłość to i pamięta o dolegliwościach i ucieka przed nimi  , jak tylko potrafi.

Mądra, super gotuje, niesamowicie tańczy... niebiosa chyba były zbyt chojne ;-)
 
Trzęsę gaciami tak, że aż boję się napisać. Bo jak napiszę, to będzie jakby bardziej prawda ;)  Dziś byłam na biopsji guza tarczycy. Wielkiego. 2 i pół cm  ::(( Za tydzień wyniki. Powiadacie, że kciuki pomagają? To poproszę duuużoooo…

Nic nie mówiłaś o tarczycy, więc liczę, że kciuki się przydały...
 
Ale gdy słyszę tekst pod tytułem: "z pani przeszłością musimy być czujni…" to myślenie samo mi idzie w piz…u, a to co zostaje to galareta w mózgu, drżenie rąk i ogólne poczucie bezsensu  ::((

Nie wiem co powiedzieć... Tak odczuwam, gdy znajomi dopytują: no ale wiesz, nie boisz się, nie chcesz przyspieszyć wyników, no, ale co będzie kiedy???...
 
jak przeczytałam to zdanie, to mi stanęło przed oczami moje BRCA

Wiesz Różo…., nie raz się zastanawiam, jak potoczyłoby się moje życie, gdym dzieci nie miała. I czy patrzenie na nich, a w nich na siebie samą, jest powodem do radości i dumy, czy wręcz przeciwnie.
Przekazujemy naszym dzieciom, czy tego chcemy czy nie, całe dobrodziejstwo inwentarza wewnętrznego, i nie zawsze jest to fajne.
A jak układać się ze światem i ze sobą samym, gdy dzieci nie mamy, a tym samym niczego dalej nie przekazujemy? Wiele pytań filozoficznych wręcz we mnie się rodzi. Temat na ciekawą rozmowę. Wcale nie o macierzyństwie czy jego braku, a raczej o sensie życia, poszukiwaniu szczęścia nie w potomstwie, a gdzie indziej.
Dla mnie macierzyństwo było czymś, co zastąpiło mi twórczość. Dosłownie. Bo wychowywanie dzieci to głównie tworzenie, na inną twórczość, czy to pisanie, czy malowanie, po prostu czasu nie było, nie bylo również energii wewnętrznej. A teraz, gdy moje dzieci odchodzą w swoje światy, ja odszukuję w sobie możłiwości powrotu do czegoś, co we mnie bylo wcześniej. Jest trudno, jakby zagubiło sie na zawsze. Jakbym w dzieciach umieściła wszystko, a teraz jestem jedynie odtwórcza ;)


A jak jest teraz?
 
Dzieciak mi wyfrunął z gniazda i fakt...twórcze życie "rzuciło się" na mnie. To bardzo ciekawe, co napisałaś Agawo...jest coś w tej koncepcji. Przecież, kiedy myślę o pozostawieniu czegoś po sobie, to kurcze...nie wyświetla mi się Marcelina (czy ma mnie to zawstydzać?), tylko "namalować", "narysować", "ulepić"...takie ślady zostawić. A ostatnio, po moich niedoszłych "akcjach" teledyskowych i kontaktach z aktorami, to  łazi za mną jakieś kółko teatralne, czy cóś  >:D

Bo ja ogólnie to mam wrażenie, że część następnych warsztatów powinna poprowadzić Perła. Wciąż opowiadając o przygodach na planach... no jak magnes po prostu... i jeszcze ten strażak, który ma się zatroszczyć o Sasky ;-)
 
Bo człowiek może się spełniać na wiele sposobów. I dobrze ,znaleźć w tym równowagę. (...) Fajnie jest gdy potrafimy cieszyć się  tym co mamy, a i oczywiście chciejmy więcej , rozwijajmy się i dążmy do samorealizacji! Tak najnormalniej , chciejmy być szczęśliwi !
Jestem szczęsliwa bo upiekłam wczoraj pierniczki:), cieszę się bardzo bo zaraz idę na moją gimnastykę ,a wieczorem na basen. Potem pojadę z moją ciężarną  na zakupy. Mam książkę do przeczytania, słońce za oknem wznieca radość w moim sercu. Robię paczkę dla biednych dzieci.   Czekają mnie dwie imprezy dla rodziny i przyjaciół. Cieszę się ,ze z nimi się spotkam i pośmieję. Znów zaczyna działalność moja grupa artystyczna  , gdzie bawiłam się trzymając pędzel  i kredki w ręce.  Chciałabym cos zrobić by nasza Fundacja zaistniała tak naprawdę I oby tylko zdrowie było to chyba człowiek może i chyba powinien  być szczęśliwy! Nie zboczyłam z tematu?

Pierniki... muszę nakleić kartkę na lodówkę, że pod koniec października czas nastawić ciasto! Uważność... cudowna i niedoceniana umiejętność. Spisuję swoje cuda... miały być 3 dziennie. Codziennie. Ale brak mi wytrwałości.
 
I nie brac ze mnie przykładu, bo ja głupia jestem.


No i masz babo placek... qrteczka...z kogo w takim razie mam przykład brać?


rozpoznanie kliniczne: Nod lob dex gland thyreoid
rozpoznanie cytologiczne: obecne w rozmazie z aspiratu treści krwistej, grupy typowych tyreocytów, przemawiają za zmianą o chrakterze łagodnym typu: adenomatiod nodule

 

Moment otwierania koperty w sekretariacie, gdzie najpierw musiałam podpisać zgodę, poświadczyć odbiór etc, koszmarny; ściany się zbliżają, za moment na mnie runą, litery skaczą… odszukuję magiczne słowo 'łagodne"… uff…
W styczniu wizyta u lekarza, po potwierdzenie, że na prawdę mogę ufff…

[/quote]
 
Ufffff.... Robienie badań i wyczekiwanie na wynik to dla mnie od czasu diagnozy to nic miłego. Ale nie to, że jakoś panikuję, nie śpię po nocach, etc.. Wiem (serio, weszło mi to krwiobieg), że nie na wszystko mam wpływ. I (zasługa mojej psycholog) zaczynam się martwić, gdy problem rzeczywiście się pojawia. Ale nie lubię tego elementu mojego życia – od badań do badań...
Agawo, dzielna kobieto (w końcu pokonałaś strach). Tylko takich kopert Ci życzę. I Wam wszystkim również.


Miałam dziś na prawdę sympatyczny dzień. (...) A tu niespodzianka; w dodatku niezwykle sympatyczna. Okazało się, że ludzie przybyli stadnie, pewnie ze 2 setki nas było, i pięknie wszyscy śpiewali. (...)Okazuje się, że ludzie chcą i generalnie potrafią śpiewać. Było ciepło, było rzewnie, było silnie, było nostalgicznie, było swojsko.
A Święta tuż-tuż  ztx Jutro po pracy rozpakuję ozdoby, powieszę przed domem światełka, w oknie gwiazdeczki. Może nawet zdążę po pracy kupić kosz gwiazd betlejemskich. Na reszcie zaczynam czuć świąteczny nastój :)
[/quote]
 
W zeszłym roku przeżyłam takie kolędowanie: grupa mniej liczna, muzycy i literaci w Kielc, super klimatyczne miejsce. A jak Piotr Restecki i jego nauczyciel (Jerzy Pikor) zaczęli luźne interpretacje dawać na wiosłach.... Ojjjj! Włosy mi stanęły na głowie i ciary przeszły.... bosssskkkkoooo było!

Generalnie to na mnie w tym czasie (Boże Narodzenie) trzeba uważać... :-)


Szły, szły, szły i doszły. Mamy Święta :)
Więc pozwalam sobie tu złożyć Wam życzenia:
 (...)
Nadzieja bowiem przenosi góry, ale tylko wtedy gdy mocno w to wierzymy.
Życzę Wam takiej nadziei, która pokona wszystkie "nie da się", "to niemożliwe", "bez sensu", na drodze ku przyszłości. I tej nadziei pokornej, która nauczy Was zgody na to, że nie wszystko wiemy, nie wszystko jesteśmy w stanie zrozumieć i że nie na wszystko mamy wpływ. Przy tym szczypty cierpliwości też Wam życzę, bo ona pozwala nam oczekiwać. Wie, że wszystko ma swój czas.

Jedne z piękniejszych życzeń, na jakie się w życiu natknęłam.
Te płynące z głębi serca i jak najbardziej szczere usłyszałam 2 lata temu na korytarzach kieleckiej onkologii: zdrowia...

W nocy, niejako przy okazji, czyli idąc na Pasterkę, zahaczyłam o aptekę. Kilka dni wolnych przede mną więc o lekach na astmę sobie przypomniałam, aby wziąć. Kolejka na kilka osób, wszystkie zbolałe, wszystkie okutane pomimo temperatur powyżej zera.
- Coś na uspokojenie poproszę.
- ale na sen też, czy tylko na wyciszenie?  - docieka zmęczona pani w okienku
- wszystko jedno, byle przestało się trząść od środka po wieczorze z teściową…
- aaa, to proponuję Verdin :) - poda odpowiedź
Z kolejki odzywa się pan:
- Verdin za słaby, niech pani weźmie lepiej Neospasimę Max i do tego Persen; dla mnie też od razu ten sam zestaw…
Przy okienku kolejna osoba:
- Raphacholin poproszę, Deprim tez niech pani dołoży, przyda się…
Wniosek sam się nasuwa - w aptece nie spotkały się osoby, dla których Wigilia dobra i spokojna byla… Co ja robiłam w tym towarzystwie? Dobre pytanie ;) Chyba tylko przypominałam sobie, jak kiedyś Święta też nie były dla mnie dobrym czasem.
Jak dobrze, że to minęło :) Jak dobrze, że pomimo tak różnych osób, które zgromadziły się przy moim stole, potrafiliśmy rozmawiać, dzielić się opowieściami, śmiać się do siebie, przekazywać sobie radość i nadzieję.
Miłego czasu dla Was nieustająco :)
[/quote]

Sorry, że taki długi cytat, ale szkoda byłoby go ciąć! Czasami w opowieściach kobiet po przejściach widzę siebie... Pewnie Wy też tak macie...
 
Właśnie wróciłam z balu maturalnego młodszego młodego :) Było cudnie; wzruszenie wypływało mi spod powiek… [/quote]

O rajuśku! Jeszcze 8 lat czekania przede mną... Ale chyba mi nieśpieszno. Choroba zmieniał juniora: stał się przytulaśny... jakoś nie wypleniam na siłę. Może to ostatnie miesiące tulenia...
 

Ależ jakbym bić mogła  :-*
Dziś skończyłam ostatni odcinek - 10-ty z 10-tej serii; więcej ni_ma  ::((


Dla mnie tylko dr House. I na ekranie i muzycznie (choć łatwy nie jest).Zawsze i w każdej ilości!
 
Agawo 50-siątaka była super, ale 60-siątka najwspanialsza z dotychczasowych urodzin. Wszystko przed Tobą, a dzieciska ma się nei dla siebie, a dla świata, a jak se pójdą to tylko się cieszyć ztx
Co chciałabyś, by się uczepiły matczynej spódnicy i nie chciały jej poluzować  :-\

Z radością oznajmię światu swoje 90 urodziny i przy użyciu zaproszonych gości zdmuchnę ten stos na torcie! Moje rówieśniczki wstydzą się krzesełka z przodu. Mnie każde następne, przeżyte – cieszą!
 

gdy pomyslę, że dłużej już z szanownym niż bez niego po tym świecie sie tułam, to mi tak_jakoś_dziwnie…  8)[/quote]


Tiaaa.... w marcu bieżącego roku stuknęło na 26 lat bycia razem... minus 2 lata na degustację chleba z innych pieców ;-)


Fajnie się czyta, dobrze się myśli. Autorko i komentatorki – bardzo Wam dziękuję!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 25, 2015, 09:02:59 pm
Oj, jakie to dziwne uczucie: czytać swoje słowa sprzed jakiegoś czasu. Jakby kto inny je pisał, a ja 'z dziś' mogę tylko powiedzieć: po_mojemu one są  :D
oooAnciu, bardzo dziękuję za przypominajkę :) To niezwykle miłe :) I Twoje myśli włączone w moje przeżycia - ważne; jakbym przy dobrym winie w dobrej, serdecznej rozmowie była :) Jakby z dialogu powstawała nowa jakość :) Uwielbiam :) I dlatego tu piszę ;) Karmię swój narcyzm  C:-)
*
Odpowiedź na pytanie: jak jest teraz?
Ciągle poszukuję sensu; to nie proste, bo on kluczy, zmienia kierunek, wydaje się nie nieuchwytny. Raz go łapię i płynę na fali, raz gubię; i od nowa. W zeszłym roku, niejako 'zamiast' rozpoczęłam kolejne szkolenie zawodowe. Niezwykle trudne i wymagające. Mój mąż, szczególnie wtedy, gdy bywa na mnie zły, powiada, że moje szkolenie zastępuje mi wnuki; jest dla mnie tak absorbujące. To prawda. Angażowanie się w nowe wyzwania bardzo mi pomaga. Niestety ciągle nie wróciłam do malowania i do pisania. Odkładam na emeryturę  ;D Przecież jakieś plany trzeba mieć również na przyszłość  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Wrzesień 25, 2015, 09:41:24 pm
Ancia, jesteś niesamowita! Pisz, pisz, pisz!  :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 26, 2015, 09:06:42 am
A wiesz Agawo, że chyba taki był mój zamysł. Ale taki podskórny... Dopiero teraz to odkrywam. Większość warsztatowej ekipy zna się niemal do szpiku kości, i to nie tylko od strony onkoprzejść. A ja wciąż nie jestem na tyle otwarta, by pytać, oczekiwać odpowiedzi, otwartości.... Więc poznanie Waszych historii, które umieściłyście na forum to dla mnie skarb. Poznania i dowiedzenia się tego, co chcecie powiedzieć. bez włażenia w butach.

Ochhhh... Braja. "Liznęłam" ociupinkę Twej miodowej opowieści i .... walczę z decyzją czy już czytać i pochłaniać czy delektować się po kawałeczku....

A dziś w Scyzorykowie deszcz pomieszał plany (zimno, ciemno, rzuca żabami, a od 11.tej zaplanowany Marsz Życia i Nadziei kieleckich Amazonek).  Katar gwarantowany... Małż krzywo patrzy na zamiar pójścia, bo już junior od wczoraj z kipą u nosa... Mam sumienia wyrzut, że w lutym pisząc wniosek do Urzędu Miasta o kasę na ten marsz wpisałam do budżetu zakup parasolek ...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Wrzesień 26, 2015, 09:09:05 am
Anciu- aż mnie zatkało, takie  miłe słowa !!! a jakie zobowiązujące! :D no  to lecę poćwiczyć, potem zrobić pastę do chlebka  tym razem z burakami , uskutecznię śmiechoterapię i zarażę nią męża!  :D wieczorkiem impreza urodzinowa  może potańczę ? ;)   ( to tak ogólnie,. a  w tzw międzyczasie -proza życia! ( brzmi nieciekawie a przecież  jakże pożądana , wymarzona  w trakcie chorowania )
miłego , pełnego dnia i dużo śmiechu!!! :-*

co do kataru - walczę by się  u mnie w pełni nie rozwinął ( wnusio zarażał)  i polecam odpowiedni wątek i wypróbowany  przez całą rodzinkę sinus rinse  !!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 26, 2015, 01:25:34 pm
Amorku, cudownego weekendu!

U nas wciąż leje...

A że chłopacy na targach rowerowych, więc miałam czas na kolejne kilka stron Agawowego wątku:
Karteczkę wetknęłam  (…) A wiecie, że karteczki są regularnie co jakiś czas zbierane specjalnym odkurzaczem i zakopywane na cmentarzu? Poważnie  O0

Po latach szczelinek by zabrakło. Przypomniała mi się historia odbudowy w Kielcach cmentarza żydowskiego i grobu kacyka. W nim znaleziono mnóstwo zwitków... O! To się ohel nazywa. Ten grób. Prace budowlane wstrzymano, by wszystkie zwitki zebrać, przejrzeć i znów zakopać. Dla Żydów imię Boga nie może zniknąć: tak więc jeśli w prośbach jest jego imię nie można go spalić czy zniszczyć. Cmentarz jest dobrym rozwiązaniem.
Właśnie pomyślałam o cmentarzu, na którym spoczywają moi rodzice. I o grobach bezdomnych, które nie zostały opłacone na kolejne 20 lat użytkowania.... Brrrr... wszędzie biznes....

Wpadłam aby się pochwalić - dziś walnęłam trasę Warszawa-Sarbinowo-Warszawa  :0ulan:
1100 kilometrów  O0 w 12 godzin  :oklaski:
Dzięki za autostrady  ztx


Szacun. Po pół godzinie za kółkiem wszystko mnie boli, nudzi mi się, gapić dookoła się nie można...A już jazda nocą to prawdziwa droga przez mękę. O deszczowej nocy nie wspomnę :-(

bo życie jakie jest?
piękne  ztx


Czyli niezależnie od decyzji JM na polibudzie czytaj i szukaj dobrych rzeczy!

Wiecie, że są wakacje?
wiecie…
Upalne i smutne te wakacje.
(...)
Dwa dni temu wróciłam z Mazur. Uwielbiam tam być. Moje wakacje z dzieciństwa mają kolor i zapach jezior.
(...) Zdaje się, że w marcu upolowałam bilety do Glasgow. Tam mnie jeszcze nie było  :D Więc będę oglądać zamczyska, będę wspinać się na wzgórza, będę szukać potwora z Loch Ness  8)
Bo są wakacje… eh… Choć smutkiem zszarzałe…


Nie wiem co się wówczas przydarzyło...Choć...żaden czas nie jest dobry na smutek...

Mazury pierwszy raz świadomie odwiedziłam podczas podrózy poślubnej: teściowa postanowiła przedstawić rodzinie synową ;-)  Pamiętam życie krów i bocianów w pełnej symbiozie. Ciemną zieleń traw. Małe jeziorka, których nie było na mapie. I ten język przesiedleńców ze wschodu. Cudny!  Już go niestety nie słychać :-(

Znalazłaś potwora?

Odnotowuję - dziś przeżyłam swój pierwszy w życiu (tak, tak  :P) rezonans magnetyczny  ;D
90 minut w tubie  ::((
Gdzie ja w tym czasie nie byłam  >:D I tu  >:(, i tu  >:D, i tu też  ::((, zajrzałam też tam  bxu oraz tam  :0ulan:

W tubie byłaś w stanie myśleć???? No fakt, ja też: wciąż jedna myśl w głowie: Kiedy to się zakończy!?!


A miałyście myśli, ze tak właśnie jest w trumnie?…  >:D



To nawet tam spokoju nie zaznam??? Poproszę o kremację i urnę z dobrym wyciszeniem ;-)

Dziś się cieszę znowu  ;D Fajny stan, gdy napięcie puści  ztx Tak dużo miejsca na wszystko w głowie się robi. Na nowe rzeczy, zajęcia, plany :) Cudownieeeee  ztx
(...)
Na razie wytropiłam Sztokholm za grosze, ale tam mi się chyba nie podobało. Jest jeszcze Barcelona na wtorek, ale urlopu nagle nie mogę w tygodniu wziąć. Berlin?… Drogo, a poza tym pociągiem lepiej  8)
Jeszcze jest Nepal  ??? ::) :-\ >:D Na tydzień…  ::) Też diablo drogo, ale tak egzotycznie…
No i tak sobie patrzę i patrzę  ;D (...)


Ojjj... to chyba moje tego tygodniowe emocje... Faaaajnie. Ale o podróżach to póki co mogę sobie pomarzyć. Właśnie trwa wymiana bojlera w kotłowni. Więc atrakcyjny  weekend zostanie zainstalowany na ścianie...


Jak ja kocham tak kombinować w oczekiwaniu - gdzie, kiedy, jak…  :0ulan:


Ojjjj.... tęskno mi za planowaniem... za cykadami, za kalmarami, za figą prosto z drzewa... pal licho egzotykę... Ja chcę do Cro!!!!

Mam  ztx
Wyspy Owcze  ztx
Na za dwa tygodnie  ztx
(...)
co ja tam, kurna, bendem robić…  ::)


Ciekawam wspomnień...mam nadzieję, że będą na następnych stronicach!



(http://cuda-swiata.pl/wp-content/uploads/2013/01/alhambra.jpg)


BYłam tam tylko raz w życiu, a w drodze powrotnej zrobiłam młodego  ;D Czyli 20 lat minęło… jak jeden dzień…


Czegoś nie qmam: było co nieco o pralni. Ale na pokładzie samolotu (bo stamtąd to się raczej do PL nie jedzie) to raczej pralni nie ma. Albo wątki najpewniej pomieszałam, co? Pralnia to mi do szaleństwo Tojki pasuje...najpewniej, to mam mózg nieco wyprawny i wyżęty...

Agawo
Z Ciebie trzeba brać przykład.
Wymyślone/postanowione/zrealizowane  ztx
Suuuuper!

Podpisuję się obiema łapami pod słowami Sasky7!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 26, 2015, 07:53:11 pm
to co w pralni, to i w samochodzie, i w pociągu, i w namiocie… i w zagajniku  8) C:-) 20 lat temu każde miejsce było dobre. Dziś nawet to klasyczne bywa zbyt dalekie  :P

A  faktem jest, że jakiś wyskok 'na szybko' pominęłam. Muszę zdjęcia odkopać :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 28, 2015, 03:45:38 pm
Jesteśmy umówieni, że jeśli dotrą do Wa-wy to się do nas odezwą.
No to będę czekać :) Szczególnie na malutką Olivię :)


I co??? Pojawili się w ciągu minionego roku?
A synom trza we właściwym czasie podetknąć pod nos fotkę Olivii i zrobić oczy a'la kot ze Shreka...

humoru nie mam to i nie piszę  :P
rozchorowałam się  :(
i się leczę…. leżeniem i nudą  >:(


Jak mnie rozłoży to wypróbuję tę metodę ;-)  Chętnie nawet dziś, ale muszę do piątku wypchnąć wniosek do fundacji i … jakoś mi z kipą nie po drodze...

Właśnie wróciłam z pięknego zajścia - Jezioro Łabędzie w wykonaniu baletu rosyjskiego; mniamusne :) A zaraz później bankiet  >:D na którym publicznie wznisłam toast (tradycyjnie  C:-)) za zdrowie  :0ulan: Bo właśnie dwie godziny temu zaczęłam siódmy rok bez raka  :0ulan:
6 lat minęło jak jedne dzień  :)
14 listopada, 6 lat temu, zamknęłam raka w słoiku  >:D I tam siedzi  C:-)


:-) I kolejnych urodzin, i kolejnych, i kolejnych....

Zastanawiam się, którą datę mam obrać za drugie urodziny... Dzień diagnozy, pierwszy drink, operacja...Jak operowali, to po skorupiaku nawet śladu nie było...

Ciesze się bardzo ,ze już po!  :oklaski:Nie wiem wprawdzie co ci uciachali , ( nie doczytałam ,albo nie zwierzyłaś się ) ale mam nadzieję,ze nic szczególnego i widocznego! Duzo zdrówka! :-* :-*
ręce jej w każdym razie zostały, bo z pisaniem sobie radzi  ;) to najważniejsze  >:D
oczy też :)
nogi też ;) właśnie mnie do łazienki i spowrotem doprowadzono ;)
brawo, mózgu też nie wycięli xhc

To się nazywa wsparcie! :-)



leżę i marudzę  ;D
a nawet jakąś awanturkę drobną zrobiłam  :P

I myślę, że rzeczywiście lepiej po takim zajściu zostać ze 2 dni dłużej w szpitalu, bo widok kuchni obsługiwanej przez facetów, nie działa na mnie zdrowotnie  ::)
(...)(


Domyślam się, że wycięto to, na co i otaczający lekarze i u mnie mają ochotę: „Pani Aneto, trendy są teraz takie, że się wycina!”. A jak będą trendy, że się nie wycina to co: przyszyją mi w powrotem?


hehe, nie 'bezworeczkowych', bo to nie woreczek był, a pęcherzyk  :P
Iiiiii... no to strzeliłam, jak qlą w płot ;-)


Tak :) (...) Zdecydowanie chyba gust mi się zmienił wraz z moim wiekiem  xhc
Szczególnie dodając jeszcze jedną moją fascynację, czyli Seana Connery, którego kiedyś przypadkowo spotkałam w dalekim świecie nad jakimś basenem  ztx
Opowiadałam Wam?
Jak go zobaczyłam? i pomyślałam, że podejdę i powiem po angielsku mniej więcej tak - Dzień dobry, przepraszam, ze przeszkadzam, ale muszę panu koneicznie powiedzieć, jak pana uwielbiam, szczególnie za rolę w filmie Imię Róży, ale też widziałam…. (no długa ta przemowa była  >:D). Ale ponieważ mój angielski nie jest płynny i czasami słów mi brakuje, więc cyzelowałam swoją przemowę i jeszcze dla kurażu zamówiłam sobie drinka. I siedziałam, zerkałam  na stolik obok, kontrolowałam czy pan Sean jeszcze jest i cyzelowałam dalej. I zamawiałam kolejne drinki, bo od nich mi się jakoś lepiej po angielsku myślało  ;D Po jakichś 3 godzinach i po dobrych kilku kolejnych drinkach, zauważyłam, że pan Sean zbiera się do wyjścia; czasu na dopracowanie przemówienia nie było, więc zerwałam się od swojego stolika łapiąc równowagę  C:-) i powiedziałam - Sir Sean you're ok, verry super  ok ;D
 xhc
I mi podziękował  ztx I swoją dłoń podał  ztx I uścisnął dłoń_moją  ztx I się uśmiechnął  ztx

 


Agawo, you are the best! A mój monitor cały w jabłku, które podczas czytania znajdowało się w gębie czytającej. Czym ja to doczyszczę?

Ja mam traume z dzieciństwa - jak zastałam mojego ojca z uniesionym  młotkiem w jednej ręce  a karpiem w drugiej!!!!!  :o Na nic zdały się tłumaczenia ,ze rybka tak sobie tutaj tańczy na desce!!
 U tesciow krążyła opowieść o indyku który 15 min latał po kuchni bez głowy!!!

Po diagnozie zapragnęłam zdrowego jedzenia – w tym królika i indyka ze wsi. No i chrzestna przywiozła. Z tym, że króli był wielki i żywy. I ponoć śliczny. I chętnych na oprawce brakowało. Więc zapowiedziałam, że Pafnucego zobaczę albo jako mięsko albo żywego, gdy zapadnie decyzja o hodowli... Teść z rańca wziął tasak w dłoń...   Indyka na szczęście został już przywieziony bez piór, w stanie zwiotczenia i wypatroszony...

(...)
No dobra - po powyższej ironii już słychać, że nie lubię świąt  :P
(



A ja uwielbiam. Uwielbiam. Uwielbiam.
Już kombinuję co robić w tym roku na ozdoby: rok temu były reniferki z korkach od wina. Co roku góra pierników, suszenie pomarańczy....


(...)
Wczoraj podjęłam decyzję o uśpieniu Conni. 5 stycznia skończyła 15 lat. Od 2 lat była na sterydach i lekach uśmierzających ból z powodu chorych stawów, od kilku miesięcy nie widziała i nie słyszała, od kilku tygodni miała zaburzenia równowagi i się przewracała, od kilku dni nie mogła już wychodzić na dwór za swoimi potrzebami… Ale nie cierpiała z bólu… ale czule była wdzięczna za głaskanie, za smakołyki podtykane pod nos, prawie się uśmiechała, gdy wiedziała, że jej ukochany pan przyjechał…
(...)
A teraz siedzę sama (choć z mężem….) i płaczę… I się zastanawiam, czy jednak mogłam podjąć inną decyzję?…
(...)
Piszę o Conni, o tym, że dziś odeszła do psiego raju, że jej w tym pomogłam, bo nie chcę być dziś wieczorem tak bardzo sama… Nawet nie mam z kim na spacer iść… 



Boruta była z nami 16 lat. Wilk na nogach jamnika. Wyła w nocy, gdy odchodził mój tato (mieszkający o km dalej). My wyliśmy gdy przyszło nam ją pożegnać... Cierpiała podobnie jak Conni, choć znacznie krócej... Jest w naszym ogródku. Jakoś nie mogliśmy dopuścić myśli, że nie wiadomo co się z nią stanie (no bo w końcu jeśli w ludzkim krematorium personelowi nie zależało czyje prochy sypią do urn...)...

Zostaję adopcyjną mamą :) Dziś podpisałam, zastanawiając się - czy na pewno wiem, co robię - umowę adopcyjną. Dziewczynka przyjedzie do nas w piątek :)
Ma 4 latka, jest z hodowli, ale już nie może mieć więcej dzieci, więc oddają ją w tzw dobre (czyli nasze  C:-)) ręce :)
Przedstawiam Wam - oto Romina di Gattinata  ztx


 O rety! Jaka piękność!!!! Jest wciąż z Wami? I co za imię!  Nie to co nasze futra o pospolitych imionach Fisia i Miecia...

s. 92 zakończona
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 28, 2015, 07:25:05 pm
Anciu, podziwiam Twoją systematyczność i zacięcie :) Tak po kolei czytasz, a przy okazji i ja sobie przypominam - te dobre i te trudne chwile. Jestem Ci za to wdzięczna :)
A Romina ciągle jest z nami. Jest królową domu i jak królowa się zachowuje. Uwielbiamy ją wszyscy. A ona uwielbia jedynie swojego pana, czyli mojego młodszego syna; chodzi za nim jak pies i płacze, gdy go zbyt dlugo nie ma w domu. Potrafi wtedy przyjść do mnie i nakrzyczeć. Kiedyś nagram jej awanturki ;) Gorzej niż rozpieszczonego dziecka  ;D
Acha, jeszcze Olivia i jej rodzice - jesteśmy w kontakcie mailowym. Przez Polskę przejechali jak wiatr, czyli szybko, zbyt szybko, nie spotkaliśmy się. Ostatnio napisali do mnie z okolic Hunan w Chinach. Zostali tam dłużej, uczą angielskiego w szkole i piszą, że są szczęśliwi :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 28, 2015, 07:38:48 pm
Miło mi Agawo!
Królowa Romina.... czy panuje również nad Alvinem? ;-)

My uwielbiamy koty. Czasami się śmiejemy, że całą naszą czułość przelaliśmy właśnie na nie. Zresztą małż mówi o nich moje ko-córki (i to nie błąd ort.).
Właśnie jedna śpi i pochrapuje w moim pobliżu. Zresztą, ruda jako pierwsza wyczuła, że jest coś nie tak z cycem. Wciąż kładła się na mojej piersi i, co zrozumiałe, wciąż ją stamtąd wyganiałam (jednak 3 kg włochatego worka to pewne obciążenie dla miseczki A).
Marzy mi się jeszcze "brunet wieczorową porą" czyli czarny kot z zielonymi oczyma...ale to jak jakaś singielka zostanie. Póki co wyznaję zasadę, że z kotami jak z butami - najwygodniej mieć dwa.

Udanego wieczoru wszystkim Czytaczkom życzę. Końca świata łysy czerwony nie przyniósł, więc dobra nasza!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Wrzesień 28, 2015, 08:40:42 pm
A i jeszcze jedna kocia mama!  super ! ja od ponad 20 lat mam w domu koty ( niestety nie te same ) , aktualne  moje dwie   kocice mają ponad 7 lat ! Wczoraj zauważyliśmy ,że Wita nie ma kła!!! tego jeszcze z kotami nie przerabiałam!  co do cyca, to koty uwielbiają klatkę piersiową - zdrowych ludzi także! Tam jest cieplutko i można "mamie" spojrzeć  prosto w oczy, no i czasami pougniatać markując masaż!:) ( to  dla nich wielka przyjemność  , pozostałość z wczesnego dzieciństwa, gdy masowało się mamin sutek ssąc mleczko).  Poprzednie kocice tez były dachowcami ( pierwszy był persem)- jedna biało -czarna , druga -tygrysek. Zaklinałam się ,że następne muszą być całkiem inne - np. biała i ruda.
 No i  los  zdecydował- jest biało-czarna i tygrysek! :D
Pojawiła się nowa miłość - wnuczek i  alergolog kazała mi odizolować go od kotów! ojojojo jakie nieszczęście! mam cichą nadzieję,ze maluch   nie będzie jednak  na nie uczulony!  ::)
Końca świata nie było- uff, prasowanie nie poszło na marne! ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 28, 2015, 09:48:22 pm
Końca świata nie było- uff, prasowanie nie poszło na marne! ;D

 xhc więc i ja dziś za prasowanie się wzięłam, ufff…  8)

Romina rządzi Alvinem też. Zagląda do jego miski, pije jego wodę, układa się na jego posłaniu - on w tym czasie zawsze 'śpi'  ;D czyli udaje, że nie widzi takich zniewag  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Wrzesień 28, 2015, 11:40:01 pm
Anciu pięknie piszesz i uważnie czytasz  :oklaski:
Dopiero dziś dotarłam tutaj, cieszę się, że zadomawiasz się wśród nas  ztx

Zdjęcia z Peru chętnie pokażę, gdy się spotkamy, lub gdy w końcu nauczę się umieszczać je w jakiejś internetowej galerii, a relacja jest w wątku podróże duże i małe. Nie mam lekkiego pióra, więc niekoniecznie jest to ciekawe do czytania  :-\

Mam podobnie, jak Ty, cieszę się z każdych kolejnych urodzin. W tej kwestii choroba nic u mnie nie zmieniła, bym powiedziała (jeśli użyć jednego słowa) że mnie ustatkowała  :)

Anciu, życzę by była to pierwsza i ostatnia żółta kartka od Pana Boga  :)
Buziaki na dobranoc  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 29, 2015, 12:02:10 am
Anciu, jedną z nas się stajesz… Chcę dopisać, to, co pomięłam, a o co zapytałaś w tekście cytowanym: co smutnego się wydarzyło w wakacje zeszłoroczne. Nie tylko dla mnie, ale i dla nas wszystkich_tutaj. W tamte wakacje zmarła jedna z nas. Nasza Dani… Ta od rudego kota. Na początku mojego wątku jest dużo jej wpisów….
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Wrzesień 29, 2015, 12:45:29 am
Nasza Dani… Ta od rudego kota. .
była z rocznika 2008 - bardzo obfitego  rocznika
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 29, 2015, 09:57:18 am
[']

Jaka to dziwna zależność. Z jednej strony Amazonki o wiele bardziej cieszą się życiem, z drugiej, choć otarły się o coś co dla wielu jest niemal równoznaczne ze śmiercią, i wydawać by się mogło, że ją oswoiły (lub siebie z myślą o niej) to jednak bardziej przeżywają każde odejście...

W Kielcowie w kwietniu tego roku w zasadzie co tydzień odchodziła jakaś koleżanka. Obok jednej z nich siedziałam na wigilii i zachwycałam jej głosem (niski, ciepły). Zamarzyło mi się wówczas, by rok później też szukac miejsca obok Małgosi. Nie miałam pojęcia, że już wtedy wiedziała, że atak choroby jest zbyt silny, że lekarze rozłożyli ręce... tak cudnie cieszyła się tamtym spotkaniem...

Koty...uwielbiałam od zawsze. Puszek trafił do mnie, gdy miałam 6 lat. Tato musiał na drzewach na osiedlu rozwiesić kilka ogłoszeń o treści "Anetka ma kotka!"... Niestety ktoś po jakimś czasie przerobił go na ocieplacz na korzonki...
Następnego maluśkiego przyniosłam do domu i ... mieszkał cichuteńko w szafie przez 2 dni... Ale tam robił wszystko, więc można sobie tylko wyobrazić minę mojej mamy, gdy otworzyła drzwi szafy...

Małż nie znosił kotów, bo "go jeden udrapał". No jak się nie umie z futrem obchodzić to tak bywa. Na Fiśkę 4 lata temu też kręcił okrutnie nosem. Ale ta sprytna bestia szybko go sobie kupiła swą przymilnością i mruczeniem...

Tak, alergicy mają przerąbane. Mój siostrzeniec spędził wigilię trzymając Fiśkę na kolanach - nos czerwony, łzy lecą ale i tak zapytał: Mamo, a może byśmy sobie kota sprawili? ;-)

Dana, dotrę do podróży, na pewno. Super, że mnie poinstruowałaś, bo powolutku penetruję forum, i widzę w nim coraz więcej zakamarków.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Wrzesień 29, 2015, 12:58:18 pm
koty uwielbiają klatkę piersiową - zdrowych ludzi także! Tam jest cieplutko i można "mamie" spojrzeć  prosto w oczy

moja tygrysa tak u mnie śpi
ale jak otworze oczy to zawsze widze dwie czarne kropki..........i ogon
  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 29, 2015, 03:43:54 pm
koty uwielbiają klatkę piersiową - zdrowych ludzi także! Tam jest cieplutko i można "mamie" spojrzeć  prosto w oczy

moja tygrysa tak u mnie śpi
ale jak otworze oczy to zawsze widze dwie czarne kropki..........i ogon
  xhc

 xhc

Ruda woli w moim cielcu inną część... mięciutka, rozpłaszcza się nieco w pozycji horyzontalnej, no i jest coraz większa...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 30, 2015, 03:28:01 pm
Nie pochwalam sposobu odrabiania pracy domowej, ale na taki widok mięknie mi <3
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Wrzesień 30, 2015, 03:32:27 pm
Ancia kocham koty i gdybym nie była w ciągłych rozjazdach to bym na pewno sobie jednego sprawiła.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 30, 2015, 03:36:41 pm
Ancia kocham koty i gdybym nie była w ciągłych rozjazdach to bym na pewno sobie jednego sprawiła.

Natalia, gdy się już zatrzymasz, tak na dłużej, to z całego serca polecam. Najlepiej przygarnąć rodzeństwo. Takie malutkie. Razem śpią, przytulają się, bawią (a wówczas w domu jest de facto mniej zniszczeń niż w wykonaniu jednego nudzącego się kota)...

Czasami śmieję się, że to właśnie koty ustawiają mi znak STOP! Położy się takie futro na mnie i mruczy...... i weź tu kobieto bez serca wstań i zepsuj taką sielankę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Wrzesień 30, 2015, 03:42:09 pm
Miałam kota ślicznego dachowca srebrnego w ciemniejsze paski (przepiękny) musiałam wyjeżdżając oddać w dobre ręce .Serce mi pękało ,drugi raz tego nie zrobię, tym bardziej ,że cała rodzina rozsypana jest po świecie i nie za bardzo szykuje mi sie bycie na stałe w jednym miejscu.Miłość do kotów jednak pozostała
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 30, 2015, 03:45:44 pm
Poznajcie miętówkę: Miecię w mięcie :-D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Wrzesień 30, 2015, 04:00:07 pm
śliczności  :)
ja też kocia_mama jezdem
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 30, 2015, 04:05:07 pm
śliczności  :)
ja też kocia_mama jezdem


Superrrr... b_angel! Kiedyś trzeba by dla dobra fundacji wykorzystać tę miłość... i dla sławy futer oczywiste ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Wrzesień 30, 2015, 04:46:48 pm
Kocich mam Ci u nas dostatek :)
Moja dyszkę w tym roku skończyła (kotka, nie mama). Stateczna starsza pani się z niej powoli robi, no chyba że akurat ma fazę na głupienie ;)
A synek do Ciebie nieźle podobny, Anciu :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 30, 2015, 05:05:42 pm
Dyszkę mówisz? 

To życzę kolejnych, jak w jednej z ulubionych książek http://www.empik.com/kleo-i-ja-jak-szalona-kotka-ocalila-rodzine-brown-helen,p1049662400,ksiazka-p



Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Wrzesień 30, 2015, 05:38:15 pm
No Ancia  :D synek skóra_zdjęta z mamy !!
Ja dla odmiany psiara jestem, ale kto wie, na starośc jak nie bedzie mi się chciało wychodzić na spacery...  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Wrzesień 30, 2015, 05:45:40 pm
Dyszkę mówisz? 
To życzę kolejnych, jak w jednej z ulubionych książek http://www.empik.com/kleo-i-ja-jak-szalona-kotka-ocalila-rodzine-brown-helen,p1049662400,ksiazka-p

No popatrz, nie znałam, a brzmi całkiem nieźle :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Wrzesień 30, 2015, 06:01:45 pm
Dla tych co jeszcze się wahają, czy lubić koty.
https://www.facebook.com/cojatofie/photos/pb.513784091987776.-2207520000.1443628745./989882351044612/?type (https://www.facebook.com/cojatofie/photos/pb.513784091987776.-2207520000.1443628745./989882351044612/?type)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Wrzesień 30, 2015, 06:08:36 pm
Kiciiiiii!!! Jak ja uwielbiam mruczucie!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 30, 2015, 06:34:23 pm
Dla tych co jeszcze się wahają, czy lubić koty.
https://www.facebook.com/cojatofie/photos/pb.513784091987776.-2207520000.1443628745./989882351044612/?type (https://www.facebook.com/cojatofie/photos/pb.513784091987776.-2207520000.1443628745./989882351044612/?type)

Lulu, czyżbyś (podobnie jak my) należała do fanów Tofikowej poezji? ;-)


Kiciiiiii!!! Jak ja uwielbiam mruczucie!

Braja, a na Kostaryce i w klasztorze mogą żyć koty? 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 30, 2015, 06:36:55 pm
Parabolo, no tak jakoś wyszło. Choć sobie planowaliśmy, że będzie dokładnie na odwrót (w rodzinie małża facecie są ciemnowłosi, wyżsi i nie łysieją). Ale kocham ten mój egzemplarz! Jedyny w swoim rodzaju!

Reniferku, jest i druga część. Bliska nam z pewnych względów.  I Braji też.  Ale nie zdradzę dlaczego ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 30, 2015, 06:38:36 pm
ależ podobny :) nie miałam żadnych wątpliwości, że Twój_Ci_on  :-* :-* :-*
… koty też niczego sobie  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Wrzesień 30, 2015, 06:38:44 pm
W Tofiku zakochałam się od pierwszego wejrzenia.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Wrzesień 30, 2015, 10:50:26 pm
Łał  :)
Ale Kacpi wydoroślał  8)

A w temacie kotów ... Seba ma stwierdzone - na papiórze od alergologa - uczulenie.
A uwielbia koty  :)
Do dziś musi mu wystarczać zabawkowy zamiennik który z nim i śpi, i wszędzie jeździ i ... w grudniu będzie miał już 9 lat, jak Seba znalazł go na Mikołajki w bucie!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Wrzesień 30, 2015, 10:54:39 pm



Braja, a na Kostaryce i w klasztorze mogą żyć koty? 

Kicia w naszym klasztorze najczęściej śpi z chłopakami. Ale celibat wszyscy zachowują ;)  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Wrzesień 30, 2015, 11:22:30 pm
 xhc xhc xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 05, 2015, 10:45:02 am
Przebrałam się. Mąż kazał  8)
Kręgosłup wytrzymał. Czyli jutro ciąg dalszy  ;D
Gorzej z kręgosłupem moralnym; po ogłoszeniu wyników wziął i strzelił. Rzucam qu_wami.


Wiesz, doszłam do wniosku, że powinnam dać Mu szansę. Póki co denerwuję się widząc zaciśnięte pięści, słuchając jak mówi (jak rozkazy) niezależnie od treści…
Zobaczę , co będzie po 25 października…

Na odstresowanie opowiem Wam moją dzisiejszą przygodę, która przywraca wiarę i w ludzi i w nasze państwo.
(...)
I kolejna mila refleksja - tylu fajnych ludzi poznało się dzięki psu :)
Młody człowiek powiedział, że babcia, gdy dzieje się 'nieszczęście' to piecze szarlotkę, więc w domu u niego czeka gorąca szarlotka - i że nas wszystkich zaprasza :)
Było kosmicznie miło, smacznie i ciepło :) Babcia przemiła i przeszczęśliwa, że pies się odnalazł :)
I takie to zdarzenie miałam dziś po południu :)
To znacznie milsze niż wybory i polityczne dywagacje :)


Takich spotkań nam trzeba. Chyba…zazdraszczam….

bo on na drugie imię ma Chudeusz ;) za marudzenie przy jedzeniu. A na trzecie Edypek ;) za zamiłowanie do sypiania z matką, tfu… z pańcią, to znaczy chciałam powiedzieć ze mną ;) eh, te przejęzyczenia  8)

Cudownie piszesz o zwierzaku. Aż się chce go przytulić, podstawić ciastka na pożarcie. Czy udało Ci się ułożyć Alvina?

Przyszłam publicznie opowiedzieć o kręgowym slupie moim. Bo jest kiepsko.

Dałaś radę wyjechać na 4 tygodnie, wysiedzieć dziesiątki, jak nie setki godzin w aucie….ufff.. kręgosłup dał radę!
A czy nie doszły do tego emocje? Kręgosłup jest podobno doskonałym barometrem naszego stanu psychicznego…
I idę z przyjemnością do Agawowego świata. Tam czytać relację, zachwycać się fotkami, trzymać kciuki, uśmiechać… Fajny ten Twój świat Agawo!


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 05, 2015, 11:12:20 am
Anciu, wędrujesz po moim świecie, a ja z Tobą zaglądam, wspominam :)
Alvinek jest, jak na swoją rasę, niezwykle ułożonym psem. Największe osiągnięcie - zatrzymuje się, gdy mówię: czekaj; przybiega na zawołanie: do mnie; siada i czeka, gdy nasypuję mu jedzenie na słowo: miska. Uwielbia włazić mi do łóżka, gdy tylko nadarzy się okazja; daje buziaki z miłości i przywiązania (szczególnie 'słodkie', po upolowaniu żaby na spacerze  ;D). Generalnie - nauczyliśmy się ze sobą żyć; ja zmieniłam oczekiwania, a on się bardzo stara ;) Jest dobrze. Już od dobrych kilku miesięcy nie powiedziałam ani razu, że mu łepek ukręcę  >:D

Natomiast kręgosłup trzyma się dzielnie. Masz rację - ten nasz zestaw kości często reaguje boleściami na długotrwałą sytuację stresu; w ten sposób daje nam informację, żeby coś zmienić, o coś zadbać. Od tamtej 'przygody' codziennie ćwiczę i raz w tygodniu, czy mi się chce, czy nie - jadę na jogę do instruktorki, która przeszła specjalny kurs pt.: joga kręgosłupa. Jak mnie czasami zapląta, wygnie, i jeszcze pasami przywiąże  ;D to mam wrażenie, że bez niej się nie rozplączę ;) Reasumując: staram się, aby kręgosłup był ze mnie zadowolony.

Czekam, Anciu, aż zaczniesz pisać o swoim świecie :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 05, 2015, 11:25:39 am

Czekam, Anciu, aż zaczniesz pisać o swoim świecie :)


Mówisz i masz :-)

Oto kawałek mojego życia. Drugi kraniec Kielcowa, góruje nad miastem. W moim życiu od blisko dwóch lat. Spotkaliśmy tam Chrystusa, który poruszył głową, najbardziej cierpliwego spowiednika na świecie i dwa wypasione koty dewoty..

A linka dlatego, że być może znajdą się chętne na udział w listopadowych rekolekcjach. http://www.karczowka.com/hildegarda-posty/

Bo o roli Karczówki, Aniołach, kazaniach o bombach i kupie w gnieździe, snach i łzach na pewno jeszcze napiszę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 05, 2015, 11:37:17 am
Będę czekać bardzo :)
W rekolekcjach w Twoim/Waszym klasztorze bierze udział moja przyjaciółka; była już dwukrotnie; opowiada niesamowite rzeczy, czyli przeżycia swoje :) Mi jakoś nie_po_drodze; widocznie muszę dojrzeć :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Październik 06, 2015, 09:51:08 am
Anciu, super, że znalazłaś takie miejsce. Napisz coś więcej, jak znajdziesz czas. Sama bym się chętnie wybrała na takie rekolekcje, ale dla mnie to za długo. Nie mogłabym rodzinki samej zostawić na tyle dni. Przynajmniej na razie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 06, 2015, 11:28:11 am
Reniferku, pewnie jakoś to sobie obliczyli, że krótsze spotkania nie przynoszą efektu.  Wysłałam wstępnego maila - czekam na info. Dla mnie to trochę tak dziwnie będzie spać 8 km od własnego domu.
Agawo, ale mam się bać?

Na warsztatach rozmawiałyśmy o fajnych miejscówkach na kolejne spotkanie. W okolicy kielc jest kolejne tchnące ciszą. Kucharki gotują tak, że od stołu trudno wstać. Ale dojazd niełatwy...

Ale robiąc wycieczkę po Szkielecczyźnie warto wciąć pod uwagę http://www.pustelnia.com.pl/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 06, 2015, 03:49:36 pm
Agawo, ale mam się bać?

oj, zbyt wiele emzafy w moich literkach ;) Bać - nie :) Raczej oczekiwać głębokich doświadczeń :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 06, 2015, 04:59:07 pm

 Najlepiej przygarnąć rodzeństwo. Takie malutkie. Razem śpią, przytulają się, bawią (a wówczas w domu jest de facto mniej zniszczeń niż w wykonaniu jednego nudzącego się kota)...


a kot z psem? to też całkiem udany zestaw,
u mnie w domu nie - bo mężowaty uczulon na sierść - ale moja przyjaciółka ma i psa i kota,
zaczęło się od samego psa, potem były dwa psy, potem pies i kot, potem ten sam kot z innym psem i na koniec ten sam kot z kolejnym psem,
bo moja Efka tylko jednego psa miała od maleńkości, potem brała zawsze stareńkie ze schroniska, na dożywocie...
kot natomiast jest rodowodowy, panicz  ;)

tu całkiem udany zestaw - Kot Franek z psem Baronem - kochali się!
(kocia sesja malutkiego jeszcze Franka gdzieś na forum jest, nie pamiętam tylko - w wątku zwierzęcym czy foto)


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 06, 2015, 05:38:05 pm
A pewnie że to możliwe (i w dodatku jak wdzięczne do fotografowania). Ten na zdjeciu to chyba leśny norweski? albo maincoon...Pięęęękny...

Moja znajoma prowadzi dom tymczasowy dla kotów. Przy czym ma własne 3 koty i 2 psy. I robi coś co dla mnie zakrawa na cud: wszyscy, łącznie z tymczasami (bardzo często po przejściach) żyją w zgodzie.

W sobotę byliśmy u znajomych. Mieszkają w lesie, prawie na końcu świata (choć sąsiadów mają). W ciągu 3 lat przewinęło się przez podwórko kilka psów (Bursztyn wciąż z nimi jest) i 14 kotów (najpierw mama przyszła w ciąży z 3, potem urodziła 5 i teraz znów ma 5)...

Za mną od roku chodzi felinoterapia... Ale muszę dojrzeć...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 06, 2015, 06:09:12 pm
Franek to kot syberyjski,
poszukałam fotek na forum, trzeba iść do mojego fotopstrykowego i poszukać wpisu numer 89

(nie da się linkować poszczególnych postów  >:( )

http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?topic=139.50 (http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?topic=139.50)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 06, 2015, 08:12:54 pm
Franek to kot syberyjski,
poszukałam fotek na forum, trzeba iść do mojego fotopstrykowego i poszukać wpisu numer 89
[/color]

O ja cie.... cudny był! I jak można narzekać na takiego modela? Wszystko jest: i spojrzenie, i wibrys, i języczka kawałek... No i ostrość. Na naszej biszkoptowej ostrość złapać to wyższa szkoła jazdy ;-)

I już widzę, że roślinki i robale pięknie fotografujesz <3 miodzio....

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 06, 2015, 08:27:21 pm
cro-bal się opala  na kwiatku ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 06, 2015, 08:34:42 pm
super robal! spasiony jakiś  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 06, 2015, 08:36:15 pm
 zainteresowały mnie te rekolekcje
pociąga mnie  możliwośc duchowego rozwoju , a dieta św.Hildegardy nie jest mi obca 
nie dam rady się wybrać, ale chętnie poczytam  twoje  wspomnienia z pobytu
może kiedyś  i ja wezmę  w tym udział
 ( a synuś ślicznota podobny bardzo do ciebie )   :)
zdjęcie robala przeurocze 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 07, 2015, 05:07:54 pm
Amorku, a pewnie, że dam znać. Jeśli pojadę, bo póki co to ciiiisza na maila :-(

A junior, tak, mamuśkowy <3

Niestety w Chorwacji nieco większe robale... Choć jest i + takiej sytuacji - łatwiej ostrość złapać ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Październik 07, 2015, 08:36:03 pm
Dziś już 7 pażdziernika, czyli nie pojechałaś na rekolekcje
Karczówka to takie zalesione wzgórze z klasztorem ?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Październik 07, 2015, 09:08:57 pm
Gdyby która słyszała o takich zajęciach terapeutycznych, tylko nie w klasztorach, kościołach...to bardzo proszę o informacje!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Październik 08, 2015, 12:04:28 am
Perła to jakaś trauma klasztorna  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 08, 2015, 10:23:33 am
Kelu, no tak zapomniałam dopisać: poluję na listopad. Teraz jeszcze za świeżo w pracy (bo w końcu dopiero 1 września rozpoczęłam). Zresztą i z listopadem zaczynam się zastanawiać (ale tylko ciut), bo od 2 grudnia zaczynam 3 tygodnie rehabilitacji na oddziale dziennym, a więc 2-3 h mi wypadnie. Ale w sumie to prace mam pn/śr/pt więc jakoś powinnam sobie poradzić.

Perła, wiesz, ja odnoszę wrażenie, że Karczówka (tak, to to wzgórze nad onkologią) to nie jest zwykły klasztor. Odbywają się spotkania z żydami, muzułmanami... Jak będzie mało kościołowo to dam znać :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 08, 2015, 11:33:25 am
Pokazałam wczoraj juniorowi jego pierwsze buty (nie mówiąc co to jest)... Spojrzał i ocenił: Ale obciach! Taki wielki breloczek?  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Październik 08, 2015, 11:37:35 am
Oooo, super, nasze młode też pierwsze miało trampeczki :) A breloczek można se z nich zrobić :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Październik 08, 2015, 11:40:30 am
mam podobny jeden bucik  mojej 20 latki  /drugiego podczas spaceru zsunęła,zaginał/moja trzyma go jako pamiątkę z dzieciństwa  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 08, 2015, 12:55:10 pm
Na szafie stoi kartonowe pudło z napisem: KACPERKOWE SZPARGAŁKI. A w nim....skarby. Oduczam się chomikowania, ale i tak pozostawiam rzeczy, które już się nie powtórzą: pierwsze ubranko, butki, gazeta z dnia narodzin (Mag, widzisz, jaki skarb wykopałaś?), pierwsze "coś", takie różne cosie... Kiedyś, gdy dorośnie to sam zrobi z nimi, co uzna za słuszne. Ale teraz dziwi się przykładając dłoń do odbicia w gipsie w dniu swoich 1 urodzin.

Oby tylko listów do Mikołaja i pudełka z mleczakami za szybko nie odkrył! Bo wciąż chce wierzyć. Niby koledzy w szkole mówią, ale ... przecież mała Kacperkowa blizna po ugryzieniu przez elfa w palec to nie historyjka z palca wyssana, prawda?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Październik 08, 2015, 01:07:37 pm
mleczaki tez mamy  ;D a z listów i czekania na Mikołaja przez pół nocy przy oknie już się śmiejemy  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 08, 2015, 03:41:28 pm
oj, jak te dzieci nam szybko rosną...
też mam takie pierwsze cosie schowane + najmniejsze ubranka, grzechotki, smoczek, masę rysunków, listy do M oczywiście, zęby mleczne, trylion fotek maleństwa,

a maleństwo poszło dziś ze mną na spacer (mamy piękny słoneczny dzień)
szłyśmy do apteki i po drodze obeszłyśmy osiedle szlakiem moich codziennych spacerów z córkowatą malutką, jak już na nóżkach zaiwaniała, bo z wózkiem to się szło dużo dalej...(ale wózek to ona porzuciła na zawsze jak miała 1,5 roku)
i ja mówię jej, że idziemy sobie jak przed laty na spacerki chodziłyśmy, na co ona, że teraz wygląda jakby to ona mnie wyprowadzała, bo wyższa jest  ;)
no nie da się ukryć, o jakiś metr od tamtych czasów   :o - ale fryzurkę ma podobną, bo palemkę na czubku głowy, wkoło ogolonej, sobie hoduje

nie wiem kiedy ona stała się dorosłą kobietą  :-X
tak więc Anciu,  ten Twój młody, tak do Ciebie podobny jako i moja do mnie, niebawem będzie dorosły, ani się obejrzysz
  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Październik 08, 2015, 03:52:50 pm

a wiecie co wasze dziecka   będą trzymały w pudełkach  ???

u mnie na szafie stoi takie jedno ..( a chłopa mego ci ono jest)....z napisem: "skarby dziadka Tadka"
:P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 08, 2015, 03:59:32 pm
 xhc

pomyślałam o czymś innym, ale to też może być ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 08, 2015, 04:12:31 pm
xhc

pomyślałam o czymś innym, ale to też może być ;D

Nie wiem o czym pomyślałaś, ale mnie do głowy wróciło wspomnienie, gdy moja przyjaciółka budowała pomnik na cmentarzu dla swojej mamy, a robotnicy niechcący ukruszyli kawałek niezwykłej bazaltowej urny z prochami to ... Aneta zabrała "Babcię Irenkę" do domu. Stała sobie na półce przez kilka dni...

Fakt, dzieci szybko rosną. Nasz właśnie na wycieczce (Chęciny, Jaskinia Raj). Od rana ani jednego telefonu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 08, 2015, 04:34:14 pm
xhc

pomyślałam o czymś innym, ale to też może być ;D

Nie wiem o czym pomyślałaś, ale mnie do głowy wróciło wspomnienie, gdy moja przyjaciółka budowała pomnik na cmentarzu dla swojej mamy, a robotnicy niechcący ukruszyli kawałek niezwykłej bazaltowej urny z prochami to ... Aneta zabrała "Babcię Irenkę" do domu. Stała sobie na półce przez kilka dni...



dokładnie o tym  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Październik 08, 2015, 08:34:38 pm
hehe...wsponiany dziadek Tadek nie żyje już...a w pudełku to co po nim zostało
np. lupa..jakieś narzędzia...medale z  wojny..bo był kombatant..i takie tam pierdoły

ale ja to swemu chłopu obiecałam, ze jak zejdzie przede mną, to se trochę z urny odsypie i na telewizorze postawie
kielicha se razem wypijem...........mecz mu włącze......formułe1
nie mam zamiaru ciągle na cmentarz dymać i jakieś pomniki celebrować  :P....ew.sprzątać


a jak będzie odwrotnie to mnie proszę w łogródku zakopać....niedaleko grilla  ;D...coby mnie nic umkło
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 09, 2015, 08:19:50 am
Podobno dobrym pomysłem jest rozsypanie prochów koło McDonalda lub galerii handlowej - przynajmniej jest pewnosć, że wnuki/dzieci co tydzień odwiedzą ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 09, 2015, 09:39:38 am
- przynajmniej jest pewnosć, że wnuki/dzieci co tydzień odwiedzą ;-)
xhc
dobre, dobre  :D
Ale przecież wiecie, że w sprawie naszych resztek doczesnych to i tak już nie będzie nas to obchodziło  >:D

Ale temat w Twoim, Anciu, wąteczku się trafił  C:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 09, 2015, 10:10:17 am

Ale przecież wiecie, że w sprawie naszych resztek doczesnych to i tak już nie będzie nas to obchodziło  >:D

Ale temat w Twoim, Anciu, wąteczku się trafił  C:-) [/i][/font][/size][/color]

:-)  Ja tam chyba lubię ciepełko,więc najpierw wygrzeję się przy piecu ;-)

No temat, jak temat przed 1 listopada. Choć Lidl jest szybszy i już są bożonarodzeniowe słodycze...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Październik 09, 2015, 11:15:26 am
w sprawie częstych odwiedzin, to ja się raczej rozsypie po lidlem
do mcdonalda raczej moi rzadko chodzą
xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Październik 09, 2015, 04:37:58 pm
Ja w pewnym momencie zastanawiałam się nad diamentem pamięci z moich prochów.
Niby to droga impreza, ale końcu Panu Mężu po moim zejściu będzie się należało całkiem spore odszkodowanie, to mógłby wysupłać.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 09, 2015, 07:18:24 pm
Ale przecież wiecie, że w sprawie naszych resztek doczesnych to i tak już nie będzie nas to obchodziło  >:D

niby nie będzie obchodziło, ale se zaplanować można, c'nie ;)
na razie plan Amorka podoba mi sie najbardziej ;)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Październik 09, 2015, 07:28:54 pm
Tojka a jaki? ten plan.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Październik 09, 2015, 07:42:29 pm
Lulu on chiba tajny   ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 09, 2015, 07:43:40 pm
he_he, no przeca gadała, że chce być spalona, a prochy rozrzucone (?) w Bystrej
a może to cuś było, ze chce w Bystrej być spalona na grilu w tanc_budzie ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Październik 09, 2015, 07:54:37 pm
a może Amorek by kciał naszego towarzystwa i pozwolił nam się rozsypać w Bystrej  ;D  i dalej by można było być na  "ciągłych
wywczasach"  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 09, 2015, 07:55:34 pm
jaki tajny?? od wiekow gadam , że spalona w Bystrej na grillu ( brawo Tojka) :) przy okazji hucznej zabawy i potem gdzies tam rozrzucona , nieważne :)
 ptaszyno , ja nie mam nic przeciwko , tylko czy ode mnie cos będzie zależało? ;) no i dlaczego zakładasz ,ze ja mam być wcześniej ????? >:( ;D
a ok, żle zrozumiałam, oczywiście zostańcie ze mną na wieki! :D :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 09, 2015, 07:56:58 pm
no_no i o tej hucznej zabawie zapomniałam :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 09, 2015, 07:59:27 pm
no i zapomniałyśmy o naszych planach na starośc ( czyli niedługo  : ;))   zakładamy tam Dom Bardzo Bardzo Niespokojnej Starości! :D
Anciu - bucik słodziaczek:)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Październik 09, 2015, 08:10:48 pm
jaki tajny?? od wiekow gadam , że spalona w Bystrej na grillu rozrzucona , nieważne :)

Amorku ja nie byłam przy tym jak to mówiłaś  :(
a ile z vat-em jest starość  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Październik 09, 2015, 11:43:41 pm
Jaki vat. Oficjalnie i stanowczo, nasza vatówka Maja, zostawiła vat w Częstochowie. Jest takie przekonanie, że on, ten vat, nie trafi za nią.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Październik 10, 2015, 10:34:40 am
super wiadomość, przeca bez niego dużo lżej  bxu
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 12, 2015, 09:01:29 am
No toście mnie rozbawiły. Trzeba się będzie "skremić" i podzielić, bo tu kuszą i tu wabią...

A ja po weekendzie pełnym gości, po poranku ze śniegiem w tle, zaspana, zasypana, bez porannej kawy....echhhh... teraz kubek dopiero wącham i czekam aż przestygnie nieco...
Udanego dnia Wam życzę!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 12, 2015, 09:03:59 am
I z wzajemnością  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 12, 2015, 09:19:53 am
o, ja też nad kubkiem kawowym siedzę, gapię się zadzwiona za okno... a tam zima  ::(( trzeba szukać szalików i rękawiczek  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 12, 2015, 09:22:00 am
Mag nie strasz śniegiem ,proszę .Potrzebuje na sobotę/niedzielę czystych dróg
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 12, 2015, 10:07:08 am
Natalko drogi są zwykle czyste (chyba, że te polne masz na myśli  >:D )
Dla mnie najgorsze są jesienne mgły i gołoledzie.
W centralnej Polsce drogi suche i słonecznie  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 12, 2015, 10:13:03 am
U mnie też słońce ,ale w sobotę ruszam do Austrii więc długa droga przede mną .Też nie lubię gołoledzi tymbardziej ,że mam letnie opony i dopiero na miejscu 20 mam termin zmiany na zimowe.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 13, 2015, 04:42:02 pm
Śnieg znika. Mgła zasłania świat tak, że nie widzę domu sąsiadów oddalonego o 50 m od moich okien...

Byliśmy z juniorem w kinie. 4 osoby w całej sali. Uśmialiśmy się nieco. Nie tak, jak na pierwszej części http://www.filmweb.pl/film/Hotel+Transylwania+2-2015-672544

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 14, 2015, 05:40:48 pm
Niestety udział w rekolekcjach będzie musiał poczekać. A w qchni pojawi się nowa świnka-skarbonka. Bo 6.dniowy pobyt to 1020 zł... Wolę taką kwotę wydać na zimowy wypad na narty z chłopakami.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 14, 2015, 10:44:29 pm
ładnie się cenią ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 15, 2015, 07:22:40 pm
Obserwowałam dziś w szkole ślubowanie pierwszaków. Przerazili mnie rodzice :-( Wymagający, oczekujący od tych 6-7 latków niemal cudów, braku tremy, bycia najlepszym... A w nagrodę stosy słodyczy, ciast, wafelków, ciasteczek, tortów, babeczek...owoce jedynie do ozdoby...echchhhhh...

nie jestem ideałem, sama grzeszę czasami... >:D.
Syn podczas mojej chemii i zmiany przyzwyczajeń żywieniowych rzucił mi tekstem: Po co Ci ta choroba????!!!! Jakieś tricki z Afryki robisz a nie zwykłe jedzenie!  Ale widzę, że i On dojrzał, sam czyta etykiety (i nie może się nadziwić, że woda mineralna o smaku jabłkowym ma 6 składników, a nie 2).

Może trzeba rzeczywiście dostać po pysku, by otworzyć oczy?...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 16, 2015, 12:52:52 pm
Zaczynam bieganie na trasie ZUS - Miejski Urząd Pracy.
Z jednej strony bezrobotna, z drugiej mam orzeczenie o rencie (choć decyzji brak).
Z jednej mam szansę na pracę i dofinansowanie stanowiska pracy (dla pracodawcy to spora pomoc bo 18.000zł), z drugiej konieczność zawieszenia renty, bo na rencie to ja już nie bezrobotna tylko poszukująca pracy (a na taką dofinansowania na doposażenie nie ma)....

Kocham te nasze przepisy. I biurwy, które chyba pracują za karę i zapomniały, kto im płaci pensję....wrrrrr.... >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 16, 2015, 02:35:22 pm
Przeglądając skrzynkę mailową natknęłam się na zdjęcie....dokładnie tydzień po ostatniej chemii...dokładnie miesiąc przed operacją... odważna byłam ;-) Jaskiniowiec na salonach  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 16, 2015, 02:53:00 pm
Anciu, brawo!
super wyglądałaś  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Październik 16, 2015, 03:17:09 pm
:oklaski: supernacko
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 16, 2015, 04:04:05 pm
Super dziewczyna :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 16, 2015, 04:13:26 pm
Chorować nie wstyd, a Twój wygląd jest Twoją wyłączną sprawą (o ile nie narusza wolności innych   C:-) )
Cudnie wyglądasz  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 16, 2015, 04:32:34 pm
Anciu, wiesz… hm… bardzo Cię lubię :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Październik 16, 2015, 08:04:25 pm
Superrrrrranckooooo....... :oklaski:
Takie Laski mi się podobają   :)
Podpowiesz mi gdzie stoisz na zdjęciu na warsztatach? Bo teraz to mnie zaciekawiłaś.
Ja tak raz wystąpiłam na większym, nieczęsto odwiedzającym się forum rodzinnym, i bardzo miło to wspominam  ;) 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Październik 16, 2015, 11:13:24 pm
brawo Ancia  :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Październik 17, 2015, 12:42:16 am
bardzo twarzowa fryzura :),  ale odwagę musiałaś wykazać, bo oglądających się za Tobą na pewno trochę było....
sama ćwiczyłam to jak zrzuciłam znienawidzoną perukę, zafarbowałam meszek, fryzjerka go jakoś wymodelowała i co poniektórzy byli przekonani, że to mój kaprys ;), podobało się
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 17, 2015, 09:42:58 am
Dziękuję Kochane <3

To dziwne, ale teraz czuję, że nie znalazłabym w sobie tyle odwagi. Oglądających i wytykających było co niemiara. Ale miałam to gdzieś: w chustce było za gorąco, a przygody z peruką nigdy nie miałam (znaczy, nie wyszła poza przymierzalnię: nałożyłam, spojrzałam w lustro, poczułam się jak w mopie na głowię i ... to by było na tyle :-) ).

Mirusia, jest takie warsztatowe zdjęcie 3kobietki+3książki. Jedna z nich to Monia, druga to Sasky7, a ta trzecia ze łzami w dłoniach to sem ja...

A teraz idę szukać lulu'owego przepisu na chleb. Dostałam zakwas (Lulu, dzięki stokrotne), ślicznie pracował dokarmiony przez noc, więc teraz czas na ciąg dalszy :-) 

W Kielcowie całą noc lało, teraz też... Grzyby rosną. I to jedyny plus tej aury...

Udanego weekendu!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 17, 2015, 03:26:15 pm
zdjęcie przecudne, synuś bombowy, a ty wyglądasz czarująco i naturalnie!:) odszukam swoje stare zdjęcie z łysą pałą , zobaczysz ,ze niestety nie wszystkim dane ładnie wyglądać " na łyso "- ale na pewno oryginalnie!  :)
szukam wpisu co to po tych 4 dniach ci powiedziano  - koło  12 października miało to być i nie widzę ! pamiętam! :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Październik 17, 2015, 10:32:23 pm
(...) Mirusia, jest takie warsztatowe zdjęcie 3kobietki+3książki. Jedna z nich to Monia, druga to Sasky7, a ta trzecia ze łzami w dłoniach to sem ja...(..)

Dzięki  ;),
tak stawiałam  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 18, 2015, 09:53:33 am
szukam wpisu co to po tych 4 dniach ci powiedziano  - koło  12 października miało to być i nie widzę ! pamiętam! :-*

A ja zapomniałam?!?!?!  :-[

Rekolekcje...przełożone, bo kasę muszę ustukać...
Badania - węzły dopiero w tym tygodniu (katar i przeziębienie pomieszały w planach)...
ZUS/MUP - sprawa świeża i w toku...
Moher....nie, nie moher....beret jednak mocno zryty.....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 19, 2015, 06:07:39 pm
Uwielbiam pilates! A Wy?

Trzeba było mi przejść przez tego skorupiaka, aby w końcu dotrzeć na zajęcia, posmakować i w końcu być systematyczną w tym zakresie...

A wielu za mądrą i rozgarniętą mnie uważa (-ło)...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 19, 2015, 06:25:30 pm

A wielu za mądrą i rozgarniętą mnie uważa (-ło)...

 ;D
ja odnalazłam się na jodze :) i na marszobiegach z moim chudeuszem po lesie :)

A może usiądziesz i napiszesz o sobie do 'naszych historii'? Możesz też napisać chodząc  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 19, 2015, 06:40:36 pm

 ;D
A może usiądziesz i napiszesz o sobie do 'naszych historii'? Możesz też napisać chodząc  8)


Być może. Być może w grudniu. Wtedy pewnie "wszystko wróci"...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 19, 2015, 07:18:26 pm
ano wróci. Ale już w innej perspektywie :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 20, 2015, 09:40:53 am
Zobaczyłam dziś całą wielką probówkę własnej krwi... pobranie bezbolesne i za pierwszym strzałem. Na szczęście w zdrowej ręce dobre żyłki.  No to teraz czekamy na wynik...koty nieświadome ;-) A może to jednak nie wina futer...

Jechałam dziś do przychodni a na końcu drogi wielka, brzoskwiniowa kula wschodzącego słońca... Zamiast patrzeć na drogę gapiłam się "jak sroka w gnat" urzeczona chwilą....

Udanego dnia Wam życzę :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 20, 2015, 09:43:56 am
I z wzajemnością  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 20, 2015, 10:02:36 am
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Październik 20, 2015, 10:42:04 am
ja codziennie podziwiam jadąc do pracy przepiękne kolorowe drzewa, codziennie inne. Marzy mi się wypad w Bieszczady, albo jakiekolwiek inne górki. Trzeba pomysleć... równiez dobrego dnia  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Październik 20, 2015, 11:52:48 am
oj wczoraj było cudnie ,słoneczko ,w miarę ciepło ,ja na wybiegu /czyli poza domem/,oj Kielce mi się kojarzą z jesienią bo tam byłam przez 1 miesiąc podczas  radioterapii w hotelu przyszpitalnym,park obok centrum onkologii/cudni lekarze i dostałam świetne leczenie / i spacery na Karczówkę,piękny stary klasztor i las cudny ,wtedy to był nie lada wyczyn / po chemii jednocześnie  z radioterapią :(/ i muzyka Piaska płynąca z  radio- budzika / tylko łapałam Radio Kielce /,Kielce też ze Słowikiem mi się kojarzą i rodzinką męża/,no i tam mieszkają  moje wnuki /tam się syn ożenił ale tego dobrze nie kojarzę/Miłego dnia u mnie pochmurnego!!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Październik 20, 2015, 11:54:51 am
No to włażę pomiędzy koty i ... czekamy.


P.s. zajrzyj do skrzyneczki mailowej, napisałam pobarcelońsko
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 20, 2015, 02:12:07 pm
Sasky...lecę!!!! Zdjęcia są?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 20, 2015, 04:30:04 pm
Była fota miesiąc przed operacją Cyc... to i można się pokazać miesiąc po ;-)

Rewelacyjna wyprawa w Bieszczady. Przeszłam 28 km....pełna obaw, że jak na szczycie Tarnicy lekarza orzecznika spotkam to mi stopień niepełnosprawności w życiorysie wytipeksują ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 20, 2015, 04:54:27 pm
łyse jest piękne - zawsze mi się podobały łyse kobiety  8)

jeśli orzecznik widział Cię z ubraną łysiną, to by Cię nie poznał  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 20, 2015, 06:16:39 pm
Super rodzinka Ancia ,szczęśliwa a włosy by tylko zakryły Twój śliczny owal buzi.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 20, 2015, 06:17:39 pm
Urocza z Was rodzinka  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Październik 20, 2015, 06:22:38 pm
no, łyse jest piękne  :0ulan: ja ostatni wlew wzięłam pod koniec maja i szybko zdjęłam mopa bo mi w baniak było gorąco jak psi
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 20, 2015, 06:24:07 pm
Też nie wyobrażam sobie w tegoroczne lato nosić perukę,istna kara boska
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 20, 2015, 08:07:39 pm
oj, straszne to było, żarówa i sztuczne włosy na głowie , w sierpniu przybyłam do Berlina i jak niektóre może pamiętają, napisałam na forum, że powiesiłam mopa na brandenburskiej bramie !:)
piękna rodzinka, pięknaś Ty! :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 20, 2015, 08:56:52 pm
Ależ miodzio na serducho lejecie...

Wczoraj umówiłam się ze znajomym na odbiór środków chemicznych, które sprzedaje. Wysiada z auta i mówi: jeżuuu Ty laska jesteś. Jak bym Cię nie znał to bym się obejrzał... xhc

Z innej beczki: wróciłam z juniorem z basenu. Tłum ludzi, sakramencko zimna woda w rurze (zjeżdżalni)....za tydzień wracamy na nasz sprawdzony (choć na ten mamy karnet z tatusiowej pracy....)... Pływałam i myślałam o 40 basenach Dany.... No, w ciągu miesiąca też je zrobię :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 20, 2015, 09:13:16 pm
jeżuuu Ty laska jesteś. Jak bym Cię nie znał to bym się obejrzał... xhc

 xhc dobre  ;D
Basenu zazdroszczę; kurcze… a mi ciągle za zimno ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 21, 2015, 09:14:42 am
Agawo,

na warsztatach były pewne deklaracje.... a póki co to waga idzie w górę ... :-( A możne  mięśnie tak szybko mi rosną? ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 21, 2015, 09:17:22 am
polecam wejście na wagę mierzącą nie tylko kg, ale wodę i tłuszcz ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 21, 2015, 12:49:33 pm
Agawa ma 100% racji .Biorąc chemię i kortizon przed nasz organizm kumuluje dużo wody.Później szybko stracisz te kg
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 21, 2015, 12:54:25 pm
Agawa ma 100% racji .Biorąc chemię i kortizon przed nasz organizm kumuluje dużo wody.Później szybko stracisz te kg

Nie, nie Natalio, to raczej nie zbieranie wody... ja zdążyłam już utyć. Chemię przestałam brać w czerwcu 2014.
Liczyłam, że oponka (są tacy, którzy gratulują mi stanu błogosławionego po "takiej chorobie") to zbierająca się limfa (ostatnia rehabilitantka ostro brzuch masowała), ale to chyba płonne nadzieje...;-)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Październik 22, 2015, 11:10:18 am
(są tacy, którzy gratulują mi stanu błogosławionego po "takiej chorobie")

E no weź, widziałam Cię i do stanu błogosławionego to jeszcze Ci daleko!
A ciąża spożywcza to znane zjawisko, też w takiej bywam ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Październik 22, 2015, 11:13:40 am
Ancia
jakoś nie zauważyłam u Cię tej ciąży  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 22, 2015, 01:38:11 pm
Renifer, rozłożyłaś mnie na łopatki: ciąża spożywcza  xhc

A szeroka koszulka na warsztatach robiła swoje ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 22, 2015, 03:07:51 pm
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 22, 2015, 03:32:00 pm
Za to rok po operacji wyglądałam jak pączek w maśle ;-)
Zanikła nieco talia, urosła nieco doopa...ale poczucie szczęścia też poszybowało w górę!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 22, 2015, 03:45:27 pm
i pięknie!
amfiteatr w Puli tam za wami?

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 22, 2015, 03:46:56 pm
amfiteatr w Puli tam za wami?

Tak, dokładnie Mag... Ładne miejsce. Tylko ładne, bo <3 skradło mi Rovinj!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 22, 2015, 03:54:22 pm
byłam w Puli wracając z Peljesaca, ale tylko dwa dni - a że stare mury i ruiny zawsze mi się podobały, to i tam nie narzekałam  ;)
w Rovinj nie byłam - z Puli zrobiliśmy drogę do domu w 12 godzin

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 22, 2015, 03:59:56 pm
To jak Wy wracaliście z Peljesca? Promem?

A wiesz, nas nieco zniechęcano do Istrii. Że niby nie taka ładna jak Dalmacja, że plaże już nie takie cudne, że większa cywilizacja... Zupełnie tego nie odczuliśmy. Mieszkaliśmy na końcu płw., w miejscowości Premantura. Udało nam się trochę pozwiedzać, poleniuchować, popływać, zjeść obłędne owoce morza....Rewelacyjny wypoczynek...
Wracając 2 h spędziliśmy w korku na granicy HR/SLO :-( Ale i tak było warto!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 22, 2015, 04:42:51 pm
To jak Wy wracaliście z Peljesca? Promem?

drogą  :P zrobiliśmy jeden skok do Puli i po 2 dniach odpoczynku drugi skok do domku,
(pamiętam okropną burzę z piorunami nad Rijeką, która wydała mi się z okien samochodu wielka i brzydka, i tunel Ućka)
w sumie byłam w Chorwacji tylko raz - ale z góry na dół do Dubrownika i potem zaś w górę - przez 3 tygodnie, no i wygląda na to, że powinnam tam wrócić  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 22, 2015, 05:30:19 pm

w sumie byłam w Chorwacji tylko raz - ale z góry na dół do Dubrownika i potem zaś w górę - przez 3 tygodnie, no i wygląda na to, że powinnam tam wrócić  :)


Noooo.. na to wygląda. W sumie byliśmy 5 razy. I wciąż nam mało. Zresztą, Sasky też tym cro-wirusem zarażona ;-) (i to dłużej niż ja)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 22, 2015, 06:08:49 pm
Chorwacja jest piękna .Szkoda ,że tam tak gorąco ,nie znoszę ostatnio upałów
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 22, 2015, 06:27:16 pm
Chorwacja jest piękna .Szkoda ,że tam tak gorąco ,nie znoszę ostatnio upałów

Natalio, nie ma reguły: lipiec 2014 był zimny i deszczowy... do tego stopnia
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 22, 2015, 06:30:08 pm
W Chorwacji byłam chyba z 15 razy i zawsze było gorąco ,wszystko na tym świecie się pozmieniało.
Mam wspaniałe wspomnienia i chyba na tym pozostanie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 22, 2015, 06:31:40 pm
Ja też mam. Nawet z 3.dniowej ulewy w Makarskiej, gdy teściowa schowała się w banku z 2.letnim Kapim. A ten załadował pampersa i wszyscy wokół mieli niewąskie miny  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Październik 22, 2015, 08:49:09 pm
Ja byłam dwa razy i zawsze pogoda była upalna. To były piękne bezproblemowe lata. Mam nadzieję, że jeszcze tam pojadę z kilka razy. E tam nawet kilkanaście razy  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 23, 2015, 08:39:34 am
Hmm..... zorganizujemy wyjazd studyjny do chorwackich Amazonek w Dubrowniku... albo w jakimś innym cudnym miejscu, których tam nie brakuje ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Październik 23, 2015, 09:30:16 am
ja też jestem zawirusowana Chorwacją, też kilkanaście razy, począwszy od Jugosławii :) będąc dzieckiem (poczatek lata 60/70-te i potem z moimi małymi dziećmi maluchem z namiotem i całym majdanem, później najczęściej sami z meżem.
Teraz moje dzieci mają ponad 30 wiosen i też jeżdżą w miarę możliwości. To miłość już na zawsze :). Widziałam Mostar, Sarajewo przed wojną, Bokę Kotorską  przed trzęsieniem ziemi. Ech....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 25, 2015, 08:29:29 am
Mawiają, że szewc bez butów chodzi. I pewnie sporo w tym prawdy...
W piątek gościnnie z aparatem w ręku obfotografowywałam imprezkę firmową małża (placówka szkolno-wychowawcza). Aby nie odstawać od reszty to i fryz miałam, i sukienkę, i obcaski.... I tylko fotek brak, co bym się taka wystrojona mogła pokazać. Jedyne zdjęcie obnażyło.... niedomyte lustro  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 25, 2015, 08:39:09 am
hehe, ja w piątek obfotografowałam wielką galę z okazji 15 lecia mojego sosnowieckiego klubu amazonek - dostojni goście (pani ministerka Libera Małecka i miejscowi notable) przemówienia, gratulacje, nagrody - na jedną się nawet załapałam, ale zdjęcia żadnego nie mam,
nawet takiego w lustrze  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 25, 2015, 08:39:54 am
Ha! Czyli mamy potwierdzenie!  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Październik 25, 2015, 08:59:03 pm
Ancia jak czarodziejka z drugiej strony lustra  >:D.
Moje lustro w podobnym stanie  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 28, 2015, 11:35:18 am
Junior ma dziś szkolną dyskotekę. Po raz pierwszy zażyczył sobie stylową koszulkę i czapkę (coby ułożona do góry grzywka była widoczna). No to pojechaliśmy we dwoje na zakupy...Jak to fajnie, gdy nie tylko ja wchodzę i grymaszę w przymierzalni...Oby mu tylko to w krew nie weszło  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 28, 2015, 12:35:07 pm
ooooAncia!

cieszę się, że znalazłaś przy klawiaturze odpowiednią pozycję na niepuchnącą łapkę  ;)

i specjalnie dla Cię, bo mi się z nickiem Twym od początku kojarzyło i ciągle ją słyszę, jak Cię czytam:


https://www.youtube.com/watch?v=r-v2QLmAmOs&list=RDr-v2QLmAmOs
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 28, 2015, 12:36:27 pm
nooooo... Tak metko, stąd nick :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 28, 2015, 12:48:01 pm
stąd nick :-)

 :-*

W sprawie mlodego - pewnikiem jakaś spec_koleżanka na horyzoncie  >:D
[/color]
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 28, 2015, 01:37:31 pm
stąd nick :-)

 :-*

W sprawie mlodego - pewnikiem jakaś spec_koleżanka na horyzoncie  >:D
[/color]

Jest ;-) Natalia. Doszła do szkoły, do równorzędnej klasy w tym roku. Gra świetnie w piłkę nożną, gwiżdże na trawie, szybko biega... Póki co syn tłumaczy, że to lubienie...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 28, 2015, 01:38:49 pm
u_la_la... poważnie się robi...  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 28, 2015, 01:47:57 pm
Tak właśnie sobie myślałam, że przyjaciel Kapiego już 1,5 roku temu miał dziewczynę (pierwszą, później były kolejne), całował się z nią, trzymał za rękę...A ten nasz Nieśmiałek póki co zakochuje się....i zamyka oczy na filmowych całuśnych scenach  ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 28, 2015, 01:53:32 pm
Mój wnuk (6-cio latek) zaproponował mamie, by koleżanka z klasy została u niego na noc  >:D
Koledzy co jakiś czas śpią u nich, czemu nie koleżanka  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 28, 2015, 01:55:25 pm
No Dana bój sié  ,dość wcześnie zaczyna ztx ztx xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 28, 2015, 01:57:38 pm
nie, no, spoko, 6 lat, to jeszcze nie rozróżniają pci. to znaczy rozróżniają, ale nie w tym sensie. jak jest best_friend, to nie ma znaczenia czy to on czy ona, to czemu w nocowaniu ma być?  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 28, 2015, 05:29:42 pm
Metka rozróżniają na swój sposób. Nie obserwujesz tego; na urodzinach u dziewczynek, same dziewczynki (bo chłopaki są głupie  >:D )a u chłopców głównie chłopaki.
Ale w tym wypadku, pewnie to było bez rozróżniania płeci, a jakby co, to mam szansę być prababcią, no nie od razu naturalnie  :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 28, 2015, 06:43:01 pm
no to w takim razie meciątka są inne. na razie nie ma u nas rozróżnienia "bo chłopaki są be" - i w klasie, i w przedszkolu wszystkie dzieci bawią się razem, chłopcy też nie odsuwają dziewczyn na bok, na urodziny też się zapraszają bez względu na płeć
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 28, 2015, 07:01:07 pm
moja Młoda też w szczenięcych latach (teraz zresztą też)  była z tych innych
od zawsze wolała bawić się i przebywać z chłopakami
na jej pierwszej imprezie urodzinowej (czasy przedszkola) były 3 dziewczynki (razem z nią) i chyba z 6-8 chłopaków
do tej pory utrzymuje bliski koleżeński kontakt z dwoma z tych przedszkolnych chłopców
(jeden z nich H. to wielka przedszkolna miłość ;) na każdych występach razem tańczyli, razem wierszyk mówili; pani z przedszkola jak i my mamuśki naszej parki dobrze wiedziałyśmy,że oni muszą być razem, bo inaczej to wieeeelka rozpacz by była)
o moim raku Młoda powiedziała tylko jednej osobie w klasie (miała wtedy 10 lat), tą osobą był właśnie H.
i tylko żal mi kopertę ściska, że nie są parą teraz ;)

Ancia, i jak opowieści podyskotekowe  ;)


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Październik 28, 2015, 07:19:36 pm

i tylko żal mi kopertę ściska, że nie są parą teraz ;)


a skąd wiesz że nie będą  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Październik 28, 2015, 08:13:05 pm
Dzieci może nie zawsze potrafią to wyrazić, ale płec jak najbardzioej rozróżniają.Pierwszy raz zakochałam sie w wieku 7 lat.  >:D Była to ognista milość do rudowłosego Darka, z którym razem chodziłam do świetlicy. Nie byłam jedyna, której serce biło dla rudzielca. Któregoś razu z inną dziewczynką zaczęłyśmy gonić biedaka (hmmm, nie pamietam dokładnie, ale chyba chodziło o to, żeby go pocałować  >:D ). Świetlica była duża, a na środku stała wielka wanna zbierająca wodę cieknacą z dziurawego dachu. Ukochany przeskoczył, ale my wywaliłyśmy ta balię. Resztę popołudnia spędziłysmy z wielkimi szmatami w ręku, bacznie nadzorowane przez jedną z pań  C:-)
 
Ale to jeszce nic! Dawno temu była duża światynia Kryszny w Krakowie, a obok należąca do świątyni fabryczka słodyczy. Skutkiem tego codziennie było tam ludno, a w firmie pracowały równiez młode mamy, które często przyprowadzały ze soba dzieci. Jedna mama miała 2,5 roczna córeczkę, inna 3 letniego chłopca, a żona prezydenta światyni miała synka w wieku lat 6. Obaj malcy kochali się w uroczej dwulatce. To powodowało konflikty. Wiadomo, młodszy przegrywał walki siłowe, ale nie poddawał się i gdy tylko w pobliżu nie było starszego kolegi nadrabiał urokiem osobistym. Najlepsza była scenka rodzajowa, która kiedyś rozegrała się w czasie jakiegoś święta. Kilkadziesiąt osób w światyni, 3-letni S. tańczy wśród dorosłych, zwrócony jak Pan Bóg przykazał w stronę ołtarza. I nagle pojawia się ONA. Tłum wokół znika, znikają trzymający ją za ręce rodzice. Twarzyczkę S. rozświetla promienny uśmiech, niczym zahipnotyzowany, rusza ku ukochanej i ... zaczyna tańczyć wokół niej, z takim wyrazem twarzy, że żaden z amantów hollywoodzkich by sie nie powstydził  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Październik 28, 2015, 09:08:48 pm
Ano z dziećmi to bywa różnie. Mój starszy jak miał 5 lat to był wielce zakochany w koleżance o rok starszej. Pojechał do niej na rowerku, po dtodze kupił Prince Polo bo z pustą ręką nie wypada i zamknęli się w pokoju.  xhc.
Wielka miłość trwał ze 3 miesiące. Potem były wakacje i jakoś im przeszło.

Ancia co do grzywki to mój też tak ma. Czapki, kaptura absolutnie nie, bo mu grzywa padnie. Ma stać na sztorc choćby nie wiem co. Lakier musi być super mocny i fryzura robiona z godzinę przed lustrem. Gorzej niż dziewczyna  xhc.
Ach te nastolatki  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 28, 2015, 09:21:23 pm
u swojego rozpoznałam stan wyższego_zakochania się, gdy zaczął kąpać się 3 razy dziennie  ;D
Opowiem, ze i ja się po raz pierwszy zakochałam w przedszkolu - właśnie były wspólne wierszyki i przynoszenie cukierków w kieszonce fartuszka ;) A później nawet imienia nie pamiętałam. Aż do czasu ogólniaka, gdy to w okolicach 3 klasy do nas dołączył. Długo nie mogłam skojarzyć - skąd to mogę go znać, aż on przyniósł do szkoły nasze wspólne zdjęcie z przedszkola; zresztą ja w domu miałam takie samo  >:D No i miłość, tak na bardziej poważnie trwała sobie jakiś czas. I się skończyła, gdy na wycieczce szkolnej w góry tak się upił, że… eh… No i go rzuciłam  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Październik 28, 2015, 09:42:26 pm
Agawo, cudna historia!  :oklaski: A ja gdy miałam 12 lat zostałam przeniesiona do innej klasy i... posadzono mnie z dawnym ukochanym w jednej ławce! Niestety, miłość nie mogła zakwitnąć na nowo, gdyz jego miedziane włosy zbladły i zaczęły się kręcić. No i już czar prysnął  >:D  A szkoda, bo jego mama mowiła mojej mamie, że nagle zaczął czyścić paznokcie i myć się ochoczo  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 28, 2015, 10:11:33 pm
tia…, to mycie u chłopców - bardzo podejrzana sprawa  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 28, 2015, 10:12:46 pm
w przedszkolu w mojej grupie był G - siedziałam z nim przy stoliku
no ale przy stoliku siedziała też Gośka
obie kochałyśmy się w G.
"oj ty ty, oj ty ty, za koszyczek zapłać mi" - ona z nim wtedy tańczyła, mam to udokumentowane na zdjęciu; pani ustawiła mnie do tańca z moim bratem, wrrrr, ale byłam zła; chciałam Gośkę talerzem (instrumentem) walnąć, taka byłam zazdrośnica
G. się wyprowadził, do szkoły poszedł gdzie indziej
minęły lata ... noooo chyba co najmniej ze 20

kumpelka (bardzo mi bliska) zrobiła imprezę (prywatka to się wtedy nazywało), miał być jej nowo poznany chłopak
nooo i pewnie już odgadłyście, że to był G.; nadal przystojny, nadal wesoły, zabawny, nadal miał to coś w oczach ....
połowę prywatki przegadaliśmy / druga połowę spędził ze swoją dziewczyną

oglądając zdjęcia, gdy tylko natknę sie na te z przedszkola, szukam G. mojej pierwszej miłości :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 29, 2015, 09:05:30 am
Uwielbiam Was i Wasze historie...

Kapi wrócił zadowolony. Największą furorę zrobiły Oskary (zrobili Oskary???): jedne z popisem akrobatyki drugi break-dance. Natalia była. A i owszem, ale od juniora usłyszałam stanowcze: "Mamo, to kumpela. Ja się niej nie kocham!".

MOja pierwsza miłość też rodem z przedszkola: Kiśtuś Pasztuś. W szkole (mimo, że przeszliśmy wspólnie podstawówkę) gust mi się stanowczo zmienił. Przeżyłam miłość od pierwszego wejrzenia - trzymało mnie 3 lata. W zeszłym roku od tej odzyskanej przyjaciółki dostałam życzenia i pozdrowienia od M. I jego zdjęcie. Nie poznałam gościa: łysawy, w okularach, grubszawy, niski... Teraz by raczej nie zaiskrzyło ;-)


To kto następny napisze? plisss....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 29, 2015, 05:50:34 pm
Byłyśmy dziś z siostrą na grobiku dziecka naszej mamy. Wiem, że to brzmi okrutnie, ale tyle lat jeździłyśmy razem z mamą, rozmawiałyśmy, a teraz 4,5 roku od odejścia mamy miałyśmy zagwozdkę czy tam jest pochowany nasz brat czy siostra (bo na innym cmentarzu jest pochowane drugie dzieciątko z naszego rodzeństwa). Natknęłyśmy się na znajomą (zresztą też amazonkę) i ona z uśmiechem i ulgą skwitowała: Aaaa... to jeździcie do waszego chłopczyka. To dobrze, dobrze...

Czyli pod białym krzyżem jest Krzyś. Pierwsze dziecko mojej mamy; Od października do lutego leżała podczas ciąży, ale i tak nie udało jej się donosić i musiała jako 26.tka urodzić siłami natury martwe dziecko...
A obok dziadków jest Dorotka - starsza ode mnie o 2 latka...

Tak jakoś...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 29, 2015, 06:05:37 pm
smutne to, ale ile daje pola wyobraźni...
mój mąż też ma taką siostrę młodszą Małgosię, która miała tylko jeden dzień,
oprócz tego ma jeszcze młodszą_podstarzałą  ;) już siostrę, która wiele razy zastanawiała się, czy gdyby Małgosia żyła, to ona by się urodziła...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Październik 29, 2015, 07:20:58 pm
Anciu, też mam taką siostrę, Twoją imienniczkę. Urodziła się w 6 miesiącu, żyła tylko kilka godzin :( Teraz pewnie byłoby zupełnie inaczej i można by ją uratować... Byłaby ode mnie o 3 lata starsza.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Październik 29, 2015, 08:07:29 pm
Ile takich istnień jest/było i będzie nadal  :(
Życie, ech......
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 29, 2015, 08:24:58 pm
na cmentarzu zawsze najbardziej przerażały mnie malutkie nagrobki...  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 29, 2015, 08:26:36 pm
Ten dzień jest ogólnie bardzo smutny.Wogóle nie lubię listopada
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 09:07:02 am
na cmentarzu zawsze najbardziej przerażały mnie malutkie nagrobki...  :(
A mnie ludzka … no właśnie… nie wiem co… brak odwagi, niemoc… te grobiki najczęściej na obrzeżach cmentarza. Najczęściej (przynajmniej na naszym komunalnym) pozostają krzyże i nawet pomniki nie są stawiane. Jak byśmy chcieli ukryć fakt odchodzenia tych najmłodszych…

Ten dzień jest ogólnie bardzo smutny.Wogóle nie lubię listopada

Lubię. Zawsze lubiłam. W środę na grupówce z psychologiem rozmawiałyśmy o umieraniu, cmentarzach, etc… Wypsnęło mi się, że dla mnie cmentarz żyje – tyle wspomnień o zmarłych, tyle historii… To pewnie zasługa najmłodszego brata mojej mamy…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 30, 2015, 09:26:02 am
jak byłam mała, to, może nie centralnie na samym środku, ale gdzieś_tam, była alejka, przy której było skupisko tych małych grobów. maleńkie pomniki, często obok krzyża były jeszcze jakieś aniołki... teraz to się zmieniło, wiadomo, miejsca się nie rozciągają, więc i te maleństwa rozsiane są po całym cmentarzu...

a propos - jutro mnie czeka pogrzeb sąsiadki. takiej, co to była "od zawsze" i od zawsze na nas (dzieciaki) się wydzierała. a to, że w piłkę gramy pod jej oknem, a to że w rekiny... nie tak dawno z moją Babcią dumne_prawie_do_pęknięcia "obgadywały" swoje pierwsze prawnuczki - obie o tych samych imionach. Jej wnuczka była (jest) moją koleżanką, z którą to w latach szczenięcych byłyśmy "siostrami"... ech... zmienia się ten świat... zaczyna brakować tych, którzy kiedyś byli jakąś ostoją... wykrusza się towarzystwo...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 09:45:56 am
Metko, wykrusza...ale zobacz jak fajnie, że są prababcie... Moim nie było to dane... W sumie to moi siostrzeńcy nie mają od 4 lat ani jednej babci, ani jednego dziadka...
Moje rodzinne osiedle bardziej już" po drugiej stronie". A że wojskowe było i na cmentarzu wygospodarowali wojskową kwaterę, więc... znów większość po sąsiedzku...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 30, 2015, 09:47:37 am
Meciu, to że wykrusza, to normalna kolej rzeczy (życie to śmiertelna choroba....)  :-*
Też mam swój mały grobek. Dzieci miałyby braciszka, dużo młodszego, miałby teraz 23 lata  :'(
Ale Bóg (los) chciał inaczej....
Co tu lubić, nie lubić to święto... Wszystkich Świętych, to święto tych, którzy już są świętymi (niekoniecznie tylko tych, o których świętości zdecydował kościół) i którzy mogliby być dla nas wzorem do naśladowania. Poustawiali drogowskazy, przy których warto się zatrzymać...
A pamięć o zmarłych i ich wspominanie, do których to święto skłania, jest ważne i cieszy mnie, że zwyczaj ten w Polsce wciąż jest żywy.
A tak w ogóle, lubię odwiedzać cmentarze, nie tylko w te dwa dni w roku i lubię się zadumać przy grobach, nawet nieznanych mi osób
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 30, 2015, 10:00:46 am
nie no, ja to przecież wiem, nie trzeba mi tłumaczyć. ot, takie moje refleksje.

a cmentarzy nie lubię od kiedy mam tam dwie bardzo_bliskie osoby. kiedyś lubiłam pochodzić (szczególnie z Babcią), powspominać, pogdybać i choćby groby pooglądać. drzewa wszędzie, więc spacer miły  ;) od "pewnego czasu" nie mogę, rozrywa mnie z bólu, i jak się da, to nawet na 1 listopada nie chodzę. w tym roku planuję iść, czuję, że dam radę. tylko boję się, że jak już oswoję jeden ból, to dojdzie mi następny... i znów przez kilka lat będę cmentarze omijała szerokim łukiem

sorry, Anciu, że u Cię. jakoś tak wyszło... mogę wykasować, tylko słówko szepnij!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 10:25:53 am
Szepczę: zostaw...

Jako córeczka tatusia baaaardzo trudno mi było..... Aż do 4 miesiąca, gdy stałam nad grobem i pytałam rozmawiałam z nim: Nawet nie wiem gdzie jesteś. I czy jest Ci dobrze....
Maj, bezchmurne niebo...
Odwracam się do wyjścia i na niebie wybucha tęcza (ani nie padało, ani nie miało zamiaru...) ... od tej pory mam w sercu spokój...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Październik 30, 2015, 10:43:47 am
 :)
też mam takie przeżycia... na pograniczu z magią... niesamowite rzeczy dzieją się czasem nad grobami...
a może to my chcemy je takimi widzieć...? tylko, że w dziwny sposób, dają ukojenie i siłę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 10:59:26 am
:)
też mam takie przeżycia... na pograniczu z magią... niesamowite rzeczy dzieją się czasem nad grobami...
a może to my chcemy je takimi widzieć...? tylko, że w dziwny sposób, dają ukojenie i siłę...

...świętych obcowanie....
Przyznaję, że klepałam, nie wiedząc co to znaczy  :-[
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 30, 2015, 11:56:03 am
Moje doświadczenie też ma coś wspólnego z hipotezą o tym, że zmarli do nas przychodzą. Mamusia odchodziła całą noc i jak jej wracała przytomność, krzycząc wołała Michał (tatuś) mamo ratuj... A ja siedziałam cały czas obok, przytulałam, głowę opartą miała o mnie. Nie wołała też brata, który podczas choroby nią się zajmował znacznie więcej niż ja. I ten krzyk był niesamowity, brakło tchu na oddychanie, a skąd siły na taki krzyk; byłam pewna, że już ich widzi i raz jest jeszcze tu, a raz już tam  :-\ Krzyczała tak donośnie, że pacjentki kazały pielęgniarce ją wywieźć z sali. Dostała mamusia izolatkę...
Jak to inaczej wytłumaczyć. Mój tatuś nie żył już 10 lat, a babcia 21 lat...
Dziwne, tylu rzeczy z ostatnich czasów nie pamiętam, a tę noc i popołudnie, tak jakby to było wczoraj... a minęło 18 lat
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 03:01:28 pm
Dana, bo takie dni nie są codziennością, odchodzący bliscy nie są zwykłymi dla nas ludźmi...
Podobne do Twojego pożegnanie przeżyła kuzynka mojego męża, gdy odchodziła jej babcia. Też wołała i śmiała się do swojego brata i męża, których od lat nie było wśród żywych.

Nie byłam ani przy mamie, ani przy tacie. Ale myślę, że nie podołałabym temu...
Za to mama raz pojawiła się przy mnie, ale to ...inną razą opowiem...


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 30, 2015, 03:24:35 pm
Anciu, jak musimy po podołamy (nawet nie zdajemy sobie sprawy ile wytrzymamy - doświadczyłam tego  :( )
nie ma co wypierać faktów, bo się z nimi nigdy nie pogodzimy i wewnętrzny bunt nas zniszczy
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 03:30:30 pm
Dana, a co ja wypieram? ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 30, 2015, 04:43:23 pm
myślę, że Dana nie miała na myśli, że Ty Anciu cokolwiek wypierasz,


a ja dziś już zrobiłam rundkę po cmentarzach i powiem Wam, że zwróciłam szczególną uwagę - po pierwsze dlatego, że odwiedzałam takie miejsce, a poza tym zapewne przez wspominanie tutaj - na miejsca z grobami malutkich dzieci, nawet mam kilka zdjęć, różnie to wygląda - w jednym miejscu wielkie_pustawe pole, w drugim ciasnota...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 30, 2015, 04:59:13 pm
Mag już odpowiedziała Tobie Anciu, pisałam tak ogólnie, a właściwe dokładniej o sobie, nie wróciłabym do normalnego życia, gdybym nie pogodziła się ze śmiercią synka, użyłam słowa wyprzeć, może niezbyt trafnie.
Już spadam i nie smęcę, za oknem wciąż przyjemna jesień, miłego wieczoru  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 30, 2015, 05:19:30 pm
Dzień dziś wyjątkowo piękny (niestety przesiedziałam w robocie…), na jutro i niedzielę też zapowiada się pięknie :)
Od jakiegoś czasu lubię cmentarze. Napawają mnie zadumą, ze spokojnym smutkiem sobie chodzę pomiędzy grobami i wspominam tych, którzy odeszli. Uwielbiam zmrok na cmentarzu, gdy palące się znicze dają taki piękny poblask na drzewa; niemalże jak duchy; prawie mogę je zobaczyć.
Kiedyś było inaczej: cmentarze wywoływały we mnie tyle żalu i nieukojonej tęsknoty za bliskimi, których już nie ma, że ból stawał się nie do zniesienia. Czy to znaczy, że pogodziłam się z ich śmiercią? Nie. Raczej dopiero teraz potrafię zawrzeć w sobie tęsknotę i nie cierpieć z braku, a pozostać przy spokojnej radości, że w ogóle takie kochane osoby były w moim życiu…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 05:27:42 pm
Dana, smęcenie dozwolone :-)

Agawo, jak to trafnie określiłaś...

Raczej dopiero teraz potrafię zawrzeć w sobie tęsknotę i nie cierpieć z braku, a pozostać przy spokojnej radości, że w ogóle takie kochane osoby były w moim życiu…


A ja spędziłam pracowicie godzinę w ogrodzie...czas umilały ganiające się kociambry i słońce w trakcie złotej godziny...hmmm... to lubię!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 30, 2015, 05:28:20 pm
czytam
no i muszę, bo inaczej się uduszę
proszę zgasić światło, zamknąć oczy, a wcześniej kliknąć na link .......

https://www.youtube.com/watch?v=fpAr4Xd8sbo
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 30, 2015, 05:31:13 pm
Łaaadne....i mądre. Dziękuję Tojko!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Październik 30, 2015, 06:32:26 pm
 O:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Październik 30, 2015, 06:48:54 pm
Czytam i czytam. Ja również nie lubię chodzić na cmentarz. Od śmierci mojego taty po prostu nie mogę, do końca nie pogodziłam się z tym, że Go już nie ma... :-[.
Na dodatek idąc na Jego grób widzę obok (nie śmiejcie się) swój nagrobek. Tak mi po prostu wali do głowy  ::((.
A to wszystko przez te głupoty co wyczytuje się w dr google. Oj głupja ja pinda jezdem  :))
Przepraszam Ancia, że w Twoim wątku ale tak jakoś naszło...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 30, 2015, 06:57:07 pm
Nie jesteś głupia, Ewka, ale bardzo się boisz, prawda?… Też się boję ...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 30, 2015, 07:32:42 pm
Ewko, jesteś w takim momencie leczenia, że Twój strach nikogo nie zdziwi,
ja też na początku bałam się, że moje życie się szybko skończy, zazdrościłam staruszkom, których widywałam na ulicy (uwierz, coś tak rzuciło mi się na oczy, że wyławiałam z tłumu same osoby po osiemdziesiątce ;) ) bo oni to tak fajnie mają...
ale to mija

to znaczy wydaje mi się, że ten pierwszy żywy strach mija, zmienia się w zwierzątko bardziej oswojone (u jednych bardziej, u innych mniej)
natomiast słabość do starszych, pomarszczonych, skurczonych ludzi pozostał mi do dziś, bardzo lubię na nich patrzeć - może dlatego, że miałam taką starą malutką, pomarszczoną i ukochaną babcię Balbinkę, która choć nie miała żadnego wykształcenia, była bardzo mądrą kobietą

i chodzić po cmentarzach uwielbiam, głównie po tych starych, uważam że są równie ciekawe jak zabytki - opowiadają wiele historii i to nie tylko tych sławnych, ale zupełnie nieznanych ludzi,
zawieźcie mnie na Powązki - nie wyjdę przez tydzień  ;)

lubię cmentarze, mimo że rodziców straciłam bardzo wcześnie,
za to mam inną nielubność - nie lubię pogrzebów, są w naszej religii strasznie dołujące i wg mnie mają bardzo mało z pożegnania

sorry Anciu, ale taki czas listopadowy i padło na Twój wątek  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Październik 30, 2015, 09:05:27 pm
Ja w trakcie leczenia i długo po  wogóle nie mogłam iść na cmentarz,czułam w sobie ból ,strach i niechęć do tego miejsca.Mój mąż umierał bardzo świadomie i powiedział ,że on będzie nade mną czuwać.Powiedziałam ,że tylko mam się nie bać .Nie nie nie będziesz,ale ja będę się o ciebie troszczył.W pierwszym momencie jak zachorowałam ,to pomyślałam ,że był niezadowolony z mijego wyjazdu z Austrii i zmusił mnie przez chorobę do powrotu.Byłam na niego zła.teraz jednak wiem,że dzięki niemu miałam możliwość leczenia się w dobrych warunkach i nawet mu podziękowałam.Zresztą idąc na cmentarz zawsze z nim rozmawiam i coraz bardziej mi go brakuje.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Październik 30, 2015, 11:12:34 pm
Tak dziewczyny.
Natalko moja mama to cały czas mówi do taty, czy jest w domu czy na cmentarzu, ja zresztą też.
Ja też podziwiam starszych ludzi. Oczywiście zazdroszczę im tylu latek.

Mag moja babcia ma 84 lata i jest całkiem samodzielna, kielicha sterzeli, rowerem zapindala. Raz nawet Ją policja zatrzymała i skontrolowała  xhc.
Czasem nawet miałam żal, że ja w tym wieku muszę być tak doświadczona. Wodocznie tak miało być.  ^-^
Powiedziano mi, że właśnie ja byłam taką podporą dla mojem mamy w tym trudnym dla Niej okresie życia. Była bardzo zżyta z moim Tatą więc ja musiałam być przy Niej. Taki był i jest widocznie mój los.

Ogólnie to zgadzam się z Tobą Mag, cmentarze mają swoją  historię.  Tylko serce boli jak widać gróbki dzieci, młodych ludzi. Te  pogrzeby to porażka, 3/4 ludzi przychodzi z ciekawości. Szczególnie dużo ciekawych jest na wsi, gdzie ludzie są tacy a nie inni. Ale no takie jest życie i nic poradzić na to nie można.  xhc.
Koniec z tymi smutkami, bo Ancia Nas ukatrupi  ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 30, 2015, 11:27:05 pm
bo Ancia Nas ukatrupi  ::((
i będzie horror ;) albo thiller ;)
zależy jak podejdzie do tego ukatrupienia :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 30, 2015, 11:28:06 pm
będzie Halloween  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 31, 2015, 07:46:10 pm
Będą... ukłony szacunku i podziękowania...
Wątki nie są wyłącznie do laurek i całusów. One są naszym życiem...
Więc piszcie piszcie piszcie...

Jak zwykle zatrzymałam się dziś przy 2 pomnikach: wysoki anioł o twarzy Melanii... Uczennica mojej siostry. MIała 15 lat gdy odebrała sobie życie. Ile siły trzeba mieć, by na pomniku umieścić napis: Bóg tak chciał...
Zaraz obok 15.letni Igor. Jeździł w zawodach samochodowych. ZGinął śmiercią tragiczną.... Nie. Nie w trakcie zawodów. Poznał kogoś w Lublinie i ze znajomym jechał do Lublina samochodem na wagary...
I jeszcze pomnik przyprawiający mnie o ciary. Beata, Bianka i Julia. Pewnie matka i córki. Zginęły tego samego dnia... DO zeszłego roku myślałam, że to może wypadek...Ale wówczas przeczytałam pożegnanie od brata i rodziców "o zbrodniczej ręce"...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 31, 2015, 07:54:12 pm
dziś raczej jednak w halloweenowym nastoju jestem; na cmentarze jadę jutro, więc jutro się zadumam…
A dziś za to pokażę napis z mojego ulubionego nagrobka z warszawskich Powązek; zaglądam do niego corocznie :) Lubię takie klimaty; szczególnie dziś ;)

http://lol24.com/fotki/napisy-reklamy/oryginalny-napis-na-nagrobku-7018 (http://lol24.com/fotki/napisy-reklamy/oryginalny-napis-na-nagrobku-7018)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Październik 31, 2015, 08:08:14 pm
bardzo oryginalne epitafium a piszący pozytywnie zakręcony  :) 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Październik 31, 2015, 08:10:50 pm
Oryginalne  O0
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Październik 31, 2015, 08:24:27 pm
ja tylko o napisach:
mój ulubiony napis na nagrobku to od lat wielu oczywiście "organista" przy nazwisku męża i "żona organisty" przy nazwisku żony  xhc

natomiast od niedawna, bo niedawno znalezione: "Wiktor jakiśtam z małżonką"  (nie pamiętam czy aby Wiktor, a nie mogę fotki znaleźć)

a Ty agawo koniecznie zrób swoją fotkę tego napisu
  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 31, 2015, 08:26:08 pm
"usilnie proszę o błogosławieństwo uśmiechu i laskę pogody ducha zamiast westchnień i smutku ... "
jakbym dani czytała
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 31, 2015, 08:41:52 pm
subtelność i rodzaj delikatnego a w punkt trafiającego żartu też mi Dani przypomina…
Fotkę zrobię :) tylko nie wiem, czy nazwisko wygumkuję ;) A nazwisko zacne i znane :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Październik 31, 2015, 08:58:43 pm
Skoro znane, to po co ukrywać.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Listopad 01, 2015, 12:21:17 am
Na grobie któregoś aktora (w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć) jest napisane:" Czekam na was".
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 01, 2015, 09:27:42 am
Hihihi... ja też mam świętokrzyskie kwiatki ;-)

Obok kuzyna "cóś takiego"..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 01, 2015, 09:29:06 am
A to mi się nawet podoba:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 01, 2015, 10:25:16 am
A to mi się nawet podoba:

Ładne :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Krynia58 w Listopad 01, 2015, 02:26:16 pm

A dziś za to pokażę napis z mojego ulubionego nagrobka z warszawskich Powązek; zaglądam do niego corocznie :)

Ten nagrobek to także moje "miejsce postoju" podczas odwiedzin Powązek, tak samo jak grób Jacka Kaczmarskiego i Tuwimów.
Od dawna też próbuję odnaleźć tam nagrobek z napisem "Byłem kim jesteś - będziesz kim jestem", przechodziłam obok niego tylko raz i nie umiem ponownie tam trafić.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 02, 2015, 10:58:35 am
Znów zajrzę do rodziców... Nie ma co trzymać do weekendu wypalonych zniczy na płycie pomnika... Ich mix świadczy, że sporo osób zagląda do nich. To miłe... Zresztą, sporo znajomych się dziwiło, że kościół pękał w szwach na pogrzebie mamy...

Czas leczy rany...
Teraz dopiero dochodzą do mnie historie sprzed lat dotyczące dziadków (Jego, ojca mojej mamy nawet nie poznałam, odszedł przed moimi narodzinami), babcię ledwo pamiętam (cieniuteńki warkoczyk i picie esencji herbaty w półlitrowego metalowego kubka).. Może właśnie po niej jestem taki uparty osioł... bywam... Bo halluxy mam po dziadku i mamie ;-)

Spotkałam wczoraj przy grobie drugich dziadków swoją kuzynkę. Jest 2 lata młodsza ode mnie. Wygląda na dobrze zakonserwowaną 60,tkę z ostrym makijażem. Drugi wnuk w drodze.... A pamiętam jak bawiłyśmy się w sklepik sprzedając zerwany krwawnik, nać marchwi, niedojrzałe guguły...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Listopad 02, 2015, 01:56:00 pm
Dzień Zaduszny do południa spędziłam na cmentarzu .... piękne słońce, nisko świecące podkreśla kolor żółto-brązowych liści, których jeszcze dość dużo jest na drzewach. Byłam u Rodziców, Dziadków u dalszej rodziny i znajomych, których już z nami nie ma ..
Zapaliłam znicze podumałam w zamysleniu..
Dość dużo ludzi ale raczej spokój i cisza dominuje....   8) ............ no ba dominowała do momentu aż mój wnuk K. nie zaczął wrzeszczeć bo mama mu nie chciała wyjąć chorągiewki spod pomnika Żołnierzy. Nie pomogły tłumaczenia, że ma dwie w domu wczoraj kupione !!
Wrzeszczał przez pół cmentarza aż do samochodu. Nie obyło się bez komentarza jakiejś babci z wózkiem, która powiedziała do córki: niech pani uspokoi to dziecko bo moje się obudzi  :o Córka nic nie powiedziała, ale prawie zabiła ją 'wzrokiem'  ;D
No jak można uspokoić małego terrorystę, który jest na etapie wymuszania wszystkiego płaczem i złością  ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 02, 2015, 02:20:03 pm
No niestety czasami tak bywa Parabolku.
Ancia a dlaczeko ja o tobie myßlè jak o kobitce max 35- letniej a o kuzynce puszesz jak o kobiecie  ok 60 ??????
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 02, 2015, 03:06:33 pm
Natalko, Ancia nasza ma niewiele więcej  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 02, 2015, 03:06:55 pm
kuzynka pewnie się bardziej posunęła  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Listopad 02, 2015, 04:43:49 pm
kuzynka pewnie się bardziej posunęła  ;)

Mag ma rację, we wnukach  xhc
są kobiety które mając dorosłe dzieci i wnuki chcą wyglądać majestatycznie  :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Listopad 02, 2015, 05:39:59 pm
A to mi się nawet podoba:

Ładne :)

ja Tacie kazałam na tablicy wygrawerowac taki "Odszedłeś  tak naglei bez pożegnania, jak ten co nie chce swym odejściem smucić, jak ten co wierzy w chwili rozstania, że niebawem ... wróci.”
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 02, 2015, 07:47:16 pm
To samo jest u mojej koleżanki...
Bo rzeczywiście tak było: 13 sierpnia upadła w domu. 15 sierpnia odeszła. Pękł tętniak. Zostawiła 2 dzieci. Ona sama nie miała wtedy 38 lat.... Była jedną z osób, które się lubi od pierwszego wejrzenia, tak bezwarunkowo...
Czasami zaglądam do niej i proszę o radę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Listopad 02, 2015, 08:49:39 pm
mój Tata pojechał jak co poniedziałek do pracy, przywitał sie z pracownikami, cieszył sie ,że bedzie krótki tydzień nagle upadł, dostał zawał 7 listopada mina 4 lata ( ja 11 listopada mam urodziny) a ja ciagle to widzę i ciągle czekam ..........
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 03, 2015, 10:00:25 am
Aniu, nie wiem, które rozstania są łatwiejsze. Mój chorował pół roku, przy czym przez 3 m-ce był z nim utrudniony kontakt, był przerzucany ze szpitala do szpitala (na neurochirurgii usłyszałam: A czego pani chce - my tu nie leczymy, my tu operujemy). Byłam przerażona, że we trzy (mama, siostra i ja) nie umiemy się nim dobrze zaopiekować: tak zwyczajnie, fizycznie - podnieść, umyć, nakarmić, a przecież ważył nie więcej niż 55 kg... Dopiero gdy poszedł do szpitala i w ciągu 3 dni doprowadzono do odleżyn tak głębokich, że widać było kość ogonową (a zabraniano nam się nim zajmować, bo niejako miał opiekę), to serce nam naprawdę pękło... A a wypisie szpitalnym znalazło się słowo kacheksja....
Pamiętam, jak po pogrzebie taty mówiła: "Wiesz Aniu, to nie mama ani brat. To moje życie umarło"...
Mama odeszła 3 lata później tak, jak żyła: cicho i skromnie: zawieziona do szpitala postanowiła umrzeć, szybko, by nie robić nikomu problemu (juz 1 dnia załatwiła księdza, etc.)...Nikt jej nie zatrzymywał, za bardzo tęskniła za swoim Romkiem.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 03, 2015, 10:21:35 am
Anciu, piękne to co piszesz o więzi rodziców; miłość jest ważniejsza, niż długie życie  :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 03, 2015, 10:24:47 am
Dzięi Dana.

Nawet mój mąż stwierdził, że to nie fair, bo on trafił na naprawdę fajnych teściów a ... w niebie okazali się bardziej potrzebni ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 03, 2015, 10:27:05 am
Aniu ich miłość pozostała z Wami, a wierzę, że i stamtąd czuwają nad Wami  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Listopad 03, 2015, 10:29:13 am
czuwają czy nie, ale czasem ktoś jest bardziej potrzebny na ziemi niż tam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Listopad 03, 2015, 11:48:03 am
Anciu, przytulam... Mój tato zmarł 10 lat temu, po długiej chorobie, wiem, jak trudne są te ostatnie momenty, ta bezsilność - chcesz pomóc, a często nie wiesz, jak... Pamiętam nieustanną wędrówkę po szpitalach, to tu, to tam... Też myślę, że może lepiej szybko, z zaskoczenia. Ech, trudne to wszystko.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Listopad 03, 2015, 11:59:39 am
szybko, z zaskoczenia też nie jest wcale lepsze. przerabiałam na sobie. dla umierającego - super, dla zostających - koszmar, który ciągnie się dłuuuugo (nie wiem ile - u mnie minęło 5 lat, a dalej na dźwięk dzwonka telefonu wszystko mi w środku zamiera...)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Listopad 03, 2015, 04:10:17 pm
czuwają czy nie, ale czasem ktoś jest bardziej potrzebny na ziemi niż tam...
Metko u mnie miną 4 lata a ja wszytsko mam przed oczami, każdy szczegól pamietam , słowo, twarz ludzi w biurze, oczy lekarza. też uważam ,że bardziej jest mi Tata tu potrzebny nie tam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 03, 2015, 04:50:13 pm
szybko, z zaskoczenia też nie jest wcale lepsze. przerabiałam na sobie. dla umierającego - super, dla zostających - koszmar, który ciągnie się dłuuuugo (nie wiem ile - u mnie minęło 5 lat, a dalej na dźwięk dzwonka telefonu wszystko mi w środku zamiera...)

To zależy jak się umiera.Jak patrzyłam na męża 24 godz na dobę z tlenem,jak łapał powietrze ,jak widziałam strach w jego oczach,to prosiłam Boga o śmierć dla niego.Tak było również z moją siostrą czy ojcem.Gdy wiesz,że umierasz i czujesz nadchodzący koniec a serce chce żyć ,ja nie mogę nawet myśleć ,co człowiek wtedy czuje
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 03, 2015, 05:56:38 pm
Trafiłam kiedyś na Tajemnicę szczęścia i zaczęłam odmawiać. W obietnicach jest m.in. że osoba, która odmówi modlitwy: Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy z świadomością ich ciężkości oraz Uchroni go przed nagłą śmiercią....

No i tak nie do końca mi się te dwa punkciki podobają ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 03, 2015, 07:27:31 pm
"Nie ma nic gorszego niż śmierć spełnionego marzenia"...

To z pomnika syna mojej lektorki ze studiów. Maciek miał 29 lat. Super-zdolny facet pracujący w Szwajcarii przy tym zderzaczu hadronów.

I to chyba na tyle w temacie tych ostatnich dni...
Wszystkich odwiedziłam...

Kolorowych snów!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Listopad 03, 2015, 07:32:50 pm
no, cytat powalający...  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 03, 2015, 08:25:21 pm
No właśnie, nie wiadomo co lepsze. Ja widziałam jak mój Tata odchodził. Rozmawiał z Nami, śmiał się i nagle o 1,16 w nocy telefon od Mamy, Ewa Tata.
W dwie minuty i byłam przy Nim. Rozmawiał, czekał na karetkę. Potem do karetki i na moich oczach reanimacja. Serce zaczęło znowu bić, ale już nigdy się nie obudził. Dwa miesiące katorga w śpiączce. A ja się modliłam, żeby Bóg już Mu ulżył i Nam.
 Piszę to i łzy mi lecą.  :'(
Ja nie umiem się z tym pogodzić, za cholerę.  >:(
Chyba z żadną śmiercią nie można się pogodzić. Ja przez ten rok to więcej o śmierci myślałam niż o życiu. Ach, tak mnie naszło dzisiaj....Ancia wybacz, zaś w Twoim wątku  O:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Listopad 03, 2015, 09:50:18 pm
Ja przez ten rok to więcej o śmierci myślałam niż o życiu.
no to najwyższy czas coby o życiu zacząć myśleć :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 04, 2015, 08:28:30 am
Ewo, znam to...

Ale kiedyś dostałam znak. Albo sama uznałam to za znak, że jest mu dobrze i ... serce się uspokoiło...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 05, 2015, 03:53:12 pm
Miesiąc temu było tak...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 05, 2015, 03:56:46 pm
Dzisiaj rano było tak...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 05, 2015, 04:44:05 pm
wyprostowały się i zrobiły ciemne? same?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 05, 2015, 04:49:03 pm
U Anci to chyba możliwe!!!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 05, 2015, 06:55:32 pm
Wyprostowały same. Ściemniały z moim udziałem...

A po opuszczeniu pani Emilki....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Listopad 05, 2015, 06:59:46 pm
oooooooooooooo  :oklaski: nowa Ancia  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 05, 2015, 07:00:06 pm
:-*
Ładnemu we wszystkim ładnie :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Listopad 05, 2015, 07:00:34 pm
podobasie  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Listopad 05, 2015, 07:01:51 pm
o Ancia  :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 05, 2015, 07:04:28 pm
całkiem inna Ancia!
ładnie jest
  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 05, 2015, 07:06:24 pm
ślicznie! :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Listopad 05, 2015, 07:56:26 pm
Ło matko, jaka grzeczna dziewczyneczka, taaa.
I co się tak zabunkrowałaś na tym fejsie? Ani polubić, ani komentarza na temat np.octu wstawić, ani wiadomości wysłać! Dobrze, że po focie Cię tam rozpoznałam :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 05, 2015, 07:57:59 pm
A ja pewnie nie rozpoznałam bo na 130 znajomych zidentyfikowałam  tylko około 30!!! :o
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 06, 2015, 08:28:27 am
A dziękować, dziękować <3...

Perła, co ja poradzę, że Zuckerberg mnie dopiero z nr 31 wpisał jako Aneta Gierczak ;-)

W domu głosy podzielone:
dziecko: i coś Ty najlepszego zrobiła?!?
małż: nareszcie mam ładną żonę!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 06, 2015, 01:25:16 pm
Gdzie te śliczne loki. Ale w nowym image jest też zajebfajnie  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 06, 2015, 01:40:47 pm
Ewo, żal mi loków, bardzo mi żal... Ale to były tylko pochemiczno-tymczasowe...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 07, 2015, 09:33:01 am
Szybki test: czy kogoś Wam ta osóbka przypomina?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 07, 2015, 09:36:52 am
Niestety nie :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 07, 2015, 10:06:59 am
Mama? :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Listopad 07, 2015, 10:33:12 am
stawiam jak Agawka - Mama  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 07, 2015, 10:36:15 am
eee, ust korale inne mają
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Listopad 07, 2015, 10:53:45 am
Gdyby Ancia się tak uśmiechnęła, to usta upodobniły by się. To jednak chyba mama, bo ewentualnie, starsza siostra.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 07, 2015, 01:46:43 pm
Eeeee...nie... Gdy na warsztatach poznałam DanęPar od razu skojarzyła mi się z naszą kielecką Amazonką - Miecią. No po prostu jak siostry: obie energiczne, pełne pomysłów, zwiedzające świat, aktywne...  I to właśnie Miecia...:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 07, 2015, 01:49:30 pm
Po mamie mam warkoczyki (odziedziczone po kądzieli) ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 07, 2015, 01:51:34 pm
Łatwo jest domyślić się, która moja mama, prawda?
A to moje mysie ogonki :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 07, 2015, 03:30:19 pm
O :) jakie śliczne ogonki :) U mnie była palemka  >:D Ogonki zresztą też. I jeszcze naleśnik. Moja mama była bardzo kreatywna w tym zakresie  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 07, 2015, 06:04:53 pm
Anciu, chyba wkleją swoją fotkę, zobaczysz że z lica nic, a nic nie jesteśmy podobne, a co do cech, cóż wielu takich jak ja i to jeszcze wielokrotnie bardziej  ;) jak tak sądzisz, to jest w tym coś. Zawsze uważałam, że liczy się, jak jesteśmy postrzeganie, a nie to co o sobie myślimy  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 07, 2015, 07:07:06 pm
Zawsze uważałam, że liczy się, jak jesteśmy postrzeganie, a nie to co o sobie myślimy  >:D

a ja tyle lat się łudzę, że to, co o sobie myślę, to najprawdziwsza prawda  ;D
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Listopad 07, 2015, 07:21:08 pm
Ogonki zresztą też. I jeszcze naleśnik

też miałam zestaw - naleśnik + ogonek/ki  :)

Zawsze uważałam, że liczy się, jak jesteśmy postrzeganie, a nie to co o sobie myślimy  >:D

dla mnie liczy się życie zgodnie z wpojonymi wartościami i własne sumienie a nie postrzeganie innych bo każdy może mieć inne oko  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 07, 2015, 08:14:31 pm

a ja tyle lat się łudzę, że to, co o sobie myślę, to najprawdziwsza prawda  ;D
 xhc
dla Ciebie, naturalnie tak, ale nie żyjemy sami np. na pustyni. Zwykle robimy coś by nas zauważono, doceniono, pochwalono.... wyróżniono
i nasza prawda o nas samych może, ale nie musi się zgadzać z prawdą, jaką mają inni o nas  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Listopad 07, 2015, 08:23:22 pm
i nasza prawda o nas samych może, ale nie musi się zgadzać z prawdą, jaką mają inni o nas  :)
Z tym się w pełni zgadzam.

Zwykle robimy coś by nas zauważono, doceniono, pochwalono.... wyróżniono
Z tym natomiast nie. Szczególnie ze słowem "zwykle".
Jeśli coś robię, to zwykle dlatego, że chcę, że lubię, że tak MI pasuje. Nie "pod publikę". Gotuję np. tak, żeby mi smakowało, to, co robię w szkole, to też nie dla zaszczytów, dodatków czy pochwał, tylko dla własnej satysfakcji. Nie powiem - jak mnie ktoś przy okazji pochwali, to miłe, choć ja akurat zawsze czuję się skrępowana.
Nooo, i oczywiście mnóstwo rzeczy - i w domu, i w pracy - robię, bo po prostu muszę :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 07, 2015, 08:30:26 pm
Hamaczku właśnie dlatego napisałam zwykle, a nie na pewno  :)
Miło słyszeć, że jesteś wyjątkowa i odbiegasz od zwykle spotykanych motywacji działań  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Listopad 07, 2015, 08:34:51 pm
Ale "zwykle" to znaczy "przeważnie", a chyba tak nie jest. Wg mnie ludzie "czasem", a może "nierzadko" żyją dla pochwał, ale na pewno nie "zwykle". No chyba że ja naiwna jestem ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Listopad 07, 2015, 09:01:07 pm
Wg mnie ludzie "czasem", a może "nierzadko" żyją dla pochwał, ale na pewno nie "zwykle". No chyba że ja naiwna jestem ???
hamaczku, mam podobnie i myślę, że naiwna nie jesteś - my po prostu z innej gliny, ale wiem,że takich ludzi jak my jest baaaaaaardzo dużo
od dawna wisi mi "co ludzie powiedzą"
żyję tak jak ja lubię i tak jak ja chcę, bo to moje życie
nie robię nic pod publikę - raczej robię dla siebie albo dla innych, ale nie w sposób jak to dziś jest na ogól przyjęte " za ile?", "a co z tego będę miał ? " "czy to sie opłaci ? "
często  moja Starsza mi mówi: mama, ale w Twoim wieku to chyba już nie wypada - he_he, w jakim wieku? a niby czemu nie?
ludzie się dziwią, że tyle pracuję, że te wszystkie nadgodziny to tak za darmo - no, ale ja lubię swoją pracę, wykonuję ją jak umiem najlepiej i mam ogromną satysfakcję jak ogarnę cały ten "bałagan";

a pochwały .... nie czekam na nie .... ale miło słyszeć: "pani jest moja najulubieńsza" ;)



Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Listopad 07, 2015, 09:13:08 pm
Nie no, mnie tak całkiem nie wisi, nieraz czegoś nie robię, bo właśnie: nie wypada. I zazdroszczę nawet tym, co mają odwagę (czy też charakter po prostu taki), żeby naprawdę robić/mówić, co im się żywnie podoba.
Ale
- jeśli coś robię - to nie dla poklasku,
- jeśli czegoś nie robię (bo np. "nie wypada"), to też nie dlatego, by się komukolwiek przypodobać (no, ewentualnie, żeby nadmiernie nie podpaść ;) ).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Listopad 07, 2015, 09:22:28 pm
z tym moim tumiwisizmem i wypada_nie_wypada to nie jest tak do końca całkowity "tumiwisizm" ino tak w granicach rozsądku;  ale ja raczej z tych odważniejszych i granica tumiwisizmu jest bardzo duża ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Listopad 07, 2015, 09:57:05 pm
Anciu, a wiesz Ty, że my w jednej szkole się uczyły ;)
Sorki za wcięcie się w dyskusyję  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Listopad 07, 2015, 10:08:05 pm
Sorki za wcięcie się w dyskusyję  ;)
Może i dobrześ zrobiła - może starczy ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 08, 2015, 10:01:36 am
 
[/quote]

a ja tyle lat się łudzę, że to, co o sobie myślę, to najprawdziwsza prawda  ;D
 xhc
[/quote]
 xhc xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Listopad 08, 2015, 11:39:25 am
-to co o sobie myślimy i jacy jesteśmy  nie zawsze jest odzwierciedleniem tego jak nas dostrzega otoczenie,
-np.tu na forum wedle jak piszesz tak Cię oceniają ale to złudna opinia /moim zdaniem/,
-zawsze powtarzam beczkę soli trzeba zjeść żeby kogoś poznać,
-obecnie dużo osób bardzo dba o swój wizerunek i dobrze ,pracują nad sobą ale niech to nie będzie fałsz,ukrywanie własnej osobowości,
-uważam że wszystko co robimy swoim życiu a robimy to sercem jest pasją,
-wypada nie wypada względne pojęcie ,jak mi z tym dobrze to wypada a jak ktoś uważa że mi nie wypada to jego problem
-były ogonki,był naleśnik i były loki ;D


 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 08, 2015, 12:24:45 pm
Najważniejsze ,to żyć w zgodzie z samym sobą .Jeżeli tak jest to z czasem opinja innych będzie mało ważna.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 09, 2015, 09:08:45 am
O.... ale fajnie. Dzień mnie nie było a tyle czytania. Dzięki.

Mirusiu, a którą szkołę masz na myśli?

Od lat miałam pewne rozbieżności pomiędzy samooceną a oceną innych..przez innych. Ale doszłam do wniosku, że w mojej samoocenie była spora dawka sabotażu...i krytyki ... i nadmiernych ambicji i ... eliminuję skutecznie te wampiry... Niełatwe to, choć słabość fizyczna po onko terapii mocno mi to ułatwiła...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Listopad 09, 2015, 09:24:47 am
Aniu, najgorszym "sędzią" dla nas jesteśmy sami mi. ludzie bardzo często widza nas znacznie inaczej nizmy samych siebie. My czasami za duzo chcemy od siebie i przez to cierpimy
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Listopad 09, 2015, 07:53:52 pm
Mirusiu, a którą szkołę masz na myśli?

Tę nach Krakau  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 10, 2015, 10:18:41 am
Ooo... miło wspominam. Miałam taką miejscówkę, że śniadania jadłam w Sukiennicach, tzn. w tamtejszej restauracji. Cudne to było. Po porannej mszy na kawkę i faworki wpadali emeryci. Ale tacy cukierkowo-filmowi...
A jaką jajecznicę serwowali na małych, pogiętych aluminiowych patelenkach....miodzio!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Listopad 10, 2015, 11:46:27 am
(...) śniadania jadłam w Sukiennicach, tzn. w tamtejszej restauracji.
(...) A jaką jajecznicę serwowali na małych, pogiętych aluminiowych patelenkach....miodzio!

Tak, też tam chadzałam na śniadanka, ale chyba częściej do Kurzej stopki i do barów mlecznych, wokół Plant było ich parę  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 13, 2015, 11:27:18 am
Zeszło mi tak jakoś szybko z tą końcówką października, ale jutro na bank nastawiam ciasto http://wkuchniaganiok.blogspot.com/2010/08/chyba-powinnam-zaczac-od-piernikow.html

Od lat nie ma w domu Bożego Narodzenia (i kolejnych miesięcy, często nawet całego roku) bez pierników Aganiok.
Najtrudniej było piec 2 lata temu... Po diagnozie...
W tym roku bezczelnie w puszce zalęgły się mole. Tyle pysznosci musiałam wywalić do kosza  :'(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 13, 2015, 04:37:18 pm
Uryczałam się dziś jak bóbr. A wszystko przez Nemeczka... :'(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 13, 2015, 04:40:19 pm
 :D czyżby lektura była  do przeczytania?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 13, 2015, 05:50:35 pm
:D czyżby lektura była  do przeczytania?

Tak, już przeczytałam (tę akurat lubię, w odróżnieniu od poprzedniej lektury). Pamiętam, że w kinie (w czasach podstawówki) też ryczałam. A egzemplarz książki jest moim rówieśnikiem. Trzeba ostrożnie kartki przekładać, co by się nie rozsypał...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 13, 2015, 07:50:23 pm
tyż ryczałam przy Nemeczku, w dodatku potrójnie  :'(; najpierw w okolicach roku '72, później '96 i znowu około milenijnego  :'( i jak sobie przypomnę teraz, to od razu mam podkówkę  :'(
ale gorsze jest to, że przy Kamieniach na Szaniec ryczałam ciągle i znowu - bo ja nie mogę o cierpieniu jakoś, szczególnie małych/młodych…
dodam, że z Miasta 44 wybiegłam z kina ze szlochem  :'(

O piernikach doczytałam :) Też w tym tygodniu będę pierniczyć  ;D
(za wyplenienie molowego towarzystwa kciuki zaciskam; u mnie pomógł dopiero remont kuchni  8))
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Listopad 13, 2015, 08:01:07 pm
Nad Nemeczkiem ryczałam ostatnio chyba w 5 klasie.. Moi ch dzieci rzecz jasna (mam taką s chzę, że czytam wszystkie ich lektury - nooo, prawie wszystkie).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 14, 2015, 01:16:39 am
Betty, ale czytacz lektury z nimi czy im ? Bo ja z tych matek, co do samego końca, czyli do tego momentu aż mnie nie pogonili, to czytałam IM, nie z nimi  8) Pamiętam, jak wymiękłam w okolicach końca gimnazjum młodego, gdy próbowałam modulując głos i intonację podbijając wydobyć treść z Krzyżaków  ;D Się już nie dało  :-X Nawet chusteczkę chwytałam przy słowach: 'mój ci on', nawet plastikowym mieczem machałam i takie różne… I nic. Nie zapaliła się pasja w młodym. Pogonił mnie z czytaniem. No i wtedy zaczęłam czytać sobie jego lektury ;)  Niestety w tej chwili jestem pewna, że  ani Żeromskiego ani Orzeszkowej ani Reymonta nie przeczytał  ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Listopad 14, 2015, 02:35:47 am
Nieeee, Agawa.
Czytam SOBIE, podbierając kiedy sami nie czytają.
Na początku, kiedy byli młodsi, miało to na celu późniejsze sprawdzenie, czy uważnie przeczytali ;)
Później już w nawyk mi weszło.

Aktualnie przerabiają Kłamczuchę Musierowicz.
Wiecie, że Mlodej się nie podobało?
Ja w jej wieku wciągałam wszystkie książki Musierowicz, Siesickiej..

Noo, ale ja w ogóle uwielbiałam czytać (w przeciwieństwie do niej... ::(().
Już Młody więcej i chętniej czyta.

A przecież czytaliśmy im "od brzucha"..
Więc pasja powinna zostać zaszczepiona..

Fakt, ja nie miałam smartfona, tableta i laptopa..

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Listopad 14, 2015, 08:23:32 am
-Mosiurewicz to nie dla współczesnej młodzieży,niestety :(
-kiedyś rozmawiałam z koleżankami mojej córki z podstawówki  i jednogłośnie stwierdziły że takich książek Ania z Zielonego wzgórza ,Abigiel itp Mosiurewicz,Siesicka,Snopkiewiczowa nuda/ale nawet pewnie jednej kartki nie przeczytały z tych książek/ ,a ja konsekwentnie  młodą zachęcałam do przeczytania tych książek
-teraz młodzież czyta" 50 twarzy Greya "
-generalnie młodzież lektur i książek mało czyta  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 14, 2015, 09:39:22 am
to zbyt duże uogólnienie, że teraz młodzież nie czyta,
a już na bank, że jeśli czyta to 50 twarzy Greya  8)

młodzież czyta i ma różne gusta - tyle, że czytajacych jest niewielki procent, zupełnie tak samo jak z czytaniem u dorosłych

agawo, ja bym nie rozpaczała nad nieznajomością akurat tych autorów, niech młodzi czytają to, co teraz jest na fali i o czym można pogadać z innymi ludźmi, jest cała masa takich książek
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 14, 2015, 10:59:13 am
A ja zawsze się chwalę , że  przeczytałam wszystkie lektury oprócz drugiej czy pierwszej  części Dziadow i bodajże  "Kordiana i chama"  bo przerabianie ich zbiegło się z moją chorobą( pewnie az tak bardzo mnie nie ciągnęły bo jakos odeszły w zapomnienie).
W domu byłam nauczona czytania od chwili gdy poznałam litery .Zaprowadzono mnie do miejskiej bibilioteki w drugiej klasie, zapisano  i zauroczyłam  się  tym miejscem na zabój. Uwielbiałm czyta , a lektury lubiłam poznawać  do przodu, czyli te z wyższej klasy  . Większość bardzo mi się podobała. Myśle , że zaszczepiłam tę miłość swojemu  dziecku , nie wiem czy była lektura której nie poznała! :) Do dziś jak  tylko ma wolną kasę  kupuje książki! TYlko gdzie to miescic?
a ja od choroby i od czasu gdy moje oczęta się zestarzały czytam jakby mniej, co bardzo mnie nie satysfakconuje . Owszem pochłonęłam wiele książek "na temat" czyli raka, żywienia itp. ale już mniej tych" innych ". Nadal uwielbiam odwiedzać bibliotekę ,ale tych nowych , poszukiwanych książek niestety tam nie znajduję!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 14, 2015, 11:53:38 am
Uwielbiam rozmowy z ludźmi o wspólnie przeczytanych książkach, uwielbiam poznawać w ten sposób świat przeżyć, skojarzeń innych osób, w tym przede wszystkim moich dzieci :) Pewnie dlatego mi zależy, aby znali ten kanon, który zbudował mój świat skojarzeń ;) Od dawna sięgam po książki, które oni czytają, choć gdy byli w wieku Wiedźmina & spółka było ciężko, to akurat nie bardzo we mnie wchodziło ;) Zresztą to samo ostatnio weszło na filmy.
Pamiętam przeżycie z pogranicza szoku  ;D, gdy przy śniadaniu gadaliśmy o czymś_tam i starszemu się wyrwało: 'Y.T. go home" (lekko obrażonym tonem, bo nie dostał tego, co lubi ;)) , ja dopowiedziałam mu: "Życie jest jak pudełko czekoladek - Nigdy nie wiadomo co Ci się trafi." (kontekst rozmowy nie do wytłumaczenia - dotyczył naleśników z serkiem, którego starszy nie lubił  >:D). Gadając ze starszym zerknęłam na młodszego i zobaczyłam okrągłe oczy mówiące: 'ale ja nic nie kumam'  8) I się nagle okazało, że on nie widział ani Y.T. ani Foresta Gumpa  ::(( Normalnie szok  :o
Nadrobiliśmy  ;D Bo dla mnie trudną jest sytuacja, gdy właśnie najbliżsi nie kumają jakiegoś świata symboli dla mnie oczywistych; jakby to przenosiło się na możliwość rozumienia języka komunikacji na głębszym poziomie.
Z tego powodu też trudno mi się rozmawia z osobami, które nie przeczytały/przerobiły jakiegoś podstawowego kanonu literatury polskiej czy światowej… I oczywiście nie rozliczam ludzi z tego, czy coś przeczytali czy nie, bo nie o to chodzi - ale przeżywam delikatny niepokój komunikacyjny, gdy rozmawiam ze znajomymi np. o sytuacji zmiany rządów w tej chwili w Polsce i ja mam odniesienia wewnętrzne do niszczenia pracy poprzednich pokoleń i gdzieś nieświadomie odwołuję się do poszanowania pracy pozytywistycznej, a znajomy ani o Lalce ani o Szklanych domach nie ma pojęcia (co właśnie u młodych zbyt częste) i nie możemy się zupełnie dogadać, bo zaczyna się rysować nie tylko podział pokoleniowy, czy wykształceniowy (bo to naprawdę bywa nieważne), ale światopoglądowy. Lektury kształtują naszą osobowość.
Chyba za bardzo się rozgadałam  ::)
Ot, takie sobotnie dywagacje po spacerowe w zimny dzień. W sam raz dzień na sięgnięcie po lekturę jakąś. Nie mogę zmęczyć Ksiąg Jakubowych, które mój starszy połknął w kilkanaście dni  :o I jest zachwycony. Kiedyś to ja jego popędzałam, teraz on mnie; bo czeka bardzo, aby pogadać, wymienić się myślami…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 14, 2015, 11:57:11 am
Agawa, no z tym mieczem i chusteczką to .... dzięki! Po raz pierwszy w dniu dzisiejszym się uśmiechnęłam!

Teraz wzięłam się na metodę: ja czytam sobie, junior czyta sobie, potem mu włączę audiobooka, a potem film (ale w tej, nie innej kolejności). Jak przeczytam to łatwiej ogarnę ewentualne prace domowe i wypracowania ;-)
Niestety junior nie jest mocny z polskiego, a pani nauczycielka nalezy do mocno specyficznych (porównuję choćby z podejściem mojej siostry, która też jest polonistką). Ale cóż, nauczycieli się nie wybiera. Choć, gdy mały się trzęsie podczas pisania dyktanda i opowiada mi o tym w domu, to mi go tak po ludzku i mamusinemu szkoda <3

A dziś słucham Trójki. Tak pięknie grają. Dead Can Dance, Peter Gabriel... tylko dlaczego musiało się aż tak wiele złego wydarzyć... Pierwsze moje skojarzenie to również sobota, słuchanie trójki i wiadomość o zestrzeleniu prezydenckiego samolotu. Akurat byłyśmy z mamą w castoramie po nasiona... Poprosiła bym wyłączyła radio, bo nie chciała słuchać...

W takich dniach zadaję sobie pytanie: jak dobry Bóg może na to pozwolić. I drugie, jak zły musi być Bóg, by do tego zachęcać...
I nie wiem czy kiedykolwiek znajdę odpowiedź...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 14, 2015, 12:01:34 pm
Masz rację Agawo, Kiedyś pożyczyłam chrześniakowi mojego męża (miał wtedy z 15 lat) moje stare książki: Niziurski, Siesicka, etc. Był zachwycony!  Ale dzieciaki teraz tego nie czytają. Sama sięgam czasami po literaturę młodzieżową (Harry Potter, Miziołki, Oksa Pollok), ale większości na pewno nie znam....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 14, 2015, 12:09:43 pm
Harego Pottera uwielbiałam czytać :) Czytaliśmy na głos :) Ogromna przyjemność :)
Myślę sobie, że jest tak niewiele rzeczy, działań, które mogą łączyć rodzica z dzieckiem. Głośne czytanie jest jedną z takich, które u nas się sprawdzały. Ostatnio po raz kolejny odgruzowywałam dom; spakowałam kilkanaście pudeł z książkami do czytania głośnego wnukom. Jeszcze o nich moi synowie nie myślą, a już ja im zajęcie zaplanowałam  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 14, 2015, 12:11:24 pm
Kiedyś wpadłam na pomysł czytania Kapiemu tekstu a'la gwara góralska. O rety! Ale mieliśmy i mamy do tej pory ubaw z takich tekstów. Płaczemy ze śmiechu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 14, 2015, 12:18:00 pm
Wyobrażam sobie  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 14, 2015, 01:19:58 pm
Moja znajoma, od blisko 20 lat mieszkająca w Paryżu napisała na facebooku: Mój świat się zawalił.

Od razu pomyślałam o jej dzieciach i wnukach i wydarzeniach ostatniej nocy...

Odczułam ulgę, gdy okazało się, że zięć zdradził jej córkę. I że został na tym przyłapany....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 14, 2015, 01:23:07 pm
świat się wali czy nie, każdy ma swoją tragedię...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 14, 2015, 01:26:03 pm
… tak, każdy ma swoją tragedię…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Listopad 14, 2015, 04:42:52 pm
-mag napisałam że generalnie młodzież nie czyta bo tak jest ,większość czyta bo musi przeczytać lekturę bo nauczyciel wymaga ,ale owszem są osoby które kochają ,lubią czytać,pasjonaci ,wynieśli z domu czytanie książek i ich moja opinia nie dotyczy,widziałam naocznie wypożyczając książki z biblioteki że młodzież  szuka ,wypożycza,czyta ale jest to niewielki procent,inaczej wygląda to na rożnym poziomie przedszkolak ,szkoła podstawowa ,gimnazjum ,szkoła średnia / wyszczególniam liceum/,studia wyższe i dorosłość'
-wymieniałam 50 twarzy Greya/jeden z wielu przykładów/ ale  ten tytuł mi utkwił dlaczego_ szukając kiedyś książki w Matrasie  chyba 10 dziewczynek pytało o nią i było wszędzie głośno o niej  w TV,w prasie /moda ale czy wartościowa lektura ?/
- jeszcze jeden przykład nasz Franko dostał kolejną czy setną książeczkę od dziadka ,koniecznie chciał wziąć ja do szkoły i poprosił pani ze świetlicy "zerówki"żeby przeczytała wszystkim dzieciom ,odpowiedziała później Franiu teraz się bawcie i taka sama wymówka  przez cały tydzień więc przyniósł z powrotem ją do domku smutny ,mówiąc pani nie ma czasu na czytanie  :(,oczywiscie zanim zaniósl mial ja przeczytana przez nas
https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=procenty%20czytaelnictwa%20mlodziezy%20w%20polsce
Anciu  :-*trochę prywaty ale dyskusja potrzebna
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 14, 2015, 08:02:57 pm
Pewnie, że potrzebna.

Ja w wieku juniora pochłaniałam książki. On...mniej ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Listopad 14, 2015, 10:06:52 pm
no, moje też mniej czytają niż ja...chociaż do biblioteki chadzamy regularnie i się obrażają jak pójdę sama, a ich nie zabiorę. więc chyba nie jest najgorzej  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 14, 2015, 10:59:42 pm
Jak Wy na to wszystko znajdujecie czas ?  :o
Ja kiedyś czytałam bardzo dużo ale teraz to prawie nic a nic. Szacunek wielki  O:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Listopad 15, 2015, 12:48:29 am
ja w szkole średniej nie lubiłam czytać, w podstawówce- nie smiac się- mama czytała mi -czerwonego Kapturka, Antka i janka Muzykanta bo ja ryczałam jak dziecko , nie mogłam przeczytać.
Teraz chętnie czytam, po powrocie z Litwy przeczytałam Dziady:) będąc tam nareszcie zrozumiałam co autor mial na mysli, chociaz romantyzm w ogóle do mnie nie przemawia, tak jak Sienkiewicz.
teraz czytam duzo ,duzo więcej, chociaz po12 h w pracy kilka stron i padam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Listopad 15, 2015, 02:17:18 am

- jeszcze jeden przykład nasz Franko dostał kolejną czy setną książeczkę od dziadka ,koniecznie chciał wziąć ja do szkoły i poprosił pani ze świetlicy "zerówki"żeby przeczytała wszystkim dzieciom ,odpowiedziała później Franiu teraz się bawcie i taka sama wymówka  przez cały tydzień więc przyniósł z powrotem ją do domku smutny ,mówiąc pani nie ma czasu na czytanie
w "mojej" szkole praktykuje się, że w młodszych klasach jest głośne czytanie przez .... rodziców;
niepracujący rodzice umawiają sie między sobą i z wychowawcą i przychodzą na lekcje z ulubioną książką ich dziecka (książka musi być wcześniej "zatwierdzona" przez wychowawcę) aby ją przeczytać wszystkim dzieciom w klasie, potem dzieci robią pracę plastyczną nt przeczytanej książki
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 15, 2015, 09:27:03 am
w "mojej" szkole praktykuje się, że w młodszych klasach jest głośne czytanie przez .... rodziców;


Zgłosiłam się na ochotnika na przeczytanie fragmentów mojej ulubionej książki z dzieciństwa. Stanęłam przed biblioteczką i wyciągnęłam Pollyannę (eeee...nie dla chłopaków), Błękitny zamek (eee...to samo), Babcię na jabłoni (boooszz....cóż oni mogą o tym wiedzieć), Ten z piegami i tamten z nosem (uwielbiałam, ale tam jest milicja a oni na policji chowani), Profesor Gąbka (no...karamba sie może udać), Robin Hood (wytłumaczę, że to taki Hulk tylko z lasu)... No i wciąż myślę... Najbardziej lubiłam baśnie "Z piekła rodem", ale ksiądz w szkole nieżyciowy...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Listopad 15, 2015, 11:06:50 am
Tojka Twoja szkoła może  jest wzorcowa u Frania nie ,pani w klasie czyta ale rzadko /do pracy obecnej wychowawczyni nie mamy zarzutu,jest w porządku / ,a w świetlicy gdzie dzieci przebywają od 13.30 często do 16-17 tylko bawią się same ,niektóre panie wytykają namiętnie do  rodzica bo X był dziś niegrzeczny /a może się nudzi?/,dwie szczególnie zmęczone stażem często ,idą po południu do sali informatycznej ,włączają kompy i dzieci siedzą zaczarowane ,ale są tez takie panie i pan że się chce zorganizować zajęcia ,że se chce z dziećmi bawić ,że się chce wspólnie porozmawiać.Poprzednim roku było nocne czytanie bajek  dla dzieci ,rodziców ,nauczyciele czytali na sali gimnastycznej,siedzieli,leżeli wraz z rodzicami na kalamitach,kocach -cudna akacja a w tym roku nie ma bo wszystko podporządkowane od września  obchodom 70- lecia szkoły ale te obchody nie są dla dzieci uczących się,absolwentów tylko nauczycieli ,byłych nauczycieli,pracowników  i władz kościelno -politycznych,nawet piątek był wolny od zajęć  decyzją rady pedagogicznej,bo były próby artystyczne poza szkołą a obchody były w sobotę poza szkołą .My czytamy z Franiowi od małego/bardzo to lubi i się wręcz domaga / ,zresztą naszym dzieciom tez czytaliśmy codziennie do poduszki czy wolnej chwili .
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 15, 2015, 02:21:54 pm
Wow, madzia, to nocne czytanie super.
Od września jestem w nowej szkole. Prywatna podstawówka i gimnazjum. I wiecie...widzę ogromną różnicę. W zaangażowaniu nauczycieli, w realizacji pomysłów, w wachlarzu zajęć pozalekcyjnych... Kapi chodzi ze swoimi rowieśnikami na jedną godzinę angielskiego z native speakerem. Jest bardzo zadowolony. Sama piątak klasa do piątku liczyła sobie 4 uczniów. W piętak doszedł jeszcze jeden chłopiec.
Porównując do szkoły Kapiego (kiedyś także mojej, nawet moja wychowawczyni uczy juniora historii) to ... nie ma porównania. Sam junior zapowiada, że do gimnazjum idzie "do mnie" :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Listopad 15, 2015, 02:30:03 pm
Tojka Twoja szkoła może  jest wzorcowa
nieeee, moja szkoła nie jest wzorcowa,tylko dyrekcja jest baaaaardzo wymagająca ;)
a w świetlicy też "różne panie" pracują ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Listopad 15, 2015, 03:01:32 pm
no moja młoda chodziła do prywatnego gimnazjum językowego  z uprawnieniami szkoły publicznej /chyba dobrze napisałam /,w klasie było 8 uczniów,klasa dwujęzyczna z językiem hiszpańskim ,z lektorami hiszpańskimi ,dodatkowo nauka etyki i filozofii  ,możliwość zdobycia certyfikatów językowych i po skończeniu jej  poszła dalej za ciosem do liceum gdzie tez miała dwujęzyczność z hiszpańskiego tylko że nauka trwała 4 lat /taki był system 0-3/, możliwość zdawania matury hiszpańskiej ,mogła zostać tam w gimnazjum i kontynuować naukę  dalej w liceum ale niestety nie chciała /do normalnej szkoły poszła  :) liczna klasa ,duże ,liceum ;) / 
oczywiście Tojka  od góry przykład i dobre zarządzanie  a jeszcze jak takie osóbki jak Ty tam pracują  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 16, 2015, 09:22:51 am
Rozsadza mi czerep. Okropność. Odgłosy szkoły nie do zniesienia :-(   Po raz pierwszy od 23 m-cy... A cóż się dzieje???

Wczoraj śniło mi się, że byłam w szpitalu. Obok łózka siedział małż i trzymał mnie za rękę. A ja poczułam, że coś się dzieje w paszczy i zaczęłam wyjmować własne zęby...Nie, nie szczękę, ale po kolei wypadały mi kły, trzonowce... Zanim przyszedł lekarz miałam na dłoni kupkę uzębienia luzem...

To jeden z tych snów, co się spełniają - ilekroć mi się śnią zębiska to choruję.
Choć...2 lata temu jakoś nie wyłapałam takiego...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 16, 2015, 09:47:58 am
Nie baw się, Anciu, w odczytywanie senników ;) Po prostu kiepsko się czujesz - i pogada szaleje i napięcia w świecie mogą powodować takie perturbacje. Lepiej spróbuj wrzucić na luz, dać sobie coś przynoszącego odpoczynek, a jednocześnie podnoszącego odporność. I nie koncentruj się na myśli o chorobie, a raczej na zdrowiu :)
Buziaki  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 16, 2015, 09:55:53 am
Anciu, przytulam w bólu  :-* mnie też łeb napierdziela  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 16, 2015, 10:02:45 am
Taka duża dziewczynka a wierzy w bajki buuuuuu.Głowa boli ,organizm buntuje się i dlatego te sny. :0ulan: :0ulan:Pierś do przodu ,jesteś zdrowa i tyle :0ulan: :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 16, 2015, 10:29:44 am
Nie, jakoś nie przywiązuję już do tego snu swoich myśli i obaw.
Ale wsparcie od Was bardzo miłe...

Popijam pyszny sok domowej roboty, czeka na mnie kanapka z gęsiną, która cudem pozostała po wczorajszym wypaśnym obiadku...Popołudniu pilates...gra mocniejsza muza z lat 80.tych i sobie podśpiewujemy... dam radę...
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 16, 2015, 10:40:25 am
Nie masz wyboru  xhc xhcŻycie jest piękne ,na diabła je sobie psuć głupimi myślami ztx ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Listopad 16, 2015, 12:06:42 pm
To jeden z tych snów, co się spełniają - ilekroć mi się śnią zębiska to choruję.
Choć...2 lata temu jakoś nie wyłapałam takiego...

wiesz co... nie sam jeden rak na świecie. możesz mieć na przykład hemoroidy. albo mega_sraczkę. albo palec w ręce (zdrowej) złamać na nartach. albo wszy ze szkoły przyniesiesz. ofkors niczego Ci nie życzę, ale dlaczemu na hasło "zęby = choroba" uruchamia Ci się w myślach opcja 3-literowa...? nie bądźmy tacy ograniczeni  >:D


jak nie wyłapałaś, to znaczy, że jednak nie zawsze się spełnia  :P


spokojności głownej. ja też dziś mocno nie w formie.  :-*
 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 16, 2015, 12:32:55 pm
Metko...i muszę po ściereczkę do czyszczenia monitora lecieć  xhc

A słuchanie stacji z hitami z lat 80 skutkuje tym, że się uśmiecham https://www.youtube.com/watch?v=TtZv3OwpZOA

I wspominam, jak z przyjaciółką byłyśmy zakochane w tym samym egzemplarzu i stworzyłyśmy na jego cześć "hymn"" Idzie ulicą Artur Drewin, niebieskie dresy ma, na nosie duże żółte piegi, na nogach buty dwaaa..."...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Listopad 16, 2015, 07:49:21 pm
czytając Twoje "....gra mocniejsza muza z lat 80.tych i sobie podśpiewujemy.." chciałam zapytać, czegóż słuchasz :) , doczytałam wątek i się dowiedziałam :)
nas, zakochanych w muzyce lat 80-tych, tutaj na forum kilka jest :)

kliknęłam w linka z Twojego postu ... iiiiiiiiii słuchając megi, wyczaiłam na liście po prawej strony, coś czego nie słuchałam daaaaaaaawnoooooooo
he_he... biały rower nocą mi się śni, cały biały, na nim lampy trzy; ja na ramę będę Ciebie brał, tego z Ładą chyba trafi szlag :D :D :D  - a ToJka razem z kumplem ze śpiewem na ustach popychają na jednym rowerze (niestety nie białym) w czwie na jasnogórskiej wieczorkiem  .... eh wspomnienia_wspomnienia

i te białe skarpetki na nogach Kazia Barlasza, jak opony białego rowera ... noooooo cudne ;D

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 16, 2015, 07:55:56 pm
Mnie przez 3 dni też w łebie coś się działo. Jak przewracałam oczami to mnie bolało pod prawą powieką. Na dodatek to krzyż napindalał jak byk. Zmieniłam łóżko i jak ręką odjął. A głowa gdzieś mnie przewiało i zatoki się odezwały.
Ancia, spoko dobrze jest  xhc. Ale wiem co myślisz, bo to samo robię  ::((.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 16, 2015, 08:16:20 pm
nie bądźmy tacy ograniczeni  >:D

 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 16, 2015, 10:05:38 pm
Za parę lat jak będzie wszystko ok, to może i strach się zmniejszy  :))
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 17, 2015, 08:45:34 am
Słuchajcie.

Ale ja się nie boję, że to rak... Może to dziwnie zabrzmi, ale ...to mi nawet do głowy nie przychodzi...

Po prostu śniły mi się zęby, a kilkakrotnie w życiu taki sen poprzedzał właśnie katar, gorączke, sraczkę, i co tam się jeszcze zamarzy ;-) Jak słusznie zauważyła metka.

Niektórzy moi znajomi...bardziej znajome są zszokowane, że nie śpię pod drzwiami laboratorium w oczekiwaniu na wynik: biopsji, usg, RM , etc. A ja się pytam: po co? Czy moje zniecierpliwienie w czymś pomoże? Tak... w sumie to może pomóc...pewnej gadzinie. A na tym mi bynajmniej nie zależy.

Teraz np mam prawie zielono pod nosem takie cuda mi się wyprodukowały w kinolu... I stad pewnie ten ból głowy. Raczej nie zatoki bo odchylam głowe bez bólu... Ale ze Shrekiem mogłabym stanąć w konkury ;-)

Udanego dnia!


PS. To my jakoby wcześniaki? http://kielce.wyborcza.pl/kielce/1,47262,19196286,kielecki-ratusz-swieci-na-fioletowo-dla-wczesniakow.html


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Listopad 17, 2015, 08:53:35 am
Ancia wygrzej się ,sól morska ,piguła jakaś i zdrowa rybka będziesz !!!!!,
- kochana zęby jak się z krwią śnią wedle senników to źle  wróży ,spokojnie kochana ,to stan naszej podświadomości działa na naszą noc  :0ulan:,
-ooo te światełka fioletowe to dla mojej "starej" młodej
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 17, 2015, 08:58:39 am
dla mnie też, bo i ja wcześniak  :D

ale nic nie zobaczyłam, bo mi się pokazuje, że wyczerpałam limit  >:(
za to przypomniałaś mi Anciu, że mam gdzieś takie filoletowe zdjęcie Pałacu Kultury, muszę poszukać
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 17, 2015, 09:03:37 am
Ja już o 7:30 na terapii byłam.Ponieważ ośrodek jest w rozbudowie i remoncie to wszystko się rozciąga w czasie ,bo mniej pomieszczeń mają.Na zewnątrz pełne już prawie dekoracje świąteczne.Choinki ,lampki się palą a na dworze ok 17-20 stopni ::(( ::((
Ancia ja mam często" prorocze" sny ja na noc zjem coś ciężkiego  ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 17, 2015, 01:28:05 pm
Melduję, iż pomiędzy pieczeniem chleba, domowej pizzy w 3 wersjach, sprzątaniem, etc. znalazłam czas na nastawienie ciasta na pierniczki. mam nadzieję, że przed Bożym Narodzeniem dom otuli zapach świeżych wypieków a junior znów nieco się zdziwi górą rozkoszy ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 17, 2015, 01:51:15 pm
Anciu, zdjęcie to z już upieczonych, czy zeszłorocznych? Piszesz, że nastawiłaś ciasto, a tu już by były gotowe ???
Pewnie tegoroczne, ze względu na abstynencję cukrową, będą bez polewy  :-\ stracą na urodzie  :-\
Ale coś za coś, zaoszczędzi się na robocie  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 17, 2015, 01:59:00 pm
Dana, ciasto nastawiłam i dojrzewa. A pieczenie, zgodnie z tym co napisałam, przed tegorocznymi świętami, fotka zeszłoroczna.  Nie zdobię. Brak mi cierpliwości. Ale za to kiedyś robiłam landrynkowe witraże i jakoś mam w tym roku ochotę powtórzyć eksperyment.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 17, 2015, 02:00:52 pm
Wstaw swój przepis w naszych kulinariach. Są już tam przepisy Mag na pierniki.
Ja robiłam ciasto na 1-2 dni wcześniej, a u Ciebie jak długo dojrzewa?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 17, 2015, 02:02:25 pm
Dana u mnie jest przepis. Zajrzyj na wcześniejszą stronkę :-) Ale to nie mój....  Ciasto dojrzewa 6 tygodni. U mnie w tym roku krócej...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Listopad 17, 2015, 02:38:51 pm
świetna mina młodego  8)
ekstra góra dobroci  :)

zbieram się do zrobienia ciasta z zapodanego przez Cię przepisu, ale ..... jeszcze się nie zebrałam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 17, 2015, 03:40:04 pm
Zaraz zerknę  :)
Nie zepsuje się przez 6 tygodni  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 17, 2015, 05:50:50 pm
Znalazłam i mam do przepisu pytanie:
Przyprawy
2 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżeczki mielonego imbiru
1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
kupujesz zmielone, czy sama mielisz
I uwaga, na trochę więcej niż 1 kg mąki 1/2 kg miodu i 2 szklanki cukru, to trochę dużo, może właśnie ten cukier konserwuje to ciasto i dlatego może tak długo leżeć i nie dziwię się, że już takiej słodyczy nie lukrujesz
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Listopad 18, 2015, 03:57:24 am
Cukier nie konserwuje pierników, robią to miód i przede wszystkim goździki. Dana możesz śmiało zamienić 1 szklankę cukru na 1 szklankę miodu i tylko dodać 1 szklankę cukru.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 18, 2015, 07:48:38 am
Gdzies na forum jest sprawdzony przepis na pyszne pierniczki tylko na miodzie- takie piekłam kilka lat, cukier niepotrzebny!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Listopad 18, 2015, 08:31:04 am
No bo niema przymusu dodawania cukru do pierniczków. Cukier wszedł bardzo późno jako tańszy środek zastępczy za miód.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 18, 2015, 09:18:12 am
Nie analizuję aż tak bardzo przepisu. Ciasto się nie psuje, w końcu prawdziwe toruńskie dojrzewa nawet kilka lat. A jeśli zjadam 1 piernik dziennie do kawy to ...znacznie więcej cukru jest w sklepowym jogurcie :-(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 18, 2015, 10:48:49 am
Anciu pytałam o przyprawy, czy sama mielisz, czy są gotowe mielone ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Listopad 18, 2015, 12:10:43 pm
Dana przecież sprawą jasna, jak sama mielisz to masz świeżą, aromatyczną przyprawę. Ja zawsze robię sama przyprawę do piernika, wtedy kiedy trzeba.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 18, 2015, 02:51:17 pm
Różnie Dana. W tym roku korzystałam z gotowca ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Listopad 19, 2015, 09:17:05 am
ja Wam zazdroszczę:)ja jestem lewa do pieczenia:) gotować lubie ale wszytsko co słodkie to lubię tylko jeść:)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Listopad 19, 2015, 09:23:45 am
Ale akurat piernik to ciasto które zawsze wychodzi i można to bardzo długo przechowywać. Ja na święta dużo wcześniej to piekę, bo piernik musi dojrzeć.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 19, 2015, 09:30:20 am
Ania, lulu ma rację (który to już raz ;-) ).

Bywało, że urządzaliśmy w domu Dzień Pierniczenia i kuchnia była opanowana przez stado 7-9 latków. I pierniki były pyszne. Tylko w kuchni armagedon...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 19, 2015, 11:54:26 am
Moje zielone gluty mają się na wykończeniu. Taką mam nadzieję.

Ale niestety teść też choruje. I to niesamowite, ale od niedzieli przeszedł drastyczną metamorfozę. Nie wiem czy to przeziębienie. Wydaje się nieobecny. Poszarzała twarz, przygarbiony. Nic prawie nie je. Wczoraj wyjechał samochodem i przytarł inny pojazd na parkingu. Wrócił do domu i nic o tym nie powiedział. Kupił leki w pon. na przeziębienie i powiedział, że ma je na receptę, co okazało się wierutnym kłamstwem. Dziś małż wyciągnął go do naszej pani dr. Obejrzała, osłuchała. W płucach szeleści... Albo antybiotyk pomoże i okaże się, że ta obecna sytuacja to chwilowa niemoc, albo rak zaatakował tak mocno, w czym pomogło mu przeziębienie, że być może rozlazł się po organizmie...
Małż przybity, trudno się dziwić. Teściowa lamentuje...echhhh...niefajnie, niefajnie....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 19, 2015, 01:24:49 pm
Bardziej brzmi to jak depresja niż atak raka. Czasami może tak się zdarzyć, że osłabienie w jakiejś infekcji jest, nawet nieświadomie, traktowane jakby żyć dalej czy walczyć nie było warto. Nawet osoby, które na pozór dobrze się trzymają, a mają diagnozę, się złamują pod wpływem niby niezależnego czynnika.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 19, 2015, 01:36:00 pm
Ancia a teść ma zdjadnozowanego  raka? Sory ,że pytam bo nic takiego u Ciebie nie wyczytałam.
Może długo to przeziębienie w sobie nosił ,albo miał bezgorączkowe zapalenie płuc i organizm z twgo powodu jest tak osłabiony.Nie myśl zaraz tak czarno.Rak się nie rozwija przez 2 tygodnie tak silnie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Listopad 19, 2015, 01:39:32 pm
Depresja jest jednym z objawów raka płuc  :-\  wiem, bo ta moja ciocia J., która miała raka płuc miała depresję. Po leczeniu było dobrze. Poszła do psychiatry, zaczęła żyć, zaczęła jeść, zartowała.

Ale nie rzuciła palenia bo pojawiły sie nowe stresy- rak wujka, choroba wnuka. Wtedy odwiedziłam ich niedługo przed wylotem i ciocia znowu wygladała depresyjnie. Wkrótce sie okazało, że rak wrócił.

Depresje w tym przypadku trzeba bezwzglednie leczyc, bo to własnie ona powoduje wyniszczajacy brak apetytu, który odbiera cialu siły do walki.

Ale samo przeziebienie nie musi swiadczyc o tym, że choroba sie rozwija. To normalne, że osłabiony organizm częsciej łapie infekcje. Ciocia I. ciągle jest przeziebiona, a jej przerzuty w płucach od tego nie rosną.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 19, 2015, 02:27:33 pm
Tak, teść ma raka. W lewym płucu jest guz ponad 4x4x4 cm.
Niestety ma zbyt słabe serce, by przeprowadzić operację, by dać mu chemię. We wrześniu jedynie był na 4 naświetleniach. jest pod opieką poradni paliatywnej, bo tradycyjne leczenie w ŚCO nie wchodzi w rachubę.
fakt, teść jest humorzasty i przechodzi od skrajności w skrajność. Potrafi teściowej i Mariuszowi odburknąć, że nawet nie może w spokoju umrzeć... Ale ani nie chce słyszeć o psychologu ani o terapeucie EMDR.
Wiem, ze rak płuc jest podstępny - mój tato w lipcu był na oddziale pulmunologii, gdzie znaleziono zmianę w płucu, ale nigdy nie określono jej jako rak. Na głowie i na kręgosłupie miał wielkie torbiele - po hispacie wyszło, że to guzy przerzutowe, G1. Pierwotnego źródła raka nigdy nie odnaleziono. A w styczniu stałam nad jego trumną...

Po 8 latach historia zatacza pewnego rodzaju koło: my na wakacjach w Cro, a dziadek w szpitalu na diagnozie...

Liczę, że wstanie, ale póki co jest tak słaby, że aby wypić filizankę zupy krem musiałam go podtrzymywać, bo nie miał siły siedzieć.


A z innej beczki: dokładnie 2 lata temu pobiegłam do mojego gina na badanie. W piersi rósł już mój skorupiak. Ale uznałam, że to odnawia się torbiel, z której 3 m-ce wcześniej ściągnięto 15 ml płynu podczas biopsji. Pani Anetko, gdyby cokolwiek się działo to wie pani, trzeba zrobić USG, aby wykluczyć ten 1% niepewności, to czego wszyscy się boimy...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 19, 2015, 02:32:06 pm
taaaa, 1%...
i to jest właśnie ta cała statystyka, nigdy nie wiesz w które widełki znienacka wskoczysz

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 19, 2015, 02:36:40 pm
Dokładnie. Wczoraj jedną z pacjentek omawianych na prezentacji  po mastektomii profilaktycznej podskórnej była kobietka 38l., której zarówno na USG, RM, mammo a nawet biopsji mammo wychodziły różne zmiany, ale żadna nie została określona jako rak. Uparła się na cięcie, więc cycki wypatroszono. W jednym z nich był guz rakowy o średnicy 2 cm...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 19, 2015, 04:21:40 pm
Niestety Ancia z rakiem płuc mam przykre doświadczenia mój mąż i moja siostra zmarli na niego.U siostry rozprzestrzenił sie na cały organizm ( miała drobnokomórkowego) walczyła prawie 3,5 roku.Mąż zmarł po 4,5 roku.Niestety to jest problem bardzo ciężki.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 20, 2015, 02:21:36 pm
Wiem Natalio, wiem...

Najważniejsze, że antybiotyk zaczął działać. A skoro teść już się dochodzi z małżowinką, to znaczy, że wraca do zdrowia ;-)

Za to wczoraj z koncertu wróciłam z trzęsącym się juniorem. W nocy temperatura 39,3 :-(  A le teraz spoko, bo tylko stan podgorączkowy. jemu chyba nie za bardzo się koncert podobał ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 21, 2015, 10:06:02 am
- Mamo, a na National reklamują film Dzika Amazonka.  To o Tobie będzie?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Listopad 21, 2015, 10:07:18 am
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 21, 2015, 10:21:32 am
 xhc xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 21, 2015, 10:27:15 am
w punkt!

 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Listopad 21, 2015, 10:30:20 am
hehe, dobre
ale nie wiedziałam
że_żeś kobieto taka dzika jezd  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Listopad 21, 2015, 10:45:48 am
No synkowi to chyba można wierzyć.  :))
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Listopad 21, 2015, 11:25:03 am
- Mamo, a na National reklamują film Dzika Amazonka.  To o Tobie będzie?

Dobre, dobre  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 21, 2015, 12:22:24 pm
No właśnie: ja? dzika?

To już mu nie pozwolę oglądać filmów o morzach i oceanach, bo znowu mi wyjedzie z jakąś "ryczącą 40.tką" :-D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 21, 2015, 05:59:19 pm
No a jak, dzika i szalona Amazonka  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 21, 2015, 06:26:29 pm
Ancia jak się teściu czuje?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 22, 2015, 06:27:44 pm
Natalio, dzięki, że pytasz.
Teść wraca do zdrowia. Pomalutku - już wstaje, dochodzi się z żoną, narzeka, zamierza odstawić antybiotyk... Wracamy do normy. We wtorek ma wizytę u swojej onkolog - zobaczymy wynik po ostatniej TK.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 26, 2015, 01:15:50 pm
Wczoraj... to nie był dobry dzień :-(

Ciocia, której usunięto trzustkę ma raka. Przyszły wyniki z hispatu. Na usg zobaczono zmiany w wątrobie, których nie było przed 9 listopada :-(
Kolega zadzwonił, że dziś będzie w Kielcowie. Hurra!  Niestety na onkologii z obolałą mamą, które lekarze nie potrafią powiedzieć, co za zmiany nosi w wątrobie. Widziałam ją dziś..obraz chodzącego bólu :-(
Koleżanka z liceum zadzwoniła, że 30/11 idzie wyciąć tarczycę. Ma pełno guzków... Sama po przejsciach, bo w wypadku połamała miednicę i 2 m-ce leżała bez szans na wyzdrowienie...

Echhh... Siedzę, patrzę w krzyż i pytam dlaczego....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 26, 2015, 01:20:44 pm
No to miałaś  Ancia  czarny dzień.Życzę Ci ,żeby dzisiaj było lepiej :0ulan: :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 26, 2015, 01:28:13 pm
No to miałaś  Ancia  czarny dzień.Życzę Ci ,żeby dzisiaj było lepiej :0ulan: :0ulan:

Dzięki Natalio. Świeci słońce. Wygadałam się przez półtorej godziny przed i z moją psycholog... lepiej...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 26, 2015, 01:34:39 pm
U mnie leje jak z cebra.Zimno nieprzyjemnie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 26, 2015, 02:15:27 pm
oj Anciu, rzeczywiście paskudny dzień...
nie ma co pytać 'dlaczego', bo nikt nie odpowie,
można tylko zapytać, co robić dalej?
i jak się choć troszkę wie, to już jest dobrze
  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Listopad 26, 2015, 03:21:59 pm
Niestety dołączam. Mój Marek od kilku dni siedzi w Radomiu i dogląda ojca. Ten miał zostać dziś w szpitalu...ale już wiemy, że ma guza na płucach. Oby to nie było TO.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 26, 2015, 03:24:25 pm
Oby Perełko :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Listopad 26, 2015, 03:30:34 pm
W poniedziałek nie chciał zostać szpitalu...powiedział lekarzom że musi coś załatwić i...zaczął robić porządki i żegnać się z rodziną..Dziś pojechali i teściu zameldował, że on już z tego przybytku nie wróci. Kurna..waleczny nigdy nie był :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 26, 2015, 03:32:49 pm
To bedzie trudno,najgorzej stracić chęć do walki o życie.Wtedy nawet lekarze nie mogą pomóc.Współczuje
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 26, 2015, 05:02:50 pm
Oooo.... Perło. Współczuję takich badań i diagnoz. Oby to nie bylo to!
Teść jutro idzie do swojej radio. pozna wynik tomografii sprzed m-ca. Od tego zależy czy wróci :-) i będzie chciał się spotkać ze Szczepaniakiem czy wróci :-( i uzna, że czas jechać wybierać kwaterkę na cmentarzysku...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 26, 2015, 08:19:02 pm
 :-[ współczuję
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 26, 2015, 08:54:07 pm
czytam i nie piszę, bo nie wiem co napisać… jakoś smutno  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Listopad 26, 2015, 09:03:30 pm
Anciu złe wiadomości nie są fajne ,wiem ,ostatnio miałam takie dni że byłam w czarnej d...pie
Perła ,moja mamcia już parę razy zegnała się ze mną i uciekła spod kosy ,teraz tez mam wesoło ale jestem dobrej nadziei a życie toczy się dalej,w R ordynator i onkolog w jednym z pneumologi nazywa się Papiewski,przyjmuje prywatnie w Salus Aegroti przy ul.25 czerwca
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Listopad 26, 2015, 09:27:34 pm
Dzięki madziu, na razie leży w szpitalu i od jutra go badają.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 27, 2015, 11:21:05 am
Teść wrócił z "bananem na gębie", piwem i pomidorami pod pachą. Widząc go takiego łatwo się domyślić: guz zmniejszył się o połowę.
Trudno orzekać czy to sprawiły 4 naświetlenia czy regularne picie wyciągu z korzenia mniszka... Ważne, że działą.

I nawet chętnie przystał na umówienie go w invex remedies!

Wam wszystkim życzę równie dobrych wieści!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 27, 2015, 11:26:19 am
To bardzo dobre wieści Ancia.Nie ważne co  działa ,ale guz znika!!!!!!! :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 27, 2015, 04:31:45 pm
w mniszka to bym tak bardzo nie wierzyła jednak ;) Ale i tak najważniejsze, że guz mniejszy :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 01, 2015, 06:43:35 pm
Poranne rozmowy z ciągłym patrzeniem na zegarek:
- Synu, ruchy, bo ja jeszcze makijaż muszę zrobić!
- Makijaż? Po co - przecież masz już męża...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 01, 2015, 06:46:05 pm
Poranne rozmowy z ciągłym patrzeniem na zegarek:
- Synu, ruchy, bo ja jeszcze makijaż muszę zrobić!
- Makijaż? Po co - przecież masz już męża...
Podobać się ZAWSZE trzeba- a nuż coś lepszego się trafi xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 01, 2015, 06:47:41 pm
dobre ,dla młodego :oklaski:,ooo u mnie to samo córka mówi ale wnuczek pod nosem odpowiada po co sie malujesz i mnie gonisz  ?
Anciu coś mniej Cię z nami  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 01, 2015, 07:10:17 pm
Mnie piszę, to fakt. Ale dni jakies takie zalatane. Małż student weekendowy... mało casu kruca bomba, mało casu. A że ja chadzam spać z przysłowiowymi kurami, więc...;-)

Ale czytam. I myślę o Was <3

I jakoś tak zagęściła się atmosfera chorobowa wśród znajomych i rodziny... Ciotka od wczoraj na kieleckiej chemioterapii (oddziale znaczy): diagnozują. Ma gorączke i dostała antybiotyki.
Jej córka wczoraj dowiedziała się, że ma wadę nerki, która wymaga także zabiegu chirurgicznego. .... Echhh jakoś tak pagórkowato się zrobiło.

No i mam ból... okropny... Nie mogę się zdecydować, które kartki bożonarodzeniowe produkować w tym roku. A tu już 1 grudnia mija :-(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 01, 2015, 10:13:02 pm
to prawda, jakoś chorobowo wszędzie...  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 03, 2015, 09:17:21 am
Jaka cudowna cisza....znaczy, gra muzyczka, ale taka moja...

Małż w pracy. Dziecko w szkole. Koty śpią. Teście wyjechali. A ja w domu mam jeszcze 2,5 godziny TYLKO dla siebie!!!!

Jak fajnie jest się zatrzymać....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 03, 2015, 09:42:41 am
podaj łapkę ;D,upragniona cisza tylko stukot klawiatury ,kawka, ufff chwilo trwaj do 15 .00 :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 03, 2015, 09:51:38 am
podaj łapkę ;D,upragniona cisza tylko stukot klawiatury ,kawka, ufff chwilo trwaj do 15 .00 :D

Oooo...super!


Ja o 13.15 zaczynam masaże....fajna rehabilitantka mi się trafiła. Śmieje się, że ma niewiele do masowania. Ręka z brzękiem niedawno była o 4,5 cm grubsza od tej nieoperacyjnej. A teraz jedynie 1 cm różnicy... Trójca pomogła: basen, masaż i graperfuity ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 03, 2015, 10:02:48 am
żeby nie było tak dobrze zaraz na drabinę wskakuję i okna myje ;D ,tez rączkę i kręgosłup rozćwiczę ,bo od klawiatury i siedzenia  bee mi  się robi  :D Anciu super ze masz taka możliwość i efekty  :oklaski: :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 03, 2015, 12:03:41 pm
Madzia nie zasuwaj tak! Padniesz w święta, a reszta rodziny będzie celebrować.

Wczoraj na rehabilitacji wysłuchałam własnie kilku żali, że ręka spuchnięta jak balon i pani dr zaleciła bandaże: "i jak ja mam okna z tą laleczką umyć?", "pani dr, a kto mi uszka polepi?"....

A ja właśnie zlewam do butelek własnej produkcji ocet jabłkowy. Pachnie rewelacyjnie. Wygląda...mniej rewelacyjnie. Smakuje niczego sobie (jak kombucha)...

Produkuję masło rafinowane. Robi któraś z Was? Macie jakiś patent na wyławianie tych fafrocli z garnka?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 03, 2015, 12:12:41 pm
Ancia dlatego rozkładam robotę w czasie , żeby nie paść ,lubię sprzątać jak nikt się pod nogami nie kręci i nie  na ostatnią chwile ,mycie okien na moja rękę zbawienie działa ,naprawdę !!!!!
o fajnie z tym octem ,kilka razy sama kiedyś robiłam ,warto sobie przypomnieć :) wrzuć przepis !!!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 03, 2015, 12:15:55 pm
Mówisz i masz: wedle tego robiłam
http://agnieszkamaciag.pl/ocet-jablkowy/

A ten mam zamiar wypróbować: http://stressfree.pl/ocet-jablkowy-przepis/

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Grudzień 03, 2015, 03:32:56 pm
Masło rafinowane ?, może to to samo co klarowane?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 03, 2015, 04:37:12 pm
Lulu, pewnie, że klarowane ;D   (mam alibi: chemobrain) ;-)

Bardzo ładne dziś wyszło. Słoiczek już zastyga w lodówce...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 04, 2015, 08:51:48 am
Trafiłam wczoraj do dr Majkowskiej (endokrynolog). No....niewielu jest lekarzy, którzy sprawiają na mnie tak dobre pierwsze wrażenie (tym bardziej, że pojawiłam się jako ostatnia, spóźniona, a pani dr pracowała od 11 godzin).
TSH w górnej granicy normy - mam iść na usg.
A mojej M. (dziewczyna, która wprowadziła mnie do Amazonek, rok starsza ode mnie) pani dr wykazała Hashimoto. A ona od ładnych paru lat leczy się u jednej z najbardziej zachwalanych endkrynolog... W zeszłym miesiącu robiła badania i wtedy nic nie usłyszała na temat zapalenia... Wyszła nieco przybita...(rak piersi, spory dyskomfort po usunięciu dołu, kłopoty z kręgosłupem, i jeszcze to...)...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 04, 2015, 04:50:00 pm
z Hashimoto da się żyć :)
Mam stwierdzone od kilku lat; coroczne usg, czasami biopsja ;) i tablety codziennie rano. Innych utrudnień w życiu nie obserwuję. Natomiast zaobserwowałam znaczną poprawę samopoczucie od momentu łykania Euthyroxu; jakby wręcz wspomagacz nastroju ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 04, 2015, 05:14:07 pm
Agawo, a znasz bloga http://www.japonskimotyl.pl/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 04, 2015, 05:31:03 pm
Niezbyt się Hashimoto interesowałam ;) Oddałam się w ręce mojej dr, łykam co każe, robię badania kontrolne gdy ona każe. I tyle :) Pewnie trzeba inaczej, ale w tej chwili (długa to bardzo chwila ;)) nie mam do tego głowy ;) Jeszcze bym się zbyt przejęła i przygieła od mnogości chorób i związanych z nimi restrykcji ;)
Ale strona ciekawa - zebrana wiedza podana przystępnie i systematycznie przekazana :) Niech służy każdemu, komu będzie potrzebna :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 04, 2015, 06:15:04 pm
Sobota 7 grudnia 2013 roku. Tego wieczoru zainaugurowałyśmy z kilkoma mamami z klasy Kapiego babskie imprezki. Syn wywędrował do koleżanki. Mąż był jakieś 3800 km od domu. A my zasiadłyśmy do suto zastawionego stołu: każda przyniosła coś ze sobą. Dawno się tak nie uśmiałam. Opowieść Agaty o jej prezencie na 30.te urodziny – voucherze na masaż i pobyt w SPA. Jej sposób na nieobnażanie się przed męskim (niezłym) masażystą i nałożenie stringów tył do przodu, by nieco zasłonić pośladki. I jego prośba „A teraz proszę położyć się na plecach”. ...No tak..moja opowieść nie odda tego bólu brzucha od spazmatycznych ataków śmiechu... Delikatnie polewało się wino, palaczki zmuszone były wychodzić na strych, półmiski jakoś opornie pustoszały...Krewetki nie wszystkim przypadły do gustu, za to blondynki a'la Nigella Lawson a i owszem...

W końcu zgadałyśmy się o planowanej przeze mnie biopsji na najbliższy wtorek. Mało która z dziewczyn robiła systematycznie USG, chodziła do ginekologa...rekordzistka była prze 9 laty po połogu...

W komodzie czekały na mnie surowce do corocznej produkcji kart bożonarodzeniowych, stroików, ozdób choinkowych itp. Mam na tym punkcie nieuleczalnego pier...lca ;-)  Dojrzewało ciasto na pierniki...

To była jedna z ostatnich radosnych sobót w owym czasie...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 04, 2015, 06:23:19 pm
Cudne są takie babskie chwile  :)
To co, w tym roku powtórka za 3 dni  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 04, 2015, 06:30:47 pm
Cudne są takie babskie chwile  :)
To co, w tym roku powtórka za 3 dni  ???

Kto wie...
Ale tak, masz rację Dana. I moje kobietki okazały się niezastąpione. Np. przed operacją też zorganizowały sobotę specjalnie dla mnie. Przed południem stałam nad trumną syna mojej chrzestnej... A wieczorem, utulona, podnosiłam kąciki ust...zajadając się przepysznym ciastem...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 04, 2015, 07:25:49 pm
… krąg kobiet… tyle w nim ciepła, oparcia, zrozumienia
Kiedyś kobiety miały swoje miejsca spotkań - śpiewały, opowiadały historie z życia, haftowały czy pierze darły. I miały swój krąg. Teraz go szukamy. I czasami znajdujemy :)
Dobrze Anciu, że masz swój krąg  :)
I rozumiem też, że za moment 2 rocznica namierzenia skorupiaka? My tu świętujemy rocznice pozbycia się intruza. Ale w takim razie proponuję przedłużone święto dla_Cię - możemy cieszyć się kilka tygodni  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 04, 2015, 07:31:21 pm
Wiesz Agawo, ja mam problem z rocznicą. Bo od grudnia do lipca to kawał czasu (między diagnozą/chemią a operacją). I w tym czasie dokonały się we mnie i moim otoczeniu niezwykłe zmiany. One są już moim drugim życiem. W zasadzie usłyszenie "to rak" stało się TYM dniem :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 08, 2015, 04:39:17 pm
Jakie to dziwne...ale ja nie pamiętam dat...tych sprzed dwóch lat. Pamiętam, co wydarzyła się którego dnia tygodnia...
Dopiero wejście do innego świata: daty badań, wyników, etc . przywołały mnie do kalendarza (bo na pewno nie do porządku).

Więc co dziś mamy? Wtorek.

We wtorek zgodnie z zapowiedzią pojawiłam się przed gabinetem pani dr, by zrobić biopsję cienkoigłową. W sumie to byłam spokojna, bo przecież 3 sierpnia robiłam biopsję z tej piersi, w tej samej lokalizacji. Torbiel była duża (48 mmm), ściągnięto 15 ml płynu. Było czysto.
Ale teraz to nie był już wyczuwalny woreczek, miękki, okrągły (jak nawet 2 tygodnie wcześniej)  tylko...kalafior. Chropowaty, twardy, coraz bardziej wypychający skórę na prawej piersi.

Dr obsługujący usg najechał na miejsce wkłucia i usłyszałam, jak mówi do lekarki od biopsji: „Wiesz, to się chyba nie kwalifikuje do cienkiej igły. Ale to Twoja pacjentka”...Spojrzałam na niego. On wyszedł z gabinetu a ja wiedziałam, że jestem w czarnej doopie...
Lekarka, urocza blondynka o niebiańsko błękitnych oczach, podkreślanych niebieskimi elementami odzieży, biżuterii, makijażem, poprosiła o rozmowę. … Ale w sumie to był jej monolog...ja siedziałam i słuchałam...”ma pani iść na ul. C. do dr. B. I to jak najszybciej. O, tu ma pani ode mnie karteczkę, proszę ją dać doktorowi. Ale proszę: niech pani nie czeka na święta, na sylwestra. Jeśli to jest to, co myślę to ...proszę nie czekać”... Wyszłam z gabinetu...

Wsiadłam do zaparkowanego samochodu i zadzwoniłam do swojego gina: „panie dr..wyszłam z gabinetu. Mam iść do dr. B. Czy mam odstawić pigułki?” Usłyszałam troskę i strach: „Tak pani Aneto, jak najszybciej. I proszę do mnie dzwonić”  Od kilku m-cy brałam pigułki, które miały stabilizować sytuację z moimi torbielami w piersiach...

Pojechałam do przychodni przy ul. C. Na poniedziałek umówiłam się na usg. Dopiero po usg miano mi wyznaczyć wizytę u lekarza.
Znów wsiadłam do samochodu i ...puściło. Ktoś odkręcił kran. Oczy mi się pociły. Dostałam dreszczy. Zadzwoniłam do przyjaciółki. Ona sama w tym czasie była w ...niecodziennej sytuacji. Wysłuchała. Pocieszyła. Zapewniła, że to na pewno nie rak...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 08, 2015, 04:51:11 pm
Ancia tak bardzo mi przykro ,że przechodzisz ten ogromny stres oczekiwania.Mam ogromną nadzieję i tego Ci życzę z całego serca ,żeby diagnoza była pomyślna.Nawet nie wiem co Ci radzić w takiej sytuacji.Przytulam Cię bardzo mocno Natalia
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 08, 2015, 04:54:34 pm
Natalko, u Anci to już przeszłość, opisuje jak było  :-\
chyba że nie potrafię czytać ze zrozumieniem, albo wcześniej czegoś nie doczytałam  :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 08, 2015, 05:00:13 pm
Dzięki Bogu Dana chyba masz rację.Ta wiadpmość mnie zmroziła
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 08, 2015, 06:58:53 pm
Tak Natalio, Dana ma rację. To już historia...
Kiedyś miałam opisac swoją. Więc opisuję. Po dwóch latach... Dwóch niezwykłych latach.

Marzę, by już nigdy nie przeżywać takich chwil...choć liczę się z tym, że w końcu kiedyś Pan Bóg pokaże mi czerwoną kartkę i nakaże zejście z boiska ;-) Jeśli mnie z niego nie zniosą to i tak będzie sukces!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 08, 2015, 07:02:01 pm
ten odkręcony kran … u mnie też się odkręcił  :( też w samochodzie…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 08, 2015, 07:18:38 pm
Tak Natalio, Dana ma rację. To już historia...
Kiedyś miałam opisac swoją. Więc opisuję. Po dwóch latach... Dwóch niezwykłych latach.

Marzę, by już nigdy nie przeżywać takich chwil...choć liczę się z tym, że w końcu kiedyś Pan Bóg pokaże mi czerwoną kartkę i nakaże zejście z boiska ;-) Jeśli mnie z niego nie zniosą to i tak będzie sukces!
nie jesteś w tych marzeniach osamotniona Ancia ,takie mają Wszystkie dziewczyny na forum.Cieszę sie bardzo ,że to historia co czytałam :0ulan: :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 08, 2015, 07:19:07 pm
dobrze, że to już przeszłość!

a spisać wspomnienia zawsze warto
  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 10, 2015, 06:01:35 pm
2 lata temu:

Środa. Z oczami czerwonymi jak królik przyszłam do pracy. Gdy na wyświetlaczu komórki zobaczyłam, że dzwoni ktoś z gabinetu dr od biopsji odebrałam połączenie: „Czy pani ma lekarza rodzinnego, który wypisze pani skierowanie na onkologię? Tak? To proszę do niej iść jak najszybciej. A potem przyjechać na onko i zgłosić się do mnie”.... Kobieta, którą widziałam drugi raz w życiu. Dzień wcześniej... Zupełnie obca...

Czwartek. Babcie i dziadkowie nie mieli zamiaru przepuścić mnie w kolejce do gabinetu naszej lekarki rodzinnej. A ja nie miałam siły dopominać się o swoje. A może bałam się …
Oczywiście, skierowanie wypisane expressem: „Pani Anetko, na szczęście nie wszystkie guzy to rak. Proszę być dobrej myśli”....Ale jak pani dr, ale jak?....

Dotarłam pod szpital onkologiczny. Chyba pierwszy raz w życiu. W mojej rodzinie jedynie brat mamy leczył się tu na raka prostaty...ale to było 5 lat wcześniej, a on miał tylko radioterapię dzienną, więc nawet go nie odwiedzaliśmy... Szczęściarze, co?
Zgodnie z umową zadzwoniłam. Z gabinetu wyszedł mój niebieskooki Anioł i usłyszałam: „Cześć. Ja jestem A., a ty Anetka – moja najlepsza przyjaciółka. I tego się trzymamy. A teraz lecimy”...

Labirynt korytarzy, tłumy ludzi, szaro-czarne ubrania, gdzieniegdzie elementy bożonarodzeniowe... I ja..idąca jak cielątko za białym fartuchem: chirurg, usg, mammografia...Umówienie na biopsję gruboigłową następnego dnia...

Wróciłam do domu. Jak dobrze, że mojej mamy już nie ma...Jak dobrze, że Kapi w szkole... Jak dobrze, że małż wciąż tak daleko....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 10, 2015, 09:25:19 pm
Anioł w fartuchu…. to niezwykłe, rzadkie; to jak znak od Pana Boga: będzie dobre, czuwam nad Tobą :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 11, 2015, 07:40:34 am
Ancia czytam Twoje wspomnienia i widzę ,że my prawie siostry bliźniaczki skorupiakowe.Ja też z 2013 ale  października
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 11, 2015, 09:22:25 am
Anioł w fartuchu…. to niezwykłe, rzadkie; to jak znak od Pana Boga: będzie dobre, czuwam nad Tobą :)

Agawo...chyba własnie tam, na onkologii,  spotkałam najbardziej ludzkich ludzi. Choć nie wszyscy tacy byli...

Ancia czytam Twoje wspomnienia i widzę ,że my prawie siostry bliźniaczki skorupiakowe.Ja też z 2013 ale  października

Bardzo dobrze mieć siostrę <3
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 11, 2015, 09:43:01 am
na 'mojej' onkologii anioły przemykały się chyłkiem...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 12, 2015, 03:33:28 pm
Niedziela, 15 grudnia 2013r.
Jak trwoga to do Boga. Pewnie tak. Ale też, niepewna diagnozy, postanowiłam nie czekać. Nie czekać na rzeczy, miejsca, smaki, ludzi, które miałam od dawna ochotę odwiedzić, poznać, posmakować, zobaczyć, przeżyć...

Karczówka. Klasztor na wzgórzu nad Kielcami. Byłam tam raz na koncercie przed Wielkanocą. Stałam na schodach przed kościołem, bo taki był tłum. Słuchałam ze zdumieniem pięknego głosu Bronisława Opałko, tak odmiennego od Genowefy Pigwy, do której nas przyzwyczaił.

Tym razem znalazłam się z grubych murach niewielkiego kościółka. Chyba miałam inne wyobrażenie...
Mszę odprawiał ksiądz, który nie trzymał się kurczowo reguł, formułek, etc. Już to wzbudziło moje zainteresowanie, bo widać i słychać było, że myśli i czuje, a nie tylko klepie. A takie właśnie podejście było między innymi powodem unikania kościoła przez wiele lat.
Ewangelia o snach. Jedne z bohaterów posłuchał sennych wskazówek. Drugi nie. I ten drugi przegrał...
Klęcząc prosiłam „Daj mi Panie Boże taki sen. Jeden jedyny. I pozwól go zapamiętać”...

„Byłam w mieszkaniu rodziców. Jeszcze w kuchni stał stary kredens. Sięgnęłam do półki, na której przetrzymywane były ważne dokumenty, portfel, stare książeczki do nabożeństwa (takie z wypukłą okładką) i różaniec mamy: czarne, duże korale...”

Nigdy nie będę miała w rękach tego różańca. Jest już na zawsze przy swojej właścicielce <3
Ale modlitwa jest ze mną nieprzerwanie od dwóch lat... Czasami śmieję się, że Jasia (czyli mama) byłaby ze mnie dumna...
Dwa tygodnie później dostałam od brata mojej przyjaciółki egzemplarz gazety..takiej kościołowej... Wypłyń na głębię..A w niej...modlitewna deska ostatniego ratunku: św. Rita (od spraw beznadziejnych), Nowenna Pompejańska (ojjjj uczy cierpliwości i pokory) i litania do św. Judy...
Jasia by była w szoku...
Różaniec jest ze mną. Karczówka też. Niezwykłe kazania. Często prowokujące. Nawet junior lubi z nami tam chodzić. Upodobał sobie Noc Nikodema i kota dewota mieszkającego w klasztorze...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 12, 2015, 03:44:24 pm
masz talent pisarski Ancia .Pisz jeszcze ,to takie wzruszające.....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 12, 2015, 07:29:14 pm
Anciu, mama to z góry widzi, jestem o tym przekonana  :)
Cieszę się, że znalazłaś źródło mocy  ztx
Pięknie piszesz, dziękuję, że dzielisz się z nami sobą, swoją głębią. Wielokroć to cenniejsze od prozy dnia codziennego, o której tak łatwo przychodzi nam pisać
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 12, 2015, 08:32:24 pm
Miło mi, że lubicie czytać.
Bo z moim pisaniem to było..bywa...jest tak.

W czwartej klasie zakochałam się od pierwszego wejrzenia w M. I zaczęłam pisać powieść, pt; Aneta i chłopcy.
Z czasem powieść przekształciła się w dziennik. Baaardzo pomocny obecnie przy zrytym berecie ;-)

Potem gdzieś wyczytałam, że "w życiu kobiety nie dzieje się nic ciekawego pomiędzy 18 a 80 rokiem życia"... No i wzięłam sobie to do serca.

Ale warto pisać. Gdy urodził się Kapi opisałam swoje wszystkie emocje. Uwielbiam te notatki spisane niemal na serwetce...

Dwa lata temu znów uciekłam w pisanie. Potem w antyraku wyczytałam, że 4 dni pisania ma działanie terapeutyczne...
Staram się spisywać np takie zwyczajne cuda. 3 dziennie (choć nie jestem niestety systematyczna). To uczy uważności i czerpania radości z prostych, banalnych, codziennych, niezauważanych rzeczy: obiad, ptaki, ziewający kot, wschód słońca, storczyk zakwitający po 2 latach lenistwa, pierwsza truskawka z ogrodu, fajny tekst w książce, komplement z ust małża, szczera rozmowa z synem, kawa z przyjaciółką...Tylko w tym roku spisane ponad 500!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 12, 2015, 08:36:31 pm
Dzisiaj tych cudów jest znacznie więcej! :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 12, 2015, 08:37:13 pm
kartkowa kolekcja AD 2015 :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Grudzień 12, 2015, 09:30:12 pm
No proszę jakie talenty.  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 12, 2015, 09:30:35 pm
 :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Grudzień 12, 2015, 09:33:19 pm
Fajne som :D :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Grudzień 12, 2015, 10:02:58 pm









Przyszłam powdychać pogodę ducha, którą wokół siebie roztaczasz


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 12, 2015, 10:51:50 pm
dobrze się czyta, też dlatego że mamy inne - choć z jednego źródła (choroba jako źródło nas łączące) - duchowe motywacje  8)
 a jak fajnie dodatkowo poznać siostrę_kartkową!
  ztx

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Grudzień 13, 2015, 04:47:58 am
Ancia, a weźże napisz swoja historie do naszych historii
dobrze sie czyta, bo dobrze piszesz :)

tak dobrze czytało się dani .....

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 13, 2015, 09:04:12 am
Ale miód na serce z samego rana :-)
Kawę gotuję...Zapach zupełnie inny. Robienie jej w kawiarce to dla mnie wspomnienie wspólnych z Sasky zlotów cromaniaków i Zoohę, która rano raczyła aromatem i kawą...
Może mnie postawi nieco na nogi, bo w Scyzorykowie szaro, leje, ołów na niebie...

A odcinki pozbieram do qpy i wyślę do odpowiednich władz ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 13, 2015, 09:36:11 am
prawda, prawda , pisz i wysyłaj bo talent pisarski masz
( wpadam  ostatnio  na chwilkę z braku czasu, ale z przyjemnościa rzucam tu okiem)
a w ogóle to jesteś fajna osobą :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 13, 2015, 11:25:20 am
U mnie też leje,pieska pogoda.Wiatr ,ok 3 stopni .Nie chce się nosa z domu wystawić.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 13, 2015, 11:31:10 am
zapach kawy :) uwielbiam :)
a za oknem u nas też paskudnie; zbieram siły na spacer z psem do lasu. Coz zrobić; pies swoje prawa ma  8)
Na całość opowieści czekam  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Grudzień 13, 2015, 03:57:21 pm
Zoohhowa kawa

parzona w kawiarce, w warunkach domkowych, specjalnie "dla Cię"
(być może to ona trzymała na nogach do wczesnych godzin rannych zlotowego dnia następnego)





P.s. a za oknem ... nie wieje a ... duje, rozpryskując krople na szybach. Brrrrrrrrr ... . Mam wrażenie, że całkiem zwieje nasze piętro  :o
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 14, 2015, 06:27:44 pm

 a jak fajnie dodatkowo poznać siostrę_kartkową!
  ztx

Przy Twoich rękodziełach mag, moje to jakaś domowa manufaktura...Ale i tak lubię. Teraz ręka nieco dokucza przy pracach wymagających skupienia i zginania. Ale że jestem w trakcie rehabilitacji, więc niech masują, masują, masują - ja sobie powymyślam robótki domowe ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Grudzień 14, 2015, 06:35:38 pm
rękodzielniczki, normalnie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 14, 2015, 08:27:13 pm
bo w robieniu kartek najważniejsza jest przyjemność!
ja jak się rozkręcę, to mi kreatywność wzrasta wraz z ilością wyprodukowanych egzemplarzy  ;D

ale mogę się rękodziełować tylko z czystą, spokojną głową,
dlatego w tym roku produkcji masowej nie było - jako i w zeszłym,
choć pomysły nowe się pojawiają

ale od wczoraj cinam filc i robię chuinki ;D se może gdziesik postawię świątecznie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 15, 2015, 08:32:31 am


ale od wczoraj cinam filc i robię chuinki ;D se może gdziesik postawię świątecznie


Robiłam rok temu. Z białego filcu. Z kółeczek o różnej średnicy nabite na patyczek szaszłykowy.

Gdzieś na FB mam ich fotę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 15, 2015, 06:40:46 pm
Nie pamiętam. A przecież nie miałam wtedy zrytego beretu... Nie pamiętam kiedy miałam jakie badania. Nie pamiętam weekendu.
Może czułam się zwolniona z myślenia, skoro przemierzając niekończące się korytarze centrum onkologicznego musiałam iść za tropem mojego Anioła...

A tych badań i wizyt jednak trochę było...

Chirurg. Dużych rozmiarów kobieta. Zastanawiałam się czy przy takich gabarytach może być precyzyjna. Nikt inny czulej i dokładniej nie badał moich piersi. Pani doktor: czapki z głów!

USG. Dostałam ostrzeżenie, że lekarz, który mnie będzie badał nie należy do miłych. Ale za to należy do fachowców. Na tym bardziej mi zależało. Guz o średnicy 4,5 cm. Powiększone węzły chłonne – pod pachą i podejrzenie wzbudził podobojczykowy.

Biopsja cienkoigłowa. Badaniu poddane tylko węzły. W wartowniku komórki atypowe. W podobojczykowym komórki rakowe.

Mammografia. Upłakałam się jak bóbr. Wcisnąć twardego kalafiora pomiędzy „szybki”...kobietka prawie płakała ze mną...

Biopsja gruboigłowa. Ten sam dr, co USG. Znieczulenie. Strzały jak z kapiszonowca. Zaklejenie opatrunkiem. Kilka miesięcy później moja przyjaciółka miała robioną przez niego biopsję mammotomiczną. Zapytała z zachwytem: Widziałaś jego oczy? Mogłabym się non stop w nie wpatrywać.  A ja go nie pamiętam. Kojarzę, że wysoki i chyba z brodą i chyba łysy...
Wyszłam do pokoju po-zabiegowego. Przez 2 godziny nie mogłam się opanować. Wyłam jak zaszczute zwierzę. Próbowałam się wyciszyć, uspokoić. Zaczęłam grać w jakąś grę zręcznościową na komórce.
Po raz drugi w życiu przekonałam się, że negatywna adrenalina sprzyja mojemu myśleniu.
To mi nie pomogło.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 15, 2015, 08:37:51 pm
O! Znalazłam.

Stały sobie w zaspach chorwackiej soli morskiej...kamyczki nawet w niej były. No nie nie była śnieżnobiała... Po sezonie choinki powędrowały do pudełka, a sól została spożytkowana ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Grudzień 15, 2015, 08:41:01 pm
ładne :)
co zamiast filcu można? zrobiłabym z dziećmi
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Grudzień 15, 2015, 09:31:24 pm
A bibuła/krepa, pewnie się nada, wata, ale czy da się ją uformować.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 15, 2015, 09:57:26 pm
fajny pomysł  :D
moje są na styropianowym stożku - zrobię im fotki, to na pewno pokażę
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 16, 2015, 10:14:29 am
Kelu, może by z płatków kosmetycznych?

Chociaż wówczas maleńkie będą...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 16, 2015, 10:22:56 am
Anciu fajne te  choinki ,można chyba  zrobić z brystolu cieńszego karbowanego też takie cudeńka  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Grudzień 16, 2015, 12:58:18 pm
Nie bijcie, ale zanim powiększyłam zdjęcie, to pierwsza myśl: z czipsów zrobione, czy jak?  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 16, 2015, 02:45:18 pm
A za co mam bić?

Różne pomysły człowiekom do nieuczesanej wpadają.

Kilkanaście lat temu zawisł na choince łańcuch z pop-cornu. Ładnie wyglądał.

Ale po tygodniu zaczęłam sie rozglądac po pokoju w poszukiwaniu baaardzo starych skarpetek ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 16, 2015, 03:25:32 pm
Właśnie dzwoniła moja siostra z informacją, że wczoraj zmarła nasza znajoma. Ania. Rok młodsza ode mnie. Widziałyśmy się ostatnio w czerwcu, bo pracowała w knajpce, gdzie junior miał imprezkę. Podobno od 2 m-cy leczyła się na raka płuc. Była po drugiej chemii.

Podobno wczoraj także zmarł nasz sąsiad. Dobiegał pewnie 80.tki. Dziarski, chudy, wciąż przeklinający, bardzo pracowity.

Ech.....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 16, 2015, 03:28:51 pm
czytałam dziś w necie o Barbarze Falandysz.Jej walka ze skorupiakiem trwała tylko 3 lata ( też nasza siostra od piersi)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Grudzień 16, 2015, 03:35:45 pm
Nie są to motywujące wiadomości..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 16, 2015, 03:42:28 pm
nie na pewno nie.Została w wieku 44 lat z 4 dzieci,najmłodsza miała 9 lat.Na pewno nie było jej łatwo.Lech Falandysz był alkoholikiem ,zmarł na raka trzustki w 2003 roku.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 16, 2015, 05:02:26 pm
betty , a ty pamiętaj o mojej starszej przyjaciółce -amazonce żyjącej kilkanaście już  lat z przerzutami i żyjącej całkiem ,miło, wesoło i aktywnie! ( a moi nieżyjący już kilkanaście lat, zdrowi  wówczas  teściowie bardzo przejmowali się, gdy zachorowała na raka piersi)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 16, 2015, 05:37:53 pm
Dokładnie tak. Mój teść zaczyna sobie przestawiać w głowie: od lipca ma diagnozę i żyje.  Poza przeziębieniem nic strasznego się nie wydarzyło: Ania od 2 m-cy leczona chemią...nie ma Ani. jego siostra po resekcji trzustki 9 listopada...ojjj..długo by mówić...


Przypomniałam sobie, że mam oso jesieni zamrożoną jarzębinę. Czas zrobić pychotkę do mięs na święta...
namoczyłam też groch. Jutro dojdzie kapucha i też sobie poczeka w -18 na święta :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Grudzień 16, 2015, 07:16:07 pm
Amorku, ja wiem.
Tylko trochę inaczej myśli się o tym już po wyleczeniu, a inaczej w trakcie.
Zwłaszcza jak się złapie doła.. w którym właśnie siedzę..
Ale wylezę, obiecuję.
To chwilowe.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 16, 2015, 08:50:41 pm
betty, najważniejsze żebyś, słysząc takie mało budujące wiadomości, pamiętała jedno: wszyscy inni to nie Ty!
 :-*



Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 16, 2015, 09:17:36 pm
Dawno, dawno temu, googlając "bilans dwulatka" trafiłam na stronę Misi Delekty.
Chyba nigdy wcześniej nie było mi dane poznać dzieci chorujące na raka. Nigdy wcześniej nie byłam blisko z osieroconymi mamami. Z tej wirtualnej znajomości mam dwie bratnie dusze. Jedna z nich została osierocona przez 6.letnią jedyną córkę. Druga jest dobrym duchem fundacji i jej podopiecznych, pomagając z Dortmundzie znaleźć leczenie, zorganizować transport, pobyt, tłumaczenia, etc.
Sama blisko 2 lata temu musiała bronić życia jednej z najważniejszych osób na świecie - własnego męża, który w wieku 44 lat zapadł na chorobę, która zdarza się przysłowiowy raz na milion...
Ale nie o tym chciałam.
Chciałam o tym...grosz do grosza i można wywołać uśmiech i spełnienie marzeń http://wyzwanienurkowanie.pl/ Rezygnuję z butli niezłego czerwonego wina na rzecz jednej godziny...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Grudzień 16, 2015, 10:48:23 pm
Oj Ancia, smutasowato się u Ciebie robi, chyba zacznę omijać.  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 16, 2015, 11:10:46 pm
Anciu, mam podobną historię w życiorysie, w sensie: podobną emocjonalnie. Jakiś czas temu z bardziej bliska przyglądałam się pracy ludzi w hospicjum dziecięcym. Chylę wobec nich czoło. I wspieram jak potrafię. Najczęściej potrafię jedynie finansowo…
To ważne, aby dawać; aby potrafić dawać, dzielić się.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Grudzień 16, 2015, 11:31:55 pm
Ancia przypomnij się z fundacją w nowym roku, teraz przyjaciółka zbiera na operację serduszka wnusi  :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 17, 2015, 08:55:57 am
Oj Ancia, smutasowato się u Ciebie robi, chyba zacznę omijać.  ;)

Lulu, bywają takie dni...

Jak będzie weselej to Cię wyciągnę z czeluści innych wątków, ok?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 17, 2015, 09:09:06 am
Ta szarość za oknem działa chyba na wszystkich depresyjnie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 17, 2015, 10:36:05 am
Małż mówi, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie dyskutuję. Ale spędzają tak od ponad tygodnia każdy wieczór..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Grudzień 17, 2015, 10:48:16 am
Czy to kotka?, bo miejsce leżenia ......  >:D , a jeśli kocur, to  ::((
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 17, 2015, 11:57:40 am
Lulu, to nasza ko-córka nr 2 -Miećka. Małż nie chciał absolutnie słyszeć o dokoceniu domu. Ale jak zobaczył dwudniową Miećkę (brat Mietek) o wielkości chomika to ...już było wiadomo <3 <3 <3
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2015, 11:34:46 am
Kocham Pocztę Polską! Od wielu lat...

Przez cały rok bez problemu dostarczają przesyłki. Juz dla ułatwienia wszystko biorę na poste restante i odbieram osobiście z poczty (czasem nawet mi wyślą SMSa, że przesyłka czeka). Ale co roku, własnie przed Bożym Narodzeniem, gdy poczta wędrują prezenty (jak w zeszłym roku), czy niezbędne akcesoria (jak w tym roku cudna foremka aniołka do robienia pierników), co wycinają mi taki numer, że już mi włosy oklapły :-(

Listonosz od 4 dni nie może dostarczyć przesyłki na pocztę. Mam komunikat na stronie śledzenia, że nieudana próba doręczenia. Nie wiem, może york sąsiadów poczty go zaatakował. Albo ten kot, który najczęściej spędza dni grzejąc się w sklepie motoryzacyjnym obok poczty... Wrrrrr...Zamiast pierników na święta będą deseczki, bo nie zdążą zmięknąć...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 18, 2015, 11:39:34 am
Ancia dostałam zawiadomienie z Poczty Polskiej( tak mi się zdawało) o pezesyłce .Okazało się ,że to był email od hakera .Może tak jest również u Ciebie? Mówili o tym w TV .Dowiedz się lepiej bezpośrednio na poczcie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Grudzień 18, 2015, 11:48:58 am
Tylko spokojnie  ;),
pomyślcie ile oni mają teraz roboty, a były tam duże zwolnienia, czyli jadą garstką, która tam została.

A może warto pomyśleć o innych dostarczycielach (poza pismami urzędowymi, bo chyba oni mają nadal na to monopol,
np. przy zachowaniu terminów wysyłki i to mi się bardzo nie podoba) zwłaszcza w takim okresie. Jest jakaś nowa firma polegająca na odbiorze w skrytkach (nie pamiętam nazwy). Dostaje się esa, aby odebrać, z nr skrytki. Ponoć dobrze działa.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2015, 12:16:44 pm
Ale u mnie się ten mój system poste restantowy sprawdza od lat. I bardzo sobie go chwalę.
Dziś pani z poczty dokonała rzeczy niemożliwej - odnalazła przesyłkę. W poniedziałek odbiorę. Czyli jakąś część ciasta na aniołki muszę zostawić na wypiek w poniedziałkowy wieczór ;-)
Ważne, że będą zdobić stół i choinkę :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Grudzień 18, 2015, 12:19:57 pm
Jak dziś odszukała, to czemu nie dała.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2015, 12:27:57 pm
A wiesz, że nie zapytałam? ;-)  Chyba za bardzo ucieszyłam się, że w ogóle jest.

Po dwóch nieudanych dostarczeniach to mogła iść "zwrot do nadawcy"...
Tak miałam w zeszłym roku...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Grudzień 18, 2015, 12:40:09 pm
zrób kruche ciasteczka, nie muszą "dochodzić" :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2015, 01:17:07 pm
zrób kruche ciasteczka, nie muszą "dochodzić" :)

Kelu, moje ciasto dojrzewa już od 6 tygodni...albo dłużej ;-)

Pierniku MUSZĄ być. Najwyżej wylądują w puszce z jabłkami, to je zmiękczy.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2015, 02:40:08 pm
"Halo, pani Aneto, dzwonie do pani z propozycją dobezpieczenia na wypadek chorób. Gwarantujemy pani szybki dostęp do specjalistów..." itp., itd...

"Halo, panie Jacku, a jak wygląda sprawa z byłym pacjentem onkologicznym, który rok temu zakończył leczenie?"

"A to nie, nie...nie może się już ubezpieczyć na wypadek nowotworu, ale ma pani do wyboru jeszcze 14 innych chorób!"

Padłam...a potem się rozłączyłam.


A swoją drogą: czy któraś z Was ma takie ubezpieczenie, korzystałyście? Jak to wygląda w praktyce.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2015, 03:56:59 pm
18 grudnia 2013r. Tę datę (a nie dzień tygodnia doskonale pamiętam).

Głupio mi było tam biegać za mym Aniołem, dziękować i uśmiechać się jedynie... patrząc na nią doszłam do wniosku, że może jej przypaść do gustu coś niebiesko srebrnego.

Ale najpierw trafiłam za zasłonki na badanie USG. Te zasłonki najbardziej mnie śmieszyły jakiś czas później, gdy z odsłoniętym podwoziem czekałam na transwaginalne badanie, a zasłonki tak sobie majtały w prawo i lewo przy przechodzeniu kolejnych pacjentów... Bo w naszej onkologii jest wielka hala do badań USG, a kolejne stanowiska są poprzedzielane tylko takimi parawanami/zasłonkami :-)

Ale wracamy, wracamy. Badanie trwa. Widzę skupienie na twarzy mojego Anioła, gdy lekarz...a może lekarka ślizga się po mojej oponce. Słyszę jak dopytuje: "Ale wątroba? Spójrz na wątrobę..." Leżę i się zastanawiam, co ma cyc wspólnego z wątrobą... "Ładna, w normie, niepowiększona, czysto". Czyżby mój Anioł odetchnął z ulgą?

Chwilę później siedzimy przed ostatnim badaniem diagnostycznym - RTG klatki piersiowej. Znów się dziwię, ale może to dla potrzeb czekającego mnie leczenie. Zresztą, jakiego leczenia??? Uznałam, że skoro pod moim opatrunkiem po bipsji gruboigłowej tak brzydko pachniało ropą, to mój guz to na bank stan zapalny i wielki ropniak. Zresztą efekt pewnego skoku Miećki na moją pierś, co dokładnie pamiętam, bo potem kilka dni pierś była obolała....

Więc siedzimy i rozmawiamy. Wyjmuje pudełeczko z wisiorem o niebieskim oku.... Zaskoczona ogląda. "Śliczny....ale wiesz, dostać prezent w takim dniu, gdy muszę Ci powiedzieć, że masz raka...Czekam tylko na podpis pod badaniem".
BAM! Dostałam w pysk...może obuchem w łeb, nieważne...siedziałam i ledwie słyszałam, co dalej mówi "Przed Tobą lepsze i gorsze dni, ważne żebyś szybko rozpoczęła leczenie. Nie poddawaj się. Moja znajoma rok temu przechodziła przez to samo. Teraz nikt by nie powiedział...."

Wciąż czułam dziwne, nieznane mi do tej pory kołatanie pod czerepem...

"Ale wiesz, mam do Ciebie prośbę".
Prośbę? Do mnie?  Myśl ledwie zdążyła zakiełkować, gdy usłyszałam: "Postaraj się w najbliższych miesiącach nie zajść w ciążę..."  Nic nie odpowiedziałam. Bo niby co, ze do ciąży potrzebny jest sex. A sex jest ostatnią rzeczą, na którą obecnie mam ochotę?...
Stałam na prześwietleniu i z trudem utrzymywałam bezruch.

"Skąd ja mam wziąć siłę do walki o życie?" - myślałam w przerwach pomiędzy kolejnymi atakami płaczu.

A potem zadzwoniłam do mojej przyjaciółki z info, że to rak.
Zanim doszłam do hallu, do szatni Irmina była już przy mnie. Nie wiem jak wsiadłam do samochodu, jak dojechałam do nich do domu... Kanapa okazała się terapeutyczną kozetką. Dwie godziny terapii i była gotowa wrócić do domu. Do syna. Małż wciąż tysiące kilometrów od domu...

Adwent. Kapi uczestniczyła w roratach. A ja siedziałam w kościele. Patrzyłam na twarz Chrystusa ukrzyżowanego, z rozchylonymi ustami...Dokładnie tak wyglądał mój tata po śmierci. Głupio to brzmi, ale przed włożeniem do chłodni nie zadbano o domknięcie powiek, ust...I takiego go niestety pamiętam. Bardziej niż żywego, uśmiechniętego.
Stałam i w duchu rozmawiałam z rodzicami: "tak bardzo Was prosiłam, abyście byli przy mnie, a Wy mnie opuściliście". W tym momencie poczułam, że ktoś szarpie mnie na plecach za kurtkę. Odwróciłam się. 2 rzędy ławek za mną były puste... Stanęłam twarzą do ołtarza i sytuacja powtórzyła się... W duchu krzyknęłam z radości "Mama" I popłynęły mi łzy. Ona tak zawsze mnie zaczepiała na powitanie, gdy podchodziła z tyłu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 18, 2015, 04:06:56 pm
Ancia to takie prawdziwe.Pisałam już,że my ten sam rocznik a nawet prawie miesiąc .Ja 23 listopada 2013 miałam już pierwszą chemię.
Tak jak Ty miałam pretensje do męża,który obiecywał nade mną czuwać.Byłam na niego zła,obrażona .Przez okres terapii nie byłam u niego.Dopiero w tym roku odwiedziłam go już normalnie ,porozmawiałam.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2015, 05:23:31 pm
Czyli Natalko, depczę Ci po piętach ;-)
Moja złość trwała 4 dni, bo o ich obecność prosiłam w poprzedzającą 18 grudnia niedzielę...
A małż był fizycznie bardzo daleko od domu. A że pracował jako kierowca TIR'a to postanowiłam mu o niczym nie mówić, bo jak tu jechać przez pół Europy z myślą, że w domu czeka zaczynająca batalię z rakiem żona...


Z innej beczki (choć ten sam kościół i 18 grudnia): teściowa wróciła z pogrzebu naszego sąsiada. Opowiada mi: dużo ludzi, ale sporo ze wsi skąd pochodził. I organista inny, bo tak ładnie śpiewał (nasz organistka jest zwolenniczką tonacji wysokie C). Ale wiesz, jak ksiądz zaczął mówić kazania, to siedziałam i mówiłam w duchu "Proszę księdza, co też ksiądz mówi?!?!?". Anetko, to był pogrzeb świętego! Że zawsze w pierwszej ławce pod ołtarzem, że zawsze przystępował do komunii"...
Mamo, a może ty pogrzeb pomyliłaś?

Bo nasz sąsiad ponasyłał na wszystkich sąsiadów urząd skarbowy (pamiętam, jak przez rok mój ojciec, szwagier i wszyscy faceci z sąsiednich rodzin biegali co miesiąc do skarbówki z pitem), na nas ZEORK (bo na pewno prąd kradniemy, bo z komina nie leci dym), straż miejską (bo leją wodę z szamba) i strażnik zdziwił się rachunkami comiesięcznymi za wywóz zbieranymi przez 14 lat, za podatek za psa (znów strażnik śmiał się, że to pierwsze, które widzi w naszej wsi). Sąsiadka potrafiła zgłosić na moją mamę policję za nielegalną wycinkę drzew, podczas, gdy z ogrodu wycięłyśmy orzech włoski i stara jabłoń....

Echhhh...modlić się pod figurą ....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 19, 2015, 09:17:21 am
Kolejne korzyści z popijania wina :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Grudzień 19, 2015, 09:20:22 am
Jak prosto, sztuką, wytłumaczyć nałóg.  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 19, 2015, 10:50:38 am
o, to już wiem po co zbieram korki!

super chuinecki  Anciu, ja dalej w filcu siedzę  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Grudzień 19, 2015, 11:44:42 am
super te 'winne' chujanki  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 19, 2015, 04:27:01 pm
W zeszłym roku robiłam łosie...a może to renifery?... renifery mają rogi? idę gdzieś poszukać foty...mają. No tak...przecież jeden z nich to był nawet Rudolf z czerwonym nochalem!!!


19 grudnia 2013r.
Lidzia, amazonka, pielęgniarka...z dnia na dzień wybrała mi chemiczkę i wysłała do gabinetu. Siedziałam od jakiejś 9.ej. Szybko mnie wezwano przez megafon ;-) Wchodzę do gabinetu i widzę dziewczę za biurkiem. Młoda, chuda, pofalowane półdługie włosy... Patrzy na mnie. I wita słowami: "Co my tu mamy. najbardziej złośliwy. Największe ryzyko nawrotu w ciągu 2 lat. Potem maleje. No to co pani Aneto? Bierzemy się za leczenie?"

Tylko jak pani dr? jak? Po takim dictum...
Umawia mnie na jutrzejszą chemię "Niby w piatek zły początek, ale uznajemy, że my zaczynamy dziś".
"Ale ja pani dr chcę pojechać do Lublina. Na konsultację. Do profesora, którego poleciła mi poznana wczoraj via telefon Amazonka ze Stalówki" Przestało być miło. Chyba od początku wizyty zresztą nie było...
"Skoro pani chce to proszę jechać. Umawiamy się na 30 grudnia".
Życzę jej wesołych Świąt, stwierdzając, że sama nie wiem, jak przeżyję swoje.

"Pani Aneto, niech sobie pani pomyśli, jak cudownie będą smakowały w przyszłym roku"...

Moja onkolożka. Jedna z niewielu osób, które nie wywarły na mnie dobrego wrażenia, ale swoim podejściem wzbudziły ogromny szacunek, sympatię, wdzięczność. Zawsze miała dla mnie czas. Śmiała się z moich list pytań, które przynosiłam co trzy tygodnie. Na wszystkie odpowiadała. Fochy "pokonsultacyjne u innego" szybko przekuła na troskę, zaangażowanie, uśmiech i ciepło.

Teraz pacjenci w Nowym Sączu mogą doświadczać jej profesjonalizmu, odeszła ze szpitala po mojej czwartej dawce AC. Dr Ewa Kustra. Okazało się, że jest koleżanką mojej znajomej ze studiów (po latach spotkałyśmy się na kursie automasażu). A więc tylko młodo wygląda. Star doopa. O rok starsza ode mnie ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 19, 2015, 06:54:58 pm
Kustra to nazwisko znam ,muszę się zastanowić co i jak
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 19, 2015, 06:56:27 pm
Już wiem Ancia u mnie jest ginekolog Kustra,może to ta sama nitka rodzinna
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Grudzień 20, 2015, 12:09:00 am
Jestem

Czytam i siedzę cicho.
Bo ... nie mogę sobie przypomnieć, kiedy i od kogo się wtedy dowiedziałam o Tobie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 20, 2015, 09:45:38 am
Czytam i siedzę cicho.
Bo ... nie mogę sobie przypomnieć, kiedy i od kogo się wtedy dowiedziałam o Tobie.

Może doczytam w dzienniku...to sobie przypomnimy :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 20, 2015, 10:24:25 am
W zeszłym roku robiłam łosie...a może to renifery?... renifery mają rogi?
maja,maja takie śliczniuchne, włochate :)
Anciu przytulam mocno, popatrz już dwa lata przeleciały , zdrowa jesteś i tak zostanie   amen :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Grudzień 20, 2015, 02:26:14 pm
Amen   :-* i tego się Anciu trzymaj :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 21, 2015, 02:39:28 pm
Dziękuję dziewczyny.

I mam nadzieję, że te dwa lata największego ryzyka to były TE dwa lata i teraz mam z górki...

20 grudnia 2013.
Nie ma przeproś: ten dzień kiedyś musiał nadejść. Rozmawiam z małżem. Teście mają przykazaną ciszę. Ja też nie mówię, co się dzieje. Ma wystarczajaco ciężką...okrutną pracę. Od blisko 5 tygodni jest w trasie. Śpi w kabinie. Myje się na stacji lub jeśli na takiej się nie zatrzyma...w kabinie...Ot..życie nas zmusiło do tak trudnych decyzji. Niestety rachunki trzeba płacić. A Kielcowo to jednak Polska C :-(
Poziom agresji w nim rośnie, bo miał już być w domu. Ale co tam: dla właściciela firmy każdy jego kurs to kasa. Znacznie większa niż dostaje kierowca. Jest skazany na dobrą wolę właściciela. Musi dostać sygnał, że w dniu tym i tym ma się stawić tu i tu, bo przyjedzie zmiennik, a on sam wsiądzie do busa pełnego palących i pijących kierowców jadących do domu i jest szansa, że za 24h będzie w domu...Rozmawiam z nim najspokojniej jak umiem. Ale w głowie i sercu to ja spokoju nie mam. Przez kilka dni udawało mi się skutecznie zamykać temat słowami: badam się.
Ale dziś kapnęła ta kropelka przepełniając czarę goryczy. Niemal na mnie naskoczył, pytając w przerwach między warczeniem: I co z tymi Twoimi badaniami. O kant d... je potłuc...No i co nic ni mówisz?
- I co Ci mam powiedzieć? Mam raka.
tit....tit....tit... rozłączyła się.

A ja poczułam się źle. Bo nie dałam rady utrzymać tajemnicy aż do jego bezpiecznego powrotu. Bo się poczułam okropnie sama...

Po kilku minutach dzwoni: dzwoniłem do M. (szef). Mam jechać do granicy, a z Katowic też jedzie po mnie samochód. Wracam do domu. Damy radę. Nie wiem jak, ale damy radę...

To była najtrudniejsza trasa, jaką musiał spędzić sam...albo gorzej: z demonami ...
A ja tymczasem umówiłam się nad przedwigilijną wycieczkę do Lublina. Do polecanego (i znanego Wam osobistycznie) prof. Stanisławka...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Grudzień 21, 2015, 05:36:55 pm
Znam M...ałża


Normalnie ........ łzy mi w oczach stanęły.
Twoje dylematy.
Jego szok ... i ta niemożność zrobienia czegokolwiek tu i teraz ...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 21, 2015, 05:40:10 pm
ja też miałam problemy z powiedzeniem synowi.Chciałam przemilczeć.Jak powiedziałam to na drugi dzień był już w Polsce.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 21, 2015, 05:50:44 pm
Pięknie piszesz o trudnej a pięknej historii. Tak wygląda miłość - potrzeba ochrony z Twojej strony i potrzeba bycia blisko z jego...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 21, 2015, 05:54:59 pm
Agawa a u Ciebie dobre wieści?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 21, 2015, 06:45:25 pm
Anciu,
rzeczywiście trafiłaś z tym chorowaniem w same świąteczne dni, to zapewne podwajało grozę...
czekam aż całą historię będzie można dać na stronę główną - tak dobrze się czyta!

a dziś w Kielcach zakwitły stokrotki - widziałam przechodząc obok telewizora
  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 22, 2015, 08:51:33 am
Pamiętam z jakim trudem wrzucałam świąteczne kartki do pocztowych skrzynek. Ostatkiem sił robiłam pierniki...To były jedyne święta bez choinki...
Qrczę, zawiało grozą i ....ostatnie takie smutne to chyba '81...gdy tata był świeżo po wojsku...

Oddycham z ulgą, ze to już przeszłość. Tonę w wiejskim błocie (wciąż nie ma asfaltu).... W pracy dziki szał, bo pierwsze szkolne jasełka, wigilia. Mają być rodzice, dziadkowie, podopieczni sąsiadującego domu opieki.
I ostatni dzień rehabilitacji. Szkoda, że na następne zabiegi znów trza czekać ze 3-4 miechy...

Udanego dnia Wam życzę!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 22, 2015, 05:37:01 pm
W ramach obowiązków służbowych byłam dziś na polowaniu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 22, 2015, 05:38:54 pm
Najbardziej lubię emocje dzieciaków.
Osiołek rozkosznie delektujący się aromatem sianka i aniołek...lepiej nie pytajcie, co wówczas robił ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 22, 2015, 05:54:21 pm
To Twoja córeczka? Śliczna i to baardzo
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 22, 2015, 08:07:42 pm
Ale jak: na polowaniu?… Polowaniu na dobre ujęcia? Bo jeśłi tak, to polowanie bardzo udane  :) :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 23, 2015, 12:13:36 pm
Polowanie z aparatem w dłoni.

To ujęcia z Jasełek organizowanych w szkole, gdzie pracuję www.verne-kielce.pl

Nieee Natalio,to nie moja córka. Ja mam wymarzonego Kapiszonka <3
To uczniowie z zerówki i chyba trzeciej klasy (osiołek).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 23, 2015, 04:07:13 pm
Facebook mi przypomniał wspomnienie sprzed 2 lat:
"Dojechał. http://www.youtube.com/watch?v=THcbQyFtCqg Jeszcze tylko jedna sprawa do załatwienia i trzeba będzie expressowo odnaleźć magię świąt ... Czego i Wam życzę!"

23 grudnia 2013.
Jedziemy do "Lublę", jak mawia czasami Wojciech Mann. Jadę na konsultację do profesora Stanisławka.
Junior został w domu z dziadkami. Wie, że choruję. Wie na co. Wie, że będą przechodzić trudne leczenie.

Tylko raz byłam w tym mieście. A że nie chcieli mnie przyjąć na studia uzupełniające to ...potem jakoś nie odwiedzałam.
Dziwne miejsce na gabinet lekarski. Pawilon a'la galeryjka handlowa....
W poczekalni kilka kobiet. Starsze i młodsze ode mnie...
Małż stoi obok. Gdy któraś z kolei kobieta wychodzi z gabinetu z bananem na twarzy mówię: "Ile ja bym dała, żeby wyjść uśmichnięta po wizycie"...

I wiecie co? Wyszłam. O czym poinformował mnie małż.
To w pełni zasługa profesora, który potraktował mojego ogromnego, przerażającego i spędzającego sen z powiek raka jak... zwykłego pypcia! Tu się wytnie, tu przyjedzie pani po 4 chemii, można by oznaczyć granice guza. Może nawet od razu zrobi się dwie piersi. O widzi pani (wyciąga komórkę i przewija zdjecie po zdjęciu) jakie ja śliczne rekonstrukcje robię?

Wracamy do domu. Za oknem noc. Dzwoni koleżanka. Od 3 czy 4 tygodni wiem, że jest w ciąży. Jej syn to przyjaciel juniora. Odbieram i słyszę: Co ten Kacper mówi, że masz raka???
- Bo mam. Nie chciałam Ci psuć świąt. A skąd wiesz?
-Kapi zadzwonił i zapytał czy może przyjść do nas sę pobawić, bo jest sam i mu się nudzi, bo mama ma raka i pojechała do lekarza....

Szczerość dzieci. Niebezpieczne narzędzie :-)


23 grudnia 2014r.
Wieczór. Do upieczenia ciasto. Do zrobienia sałatka czy cos w tym stylu. Siedzę i myślę: "Panie Boże, to już rok. dziękuję"

Czas to jakoś uczcić. małż otwiera butlę czerwonego (trzeba zasoby korkowe uzupełnić po produkcji reniferów)...

Mówię Wam...wigilia z kaczorkiem to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej.


23 grudnia 2015r.
Kapusta się rozmraża - jutro tylko podgrzeję. Buraki upieczone. Wieczorem nastawię barszcz.
Jeszcze tylko ciasto do upieczenia. I kurczak. I uprasowanie ubrań. No i choinka. Fiśka ją juz obwąchała - pasuje ;-)
Słyszę, jak za oknem po błotnistej drodze przejeżdżają samochody. Za oknem świeci łysy. To podobno pierwsza pełnia księżyca podczas Bożego Narodzenia od 38 lat...
Wczoraj składając życzenia pewnej innej młodej kobiecie o tym samym, co moje nazwisko (poznałyśmy się pod gabinetem cycko-chirurga) usłyszałam smutna informację...Coraz bardziej wiem, że radość dnia dzisiejszego to nasz wielki przywilej, i cenna umiejętność.

I tego Wam z całego serca życzę!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 23, 2015, 04:28:57 pm
 :-*
Anciu, talent pisarski masz, świetnie się Ciebie czyta  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Grudzień 23, 2015, 05:32:45 pm
23 grudnia 2015

Wczoraj (chemia) i dzisiaj (Zomikos)
I za dużo złych emocji.
Ale ja nie o tym ...

... dzisiaj wracam z CO-I i co znajduję w skrzynce na listy?
CUDOWNE życzenia świąteczno - noworoczne od Ciebie  :)
I świetny/fioletowy zeszyt  :)

Sprawiłaś że ... znowu żyć się chce  :) :) :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Grudzień 23, 2015, 07:59:14 pm
Coś mi się zdaje, że polubiłam Twój wąteczek  :)
Choć bywa on i bardzo smutny.
Ot nasze "fortece bezpieczeństwa". Walą się jak z kart karcianych.
Wtedy szybko zmykam, po czym tak samo szybko znowu zaczynam podczytywać  :)
I zdjęcia fajoskie Dziewczyno robisz, pisaj, pisaj, pisaj ......, a teraz wesołych, hej  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 23, 2015, 08:07:52 pm
Dano, to chyba moja auto-terapia ;-)
Ale miło, że się podoba.

Sasky, cóż Ci mam powiedzieć. Zaopatrzę się w takie cudeńka i będę podsyłać... Albo nie. Po prostu powtarzaj sobie "I tak warto żyć!" :-) Linie zdziałają cuda, zobaczysz ;-)

Mirusiu...Smutki mijają. I na szczęście pozostawiają mniejsze blizny nich wspomnienia dobra.
Zaglądaj, czytaj. Odwzajemniam świąteczne życzenia!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 23, 2015, 09:45:32 pm
No i masz. Przyglądam się choince. przyglądam.... Tak sobie myślę, że kiedyś to piekli prawdziwe ciastka - są z nami dłużej niż 12 lat i wciąż służą jako łańcuch choinkowy...Wspominam kupowanie czy robienie wielu z nich. O i ta ozdoba już wiekowa, i ta... Liczę bombki: jedna, dwie, trzy...

I nagle BAM!

Upadły Anioł złożył nam wizytę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 23, 2015, 09:57:14 pm
Liczę bombki: jedna, dwie, trzy...

I nagle BAM!

Upadły Anioł złożył nam wizytę...

nie wiem, czy to mój nastrój, ale ten zacytowany fragment powinien wg mnie być wierszem - brzmi jak Białoszewski  ;D

cytat z pamięci:


"Połamało się.
I to też forma"
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 23, 2015, 11:11:12 pm
Nie mam siły dziś pisać, literek zbierać w słowa - daję znak, że czytam, że się podoba, że po_mojemu jakoś u Cię  :-*
A pisanie jako forma auto-terapii, hm…, bez niej nie dałabym rady  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 24, 2015, 12:02:17 am
Pięknie piszesz! Poezja!  :oklaski:

W moim dzieciństwie wieszalismy na choince takie długie cukierki, które z racji komunistycznych pustek w sklepie miały służyc wiele lat. Po jakichś 2 czy 3 latach ukradkiem zaczynałam je zjadać. łańcuchy z ciastek też nie miałyby szans  ;D

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Grudzień 24, 2015, 12:11:14 pm
A papierki się zostawiało, tak, że imitowały cukierki  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 24, 2015, 01:28:00 pm
Mag, miło mi. Opinii nie podzielam, bo nie znam jego wierszy.
Dla mnie Hasieńka i jej wiersze...cała ścieżka życia od ponad ćwierć wieku...
Macie rację z tymi cuksami...pamiętam
I wiecie, najbardziej mi żal, że z czasem wyrzuciliśmy takie metalowe szczypce-świeczniki na choinkę. Ale dziś byłoby extra takie powiesić.
Na naszej choince są właśnie tylko 3 bombki: m&m'sowa, szaro-biała Fiśka, granatowa bombka ozdobiona przez juniora w czasach przedszkolnych... A poza tym jabłka, pierniki, orzechy, anioły, bombki, gwiazdy, gałgankowe serca, łańcuchy z ciastek, makaronu, filcowych choinek...
I odkąd jesteśmy na swoim - zawsze choinka w doniczce (już ich nie mamy gdzie sadzić, więc obdarowujemy znajomych...

Niezapomnianego wieczoru Wam życzę!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 24, 2015, 03:02:32 pm
Piękna :)
Moja się dopiero ubiera ;)
Najlepszego Anciu  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 24, 2015, 05:06:11 pm
Wszystko gotowe. Siedzimy i czekając na gości oglądamy zdjęcia.
12 lat temu. Gdy mój stan zmusił wszystkich do wymyślenia innych życzeń niż "i w końcu: potomka" ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 25, 2015, 02:02:19 pm
Wigilia AD 2013.
W oczekiwaniu na pasterkę ;-) Małż, junior, koty...a ja na nich spojrzałam i w sercu poczułam ukłucie: być może za rok po powrocie z wieczerzy wigilijnej wrócą do domu, położą się na kanapie, przyjdą do nich ko-córki...tylko mnie już nie będzie...Sięgnęłam po aparat...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Grudzień 28, 2015, 02:16:05 pm
Ancia, podobne przeżycia mamy. Ja dwa dni przed wigilią do domu przyszłam z bolącą klatą od operacji. Myśli straszne, doczekałam wigilii 2015 i znowu zaciągnęłam doła, czy doczekam następnej. Marzę o tym aby uczestniczyć jeszcze w życiu dzieci.
Ty już masz za sobą te DWA lata a ja jeszcze 8 miesięcy do dwójki.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 28, 2015, 04:53:56 pm
Ewko, nawet się nie obejrzysz, a dwa lata zlecą  :-* a potem kolejne i tylko tak masz myśleć, to polecenie służbowe, starszej siostry  C:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Grudzień 28, 2015, 07:45:55 pm
Tak jest starsza siostro piersiowa.  O:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 29, 2015, 10:12:57 am
Tak jest starsza siostro piersiowa.  O:-)

Słusznie, słusznie: Dany trzeba słuchać :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 29, 2015, 12:14:35 pm
Anciu, a dlaczego  ??? ;)
Nie uzurpuje sobie prawa do świętej racji, a i od Was młodych dużo uczę się  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 29, 2015, 12:34:16 pm
Dana, w tym co poleciłaś Ewie jest zawarta prawda. Więc się pod tym podpisuję. Ot co!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 29, 2015, 01:16:23 pm
30 grudnia 2013.
Po głowie mi chodziło, że pani dr może być nieco obrażona za ten mój wypad do Lublina. Kombinowałam, co by tu zrobić, by go zminimalizować. W trakcie pierwszej wizyty dowiedziałam się, że ma pod opieką w sumie 6 pacjentek z tą paskudą, co moja. Kupiłam dobre wino musujące (przecież wizyta dzień przed Sylwestrem) i poprosiłam, by wzniosła toast za te 12 cycków :-)

Nie myliłam się: powitała mnie słowami "I czego się pani dowiedziała w tym Lublinie?"

Odparowałam szybko: "Że w Kielcach nie mogłam trafić w lepsze ręce. To co, pani dr zaczynamy leczenie?"

Kolejny zgrzycik dotyczył oznakowania granic guza barwnikiem: "A po co to pani? Absolutnie, proszę nawet nie myśleć o operacji oszczędzającej"...
Z podkówką zasiadłam, po premierowym obiegnięciu wszystkich niezbędnych gabinetów na chemioterapii dziennej, w pokoju, czekajac na drinka.
No i czekałam...czekałam... czekałam...
Jedzenie mi się skończyło. Picie na szczęście nie. Książka znudziła.
Po 2 godzinach i 50 minutach nastąpiło pierwsze wkłucie.
Do tej pory mnie telepie, gdy poczuję woń płynu do dezynfekcji...

Musiałam być niezłym zjawiskiem: pogodna, z książką, z różańcem, bez pomocy psychologa....Pod koniec siedziały ze mną w pokoju 2 pielęgniarki...Opuszczałam jako ostatnia pacjenta ten przybytek wątpliwej rozrywki...
Ale już nie pamiętam czy małż po mnie przyjechał czy wróciłam sama.
Pamiętam za to, że najbardziej obawiałam się rozmów z predatorem (czyli Sasky już wtedy musiałaś wiedzieć, bo to Twojego autorstwa określenie)... Czułam się zmęczona, słaba i jakaś taka aluminiowa...

A po tym to już poleciało. O czym poinformuję  w jednym, hurtowym odcinku, co by Was nie zamęczyć czytaniem ;-)

A póki co: życzę Wam Sylwestra, którego nie będziecie pamiętać!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 29, 2015, 01:48:40 pm
No Ancia ,lekarze bardzo nie lubią jak się pacjent konsultuje z drugim lekarzem.Ja jednak przyznaję Ci rację ZAWSZE przy poważnych sprawach byłam u 2-3 lekarzy.Największy problem był wtedy gdy były 2-3 różne diagnozy ::(( ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hani1992 w Grudzień 29, 2015, 05:03:14 pm
Dziewczyny czytam ,czytam i łezka zakreciła mi sie w oku wy macie juz zgorki ja niestety pod i ta gora wydaje mi sie olbrzymia .W  ta wigilje moja tesciowa bardzo chciala zebysmy przyjechali do niej - nie pojechalismy bo pomyslalamze moze to moja ostatnia i chce ja spedzic z dziecmi - o kurde babka -ale sie rozkleiłam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Grudzień 29, 2015, 05:10:01 pm
o kurde babka -ale sie rozkleiłam

Nic w tym złego, hani - wszystkie takie chwile mamy za sobą! Jeszcze troszkę i będzie z górki :0ulan:
 :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 29, 2015, 05:34:25 pm
Hani co ty pleciesz dziewczyno!!!!!! Będziesz zdrowa i takich świąt jest przed Tobą dziesiątki!!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 29, 2015, 05:59:56 pm
Hani, powiem Ci z doświadczenia (i proroctwa mojej chemiczki):  Te następne smakują cudownie!

Sama Wigilia była dla mnie niewyobrażalnie trudna (w  moim przekonaniu, przed wieczerzą), ale rodzina nie dała mi płakać. To ja zażądałam życzeń zdrowia, bo jakoś nikt nie kwapił się tego życzyć. No i to oczyściło atmosferę...Było super...

Natalia, mnie najbardziej dotknęły obawy przed operacją: kielecki krawiec chciał ciąć po całości. Jechałam do Lublina i myślałam, co zrobię, gdy ten zaproponuje oszczędzającą. I wiesz co...odetchnęłam z ulgą...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hani1992 w Grudzień 29, 2015, 10:04:38 pm
Dziewczyny dobrze ze was mam te czarne mysli nawiedzaja mnie bardzo czesto i wtedy zagladam tu nic nie pisze  czytam tylko i jakos wy dodajecie mi sil dobrze ze jestescie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Grudzień 29, 2015, 10:35:40 pm
I tak trzymaj Hani  :D
'Wszystko mija nawet najdłuższa żmija'  :D ... to motto naszej koleżanki  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 30, 2015, 12:46:43 pm
Dziś dzień ciszy i przygotowań. Różnorakich. Bo jutro taki jakiś biało-czarny ostatni dzień roku.
Ciocia odeszła. Taki kliniczny przypadek: operacja się udała - pacjent zmarł.
Pogrzeb jutro. Akurat zięć ma urodziny. Cóż, daty sobie człowiek nie wybiera...
My po pogrzebie też mamy sporo km do przejechania, do znajomych koło Oświęcimia... Akurat Robert też jutrzejszy jubilat...

Robiąc bilans roku 2015 stwierdzam jednoznacznie. Jestem na plusie. Dużym, mocnym, uśmiechniętym plusie...
Czego i Wam życzę!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Grudzień 31, 2015, 10:06:40 am
Ze skrajności w skrajność ...

Pozdrów Roberta  :)
I dużo SZCZĘŚCIA w 2016 roku!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 31, 2015, 10:51:20 am
A pewnie, że pozdrowię. Dzięki.
Moze tym razem nie będziemy tak leniwi i pstryknę jakąś fotę, co byś zobaczyła jak im Misiek wyrósł :-)

I buziaki od Danki dla Cię - akurat wczoraj z nią bajdurzyłam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 03, 2016, 11:47:35 am
- Ancia, masssakra, jaka ja jestem do Ciebie podobna!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 03, 2016, 12:43:29 pm
Przechodzimy jak burza, przez 10 miesięcy leczenia i kolejne 14 miesięcy życia.
Ot, cała moja historia...

30 grudnia 2013 roku rozpoczęłam chemioterapię. Na pierwszy ogień co trzy tygodnie brzoskwiniowy drink. I tak przez 4 wizyty.
Okropne to były tygodnie. Ale nie narzekałam, bo i tak przechodziłam je znacznie łagodniej niż większość onko-pijaków: nie wymiotowałam, apetyt w sumie też szybko powracał, bo drinki dostawałam w poniedziałek, a w piątek MUSIAŁAM, no po prostu inaczej się nie dało, pochłonąć niezłą porcję śledzi. Albo golonkę w towarzystwie kiszonej kapusty. Po prostu coś wyrazistego i niekoniecznie zdrowego.
Natomiast to, co jadłam w poniedziałek i wtorek został mi na długo obrzydzone: brukselka, imbir, kasza jaglana (przez rozum szybciej do niej wróciłam).
Schudłam 6 kg. 20 stycznia zrobiłam się na jajo. Bo i tak wolałam tę wersję niż a'la narzeczona Frankensteina.
Miałam doły. Okropne czasami, np. gdy przy drugiej chemii dostałam skierowanie na scyntygrafię, a po wizycie u dr genetyk spodziewałam się obciążenia i profilaktycznej wycinki „dołu”. Ale na trzecią biegłam w skowronkach, bo obciążenie (wówczas) nie wyszło, a kości były czyściutkie.
Dokuczał mi metaliczny posmak w ustach. Po chemii najczęściej jadłam serki, jogurty, mleko, etc. Bo łatwe do przełknięcia, zimne.. Ale na blogu chemosfera wyczytałam, że właśnie unikanie nabiału na kilka dni przed i po – pomaga w likwidacji tej przypadłości. I rzeczywiście tak było.
Od przyjaciółki dostałam książkę z opisem diety Gersona. Od razu się na nią rzuciłam. No, bez lewatyw z zielonej kawy ;-) Po 2 tygodniach przestrzegania nie miałam siły chodzić, wciąż mi było słabo. Nie dziwię się: od małego uwielbiałam mięso (zwyzywałam przedszkolankę od idiotek, że mi mięsko z zupy wyjadła). Trafiłam na Antyraka...zmieniłam nieco podejście do żywienia (w sumie to w domu już od jakichś 2 lat nie było mąki pszennej tylko orkiszowa, nie miałam kostek rosołowych, stroniłam od gotowców)...
W marcu trafiłam do Amazonek. I to było bardzo dobre zdarzenie. Do tej pory korzystam ze spotkań z psychologiem, pilatesu, jogi, gimnastyki na basenie. Z klubu mam kilka pielęgnowanych przyjaźni...
Zobaczyłam i zrozumiałam, że byłam przysłowiowym szewcem, co bez butów chodzi...
Po czerwonej przyszła kolej na białą chemię. Odeszła moja onkolog, czego bardzo żałuję. Guz całkowicie zniknął (a miał przecież 4,5 cm średnicy).
Biała co trzy tygodnie. „Osłonowe” sterydy i mój zupełnie nowy wizerunek a'la buldog. Opuchnięty język, policzki, dłonie. „Wywalona” wątroba. Całkowity brak sił (sukcesem było wdrapania się z butelką wody mineralnej na 2 piętro). Niemożność przebywania na słońcu, które tak uwielbiam. A komary jakoś wcale mnie nie omijały, gdy w majowe czy czerwcowe wieczory zasiadałam wieczorem w hamaku...
W czerwcu koniec chemo. 16 lipca operacja. Mój szpitalny lekarz zarządził całkowitą wycinkę ze względu na początkową wielkość i złośliwość guza. Znów pojechałam do Lublę. I znów lekarz potraktował mojego potwora i powagę operacji jak przysłowiowego pypcia na d... „Pani Aneto, wie pani, mastektomię to my dajemy do roboty najmłodszym kolegom, bo to najprostszy zabieg. Po co mam pani przyjeżdżać do Lublina? Zapraszam do mnie na rekonstrukcję...” I znów pokaz cycków na komórce ;-)
W sobotę przed operacją byłam na pogrzebie mojego kuzyna. Miał 28 lat. Powiedzmy, że ...pękło mu serce...To już drugi syn mojej chrzestnej, którego pochowała...Szłam do szpitala ofiarowując całe swoje cierpienie dla niego...za niego...
Nie wzięłam ani jednej tabletki. Nie potrzebowałam. Obecna ze mną w sali Iwonka pokazała mi, jaką jestem szczęściarą, jak niewielki jest mój problem. Ona od 22 lat opiekuje się córką, która przez niefortunne okoliczności porodu jest osobą leżącą. Rozumie, ale nie mówi, nie porusza rękami, leży bądź siedzi, gdy ktoś ją trzyma na kolanach....tak...to mnie po raz kolejny nauczyło „nienarzekania”...
15 sierpnia weszłam na Tarnicę, pokonując 28 km. Zapłaciłam za to paznokciami u stóp, które mi wszystkie odkleiły się od skóry. Na szczęście nie odpadły...
15 września rozpoczęłam radioterapię. W międzyczasie dowiedziałam się, że nie usunięto jednego zajętego węzła, bo musiano by usunąć mięśnie w okolicy obojczyka...Więc solarium było mocne. Leżałam i za radami Simontona wyobrażałam sobie, że elfy za pomocą światła usuwają grudki ziemi, opiekując się troskliwie moją „dżdżownicą Magdą” - tak wygląda moja blizna.
W międzyczasie przypomniałam sobie, że przecież w marcu miałam pobieraną krew na pogłębione badania genetyczne, więc zajrzałam do gabinetu... No, że też mnie podkusiło!
„- Tak pani Anetko, jest! BRCA2 i to bardzo rzadka mutacja.”

I od tej pory przechodzę wewnętrzne walki. Ciąć czy nie ciąć. Do furii doprowadzają mnie rady: „wyciąć, bo teraz takie są trendy”, jakby chodziło o zmianę fryzury. A przecież BRCA2 to nie tylko ryzyko raka piersi czy jajników. To co: trzewia też mam sobie przerzedzić, co by ryzyko zmniejszyć?

Oglądam, na USG, RM. Pilnuję. Konsultuję.
I nie wiem co będzie. Ale wiem, że nie na wszystko mam wpływ. A na zamartwianie się szkoda życia. I jak się pojawi problem to będę się nim zajmować.
Przed świętami rozmawiałam z kobietką o 5 lat młodszą ode mnie. Poznałyśmy się przed gabinetem chirurga miesiąc przed moją operacją. Ona po wycięciu piersi, po wycince dołu. Mama zmarła na raka piersi. A wszystkie 3 siostry obciążone genetycznie. Ona, najstarsza, usunęła profilaktycznie 2.gą pierś i dół. Średnia siostra też obie piersi. Najmłodsza, która nie ma jeszcze dzieci pod obserwacją. Rozmawiałam z nią przed świętami. W 15 kwietnia 2015r. Robiła rekonstrukcję tej pierwszej piersi: „Pamiętasz Ewę, która była ze mną w sali?” A pewnie że pamiętam: radosna, też młodsza ode mnie, profilaktycznie usuwała 2.gą pierś i nie mogła się doczekać wycinki dołu, bo miała obciążenie BRCA1”. Patrzyłam na nią z podziwem. „Wiesz, zadzwoniłam do niej w lipcu. Odebrał mąż. Ewa zmarła 10 czerwca.”...Qrczę! Niecałe 2 miesiące!!!!

Może zmienię moje podejście. Może nie. Wiem na pewno, że warto zadbać o swoją głowę, o myśli, przekonania, podejście do problemów. A tego się nauczyłam DZIĘKI chorobie. Dzięki treningowi RTZ. Odnalazłam swój kościół i modlitwę. Trafiałam na Anioły, w zaskakujących momentach, wtedy, gdy najbardziej były mi potrzebne..


Nie ukrywam, że fioletowa grupa warsztatowa, do której trafiłam dzięki Sasky (w innym przypadku pewnie nadal byśmy się nie widziały), też stała się dla mnie niezwykłą grupą niepowtarzalnych kobiet. Nie ze wszystkimi rozmawiałam. Ale wszystkie słuchałam. I mam nadzieję, że będzie mi to jeszcze dane.

Szukam, słucham, czytam coraz więcej o niestandardowych sposobach przeciwdziałania i leczenia raka. Zmieniłam swoje podejście do życia. Ale wiem też, że wiele kobiet myśli i działa inaczej. Każda z nas ma do tego prawo.
Minęły 2 lata od diagnozy. Podobno te 2, z największym ryzykiem nawrotu.
Czasami ludzie mi się dziwią, że tak dobrze wyglądam (tia...teraz szczególnie „dobrze”, jak pączek w maśle). Najbardziej ich to zaskakiwało podczas chemii (pewnie powinnam być wtedy blado-sino-papuziasta, ledwie przekładająca nogami, etc.). Czasami pytają mnie co będzie, gdy wróci. Odpowiadam zgodnie z prawdą: nie wiem. Będę nad tym myśleć gdy wróci. Podobnie z zapewnieniami: „Będzie dobrze!” Zawsze odpowiadam pytaniem: „A skąd wiesz?”

Wiem, że rak to nie wyrok. Ale też, że zbiera okrutne żniwo. Stałam 19 grudnia na pogrzebie Ani i nie mogłam opanować łez. A w sylwestra nad trumną ciotki i … nie uroniłam ani jednej łzy...Wiedziałam, że ona wierzyła. I zaufała. Ja też.

No. A od dziś będą już tylko „bieżączki”...No, chyba, że będzie inaczej ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 03, 2016, 01:56:03 pm
Ancia jesteś świetna w tym opisie .Takie to wszyswtko bliskie co piszesz a zarazem bolesne
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 03, 2016, 02:06:49 pm
Niom, niektóre jakby wprost z mojej łepetyny wyjęte.
No cóż nasze przeżycia, a zatem i odczucia są przecież bardzo podobne.
Ale też sztuka ubrać to we właściwe słowa, co nie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Styczeń 03, 2016, 02:20:13 pm
Zgadzam się Ancia z Tobą w 100%. Przeżycia, rozterki wszystko podobne. Ty chociaż wiesz, że chemia działała cuda w Twoim przypadku a ja muszę mocno wierzyć w ciemno, że chemia zadziałała. Kto Nas zrozumie tak dobrze jak nie My? Pewnie każdy człowiek po przejściach takich jak My myśli podobnie. Mam nadzieję, że do Nas nic już nie wróci...
Dzięki Ancia za te piękne i jakże prawdziwe wpisy.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Styczeń 03, 2016, 02:38:49 pm
Ancia  :) super napisane !!
Myślałaś o pisaniu książek ?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 03, 2016, 02:47:19 pm
Ancia  :) super napisane !!
Myślałaś o pisaniu książek ?

Dziękuję Wam.
Czasami, pewne rzeczy człowiek rozumie, docenia, zauważa, gdy przekona się, że inni też przez to przeszli, doświadczyli podobnego... Dlatego są siostry od piersi :-)

Parabolo, tak...nawet tytuł wyśniłam: "Z dymem". Ale na tym etapie się zastopowałam...Przyćmiła moje plany książka "Jeszcze wczoraj miałam raka" :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 03, 2016, 02:57:03 pm
jak już Ancia pisałam ,ja zaczęłam moją "zabawę z rakiem " 27 listopada ,też od chemii.Tyle,że ja dostawałam jednocześnie dwie chemi + herceptynę
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Styczeń 03, 2016, 06:13:45 pm
(...) Przyćmiła moje plany książka "Jeszcze wczoraj miałam raka" :-)

Tamto pisała babeczka, której pisanie po części dawało chleb
(chociaż ... często się zdarza, że to "dawanie chleba" nie idzie w parze z ciekawie napisaną książką, u Gucewicz ... akurat tak nie było, ale to Gucewicz  :) )

Twoje pisanie jest inne.

Twoje jest Twoje, i świetnie się TO czyta.
Buziak  :-*

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Styczeń 03, 2016, 06:22:02 pm

Twoje jest Twoje, i świetnie się TO czyta.
Buziak  :-*

... nooo !! bierz się do pisania  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Krynia58 w Styczeń 03, 2016, 07:55:15 pm
Anciu  :-*
A ja chciałam załażyć swój wątek....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 03, 2016, 07:58:23 pm
Anciu, pisz :) Powiadają, że każdy z nas ma jakąś historię do opisania. Tutaj piszesz o raku. Ale myślę, że Ty masz dużo więcej historii do opowiedzenia, a pióro masz lekkie, wciągające; szkoda aby się zmarnowało ;)  Po prostu pisz :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Styczeń 03, 2016, 08:11:16 pm
Anciu  :-*
A ja chciałam załażyć swój wątek....

i co? i co? 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Styczeń 03, 2016, 08:16:22 pm
chyba juz nie chce  ;) xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 04, 2016, 10:26:19 am
Anciu  :-*
A ja chciałam załażyć swój wątek....

i co? i co? 

Krynia, to czekamy :-) Bardzo chętnie będę zaglądać.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Styczeń 06, 2016, 11:16:43 am
Ancia, pisz, pisz i jeszcze raz pisz. Ja jak to wszystko zakończę, to też opiszę dokładnie moją historię i uczucia, obawy itp. Lęki mnie niestety jeszcze nie minęły, czasem płaczę po cichutku jak jestem sama i wspominam to inne życie.
Czytałam książkę Pani Gucewicz, ciekawa i podnosząca na duchu lektura. Ancia jesteś super osobą. Zazdroszczę tego optymizmu i oczywiście latek po zachorowaniu wszystkim kobitkom.
Tak więc pisaj jak najwięcej bo super się Ciebie czyta   xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 06, 2016, 02:51:14 pm
Dzięki Ewuś. Ale spójrz w lustro: chemia, a Ty do pracy. Operacja - niebawem do pracy... Kobieto! Ja się ze sobą cackałam jakieś półtora roku.
Wiesz, to nie tak, że ja się nie boję... Dzięki kursowi RTZ naprawdę skutecznie nauczyłam się nie "martwić na zapas". Bo to w niczym nie pomaga. Pogodziłam się z możliwością szybszego odejścia i ... jak patrzyłam na tych naprawdę starych, jeszcze bardziej zagubionych i najbardziej samotnych ludzi w przepastnych korytarzach onkologii, to przez głowę przebiegła mi myśl, że w sumie to wolałabym teraz niż dożyć takich czasów na własnej skórze...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Styczeń 06, 2016, 03:21:57 pm
Anciu fajnie piszesz, lekkie pióro :oklaski:,nie odnoszę się do Twojej historii spotkania z" r " ,czytam wszystkie historie i na tym poprzestaje ,sama kiedyś ,jeszcze na forum nie byłam spisałam swoją historie ,emocje jakie temu towarzyszyły i wiem że nigdy nie odda tego co przeżyłyśmy ,więc postanowiłam zostawić ten rozdział życia za sobą.Owszem mam go w w głowie ,mam cały czas jakieś emocje dobre i złe ale jakoś dzień codzienny zabiera moją całą uwagę,boleje bardzo ze coraz młodsze kobiety przechodzą przez te ciernie ale tez wiem że jest większa świadomość profilaktyki u kobiet młodych .Staram się pomagać ,staram się służę ramieniem ,wiedzą ,kontaktami,doświadczeniem ale jestem w żadnym klubie/ta forma nie dla mnie / oprócz naszej fundacji  :oklaski: :D/z czego jestem dumna i wdzięczna SPA i reszcie dziewczyn i chopaka /,tutaj znamy się ,tutaj jesteśmy ze sobą codziennie /wirtualnie ale  jednaki nie tylko wirtualnie c' nie /,tu są moje klimaty i moje przyjaciółki od piersi tu się życie kręci  ztx . Sory że u Ciebie ale tak wyszło .Pisz dziewczyno bo masz wielki dar  :D ztx,chyba ten w piątek lub poniedziałek nawiedzę scyzoryków  :P :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 06, 2016, 03:35:47 pm
prawda, sama prawda
Ancia talent pisarski posiada i powinna dalej z niego korzystać  ;) samo pisanie oczyszcza, przynosi ulgę, daje dystans, chociaż i bolesne czasami bywa
pisz Anciu pisz ,  a zdrowa jesteś  bo wiem i koniec kropka :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 14, 2016, 03:20:03 pm
Czytam i się śmieję. Śmieję się i czytam...

Tego mi trzeba było!

No i stało się. Wiesia mnie namówiła.
Opowiadała, że po tym wosku tam na dole jak się zrobi, to potem już mało co odrasta. Ludzie... jak mnie serce biło to myślałam, że mie prędzej na ostry dyżur zawiozą. Zimny pot mnie oblał. Wiesia mówi, że mi na nodze ten wosk zrobi na próbę i ze jak my komunę przetrzymały to taki chwilowy ból to pestka będzie. Rozgrzała to to w takim imbryku, a mnie kazała się na stole w kuchni położyć.
Ręce se pod tyłek podłożyłam, bo jak mnie boli to mam odruch bezwarunkowy, o czym się już mój dentysta raz przekonał, ale wtedy to mi tylko kolegium dali. Ale do rzeczy. Leżę na tym stole jak ta krowa rozpłodowa i czekam. TRZASK! Jeszcze się nie obejrzałam, a Wiesia już plaster mi z nogi odkleiła i powiem, że tylko mi oczy z orbit wyszły, ale zęby zacisłam i myślę se: do przeżycia. Wiesia zadowolona mówi: Ju si darling? Nic strasznego, dawaj robimy ten brazylian. Ja mówię znaczy "tę Dorotkę, tę maluśką? "😨 a ona mówi: No a jak! Tam na dole to nie boli. Nic! Majtki ściągłam, oczy zaciśnięte, coś mnie tam smyra koło wąsa, ale coś nie mogę się uspokoić i czuję, że mi ciśnienie idzie do góry i chyba się na tym stole zaraz przekręce...zaczynam odmawiać nowennę do serca Jezusa. I nagle czuję jakby mi kto rozpalony węgiel tam na dole przyłożył: JEZU LITOŚCIWY ZABIERZ MNIE DO SIEBIE!!! Tak żem się darła, że z tego szoku słyszę śpiewy anielskie i dzwonki! Wiesia też słyszy te dzwonki, rozgląda się i z tego wszystkiego nie może mi ręki wyjąć z kroku, bo jej się palce do wosku przykleiły! " Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! "
Ja z dupą na wierzchu, Wiesia rękę się stara mie z między nóg wyrwać, a tu wchodzi ksiądz po kolędzie... Oczy wywalił, ministrantów pogonił, jeszcze się o mało w przedpokoju nie zabił, trzasnął drzwiami i tyle go widzieli. Wiesia palce odkleiła, poleciała do okna i mówi, że ksiądz się na dworzu piersiówką raczył, chyba z szoku tego. Zlazłam z tego stołu i idę okrakiem. Raz jedna noga, raz druga. Wszystko na dole sklejone. Idę do barku, wyciągam flaszkę, włosy rozczochrane, ręce mi chodzą jeszcze z nerwów ale polewam dla spokojności. Nawet wam nie będę opowiadać ile nam z Wiesią zeszło, żeby mi ten pancerz z dorotki usunąć.
NIGDY WIĘCEJ!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 14, 2016, 03:46:06 pm
Ancia ty łobuzie  :D jaki to ból to wiem, ale ksiadz nigdy nie wszedł mi na spotkanie w takim momencie! trza było zawołać - AMEN!!!! depilowanie woskiem pach tez zapamiętałam! :)  na szczęście po menopauzie  włosy jakby cieńsze, lichsze , niekłopotliwe! :)  tylko ten wąsik  >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Styczeń 14, 2016, 04:16:42 pm
Ancia, z Ciebie to jest niezłe zioło. Oj z grubej ruły potraktowałaś swoją małą rozczochraną.
Teraz ino czekaj, jak ksiądz z ambony Cię ogłosi  ::((.
Na pewno teraz ksiądz ma koszmary.
Jesteś zajebista babka  xhc.
Ja nigdy swojej psiochy jeszcze woskiem nie potraktowałam  ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 14, 2016, 04:42:29 pm
Ancia już dawno tak się nie uśmiałam.Chciałabym tego księdza minę zobaczyć xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Styczeń 14, 2016, 04:46:41 pm
Ancia chyba cytowała ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 14, 2016, 04:58:31 pm
Po tym co Betty napisała, wróciłam do tekstu, chyba Ancia jednak nie swoje przygody zapodała. A też uległam sugestii ...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 14, 2016, 05:01:13 pm
aaaaaa tak, za "szybko" czytam ;) cudzysłów to jednak potrzebny znak interpunkcyjny :) , a czy czasem nie cytowała naszej koleżanki m.?? :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 14, 2016, 07:13:30 pm
xhc
się turlam ze śmiechu  ;D
Cudna historia  ztx
A depilowanie Dorotki boli jak cholera  >:D Klnę przy tym jak szewc; dobrze, że takiej wizyty niespodziewanej nie zaliczyłam, bo ksiądz nie tylko by się musiał napić, ale by sie na miejscu przekręcił ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Styczeń 14, 2016, 08:15:37 pm
Anciu podziwiam Twoje literki. Tak "ładnie" piszesz o bardzo trudnych sprawach i tak dużo tu u Ciebie optymizmu, wiary i nadziei.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 14, 2016, 08:42:04 pm
No i oplułam monitor  xhc xhc xhc

Fakt Amorku, muszę pamiętać o cudzysłowie..cudzysłowiu?

Taki tekst dziś przeczytałam u znajomej. I doskonale zadziałał na moje samopoczucie.
Ale widzę, że nie tylko moje.  I o to chodziło, o to własnie :-)
Do tego żeby siachnę woskiem potraktować jeszcze nie  dojrzałam. Pewnie prędzej wylinieję niż wydepiluję  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 14, 2016, 09:01:46 pm
Anciu- cudzysłowie !! zapamiętałam jak prof.Miodek uczył: " Przecież nie mówi się w dupiu tylko w dupie" :) :) :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 14, 2016, 09:02:49 pm
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Styczeń 14, 2016, 09:08:56 pm
 xhc

Się mnie przypomniał przy okazji M.Gibson w "Czego pragną kobiety" - depilujący giry i w rajtkach :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 14, 2016, 09:27:24 pm
Anciu- cudzysłowie !! zapamiętałam jak prof.Miodek uczył: " Przecież nie mówi się w dupiu tylko w dupie" :) :) :)

O, widzisz, może zapamiętam...choć w mianowniku nijak mi do siebie te dwa wyrazy nie pasują ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: marzena72 w Styczeń 14, 2016, 09:40:46 pm
Nastukałam się w klawiaturę ale mi łzy ślepia zalewały i coś mi wpis nie poszedł w eter, chciałam napisać że uwyłam się ze śmiechu , nie mogłam doczytać do końca, od momentu dzwonów  xhc,
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 14, 2016, 11:57:00 pm
Pewnie prędzej wylinieję niż wydepiluję  ;)

idź za modą  ;D brazylian najmodniejszy  8) koniecznie z przedziałkiem  >:D
Drugi raz boli jakby mniej ;)


Przecież nie mówi się w dupiu tylko w dupie" :) :) :)

 xhc
Nareszcie zapamiętam  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Styczeń 15, 2016, 12:10:44 pm
Nigdy tam się nie wygalałam, ani wyrywałam. Moda w tym względzie mnie rusza. Poza tym uważam, że skoro nas tak Bozia stworzyła, to w jakimś celu i nie mam zamiaru poprawiać natury, nawet gdyby to nic nie bolało  :)
A sytuacji z wizytą księdza i Tobą na stole, to sobie nie mogę wyobrazić. Co nie pukał i nie czekał na proszę. U nas najpierw wchodzą ministranci, odśpiewają kolędę i wychodzą, by po jakimś czasie wrócić z księdzem.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 15, 2016, 12:11:56 pm
Dana to co opisała Ancia to cytat, to nie jej własna przygoda.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Styczeń 15, 2016, 12:23:18 pm
Do chwili przeczytania tekstu sądziłam, że na TO/TAMTO mówią "bóbr"


Ale żeby ... Dorotka???  :o :P xhc ^-^
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Styczeń 15, 2016, 12:24:53 pm
Dorotka  xhc


Dano, a do fryzjera chodzisz? po co?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Styczeń 15, 2016, 12:31:21 pm
No, a nogi, pachy? Tam też zapuszczasz ogrody?  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 15, 2016, 12:49:58 pm
Nigdy tam się nie wygalałam, ani wyrywałam. Moda w tym względzie mnie rusza. Poza tym uważam, że skoro nas tak Bozia stworzyła, to w jakimś celu i nie mam zamiaru poprawiać natury, nawet gdyby to nic nie bolało  :)
.
Dano moja droga ! twoje sądy bywają kontrowersyjne , chociaż ja wiem  , że ty po prostu walisz jak czujesz :)
 depilowałam się jak była potrzeba ( teraz wystarcza mi podgalnie , włosięta marniutkie). Pokazanie się  na basenie  czy plaży z włosami , ba z wąsem wystającym z majtek, to jest obrzydliwe, a zlikwidowanie tego problemu na dłuższy czas właśnie woskiem, to ogromna wygoda. I dzięki Panu Bogu mamy rozum i ludzie wciąż coś nowego wymyślają, by sobie pomoc i ułatwić życie.
Nie chcę być złośliwa , ale też walnę to co mi dusza podpowiada- zachorowałaś,   straciłaś pierś - zrekonstruowałas ją narażając się na powikłania i na ból. Też powinnaś przyjąć co Bozia zesłała.  Od depilacji woskiem, a takiej operacji to   ho,ho hoho, ile dzieli!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 15, 2016, 01:16:18 pm
Oj tam, oj tam, włosy tu, włosy tam, niech sobie rosą gdzie chcą i u kogo chcą.
Ważne, że śmiechu było i z tekstu i ze zrozumienia z czytania.  xhc , nawet jak poszlaki były .......  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 15, 2016, 02:59:29 pm
Oj tam, oj tam, włosy tu, włosy tam, niech sobie rosą gdzie chcą i u kogo chcą.
Ważne, że śmiechu było i z tekstu i ze zrozumienia z czytania.  xhc , nawet jak poszlaki były .......  >:D

Lulu, właśnie sobie wyobraziłam co by zrobił ksiądz, który uczy Kapiego, i który był po kolędzie... Chyba bym syna musiała przenieść do innej szkoły, bo skoro kazał uczniowi spalić bluzę z Harrym Potterem, to wolę nie myśleć co by było po takim spotkaniu ...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 15, 2016, 03:12:47 pm
Częściej by wpadał na kolędę. xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 15, 2016, 05:14:07 pm
kazał uczniowi spalić bluzę z Harrym Potterem,

Boże, widzisz i nie grzmisz…. (a może i grzmi  ??? u nas śnieżyca-gigant…)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Styczeń 15, 2016, 05:56:49 pm
Amorku, nie porównywałabym tych spraw: włosy, a depilacja, z rekonstrukcją. Stworzył mnie Bóg z dwiema piersiami (no może wypryskami)  ;) dlatego uzupełniłam, co ciachnął chirurg.
A co do włosów, natura nie obdarzyła mnie nadmiarem. To, że na głowie, to ból (ale nie ulepszam >:D ) a w innych miejscach jest ich znikoma ilość, a teraz po chemii, pod pachami zero, na nogach tyci, tyci. To jest prawdziwy powód, że nie odczuwałam potrzeby takowych zabiegów, a może to tylko mój punk widzenia  ;)
Żeby nie było, jak mi dzieci zaczęły dokuczać, to czasem goliłam nogi, choć mnie to nie przeszkadzało, ale nie chciałam ranić ich poczucia estetyki  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Styczeń 15, 2016, 06:57:40 pm
Prawie się posikałam  xhc xhc xhc

Ja jestem z natury "pawianem". Kiedys strasznie się przejmowałam,  niestety wosk powodował trwajace tygodniami uczulenia, podobnie kremy chemiczne, laser odpada, bo jestem jasna blondynką, a od elektro odstraszyła mnie lekarka pokzaując własna twarz całą w bliznach, a golenie też jest problematyczne z powodu ogromnej ilości pieprzyków.

 Po raku postanowiłam, że przestane się katować środkami chemicznymi i żyletkami. Teraz golę tylko gębę i to nie codziennie, nogi od wielkiego dzwonu, pachy też raz na kilka tygodni, bo częstsze golenie powoduje zapalenie węzłow  8) I wiecie co? To tylko w Polsce jest z tym jakis problem. Tu, choc tubylcom włosy głownie na głowach rosną, nikt nawet nie zauważa, o komentarzach nie mówiąc. Uważam, że to paskudna manipulacja, żeby kobietom wmawiać, że wyglądają niechlujnie z owłosieniem, podczas gdy facet może paradować obrosnięty jak goryl i nikt go nie nazwie brudasem. Też bym sie sobie bardziej podobała, gdybym nie miala nadmiaru sierści. Ale mam i w koncu stwierdziłam, że koniec pozwalania, żeby mnie wdeptywano w błoto z powodu wyglądu. Gdybym była brunetka zapusciłabym jeszcze brodę  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 15, 2016, 07:01:40 pm
W sprawie golenia dorotki czy bobra - na poważnie:
lekarze twierdzą, że owłosienie okolic intymnych jest naturalnym sposobem chronienia tych okolic przed zanieczyszczeniem. Nie do końca to rozumiem, ale lekarze są w tym zgodni. Kiedyś byłam na konsultacji u ginki, która wręcz na mnie nakrzyczała. To jeden z wielu przykładów na stanie w kontrze natury i kultury ;)
Nie wyobrażam sobie, aby nie zdejmować z siebie owłosienia. Czułabym się jakbym zębów nie umyła ;) Ale to wieloletnie przyzwyczajenie. Z uwagą przyglądam się nowej modzie zapuszczania ogrodów ;) Szczególnie zarośnięte pachy na mnie działają… hm… okropnie, brrr…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Styczeń 15, 2016, 07:24:25 pm
z tym owłosieniem okolic intymnych, które jest naturalna ochroną, to najprawdziwsza prawda,
ale przecież ochronny paseczek przystrzyżonych kudełków można sobie zostawić, wykaszając dokładnie boki - wtedy wąsy z bikini nie wystają  ;D
włosy na nogach i pod pachami raczej przed niczym nie chronią, ani krzaczaste brwi  8)



Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Styczeń 15, 2016, 07:31:51 pm
No właśnie! Bo włosy, to włosy, a nie krzaki i krzaczory.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 15, 2016, 07:38:24 pm
z  nauki biologii pamiętam, że owszem owłosienie było potrzebne naszym przodkom, chodzącym nago , teraz  tylko kłopot nam  sprawiają . Niby mają chronić przed zanieczyszczeniami , a gęste owłosienie właśnie może być wspaniałym miejscem  do rozwoju schorzeń , bakterii. Jestem za usuwaniem , ale tez z pozostawieniem paseczka . Nie wyszłabym na basen z nóżkami jak sarenka  ;) Gdyby jakaś  włochata pani stanęła obok mnie, myślę ,ze nie zwróciłabym na nią uwagi , natomiast co do swojego ciała mam pewne wymagania.
Dana rozumiem wszystko , tylko mnie się zawsze bulwers włącza jak leci ocenianie i kategoryczne sądy.  I tak cię lubię ;) :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Styczeń 15, 2016, 07:44:43 pm
jeżeli się rozchodzi o męskie pachy  :P
to moje chłopaki - starszy i młodszy golą  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 15, 2016, 07:49:38 pm
Ciekawe są te kulturowe nakazy - u facetów aż_tak nie razi ;)
choć moi też się depilują, wszyscy trzej  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 15, 2016, 07:51:09 pm
bardzo ciekawe, zawsze uwielbiałam mocno owłosionych :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Styczeń 15, 2016, 07:53:35 pm
bardzo ciekawe, zawsze uwielbiałam mocno owłosionych :)

a ja odwrotnie  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 15, 2016, 07:56:12 pm
Braju, a twarz czym golisz?, bo ja usuwam pensetą, ale długo to rwa.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 15, 2016, 08:04:14 pm
nie wiem, jak Braja, ale ja wspomagam się w tej sprawie elektrycznym depilatorem  ;D Szybko. Bardzo boleśnie. Ale idzie się przyzwyczaić  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Styczeń 15, 2016, 08:07:52 pm
O matko, Laski, a laser? Żadna nie chciała raz na zawsze? O twarzy myślę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 15, 2016, 08:12:59 pm
Noż właśnie go wyrzuciłam, do nogów się nie nadawał, ale parę razy twarz robiłam i usuwał super.
Trzeba pomyśleć o zakupie nowego, tylko z przeznaczeniem na ten cel.

Odnośnie pach. Po rekonstrukcji byłam załamana, bo myślałam, że już nigdy pachy z tej strony nie wygolę   xhc,
całe szczęście cycek opadł.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 15, 2016, 08:13:56 pm
robiłam  laserem  twarz  dawno temu, jeszcze przed chorobą ( to były 3 spotkania co jakiś czas ) , wykosztowałam się i niewielki był efekt ( podobno pomaga przy mocno ciemnych) teraz to się boję takich urządzen
chodzę na usuwanie woskiem raz na dwa miechy , wspomagam się pensetą ( Anciu wybacz - gabinet kosmetyczny tu zrobiłyśmy)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Styczeń 15, 2016, 09:20:11 pm
Dana rozumiem wszystko , tylko mnie się zawsze bulwers włącza jak leci ocenianie i kategoryczne sądy.  I tak cię lubię ;) :-* :-* :-*
i vice versa  :-* :-* :-*
Amorku pisałam o sobie, nikogo nie oceniając. Jest tam błąd: powinno być nie ulegałam modzie w tym zakresie (brakuje nie).
W ogóle uważam, że każdy może sobie robić z wyglądem co chce, ważne by nie śmierdział, a i tu czasem natura spłatała figla, bo bywają osoby o nieciekawym zapachu potu, nawet zaraz po myciu...
A ja z tych, którym bliżej do lasu, niż do salonu  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 15, 2016, 09:29:58 pm
Dana rozumiem wszystko , tylko mnie się zawsze bulwers włącza jak leci ocenianie i kategoryczne sądy.  I tak cię lubię ;) :-* :-* :-*

A ja z tych, którym bliżej do lasu, niż do salonu  ;)

o tu bym polemizowała :) bo wiele razy widziałam elegancką panią bardzo blisko lasu w pięknej sukieneczce i obcasikach gdy reszta gawiedzi ze mną na czele bywała w dresach i wytartych kapciach  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 15, 2016, 09:33:08 pm
Dana z tym lasem to nie do końca prawda, a kto we Wałczu za super lasencje robił? Co prawda salonów tam nie było, ale Ty się ekstra prezentowałaś.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Styczeń 15, 2016, 09:38:00 pm
Jak miło, przy okazji tak przyziemnych dyskusji, cos miłego na swój temat usłyszeć  :-* ;)

Lulu w Wałczu reprezentowałam nie byle jaki klub, więc musiałam stanąć na wysokości zadania, przynajmniej się postarać, na wypadek, jakby nam przyszło na podjumie stanąć  ;)

Amorku, a w Bystrej, to tylko do kościółka się ciut wystroiłam  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 15, 2016, 10:49:09 pm
O qrka, aleście mi do czytania dołożyły. Super!

Jutro skaczę do Skoczowa. Nie wiem jak będzie z netem.

Więc gdyby przez tydzień panowała cisza w eterze to znaczy, że Beskidy zwiedzam (moi będą śmigać po Stokach).

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 15, 2016, 10:54:07 pm
W Skoczowie to ja byłam 55 lat temu na koloniach.  :))
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Styczeń 15, 2016, 11:03:05 pm
miłego pobytu i stoków ośnieżonych :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Styczeń 15, 2016, 11:14:35 pm
Lulu w Wałczu reprezentowałam nie byle jaki klubAmorku,
 

Lulu na bankiecie my robiły za ochronę  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 23, 2016, 12:02:52 pm
Wróciłam. 5 dni bez zasięgu telefonii komórkowej, internetu. W końcu ruszyłam szanowną roztastajacąsięwzastraszającymtempie na spacer. Wdrapanie się na Czantorię przerosło moje możliwości. Ale i tak spacer jak w Narnii podładował akumulatory.

Nadrabiam zaległości forumowe wędrując po innych wątkach.
Po powrocie do domu rozdzwoniły się telefony od znajomych: teść jednej ze znajomych, tato drugiej....kierunek onkologia...echhhh...jakoś coraz trudniej uwierzyć, że choroby serca są najczęstszą przyczyną śmierci w PL.

Wróciłam do domu z nadzieją, że duża porcja ruchu i mniejsze porcje na talerzu wpłyną jakoś dopingująco na wskazówkę w wadze, by nieco obniżyła swój poziom. Spotkało mnie rozczarowanie :-( Jem coraz mniej, tyję coraz bardziej. Jeszcze 3 kg i będę ważyć tle, co w dniu porodu. A utyłam w ciąży 17,5 kg.
W środę idę na USG tarczycy, bo padło podejrzenie, że po radio zaczęła się jej niedoczynność. Zobaczymy. Ważne, że moja siostrzenica była wczoraj u endo i tarczyca się uspokoiła. Dawka leków zmniejszona. Decyzja i wycięciu tarczycy też odsunięta w czasie...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 24, 2016, 11:51:51 am
Rozmawiałam wczoraj bardzo długo z moją D. (Amazonka, z którą znamy się jedynie telefonicznie i mailowo, od początku mojej choroby, którą sama przechodziła z 4.miesięcznym wyprzedzeniem). Powiedzcie, jak to jest: czy leki, które niektóre z Was biorą (hormony, tamoksifen) rozwalają aż tak harmonię ciała i umysłu? Bardzo chwieją Jej nastawieniem, kondycją, etc. Aż serce pęka....

Ja tak nie mam.

Ona wciąż wczytana w artykuły, rokowania, historie, itp. Wiele bierze do siebie. Jakikolwiek ból ścina ją z nóg i przynosi okropne myśli... A może to ze mną jest coś nie halo????

Bo nie doszukuję się, spokojnie czekam na wyniki wiedząc, że dopiero jak się dowiem co w nich siedzi to mogę cokolwiek zdziałać...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Styczeń 24, 2016, 12:36:45 pm
do końca Ci na to nie odpowiem, bo ja z tych potrójnie ujemnych. w pewnym stopniu te leki na pewno jakoś rozregulowują organizm, ale wydaje mi się, że więcej złego ona sama sobie robi. to nie kwestia czym karmi ciało, ale czym karmi umysł. ja bym ją do psychoterapeuty wysłała. a Simonton nie pomógł? próbowała?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Styczeń 24, 2016, 12:48:10 pm
ludzie są różni, chyba więcej zależy od charakteru, mniej od leków
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 24, 2016, 12:51:55 pm
Nie. Simontona na 100% nie. A i psychologa nie jestem pewna. na pewno inaczej chorowałyśmy: ona wczytując się w wyniki, dociekając co i jak. Ja - szukając wszelkich sposobów by z tego wyjść. ..

Podzielam Twoje zdanie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Styczeń 24, 2016, 12:59:04 pm
Bo nie doszukuję się, spokojnie czekam na wyniki wiedząc, że dopiero jak się dowiem co w nich siedzi to mogę cokolwiek zdziałać...
Też tak mam. Anciu z Tobą jest wszystko w porządku  :)

Koleżanka psychicznie nie radzi sobie, pewnie każde inne trudne zdarzenie (niekoniecznie choroba) też tak będzie ją poruszać. Nie wiem co radzić, ale na pewno rozmowa z Tobą jest dla niej dobra
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 24, 2016, 01:05:03 pm
No to ja powiem tak, ze swojego doświadczenia.
Na 100 procent te leki mają wpływ na: kondycję, nastrój, sen, wywołują wiele zmian wenętrznych, choćby zmianę lipodogramu, a co zatym idzie pracę serca. Później różne inne, tj. skóra, włosy, seks.
Dużo tego. Oczywiście nie u wszystkich te skutki występują, bo też wiek ma tu duże znaczenie.

Myslę też, że można sobie z tym wszystkim poradzić, najpierw poprzez "łepetynę", aby sobie odpowiednio wytłumaczyć, czemu te leki mają służyć, a potem przez ruch, sport.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Styczeń 24, 2016, 01:10:49 pm
Mirusiu, na 100% to by znaczyło, że jednak u wszystkich, a tak nie jest :-*

Nie wiem, czy jest sens, żebym jeszcze ja powtarzała to samo ???: też myślę /nawet pewna jestem/, że to kwestia charakteru, ogólnej podatności na traumy, stres, a nie sam tamoxifen.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 24, 2016, 01:16:42 pm
Nie, na 100 procent u mnie  :-*, tj na 100proc. na moją kondycję itd.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 24, 2016, 01:18:40 pm
Fakt. Ona mocniej przeżywa i bardziej bierze do siebie wszelkiej maści niedogodności czy problemy.  Do tego mix leków i huśtawka na całego :-(
podczas mojej choroby była jak skała: ileż razy stawiała mnie do pionu... mnóstwo Jej zawdzięczam. Jakis czas po mnie zachorowała jej sąsiadka.  od kilku mcy choruje przyjaciółka... to też nie pomaga...

Dziękuję Wam za podzielenie się opiniami.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 24, 2016, 01:20:58 pm
To ja odpiszę ze swojego doświadczenia! Leki te nie kojarzą mi się z niczym złym, wręcz odwrotnie. Przyjęłam je jak błogosławieństwo i czułam jak mnie chronią przed wznową. Oczywiście inaczej przyjmuje się nagłą menopauzę i związane z tym dolegliwości tuz przed 50, a inaczej 10 czy więcej lat wcześniej! BYły oczywiście nocne poty, nagłe wybudzanie itd. ale to normalne w menopauzie, a tamoś ją wywołuje ( ma działanie antyestrogenowe). Nie miałam kompletnie żadnych skutkow ubocznych! Czułam się świetnie, a chwilowe obniżania nastroju były raczej związane z traumą przebytych zachorowań i lękiem. Na pewno bardzo pomagał mi ruch i gimnastyka oraz dieta ją stosowałam, ponieważ wiedziałam, ze robię coś dla siebie , dla swojego zdrowia ! A wypocenie się, zmęczenie  podczas ćwiczeń doskonale wpływa na  poprawę nastroju! Najbardziej szkodliwie na mnie  działały i działają artykuły na temat rokowań, zagrożeń, rodzajow rakow i zachorowań . Tego unikam jak ognia. Interesuje mnie życie, zdrowie, ruch i przyszłość . Co ode mnie zależne chciałabym wykorzystać,  a nie babrać się w marazmie strachu, lęku i czekania na powtórkę- bo to nie  jest życie .
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 24, 2016, 01:23:47 pm
Ot to, nic dodać, nic ująć  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 24, 2016, 01:26:03 pm
I ja jestem tego zdania.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 24, 2016, 09:49:48 pm
Byliśmy z juniorem na nartach. Spóźniłam się więc na naszą mszę na 18 na Karczówce. Poszłam do kościoła akademickiego. Siedziałam jak wryta (no bo jednak nie stałam), gdy ksiądz rozpoczął kazanie od czytania fragmentów "Cesarza wszech chorób"...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Styczeń 24, 2016, 09:53:18 pm
a potem było równie ciekawie?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Styczeń 24, 2016, 10:00:25 pm
hehe akademickie msze zazwyczaj są ciekawe  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 24, 2016, 10:07:01 pm
Tak. Choć nie ze wszystkim się zgadzam.

I pomimo pięknych wnętrz, wygodnych ławek, bardziej muzykalnego organisty, księdza wychodzącego poza formułki...tęskno do mojego miejsca na ziemi.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 27, 2016, 11:19:30 am
Po raz kolejny, ubrana, spojrzałam w dół i stwierdziłam, że po utyciu moja pierś wyprzedza meduzę o jakieś 2 cm ;-)

Wróciłam z USG. Szybko poszło. Tarczyca też poszła. Młodzież płci męskiej przy aparacie stwierdziła, że widać od razu, że prawa pierś i że tarczyca wygląda jak po jodowaniu...

Jak będzie wynik i dotrę do pani dr to pewnie będę wiedziała coś więcej...

Ale wcale mi się to nie podoba. Wcale  >:(

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 27, 2016, 12:39:52 pm
ale co to znaczy - że wyglądają jak po jodowaniu  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 27, 2016, 12:47:51 pm
Agawo, jeśli jodowanie miało być sposobem leczenia, i okazało się skuteczne to ... może dobrze jednak wygląda? ;-)

Się okaże...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 27, 2016, 01:01:16 pm
 :0ulan: będzie dobrze !!!!!!!!!!!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 27, 2016, 01:48:05 pm

Się okaże...

ma się właśnie tak okazać :)
Nie lubię lekarzy, którzy coś przy pacjencie gadają i nie wyjaśniają, tylko czasami mamroczą: lekarz pani powie  :-X I czekaj tu pacjencie…  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: suchal w Styczeń 27, 2016, 08:35:15 pm
Ancia, czy nie miałaś robionego TK z kontrastem.
Mnie lekarz kazał zrobić wyniki TSH przed badaniem, ponieważ(mówi) kontrast jest jodowy i jeśli coś z tarczycą nie tak, to zrobią bez kontrastu aby nie zaszkodzić.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Styczeń 27, 2016, 08:38:19 pm
Nie lubię lekarzy, którzy coś przy pacjencie gadają i nie wyjaśniają, tylko czasami mamroczą: lekarz pani powie  :-X I czekaj tu pacjencie…  :([/i][/font][/size][/color]

ja miałam radiologa który gadał a ja się kłóciłam że nie ma racji bo mu się godziny przesunęły z guzkiem a w rzeczywistości był guzek i obok zaczętek zmiany i ją wyłapał  :
teraz pani radiolog kazała mi se pierś macać i jak guzek urośnie to dopiero się zgłosić  >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 27, 2016, 08:57:45 pm
Suchalku, kontrast miałam (chyba) przy scyntygrafii i RM. Ale reki sobie nie dam uciąć.  Nie halo z tarczycą wyszło przy okazji udziału w badaniach klinicznych...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 27, 2016, 09:25:12 pm
ja miałam kilkakrotnie kontrast
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Styczeń 28, 2016, 11:36:14 am
Ja też miałam kilka razy podawany kontrast. Nigdy nic mi się nie działo, ale każdy organizm jest inny...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Styczeń 28, 2016, 08:34:49 pm
przed każdym tk mam robione tsh i podanie kontrastu zależy od wyników Ancia głowa do góry  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 28, 2016, 08:52:14 pm
Jeżeli pamiętam ,to przede wszystkim sprawdzają kreatynine.Bo to chodzi o nerki
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 28, 2016, 09:02:34 pm
Pani dr opuściła dziś gabinet 2,5 godziny przed czasem...kolejne podejście w środę...

Póki co nie myślę, nie martwię się, nie doszukuję. W sumie to chyba lepsza niedoczynność, bo więcej informacji, znam osoby, które dietą mocno poprawiły wyniki (choć czasami stoi ona w sprzeczności z produktami w diecie antyrakowej)...

Patrzyłam wczoraj na spotkaniu Amazonek na masaż opuchniętej ręki wykonywany przez dr Donga z Chin. Ręka Sabiny wyglądała jak potłuczona: widoczne ślady ucisku, napuchła, była cała gorąca i czerwona. Jakoś trudno było mi uwierzyć, że seria 10 masaży wyeliminuje problem obrzęku...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Styczeń 28, 2016, 11:23:45 pm
Ancia przy niedoczynności ja chodziłam jak przebity balon, zero chęci do wszystkiego oprócz spania  :-\  i wybieram nadczynność  bxu
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 29, 2016, 08:39:29 am
Hm… Chiński masażysta… Ciekawa jestem wyników  ???
Buziaki  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 10:11:20 am
http://www.qigong.pl/schedule.aspx?p=schedule.htm#gong

dr Dong będzie prowadził zajęcia z odchudzjącego qigong

Ptaszyno, obserwowałam rok temu moją siostrzenicę z nadczynnością, stąd moje podejście.
Generalnie to wybieram równowagę :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 29, 2016, 11:03:02 am
Qigong ćwiczyłam, ale nikt nam nie mówił o odchudzającym działaniu , ani takowego nie zauważyłam!;)
Co to ludzie nie wymyślą! :)
W nadczynność córa wpadła po ciązy ( z niedoczynności w nad - taki urok Hashimoto) plus sięgał ponad 100 i to już było okropne. Chudła , była strasznie rozdygotana, nerwowa pociła się i  nie mogła spać! na szczęście trwało to b tylko miesiąc.
To porównywanie która dolegliwość lepsza, przypomina mi jak lekarz komus tłumaczył- że w niedociśnieniu umiera się na smutno , a w nadciśnieniu na wesoło!:)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Styczeń 29, 2016, 11:30:22 am
kiedyś wpadłam w letkom nadczynność, czułam się super, ale na dłuższą metę to nie jest dobre
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Styczeń 29, 2016, 02:06:41 pm
bez jednego płata nadczynności u mnie raczej nie będzie
bo chyba wolałabym nadczyność ;)

ciekawi mnie ręka Sabiny po takim masażu, napisz
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 29, 2016, 02:08:09 pm
kiedyś wpadłam w letkom nadczynność, czułam się super, ale na dłuższą metę to nie jest dobre
i co się stało z tą nadczynnością/ Jak się jej pozbyłaś?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 02:12:12 pm
ciekawi mnie ręka Sabiny po takim masażu, napisz

Kelu, dowiem się dopiero w poniedziałek. Ale dam znać...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Styczeń 29, 2016, 03:42:30 pm
kiedyś wpadłam w letkom nadczynność, czułam się super, ale na dłuższą metę to nie jest dobre
i co się stało z tą nadczynnością/ Jak się jej pozbyłaś?

to była polekowa, wystarczyło zmniejszyć dawkę euthyroxu
bo normalnie mam niedoczynność
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 04:25:27 pm
Koci żłobek. https://www.youtube.com/watch?v=PXCUxuIb3GM

Coraz częściej myślę o domu tymczasowym, o felinoterapii...hmmm.....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 04:26:59 pm
A to jedne z ulubionych filmików o mocy kociaków https://www.youtube.com/watch?v=35T8wtmTbVg
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Styczeń 29, 2016, 07:47:45 pm
obejrzałyśmy. meciątka oszalały. (co było do przewidzenia)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Styczeń 29, 2016, 07:52:45 pm
moja córa też, najchętniej już by się spakowała i pojechała ratować kocięta
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Styczeń 29, 2016, 07:54:14 pm
Twoja przynajmniej by ratowała "tam". moje chcą je ratować "tu"  ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Styczeń 29, 2016, 08:15:05 pm
Nie jestem psiara, a kociara tym bardziej. Ale moja psiapsiółka tak i to bardzo, bardzo, psiokocia mama :) Właśnie się dziś dowiedziałam, że jej kot po mleku sraczki dostaje :o Jak to? Przecie Ala ma kota - kot pije mleko :o
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Styczeń 29, 2016, 08:59:37 pm
nieee, kotom wodę się daje, a nie mleko. mleko jak już to z wodą rozcieńczone, no i małym kociętom. ja też kociara nie jestem, ale tyle wiem  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 29, 2016, 09:03:44 pm
A nasza osiedlowa kotka lubi mleko, taka wiekowa już jest.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Styczeń 29, 2016, 09:06:57 pm
może to te domowe mają inaczej ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Styczeń 29, 2016, 10:25:43 pm
A nasza osiedlowa kotka lubi mleko, taka wiekowa już jest.

lubi i pije
ale jej sraczki już nikt nie ogląda
bo osiedlowa
:P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 10:51:20 pm
Nasze lubią. Fiśka OK, a Miećka rzeczywiście maluje potem trawniki na zielono ;-)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 11:08:16 pm
Po wieczornej pracy wróciłam :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Styczeń 29, 2016, 11:09:20 pm
Ta nasza osiedlowa lotka ma takie wielkie "urozmaicenie" jedzenia, że wszystko wciągnie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Styczeń 29, 2016, 11:11:23 pm
Ancia to Ty pracujesz jak posły/osły   :o :o
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Styczeń 29, 2016, 11:14:20 pm
Ancia  :) super wyglądasz !!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 11:15:31 pm
Ancia to Ty pracujesz jak posły/osły   :o :o

 xhc xhc xhc

Nieeeeee, absolutnie nie! ja pracuję tu: www.verne-kielce.pl 

A dziś odebraliśmy nagrodę dla naszej szkoły. Zostaliśmy Liderem Regionu :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 29, 2016, 11:16:12 pm
Ancia  :) super wyglądasz !!

Jak miło takie słowa usłyszeć. <3 Bo wredne lustro mów coś całkiem odmiennego...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Styczeń 29, 2016, 11:21:37 pm
Ancia  :) super wyglądasz !!
Bo wredne lustro mów coś całkiem odmiennego...

Ślepe jakieś ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 29, 2016, 11:21:49 pm
a która Ty to Anciu?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Styczeń 29, 2016, 11:27:39 pm
Ancia  :) super wyglądasz !!

Bo wredne lustro mów coś całkiem odmiennego...

musisz zmienić szkła w okularach  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Styczeń 29, 2016, 11:30:17 pm
Bo wredne lustro mów coś całkiem odmiennego...


Nie wierz mu  :D  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 30, 2016, 07:58:12 am
Zostaliśmy Liderem Regionu :-)
:oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Styczeń 30, 2016, 08:15:40 am
brawo Anciu!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Styczeń 30, 2016, 08:20:20 am
gratulacje  :oklaski:
superaśnie wyglądasz  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Styczeń 30, 2016, 10:25:05 am
:oklaski: gratulejszyn  :oklaski:
fajnie być w gronie najlepszych
a  co dopiero tym naj_naj  :D :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Styczeń 30, 2016, 11:47:10 am
gratulacje  :oklaski:, jestem bardzo zgodna z koleżankami (a nie zawsze tak bywa ;) ) - wyglądasz świetnie :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Styczeń 30, 2016, 11:52:13 am
Za lidera  :oklaski:, a wyglądasz, no wiesz..., lustro kłamie  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Styczeń 30, 2016, 11:55:35 am
wow  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Styczeń 30, 2016, 12:10:44 pm
Gratulacje  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 30, 2016, 01:57:00 pm
Dziękuję Wam Kochane.
Ja jedyna w okularach, w których mam zmienić szkła :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 30, 2016, 02:17:41 pm
brawa dla pięknej Anci!  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 30, 2016, 04:53:22 pm
Przyjrzała się zdjęciu...tiaaa... jedyna w okularach... Poza Martyną i Kamillą.

Ja, to ta druga od lewej ...albo lepiej jeszcze policzę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Styczeń 30, 2016, 04:55:06 pm
fajna dziolcha z Ciebie młódka !!!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 30, 2016, 04:55:37 pm
właśnie też się dziwiłam Anciu , ale doszłam do wniosku, ze o te jakieś  szkła do wymiany  chyba ci biega ? xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Styczeń 30, 2016, 05:30:40 pm
Gratulacje Anciu :oklaski: Wyglądasz super!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Styczeń 30, 2016, 10:55:18 pm
Ooo!
Anciu!
Zazwyczaj widywałyśmy się w dość luzackich okolicznościach, więc ... w wersji pracowniczo-nagrodowej muszę pozwolić sobie na Oooochy!: wyglądasz jeszcze bardziej olśniewająco  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Styczeń 30, 2016, 11:19:22 pm
Ooo!
Anciu!
Zazwyczaj widywałyśmy się w dość luzackich okolicznościach, więc ... w wersji pracowniczo-nagrodowej muszę pozwolić sobie na Oooochy!: wyglądasz jeszcze bardziej olśniewająco  8)

... noo baa!! ..przecież już wcześniej pisałam, że lustro kłamie   ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 31, 2016, 08:58:54 am
Wiecie, to bardzo miłe. I pomaga. A to mi akuratnie potrzebne.  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Styczeń 31, 2016, 09:23:23 am
super sukces,Anciu tym bardziej jak się cegiełkę dołożyło  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Krynia58 w Styczeń 31, 2016, 07:56:28 pm
Anciu  :oklaski:
I widzę że też Ci się włoski wyprostowały.... :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 31, 2016, 08:25:12 pm
Kryniu, tęsknię za loczkami  :'(


Już wiem za co lubimy Karczówkę ... za niespodzianki i uśmiech. Dzisiejsze kazanie: wszyscy znacie książkę Henryka Sienkiewicza "Ogniem i mieczem". Tam jest bohater, który dzięki swemu postępowaniu jest bardzo charakterystyczny. To przyjaciel Stasia i Nel - Kali :-D

A że msza była odprawiana po kursie przedmałżeńskim i z udziałem kursantów, więc pewnie niejeden uśmiech pojawił się na twarzy...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 31, 2016, 09:52:07 pm
o jakimś ludzkim poplątaniu chyba kazanie było  ;D Albo o człowieku 'z innej bajki', który pojawia się znienacka  8)
A dobrego kazania lubię posłuchać. Ostatnio trafiam na jakieś dziwne, a raczej takie  - bez idei ;) Ale też przyznać trzeba - nie pojechałam tam, gdzie wiem, że zawsze jest mądrze i ciekawie, a poszłam tam, gdzie blisko.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Styczeń 31, 2016, 10:57:54 pm
"Póki co wyznaję zasadę, że z kotami jak z butami - najwygodniej mieć dwa"

Też tak sądzę i też mam dwa :-) w sumie dwie, bo to kotki. Jedna wykarmiona przez nas strzykawką (spadła z dachu jako jeszcze ślepy osesek) dziś już ma 10 i pół roku. Szkoda tylko, że moja dwuletnia sunia (rozpieszczona bardzo) z nimi rywalizuje.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Styczeń 31, 2016, 11:02:24 pm




Znalazłam! :-)
Anciu  :oklaski:
I widzę że też Ci się włoski wyprostowały.... :)
A gdzie Ty to Kryniu widzisz? Marnie mi idzie oswajanie żeglowania po tym forum, pewnie stąd ja nie widzę ... Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: sasky7 w Luty 01, 2016, 01:18:11 am
"Żółte" masz w tytule, więc zaszłam powiedzieć, że od kilku dni patrzę na świat oczami koloru ... podwyższonej bilirubiny.

Czyli zaczęłam w końcu wyglądać "jak na swoje wyniki szybujących prób wątrobowych"  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 01, 2016, 09:53:42 am
Sasky...bardzo długo się nie dawałaś tej bilirubinie. A i ona z czasem zejdzie, prawda?
Ty wiesz, że czekam na to, co nie na SMS, wiesz, prawda?

Po feriach w szkole jazda bez trzymanki. Tym bardziej, że i kuratorium ma przyjść na kontrolę i to samo kuratorium upatrzyło sobie nas na organizatorów konkursów przedmiotowych. I dzień Patrona się szykuje. I biała szkoła...

A ja znów grubsza. I o 1kg cięższa niż tydzień temu :-(  Zaczynam to odczuwać wchodząc na 2 piętro... I po ubraniach...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 01, 2016, 06:24:19 pm

Po feriach w szkole jazda bez trzymanki. Tym bardziej, że i kuratorium ma przyjść na kontrolę
u nas byli przed feriami
same piątki i szóstki my dostali
przeto dyrekcja w wyśmienitym humorze  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 01, 2016, 07:03:44 pm
To ja już wiem kto zapracował na taką ocenę zasuwając jak mały samochodzik  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Luty 01, 2016, 08:52:26 pm

Po feriach w szkole jazda bez trzymanki. Tym bardziej, że i kuratorium ma przyjść na kontrolę
u nas byli przed feriami
same piątki i szóstki my dostali
przeto dyrekcja w wyśmienitym humorze  :D

nagrody się posypią :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 01, 2016, 10:33:12 pm
taaaaaaaaaaa
ino szkoda, że na czyjeś insze konto  >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 03, 2016, 08:47:12 pm
Środa pachnąca różami...Wspomnienie maja, ciepłych promieni słońca, wybuchu zieleni... To lubię <3
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 04, 2016, 02:25:30 pm
Śmieję się na wspomnienie wczorajszej rozmowy telefonicznej z Bardzo Ważną Personą, gdy nagle zauważyłam, że moje ciasto na pączki wyprowadza się z pojemnika do przykrywającej je reklamówki i ma zamiar poszybować w kierunnku podłogi. To był moment! Ostatni na złapanie go w reklamówce. Wykorzystany :-)

A z dziś: przegląd rozpoczęty, ale zakończy się dopiero 31 marca, gdy poznam wyniki... Przede mną USG jamy brzusznej, węzłów obwodowych, mammografia. Dziś zaliczone jedynie RTG klatki.
Pani radiolog nie chciała mi wypisać skierowania do USG jajniorków (jakoby tylko gin mógł skierować), więc muszę nawiedzić i gina...

A u endo wczoraj znów pocałowałam klamkę. Wyjątkowo pani dr przyjmowała od 12.30 (zwyczajowo od 14.00) i o 15.15 ...wiadomo co. Klęłam szpetnie, co mi się rzadko zdarza...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Luty 04, 2016, 02:32:12 pm
będzie dobrze ( znane na forum jako dobzie, dobzie, dobzie , przy okazji opowiem ci skąd się to wzięło) :)  tylko szkoda, że tak długo  będzie trwał  przegląd! Nie dałoby przyspieszyć? a gin nie może od razu zrobić badania USG?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 04, 2016, 02:39:47 pm
Amorku, mój przychodniany ulubiony robi dowcipne tylko 1xm-c. Zobaczymy. Badania robię w dni wolne od pracy, bo jak jestem na 1/2 etatu i mam zniknąć na onkologii na 304 godziny to ... spokojnie wolę poczekać.
Mam nadzieję że okazja będzie w maju :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 04, 2016, 02:40:58 pm
Ancia powodzenia na " przeglądzie" ,niedługo teżmnie to czeka :0ulan: :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 04, 2016, 05:33:39 pm
Dotarła przesyłka. Rozpakowałam. Położyłam. I ... Miećka się zakochała od pierwszego przytulenia...

Zna się kot na książkach...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 04, 2016, 05:58:44 pm
To Ty wygrałaś VI  konkurs książkowy?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 04, 2016, 09:08:49 pm
Nie Natalio. Choć bardzo chciałam.

To najnowsza z książek księdza Kaczkowskiego "Grunt pod nogami".

Motto 1 rozdziału to: Dziękuję ci, mój raku, że wyzwoliłeś mnie z wielu strachów ...

Pełzający cud, jak sam o sobie mówi. Oby pełzał i mówił jeszcze bardzo, bardzo długo...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Luty 04, 2016, 10:40:20 pm
Kaczkowski jest w bardzo ciężkim stanie...Info od zaprzyjaźnionego z nim WD :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 04, 2016, 10:43:37 pm
Kaczkowski jest w bardzo ciężkim stanie...Info od zaprzyjaźnionego z nim WD :(

:-(

widzieliśmy się z nim w październiku czy listopadzie...miał trudności z chodzeniem, mówieniem, równowagą... Ale, jak sam podkreślał: miał żyć 6 m-cy. A wtedy już było chyba 41... Nie we wszystkim się z Nim zgadzam. Ale czuję wielki szacunek. I wdzięczność.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Luty 04, 2016, 10:44:33 pm
Wielka szkoda, bo takich duchownych nam potrzeba  :( ... szacunek dla Niego ...

Ps. Pozdrów WD od zaprzyjaźnionych amazonek  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Luty 04, 2016, 10:58:09 pm
Zaraz to zrobię, bo ma dzwonić.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 05, 2016, 03:15:23 pm
5 lutego 1989 roku byłam w Wilnie. Trafiłam z przyjaciółką na tłum kobiet wychodzących po nabożeństwie z kaplicy ostrobramskiej. Jedna z nich podeszła do nas. Pokazała gestem, by się gdzieś zatrzymać w ukryciu. Wyjęła kawałek czarnego chleba. Odłamała i podarowała nam. Pamiętam jego wygląd i smak...

Nie miałam pojęcia wówczas o kimś takim jak św. Agata. I na pewno przez myśl mi nie przeszło, że może być mi patronką...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Luty 05, 2016, 05:12:20 pm
Podobnie jak ja ,będąc pierwszy raz na Malcie natknęłam się na obraz  z wizerunkiem św. Agaty chyba w mieście Mdina.  Bardzo mnie wzruszył? przeraził? a na pewno wstrząsnął widok piersi na tacy ! Wcześniej nie słyszałam historii św. Agaty!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 06, 2016, 12:58:30 pm
Niezwykle ciepła, ale i zamknięta. Ufna, ale i ostrożna.
W czwartek usłyszała od lekarzy to, czego żadna z nas nie chciałaby nigdy w życiu usłyszeć.
Ale Ona się nie poddaje - mam to na piśmie.
I my też nie.

A wiele spośród nas wierzy. Także w siłę modlitwy. A gdy wiele spośród nas w tej samej chwili rozpocznie modlitwę, to jej siła może okazać się wielka. I na to liczymy...

Więc jeśli możecie to jutro, w niedzielę o godzinie 20.00 pomódlcie się z prośbą o łaskę zdrowia, o cud uzdrowienia...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 07, 2016, 08:53:45 pm
Kiedyś na fejsie trafiłam na profil białego sai baby. Filmy z pobytu na Filipinach, opowieści uczestników, zdumiewają, dają do myślenia. Nie ukrywam, że czekam na książkę...

Stamtąd do http://www.arslibra.pl/podroze.joao.html

Sama została obdarowana kroplami oleju św. Charbela. Polacy poświęcili mu swój blog...albo inaczej, na jego cześć stworzyli blog. https://szarbel.wordpress.com/


Wrzucam u siebie, bo nie wiem gdzie... może się komuś spodoba, może się przyda, może wsadzę kij w mrowisko (ale mrówki w końcu też pożyteczne żyjątka) ;-)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 07, 2016, 09:21:25 pm
Była tak książka - Jedz, módl się, kochaj. Jej bohaterka szukając szczęścia i miłości trafiła na Bali do kahuna, mędrca, który w kilka chwil uczynił ją szczęśliwą, zdrową i bogatą. Po sukcesie książki na Bali ruszyła fala kobiet (gwoli sprawiedliwości ;) - facetów zapewne też  C:-)) poszukujących tego samego. Ruszyła tam też moja przyjaciółka. Opowiadała po powrocie uczciwie - to jedna wielka ściema. Kahun okazał się wyłudzaczem i zbereźnikiem.
Nie twierdzę, że w każdym przypadku tak jest. Ale tak bywa. Tak tworzą się legendy.
Zerknęłam na linkowanego bloga. Nie widzę tam niczego, czego nie ma w innych miejscach mocy. Jeśli ktoś wierzy. Bo takie miejsca tworzone są przez wiarę.
Byłam kiedyś w Macedonii. Włócząc się bez celu przejechaliśmy na stronę Albanii, (nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu to był kraj przez Boga zapomniany) i trafiliśmy do monastyru  wysoko w górach nad jeziorem Ohrid (swoją  drogą: przepiękne okolice), zdaje się nazwa - Piskupad (może Piskupiet?; eh, kiepska pamięć….). Jest to miejsce, gdzie święty pielgrzym (imienia nie odważę się odtworzyć) w okolica II wieku osiadł i zaczął się modlić. W tej chwili jest tam tylko studnia otoczona resztkami budowli i taras widokowy. Ponoć ten święty po śmierci został w tej studni pochowany.
Legenda głosi, że osoba potrzebująca, jeśli nachyli się do studni i usłyszy bicie serca świętego, to żyć będzie w zdrowiu i pomyślności. Nachyliłam się. Najpierw w niedowierzaniu. I nic nie usłyszałam. Nachyliłam sie raz jeszcze po jakimś czasie, gdy moi turystyczni znajomi odeszli. I usłyszałam… łup, łup, łup… Ze studni dochodziło bicie serca.
I jak tu nie wierzyć?
Jest wiara. Jest zdarzenie. Jest cud.
Ale czy to ma jakikolwiek związek z rzeczywistością?
Opisywane zdarzenie było w lipcu. W październiku odwiedziłam się o swoim raku.
W tej chwili jestem zdrowa. Szczęśliwa bywam. A gdybym nie usłyszała? Byłabym?
To wszystko to magiczne myślenie. Potrzebujemy go. Czasami nawet bardzo. Tak jak dziś. Ale rzeczywistości ono nie zmienia.
I jeśli komuś resztki wiary czy nadziei podważam - przepraszam.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Luty 07, 2016, 10:04:16 pm
Ja jestem racjonalistką, a wierzę...I jest to wiara wyniesiona ze szkoły z lekcji fizyki (no, nauka też się może mylić), że wszystko jest formą energii, wibracją. I wała wiemy, co się miedzy tym wszystkim, na poziomie mikro i makro świata wyrabia. Intuicja jedynie mi podpowiada, że niestworzone rzeczy! ;) Materia, myśli, emocje, wszystko się może mieszać, przenikać jak w tyglu. Einstein już nieźle w te klocki kombinował, szkoda że umarł...
Mnie takie teorie bardziej działają na wyobraźnię, niż religijne mity (achtung:ugryzłam się w język, żeby nie użyć pewnego słowa ;) )
Jestem przekonana, że można kreować, może nawet rzeczywistość, właśnie na fizycznym poziomie. Tak że Agawo...trochę się nie zgadzam  :-*
Natomiast z rzeczy dziwnych, choć może (w związku z moimi tu wynurzeniami) całkiem normalnych: Sporo dni przed śmiercią teścia, gwałtowny wstrząs wybudził mnie w nocy i posadził na łóżku. I..."usłyszałam" w głowie, że koniec nastąpi 25- go stycznia. Powiedziałam o tym tylko siostrze i spanikowane czekałyśmy na ten tragiczny poniedziałek. No i tak było.
A teraz to analizuję i szukam odpowiedzi...i myślę, że to ot, zwykły Matrix.
 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 07, 2016, 10:28:14 pm
Myślę, że zmianę struktury kryształu pod wpływem modlitwy tez trzeba wierzyć :) Bo ona rzeczywiście następuje, ale trzeba temu zdarzeniu nadać znaczenie. I to nadanie znaczenia może być - wiarą - w coś. Ludzki mózg jest tak skonstruowany, że poszukuje sensu pośród poszczególnych zdarzeń. Ale to gdzie i czy ten sens znajdzie, i jaki - to inna sprawa.
Gorąco wierzę, że dziś wysłałyśmy energię w stronę Sasky. I wierzę, że ona do niej trafiła. I wierzę, że zadziała. W najlepszy ze sposobów.
Ale nie wierzę, że na świecie czy poza światem jest coś_ktoś - kto sprawi, że chorób nie będzie. Że umierać nie będziemy.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Luty 07, 2016, 10:55:39 pm
A nie, nie! Jasne! Właśnie w "ktosia", to ja też nigdy nie uwierzę!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 08, 2016, 09:43:41 am
Agawo, dlaczego mamy nie umierać, jak śmierć jest częścią życia  :(
Obumierają roślinki, starzeją i zdychają też zwierzęta, świat też się zmienia, a eliksiru na nieśmiertelność nikt nie wymyślił, chyba, że w filmach.
Ja wierzę, że jest Bóg, istota ponad tym naszym ziemskim bytem. Nie muszę mu nadawać ani nazwy, ani wyglądu i nie ważne w jaki sposób go czcimy, dlatego szanuje wszystkie religie.
Dla Inków był Bóg słońce, dla mnie jest Bóg w trzech "osobach": Bóg ojciec, Jezus i Duch święty, dla innych będzie to Mahomet, Budda...
W jakiego Boga wierzymy, zależy od kultury, domu, w którym się wychowaliśmy, czasów... I zupełnie nie mam potrzeby szukania innego Boga, niż ten, o którym mówiła mi babcia, mamusia, w którego wierzyli moi rodzice  :)
A życie to droga, którą wyznaczył nam Bóg, oczywiście z zachowaniem 100 % wolnej naszej woli.
Przyjmuje to bardziej jak aksjomaty, niż coś co mogę swoim umysłem ogarnąć, zrozumieć. Możecie się z tego śmiać, nie obrażę się, ani nie zacznę inaczej myśleć.
Po prostu, jakiegoś Boga trzeba mieć, by móc żyć na tym przemijającym świecie...
Podziwiam ludzi, którzy maja łaskę wiary (ja wciąż o nią proszę) bez żadnych wątpliwości, którzy zaufali Panu na maxa i przyjmują bez buntu, co im zsyła los. Dla mnie to jeszcze daleka droga, ale trwam na niej

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 08, 2016, 10:01:37 am
Przyznam, że poniższego nijak nie jestem w stanie pojąć
A życie to droga, którą wyznaczył nam Bóg, oczywiście z zachowaniem 100 % wolnej naszej woli.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 08, 2016, 10:22:22 am
Słuchałam kiedyś opowieści księdza egzorcysty o jego przypadkach: oszustw, zstąpień Ducha Świętego, uleczeń. Niezwykłe. Śmiał się, że wielu ludzi uznaje mszę za słabą, jeżeli nikt nie pada na posadzkę.

Trafiłam kiedyś w ręce rehabilitantki. fantastyczna kobieta. Sama jest również nie wiem...terapeutką kranio-sakralną. Sama doświadczyła narodzin niewidzącego dziecka. Była z nim umówiona na zabieg (po wielomiesięcznych konsultacjach na konkretny wtorek). W sobotę poprzedzającą ten dzień jej tato zabrał zdjęcie wnuka i poszedł na mszę z modlitwą o uzdrowienie. Mały w niedzielę zaczął wodzić wzrokiem za przedmiotami. A ona miała problem ;-) Jak się we wtorek z tego wytłumaczyć w CZD :-D

Nie ukrywam: lubię takie opowieści, o kościele, o wierze, o niezwykłych wydarzeniach, o sile, która drzemie w nas samych, o odkrywaniu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Luty 08, 2016, 10:36:52 am
Przyznam, że poniższego nijak nie jestem w stanie pojąć
A życie to droga, którą wyznaczył nam Bóg, oczywiście z zachowaniem 100 % wolnej naszej woli.


Myślę, że Danie chodziło o to, że ten kto wierzy, to dla niego jest ta droga. Wolna wola, wierzysz albo nie. Ja tak to zrozumiałam.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 08, 2016, 11:00:19 am
lubię takie opowieści, o kościele, o wierze, o niezwykłych wydarzeniach, o sile, która drzemie w nas samych, o odkrywaniu...

Też lubię :) Tak samo jak baśnie wszelkie :)
I wierzę, że drzemią w nas ogromne siły, niepoznane do końca. Ale nie trafia do mnie, że ktoś potrafi/wie_jak  uleczyć kogoś.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 08, 2016, 12:33:02 pm
Ale nie trafia do mnie, że ktoś potrafi/wie_jak  uleczyć kogoś. [/i][/font][/size][/color]
do mnie też nie  :-\

A jak jeszcze za to bierze kasę (nie mam na myśli lekarzy wykonujących swoją pracę w ramach swych kompetencji i wiedzy) to w ogóle nie wierzę.
Haris kasy nie brał. Gdy mamusia była na spotkaniu z nim (w kościele Dominikanów w Poznaniu) przykładał dłonie na miejsce zajęte chorobą (wcześniej stojący obok lekarz odczytywał nazwę choroby po łacinie) to opowiadała nam, że czuła ciepło przechodzące przez ciało. Może to sugestia, bo na cos czekała, a może faktycznie jakieś nadzwyczajne siły tego jegomościa. Ale gwarancji, że wyleczy nie dawał. Próbował pomóc, a może w ten sposób uruchamiał siły obronne organizmu, pobudzał wiarę chorego w wyleczenie.
Mamusia na raka piersi nie umarła (a z tym była) Już pisałam gdzieś, po ca 17-latach zmarła na serce
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 09, 2016, 08:40:58 pm
Pierwszy Dzień Patrona w szkole za mną. Zakończony sukcesem. A ja padam na pysk...
Dobranoc się z Paniami ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 10, 2016, 07:44:03 pm
Miało nie byc wspomnień. .. ale to zbyt silne... Popielec dwa lata wstecz.  Uchylam swego czepeczka by popiół wylądował wprost na skalpie.... To juz dwa lata. ...

Ciepło pozdrawiam ze Kuelcowa zasypanego śniegiem <3
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Luty 10, 2016, 11:10:42 pm
dla mnie Popielec to też wspomnienie - po mszy i posypaniu popiołem poszłam do mojej fryzjerki (młoda i w ciązy), żeby mi obcięła półdługie włosy na krótko - lecialy mi na potęgę. I czułam jej stres, kiedy myła mi głowę i większość włosów została w umywalce...była ze mną córka, która znała sie z nią. Opowiadały sobie różne bzdury, byle odwrócić uwagę moją i  chyba swój stres od mojej głowy i tej marnej resztki włosów
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Luty 10, 2016, 11:51:39 pm
Ancia,  :-*  Danuta   :-*  ... wszystkie mamy takie wspomnienia, tylko w różnym okresie roku !!
Ja mam w listopadzie...  ::((

Piszcie kobiety bo wtedy wiemy kiedy kogo przytulić  :-*  :-*  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 11, 2016, 11:06:18 am
Piszemy, piszemy...

https://www.facebook.com/ajplusenglish/videos/679557245519119/?__mref=message_bubble

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 11, 2016, 05:26:51 pm
Wczoraj rano podjechałam do przychodni, by sprawdzić czy na tablicy nie wisi żadna karteczka z info, że moja pani dr dziś nie przyjmuje. Nie było. Więc przed 15. już byłam pod gabinetem. Zamkniętym. Okazało się, że lekarze też chorują i sytuacja nagła i niezbyt miła uniemożliwiła przyjście do pracy.
Dziś przed wyjazdem zadzwoniłam upewniając się czy jest pani dr. Była! Po raz piąty stanęłam dziś pod gabinetem pani endokrynolog... I nawet ją zobaczyłam. I nawet z nią zamieniałam dwa zdania. Podejście szóste za tydzień....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 11, 2016, 06:32:27 pm
Piszemy, piszemy...

https://www.facebook.com/ajplusenglish/videos/679557245519119/?__mref=message_bubble


świetne miejsce :)
A że lekarze to ludzie, i że też chorują - niby ludzka rzecz. A jednak wkurza…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 11, 2016, 09:55:37 pm
Anciu, na FB widziałam, że temat Cię zainteresował  :D

zajrzyj tu:


http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?topic=1363.new#new (http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?topic=1363.new#new)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 12, 2016, 09:01:52 am
Anciu, na FB widziałam, że temat Cię zainteresował  :D

zajrzyj tu:


http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?topic=1363.new#new (http://www.forum.amazonka.org.pl/index.php?topic=1363.new#new)

Ten temat: zawsze. Nauki i przypominania nigdy za wiele!  Dzięki mag.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Luty 12, 2016, 01:29:38 pm
Ancia, ja w poniedziałek zawitam u Nasze wspólnej Pani dr Siołek. Pozdrawiam i kurcze nie wiem co pisać, bo tak rzadko tutaj teraz bywam... A tęsknię jak cholera. :-[
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 12, 2016, 02:14:09 pm
Zajrzyj do skrzynki :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 14, 2016, 10:31:06 pm
do mnie dopiero dotarło, że mamy Cię tu, Anciu, dzięki Sasky…
Cieszę się, że jesteś :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 15, 2016, 08:18:55 am
do mnie dopiero dotarło, że mamy Cię tu, Anciu, dzięki Sasky…
Cieszę się, że jesteś :)


Miło mi.
Serce pęka. Ogromną wartością znajomości z Sasky były rozmowy. A teraz ich nie będzie. Siedziałam wczoraj i oglądałam MMSy, czytałam SMSy otrzymane w ciągu ostatnich 2 lat.... Ona wjeżdżająca na Czantorię, ja wdrapująca się (bez sukcesu) na tę samą górę... Ja Jej gwiazdy, Ona mi wschód słońca... I wciąż drinki, drinki, drinki.... Pytania o wyniki badań, o dalsze kroki, podnoszenie z podłogi w chwilach zwątpienia, żarty z pociętej Amazonki....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 15, 2016, 01:51:34 pm
Sektor NIEBO zapełnia się tak niezwykłymi ludźmi...

Wczoraj wyczytałam w Jego książce (choć słowa nie jego): nieważne jak umierasz. Ważne z kim...

Cudnie by było, by ten pełzający cud jeszcze trwał...

http://m.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,25050,prosba-o-modlitwe-za-ks-jana-kaczkowskiego.html
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 18, 2016, 04:55:16 pm
Żyję uważniej. Doceniam drobne gesty, znaki, zjawiska, kolory, zapachy, emocje...

Kościół, w którym odbywała się msza pogrzebowa otoczony został dookoła (i to dosłownie, bo kościół okrągły) takim a'la patio (bądź szklarnią, bo było tam bardzo, bardzo ciepło. Gdy przed mszą siedzieliśmy czekając na kondukt spojrzałam w górę. Przez ono widać było przeciwległą ścianę, mocno oświetloną słońcem. Fragment. I wyraźnie widoczna na nim złota Ω...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 18, 2016, 05:46:27 pm
magiczne chwile...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Luty 18, 2016, 07:08:15 pm
Anciu :-* :-* :-*  fajnie, że jesteś z nami
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 18, 2016, 08:08:51 pm
Też się cieszę...

Prawie każda na nas korzysta z telefonu. Większość z poczty elektronicznej...

 A gdy ktoś odchodzi. Ktoś kto jest zapisany w kontaktach, ktoś kto wysyłał i odbierał wiadomości, ktoś kto mailował z Wami... co robicie?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Luty 18, 2016, 08:12:53 pm
nic.....ja zostawiam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 18, 2016, 08:16:49 pm
dani odeszła w lipcu 2014
w 2008 razem zaczynałyśmy leczenie
razem buszowałyśmy na forum i na czacie
do tej pory mam w telefonie Jej numer, Jej męża i Jej syna
mam esemesy z ostatniego roku
maile mam wszystkie
kontakt na szkapie tez pozostał
nie umiem wykasować
nie chcę

często podczytuję esemesy, maile, forumowe posty
wracam do chwil z Nią spędzonych
i wciąż mam Ją przed oczami, kiedy to ten jeden jedyny raz spotkałyśmy sie u agawy na tarasie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Luty 18, 2016, 08:37:56 pm
ja zostawiam...to jak wpis w pamiętniku
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Luty 18, 2016, 08:51:56 pm
w telefonie długo miałam kontakty do Doris, Agenta, Ajaki, Anny 07
dopiero przy zmianie telefonu zmieniłam listę kontaktów
natomiast w mailach, wiadomościach prywatnych wciąż mam wpisy osób, których już z nami nie ma
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Luty 18, 2016, 09:20:03 pm
Anciu, ja mam nr taty , zmieniłam w tym czasie telefon z 2 razy a nie potrafie skasować numeru.
Ma tez konto na nk oczywiście znam hasło, ale nie potrafie skaować.
W zeszłym tygodniu moja mama z siostrą zrobiły definitywny porządek w jego szafie, została jedna marynarka. Ja nie umiałam tego zrobić.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Luty 18, 2016, 09:41:26 pm
ja też zostawiam...


Anciu, nic na siłę. rób, jak Ci serce dyktuje.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 18, 2016, 09:49:44 pm
Nie, nie dlatego pytam, że nie wiem co zrobić.
jedyny numer, który skasowałam był do domu rodzinnego. Linię zlikwidowano. A numery są inne.

Najdłużej istniejący kontakt "z tym drugim światem" ma już ponad 3 lata...Maile nawet sprzed 10,5. Nadawcy/Adresata nie ma już 7,5...

Bywa, że spisuję treść smsów, nie wierząc do końca urządzeniom. Np. te wszystkie wiadomości, tzw. przeze mnie raporty pochemiczne i odpowiedzi na nie - to była siła, która mi kazała powstawać ilekroć padałam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 18, 2016, 09:52:00 pm
u mnie też wszystko zostaje...
to jak pradawne przechowywanie listów i zdjęć w pudełku przewiązanym wstążką
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Luty 18, 2016, 09:56:59 pm
starych smsów nie mam, musiałabym je rzeczywiście przepisywać, uszkodzona karta sim i wszystko znika :(
ostatnio straciłam też rozmowy na GG, bo zlikwidowano moje konto
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Luty 18, 2016, 10:18:46 pm
Ja nie kasuję, MAM. Min. i Jazzową i Szymkowa...I będę miała sasky... Na ostatniego smsa do niej odpisał mi Sławek. To pozostanie...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Luty 18, 2016, 10:45:58 pm
też zostawiam wszystko...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 18, 2016, 11:41:42 pm
Siedzę i wertuję dokumenty potrzebne mi do napisania wniosku o dotację. Fajna sprawa. Rzecz się zadzieje na podkarpaciu. Przeraża mnie za to liczba dokumentów programowych i strategicznych, które muszę uwzględnić, ująć w treści, powiązać, wykazać efekt synergii, powiązać projekt z nimi. Póki co trafiłam (tylko dla tego województwa) na:
- Program Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Podkarpackiego
- Program Strategicznego Rozwoju Bieszczad
- Program Strategiczny Błękitny San
- Regionalne Inteligentne Specjalizacje RIS3
- Podkarpackie 2020

No i krajowe:
- Strategię Trzecia Fala Nowoczesności
- Dynamiczna Polska 2020
- Europa 2020
- Krajowa Strategia Rozwoju Regionalnego

Im dalej w las...tym więcej drzew...

Ale łapa już odmawia współpracy... Czas wymasować, wymyć, poczytać i lulupusiać (jak mawia moja koleżanka).

Dobrej nocy życzę <3

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Luty 19, 2016, 10:31:01 am
podziwiam, że się w tym łapiesz!


a z łapką masz rację. właśnie swoją położyłam w pionie na chłodnej ścianie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 19, 2016, 10:59:42 am
Metko, staram się połapać to chyb trafniejsze określenie.
Nie mam już tej pamięci, koncentracji, co wcześniej. Czy to zryty beret czy niedoczynność...a może SKS?

Wczoraj było 6 podejście do endo... Już nawet pani dr wyjęła wynik USG z segregatora. Już się wprosiłam by mnie przyjęła. I się zgodziła mówiąc: Noooo mała ta tarczyca, trzeba będzie łykać ery ... (zabijcie mnie, ale nie powtórzę co). To proszę przynieść kartę z rejestracji.   

Kurtyna!!! Od pół godziny już nie było w niej żywej duszy.

Za tydzień podejście nr 7 ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Luty 19, 2016, 11:49:51 am
długo ,długo mialam zapisane nr telefonów osób które odeszły, znajomej od raka ,cioci,Dorci,kolegi od raka i miałam zmieniałam numer telefonu i wykasowałam ,ale Dani ,Deborki,Sasky mam i mam ,niech tak zostanie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Luty 19, 2016, 01:07:55 pm
eutyrox może?




 xhc przepraszam, ale nad tą powieścią_w_odcinkach można się albo śmiać, albo rzucać panienkami_lekkich_obyczajów...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 21, 2016, 01:28:52 pm
eutyrox może?

 xhc przepraszam, ale nad tą powieścią_w_odcinkach można się albo śmiać, albo rzucać panienkami_lekkich_obyczajów...

Metko, być może. Najpewniej. Choć będę się wzbraniać i (nieoficjalnie) poszukiwać innych sposobów poruszenia jej do pracy.
Tak, mnie to już nieco bawi.
Moja Madzia (dziewczyna, która przyciągnęła mnie do Amazonek) wczoraj stwierdziła: "Ja wciąż walczę"... Zatrzęsło mną. 7 miesięcy wcześniej ode mnie rozpoczęła leczenie onkol. W zeszłym roku w kwietniu usunęła podwozie (mutacja check czy też nod). Teraz była w Polanicy, gdzie dostała telefon po biopsji guzków tarczycy (powtarzała badanie, bo w październiku coś się lekarzowi już nie podobało), że musi się szybko zdecydować na wycięcie, bo istnieje ryzyko, że to rak pęcherzykowy....

Echhhh...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 21, 2016, 01:38:23 pm
Przeżywanie Wielkiego Postu, przygotowanie do Świąt Wielkiej Nocy przy takiej oprawie muzycznej....https://www.youtube.com/watch?v=8GKze55qYwM


Siedział dziś przed nami taki mały smyk. 2 może 3 latka. Rozwichrzone blond włoski... Na szczęście obdarzony niebieskimi oczkami. Inaczej chyba bym nie dała rady... Widziałam Sebcia. I serce mi pękało, gdy pomyślałam o tak prostej rzeczy: brak słowa mama. W czasie teraźniejszym...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Luty 21, 2016, 06:11:53 pm
Choć będę się wzbraniać i (nieoficjalnie) poszukiwać innych sposobów poruszenia jej do pracy.

Ancia nie wiem czy ma sens się wzbraniać  ::)
moja siostra też to robiła przez 2-3 lata i leczyła się hormonami w jakiejś naturalnej postaci i miało pomóc, wywalone pieniądze za wizyty i na te jakieś naturalne leki, rozmawiałam z nią w piątek i przechodzi na chemię bo zaczynała już prawie świrować...
najważniejsze dobrze ustawić dawkę hormonów i wszystko jest ok  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 21, 2016, 06:16:17 pm
Ptaszyno, dzięki za info. Na pewno będę chciała powtórzyć badanie krwi, by sprawdzić, co się zadziało w ciągu 3 m-cy. Bo wystawianie recepty na określoną dawkę na podstawie wyniku z listopada to moim zdaniem nie jest dobrym posunięciem.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Luty 21, 2016, 06:24:40 pm
Ancia weź skierowanie na badania od rodzinnego albo zrób prywatnie bo tylko na tych wynikach można się opierać, te z listopada można se na ścianie powiesić a i dobrze by było gdyby endo zrobiła Ci usg tarczycy 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 21, 2016, 06:33:56 pm
Ptaszyno, ja te podejscia do niej to robię właśnie po USG. Badanie miałam 27 stycznia. Lekarz skwitował, że tarczyca wygląda jak po jodowaniu.
Nie chcę być skazana na leki do końca życia. Po siostrzenicy widzę, że dobrze dobrane działają (rok temu miała baaaardzo wysoką nadczynność - FT3 ponad 35, FT4 7,77, ATG 449,5, a teraz jest luz). Ale w międzyczasie poszły nadnercza i wątroba...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Luty 21, 2016, 07:07:50 pm
Ancia ja mam hashimoto i miałam niedoczynność przy której byłam flak i z lekarzem doszliśmy do wniosku że jeśli lepiej się czuje w nadczynności to w nią idziemy i pogodziłam się że będę już do końca na eutyroxie, ważne jak się czuję i tą małą pigułeczką się nie martw  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 21, 2016, 07:19:15 pm
Dzięki za wsparcie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Luty 21, 2016, 07:41:11 pm
miałam niedoczynność przy której byłam flak i z lekarzem doszliśmy do wniosku że jeśli lepiej się czuje w nadczynności to w nią idziemy i pogodziłam się że będę już do końca na eutyroxie, ważne jak się czuję i tą małą pigułeczką się nie martw  :)

Ten euthyrox biore chyba od 20-tu p-ru lat !! .. bo mam guzki i wtedy podobno lepiej tarczycę 'trzymać' w lekkiej nadczynności !!
To se łykam jak się obudzę  8) a zanim coś zjem to jak nic 1/2h lub lepiej mija  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 21, 2016, 10:47:27 pm
też łykam  :)
i się nie przejmuję  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Luty 21, 2016, 11:52:57 pm
też łykam i chciałabym żeby to był mój jedyny problem
ale to jest żaden problem
tak jak muszę codziennie np umyć zęby czy wypić herbatę, tak muszę łyknąć tabletkę i nie widzę różnicy poza tym, że pasta do zębów i herbata są bez recepty, a euthyrox nie ;)
wogle nie postrzegam tego jako że "jestem skazana na leki do końca życia", bo na wiele gorszych rzeczy jestem skazana do końca życia, np na życie w tym podłym świecie :P, a moja niedoczynność została wyłapana w stadium subklinicznym i nie zdążyła się pogłębić i namieszać, więc chyba dobrze
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Luty 22, 2016, 01:01:30 am
moja niedoczynność mi przeszła w trakcie chemioterapii. minęła tak po prostu. ale chyba zaczyna wracać, bo ostatnie tsh miałam podwyższone. teraz będę robiła kontrolnie jeszcze raz i jeśli nadal będzie podwyższone, to mojego endo będę musiała ponownie powitać i do tabletek powrócić. dla mnie najbardziej kłopotliwe było to, że je trzeba brać na czczo - ciągle zapominałam  ;)


nie ukrywam, że kusi mnie jakoś moją tarczycę podratować naturą... tylko na razie nie mam konkretnego planu jak to zrobić...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 08:46:09 am
Idę się dziś smarować. A jak mnie już od pachwin w górę wysmarują to obejrzą, co tam mam.
Kciuki mile widziane: za miłego operatora USG i zapis "bez zmian" na opisie badania :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Luty 23, 2016, 08:51:54 am
Leć śmiało!  Potrzymamy :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 23, 2016, 09:03:11 am
wracaj wyoglądana i z pieczątką Jest OK!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 23, 2016, 09:16:56 am
dobrych wieści Ancia :0ulan: :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 23, 2016, 09:45:25 am
 :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 09:59:25 am
Kochane jesteście! <3

A ja zamiast pracować zaglądam co rusz nacieszyć się kciuczkami, buziaczkami, etc  ztx


Mam fioła na punkcie stóp. Tzn, popękane pięty, stwardniała skóra... Z wiekiem coraz wiecej zabiegów trzeba robić, by były takie jak lubię. A dziś w nocy śniło mi się, że byłam w jakimś SPA. I kosmetyczka zabrała się za moje piętuchny. Ścinała bezlitośnie narosłe warstwy skóry a wraz z nimi na podłogę zaczęły wypadać żywe robale....I komentowała to odpowiednio.  Chodzę oraz rana prawie że na palcach...wysmarowałam stopiszcza olejem, nałożyłam grube skarpety... i jakoś nie mam odwagi podrapać się po pięcie....korba mi odbija? ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 23, 2016, 10:05:02 am
Ancia ,ja systematycznie ( codziennie) smaruje pięty kremem BURGIT ( w Polsce jest dostępny Scholl) na skórę pięt.Pomaga ,moja kosmetyczka chwali ,że mam bardzo zadbane stopy.Nawet latem nie mam problemów.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Luty 23, 2016, 11:18:39 am
kciuki za bardzo dobre wyniki badanka :-*,
ja prawie codziennie pumeksem, ale pewnie u Ciebie to za mało. Kiedyś stosowałam taką maszynkę z małą żyletką - na gorszy stan to było bardzo dobre
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 11:26:05 am
Łojjjjj...coś Ty, danuto, w żadnym wypadku!  Ani pumeks (świetne mieszkanie dla bakterii) ani  żyletek.

Super sprawdza się taki gliniany stempel (na mokro). A na sucho pilnik do pięt. Jest skuteczny i delikatny.

Natalia, i tak trzymaj!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Luty 23, 2016, 11:27:03 am
przesuszona skóra to i mój problem ,Anciu porządna tarka na drewienku ,wymoczyć stopki ,zetrzeć zrogowaciały naskórek  nałożyć scrub do stop i krem z mocznikiem ,
/ja używam z oriflame krem do stop nr 21899 ale trzeba konsekwencji ,raz w tygodniu stopy dopieszczam i kremik codziennie na noc stosuje ,latem nawet częściej /
kciuki oczywiste  :0ulan:

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Luty 23, 2016, 11:51:52 am
Anciu, to mam szczęście, bo nie mam problemów z piętami mimo pumeksu (osobistego oczywista) ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 23, 2016, 02:47:15 pm
...korba mi odbija? ;-)

 :D
A komu nie odbija  >:D

Na dziś wieczór mam zaplanowane domowe spa dla stóp; dawno tego nie robiłam, tak ze 3 tygodnie  8)
Uwielbiam ten stan: zrobione stópki + zielony lakier (ostatnio się właśnie w nim kocham  8))
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 04:07:46 pm
zielony lakier (ostatnio się właśnie w nim kocham  8))[/i][/font][/size][/color]
...czyli jednak jakaś namiastka seksu jest  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 23, 2016, 04:10:04 pm
Anciu ,Agawa pisze w nim a nie Z NIM  xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 04:11:32 pm
No i NFZ popłynęło: ze ćwierć butli żelu na mnie wylano: od pachwin aż po okolice uszu.
- węzły pachwinowe,
- jajniki i macica (mięsniak wciąż jest bez zmian)
- nerki (kamyczek z lewej zniknął)
- wątroba
- blizna
- węzły pachowe
- węzły nad/pod obojczykowe
- tarczyca (ojjjj...rzeczywiście mała)
- węzły szyjne
- węzły karkowe


CZYSTE!!!!!! ztx ztx ztx

A pan dr od badania rewelacyjny. Szkoda, że nazwiska nie pamiętam, bo bym się chętnie już zawsze do niego umawiała na badania.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 04:12:09 pm
Anciu ,Agawa pisze w nim a nie Z NIM  xhc xhc

Wiem ;-) delikutachnie wkładam kij w mrowisko... :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 23, 2016, 04:17:15 pm
B R A W O  Anciu  ztx ztx ztx no to stawiasz ,za taki wynik SUPER!!!!!!!!!!!!! ztx ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Luty 23, 2016, 04:18:35 pm
wiedziałam ,zdrowa kobietka  ztx :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 23, 2016, 04:27:15 pm
Gratulacje dla zdrowej klempy  ztx (a na karteczce z opisem pan się nie przystemplował ?)

Anciu ,Agawa pisze w nim a nie Z NIM  xhc xhc

Wiem ;-) delikutachnie wkładam kij w mrowisko... :P

Jedynie frustracji dostarcza taka miłość  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 04:31:01 pm
Masz rację. Nie pomyślałam... Wynik u pani dr będzie oficjalnie jutro. A moja wizyta u niej... 31 marca (po mammografii).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 23, 2016, 04:51:13 pm
no to świętujemy  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 04:52:34 pm
No a jakże. I stawiać mogę, i świętować i ... idziemy na basen ;-) Zasiedę doopą w bąbelkach....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 23, 2016, 04:55:37 pm
Ja czekam na bąbelki u Rydzyka,jak jeszcze te wody termalne poświęci to mało ,że Toruń będzie kurortem to do tego miejscem świętym ztx ztx Boję się tylko ,że kartą wstępu będzie legitymacja PiS-u no to wtedy d..a blada ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Luty 23, 2016, 05:04:29 pm
wyniki - hurra  ztx
 no to wyciągam winko i opijamy    mnx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Luty 23, 2016, 05:07:27 pm
wow :oklaski:
ale Cię przebadał
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 23, 2016, 05:50:39 pm
ale masz doktorka, ale masz chody
tyle badań za jednym zamachem
no_no
no toś zdrowaś  :)


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 05:52:22 pm
Tak Tojko, Zdrowaś...ki odmówione  O:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Luty 23, 2016, 06:00:37 pm
Ancia brawo  :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Luty 23, 2016, 06:14:58 pm
Super Anciu :)
Pierwszy raz słyszę o tak szerokim badaniu..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 23, 2016, 07:09:38 pm
 :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Luty 23, 2016, 07:15:02 pm
brawo Anciu!   :oklaski:
zdrowaśki też dzisiaj odmawiałam czekając nieskończenie długi czas w gabinecie naczyniowego chirurga, kiedy z płytką cd angio tk tętnic mózgowych męża bardzo dłuuuuugo nie wracał, trochę wymodliłam...
za zdrówko Twoje i wszystkich chyba dzisiaj chlapnę
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 23, 2016, 07:48:14 pm
Anciu dołączam się do świętowania  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Luty 23, 2016, 07:50:46 pm
Anciu, super, cieszę się z Tobą. Oby tak dalej :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Luty 23, 2016, 08:26:54 pm
Anciu  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2016, 08:32:49 pm
 :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Krynia58 w Luty 23, 2016, 09:32:27 pm
Anciu :) cieszę  się  z Tobą  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: latek w Luty 23, 2016, 10:12:09 pm
Cieszę się razem z Tobą
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 24, 2016, 12:27:39 pm
Ostrzegam: lektura niełatwa http://ohme.pl/zwiazek/5-rzeczy-ktore-zniszcza-kazda-relacje-nie-tylko-milosc/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 24, 2016, 05:58:27 pm
Anciu, niełatwa lektura -  dlaczego? Czytając, wydaje się być logiczne, w życiu zaś stosowanie się do panowania nad swoimi 5-cioma "zabójcami" raczej nie łatwo

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 24, 2016, 06:18:21 pm
Niełatwa, bo wszedł nie ten link, który miał być ;-)

Ale ten też przydatny.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 24, 2016, 06:24:46 pm
Miał być ten.

Gdy patrzę na tak młode, tak piękne  (Marzena Erm, Ania Cieśla, bohaterka artykułu...)....Powinny mieć inne doświadczenia. Zupełnie inne!

Ale nie kryję, że...czapki z głów! Silne fajterki z nich!
http://ohme.pl/lifestyle/mam-przerzuty-na-trzustke-wiesz-pisze-listy-do-boga-i-prosze-by-odpisal-od-siedmiu-lat-wspinam-sie-i-upadam-czasem-bardzo-nisko/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Izulek w Luty 25, 2016, 10:54:17 am
Ancia super wieści  :oklaski: a co z tym węzłem podobojczykowym co był zajęty?  radio wybiła?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 25, 2016, 04:48:13 pm
Izulku, taką mam nadzieję. Nie widać zmian na USG. Biopsji z niego nie robiłam.

Za to dziś w końcu dostałam się do endo.  Przepisany euthyrox 12,5...
Za pół roku kontrola. W międzyczasie pojawią się wyniki "pochemiczne" - ponoć jeszcze sporo świństwa zostało nam w organizmach (trzeba będzie się uzbroić w jakieś wymiatacze) ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 25, 2016, 05:02:27 pm
Kto zna? Kto czyta?

https://ulubionykiosk.pl/demo/97-o-czym-lekarze-ci-nie-powiedza/2309
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Izulek w Luty 25, 2016, 09:11:22 pm
No to super Anciu że tak ładnie  :oklaski:. Ja też mam radio na węzły obojczykowe.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 25, 2016, 09:30:23 pm
Kto zna? Kto czyta?

Omijam  :-X
Ale to moja specyfika unikania lęku…
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 26, 2016, 11:47:06 am
Wczoraj minęło 5 lat od odejścia mojej Mamy.
Czasami tęskno. Czasami tak bardzo bym chciała przytulić się do Jej policzka, brakuje porad ogrodowych, brakuje zarzutki... Szkoda, że Kapi coraz słabiej pamięta...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 26, 2016, 12:45:04 pm
Tak niezależnie od wieku mama jest zawsze potrzebna.Tak mówię mojej dopóki ty żyjesz ja jestem dzieckiem, Ato takie fajne.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: doris77 w Luty 26, 2016, 12:52:45 pm
Ancia, 17 lutego minęło 5 lat od śmierci mojego taty a 21 lipca minie 3 lata od śmierci mamy. Moja starsza córka pamięta dobrze dziadków, młodsza miała 2 m-ce jak zmarł mój tata, 2,5 roku jak zmarła moja mama. Babcię jeszcze trochę pamięta, często opowiadam jej różne historie z dziadkami w roli głównej. Nawet jakiś rok temu śniła jej się babcia podlewająca kwiaty na podwórzu. Szkoda, że ich już nie ma. Tęsknię strasznie :'(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 26, 2016, 12:54:59 pm
Doris, przytulam!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 26, 2016, 01:22:36 pm
Smutne to  :-* przytulam Was obie, moje młodsze siostry
Ja wczoraj rozmawiałam z córką (w wieku Doris) że jak zamknę oczy to nie wydarzy się nic złego, z najgorszej biedy pomagałam (z doskoku) przy maluchach, jak się rodziły kolejne dzieci, byłam w domu z młodszymi. Stawiałam się na gwizdek.
A ona na to: nie ma dobrej pory na odejście mamy, coś w tym jest, bo coś się kończy  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 28, 2016, 02:33:04 pm
W weekend zapodałam sobie porcję (a raczej dawkę uderzeniową) śmiechoterapii: 2 babskie imprezy.
Piątkowa u przyjaciółki z grupką znajomych i jej sąsiadek. Temat przewodni: diety, sex, chłopy. Za stołem 3 amazonki (jedna z nich całkowita świeżynka po wyjściu ze szpitala).
Sobotnia w knajpce w wersji klasowej. Temat przewodni: nastolatkowie, pani od polaka. I postanowieni: spotykamy się co najmniej 1 raz w m-cu :-)

Ale ja jednak sową nie jestem... Co tam sową, wróciłam przecież koło północy do domu. A dziś chodzę na rzęsach...Ale i tak warto było!

A jak Wam mija weekend?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 28, 2016, 02:57:35 pm
ja wczoraj, też w babskim gronie, świętowałam urodziny mojej przyjaciółki numer1 - dobre jedzonko i też spora dawka śmiechu - to jest to, co lubię!!! 

a w czwartkowy wieczór zeżarłam miesięczną dawkę cukru bywszy w herbaciarni z przyjaciółką numer2: herbata zielona "romantyczny wieczór", deser "czerwony kapturek" (dwie gałki lodów w ciepłej polewie owocowej) i solidny kawał tortu bezowo-orzechowego!  mnx +  ::((

w związku z tym dziś się toczę i odpoczywam
  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 28, 2016, 03:42:33 pm
A jak Wam mija weekend?
pracująco w szkółce łikendowej
ale już po ....
wracając z roboty kupiłam nasiona ziółek (nie mylić z zielem  ;)  ) , zaraz je będę zasiewać w skrzynkach
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Luty 28, 2016, 04:10:52 pm
ja tez pracowicie,zakupy ,upiekłam szarlotkę ale znalazlam czas na długi spacer i skończyłam czytać książkę i obejrzałam wczoraj na kulturze koncert Deep Purple z orkiestrą symfoniczną ,dziadki ale wrażenia super ,dzisiaj spokojnie obiadek ,teraz łodpoczynek ,może drzemka bo trzeba w nocy obejrzeć Oskary ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 28, 2016, 05:27:09 pm
pogoda u mnie piękna,wybrałyśmy się z koleżankami na długi spacer wzdłuż Wisły.Woda wysoka już zaczyna się rozlewać na tereny zalewowe.Po 3 godzinach marszu wstąpiłyśmy na obiad i droga powrotna.Jutro czeka mnie przeprawa w UM.Dostałam naliczony podatek za halę garażową.Trzy pisma jednocześnie,trzy różne kwoty od 900-1500 zł.Rok temu płaciłam 180 zł podatku gruntowego ,czyżby aż tak podrożało???? ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 28, 2016, 09:44:21 pm
Mag, Ty i toczenie ;-)

Tojko, ja też już kupuję. Mam kalendarz księżycowy...muszę poczytać.

Madziu, zaintrygowałaś koncertem. Muszę poszukać.

Natalio, pogody i spaceru zazdraszczam.W Kielcowie cały dzień ponury, deszczowy, bez słońca z ołowiem na niebie...

Kolorowych snów!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 28, 2016, 10:39:56 pm
Wstyd się przyznać, ale od południa do wieczora tyrałam w córki mieszkaniu. Nie skończyłam, bo na 10;30 ostatnia msza. Jutro c.d. tyrki.
Mag, Ancia zazdroszczę miłych spotkań, Mag, a Tobie dodatkowo tortu bezowego. Staram się w poście omijac takie słodycze, choć ślinka leci nieustanie, gdy przechodzę obok cukierni
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 01, 2016, 08:13:15 pm
Natknęłam się dziś na pewną Osobę. Nie znamy się długo...coś koło pół roku. Zapytała o wyniki mojego przeglądu i stanu zdrowia. Jak powiedziałam, że na USg czysto....przytuliła mnie. Na długo i z uśmiechem. Powtarzała: "Cieszę się, bardzo się cieszę"... A ja poczułam się jak w niebie... Szczerość, prawdziwa radość, bliskość....

A wieczorową porą czeka nas kolejna przyjemna rzecz: wybieramy wakacyjną miejscówkę w Cro. Tylko myśl o tym, że Atojka jedynie z góry na tę ukochaną Chorwację spogląda przyćmiewa mi radość planowania...

Wieczoru radości i dobrych uczuć Wam życzę.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 01, 2016, 08:15:42 pm
chwile... piękne, ulotne chwile…
warto je zbierać…

Idę się przytulić. I przytulić.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Marzec 01, 2016, 08:16:29 pm
Anciu, bardzo lubię czytać Twoje literki  :D
jesteś tak pozytywna osobą  :-*
chyba jeszcze nie czytałam, abyś się wkurzyła  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Marzec 02, 2016, 12:03:56 am
Anciu, bardzo lubię czytać Twoje literki  :D
jesteś tak pozytywna osobą  :-*
chyba jeszcze nie czytałam, abyś się wkurzyła  ;)



Też lubię Cię czytać   :-* ...
Ancia  :D ... dobrze, że jesteś z nami ...  ztx

Ps... Atojka/Sasky7  :) ....  te co Ją znały, nie zapomną o Niej !! ... pisz o Niej, będziemy razem wspominać  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 02, 2016, 08:54:34 am
Kochane <3

Rano powitał mnie SMS: w nocy odszedł pan Tadeusz R.

Ojciec i teść moich znajomych. Zaczynaliśmy chorowac mniej więcej w tym samym czasie. Z tym, że on z rakiem płuc i wieloma przerzutami. Brak bariery finansowej pozwolił na korzystanie z eksperymentalnych kuracji i metod. Od wakacji przykuty do wózka. Zaplanował, że musi biznesy uporządkować, poprzepisywać, pokierować. Zgodnie z planem... [']

To może ja się umówię i zaplanuję swoje 90 urodziny? I że samodzielnie zdmuchnę las świeczek na torcie?  O, jak ta pani...  https://www.youtube.com/watch?v=mKN3Tqf9hSE
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 02, 2016, 11:20:21 am
A wieczorową porą czeka nas kolejna przyjemna rzecz: wybieramy wakacyjną miejscówkę w Cro. Tylko myśl o tym, że Atojka jedynie z góry na tę ukochaną Chorwację spogląda przyćmiewa mi radość planowania...


niech Ci nie przyćmiewa - pamiętaj, że z góry są lepsze widoki  ;)




a tą gazetkę, co to linkę do niej wkleiłaś niedawno, to prenumerujesz? bo przy klikaniu są bardzo małe literki i nie da się przeczytać.   a faktycznie, mnóstwo ciekawych rzeczy
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 02, 2016, 12:53:25 pm
Nieco mi przyćmiło. Znaleźliśmy super miejscówki: i ładne i tanie w porównaniu z innymi dostępnymi. Rzuciliśmy się na przycisk REZERWUJ....bang!!!!  Chcą zapłaty 100%. W przypadku rezygnacji oddają 50%....

ja lubię jaja, ale nie do kolan... szukamy dalej...

Metko, którą? Bo i o wolontariacie ostatnio znalazłam i tę o lekarzach (o czym nie mówią). Tę drugą czasami kupuję.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 02, 2016, 09:37:39 pm
Byłam na basenie. Luzik..... 10 minut jaccuzzi na wyłączność...bosskoo... A przed budynkiem jeden z najbardziej przytulaśnych kotów... niestety nie mogliśmy go zabrać do nas...

A! Zapomniałam się "pochwalić" własnym "wyczynem" ;-) W trosce o stopki zakupiłam maseczkę L'biotica. Z podeszew skóra zaczyna schodzić. Za to góra stóp..lepiej nie mówić: wyglądam jak pogryziona przez pchły...A może jednak małż wszy przytargał z roboty (bo im się w szkole i w bursie pojawiły)...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 02, 2016, 10:44:03 pm
stosuję maseczki L'biotica; nic się nie dzieje… Pewnie coś Cię uczuliło  :( Chyba to lepsza opcja jednak niż pchły/wszy/czy inne stworzenia tego typu w domu ;)
Basenu zazdroszczę, eh… Muszę się zmotywować  C:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 03, 2016, 09:15:27 am
Co dziwne, to stopy mają się gorzej po nocy...

Ale z maseczki to ja się chyba wyleczyłam ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Marzec 03, 2016, 09:34:17 am
niefajnie
łyknęłabym zyrtec lub coś podobnego i do lekarza pognała
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 03, 2016, 10:10:16 am
Wapno też działa odczulająco
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 03, 2016, 10:19:53 am
Łykam, piję, czekam.... Pewnie po prostu musi ze mnie skóra zejść. No i się wydało, że ze mnie rasowa żmija.... ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 03, 2016, 10:20:59 am
a to swędzi?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Marzec 03, 2016, 10:26:55 am
porządnie bardzo wodą umyć, coby zmyć co jeszcze zostało i może dalej uczula
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 03, 2016, 10:32:02 am
Swędzi. Ale na szczęście nie bardzo. Fenistil i olej kokosowy łagodzą.

Teraz to ja sobie już tylko mogę (w miarę spokojnie) czekać, reagując na zmiany (te nieporządane).

Bo maseczka to jest taka: http://wszystkoopielegnacji.blogspot.com/2015/01/skarpety-lbiotica.html

Jak nałożyłam skarpetki to zaczęłam czytać skład. No i zobaczyłam sporo kwasu salicylowego. A ja za nim (ani moja pompka) nie przepadamy... Więc już siedząc zastanawiałam się czy mi nie zacznie silnie pikać ... Ale nie. Na szczęście.

Więc gdyby się Wam przed pokazaniem stópek w nowych sandałkach zachciało to ... przemyślcie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 03, 2016, 12:05:25 pm
Uzywałam tej maseczki. Po kilku dniach skóra zaczęła się złuszczać i trwało to jakiś czas. Naskórek się całkowicie regeneruje, odnawia , stopy są później mięciuteńkie.Takie jest działanie tego specyfiku , być może dodatkowo cię cos uczula. Łykaj xyzal, przejdzie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 02:38:26 pm
potwierdzam słowa Amora. też ją stosuję (różne firmy ją mają), nic takiego się nie dzieje, po kilku dniach skóra zaczyna się złuszczać i jest gładziutko i mięciutko wszędzie - to, co masz na stopach nijak się ma do prawidłowego działania tej maseczki. na jakieś uczulenie to wygląda.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 03, 2016, 03:25:34 pm
Najprawdopodobniej...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 03, 2016, 04:08:49 pm
Nie słyszałam o czymś takim wcześniej, znaczy o skarpetkach złuszczających, ale teraz już poczytałam i nie wiem, czy dobrze rozumiem:
kupuje się jedną parę, zakłada raz, wyrzuca, a skóra się samoistnie potem złuszcza przez kilka dni?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 05:31:46 pm
tak, dokładnie. w 1 opakowaniu jest 1 para. ona jest nasączona płynem. zakładasz na czyste stópki, możesz na te skarpetki nałożyć ciepłe bawełniane, trzymasz godzinę czy ile tam pisają wew instrukcji. zdejmujesz, płuczesz stopy, koniec. efektów od razu nie ma żadnych, dopiero po kilku dniach zaczyna schodzić skóra - tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć  xhc  polecam  >:D


aha, moje kupowałam w biedronce. dwa razy, za każdym inna firma. efekty takie same
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 03, 2016, 07:36:10 pm
W dozie są w dobrej (chyba) cenie, niecałe 12 złociszy, to sobie zamówię :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 07:38:21 pm
a jak tam Twoja podchoinkowa elektryczna obieraczka do pięt? nie sprawdza się czy potrzebujesz różnorodności?  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 03, 2016, 08:03:00 pm
Pamiętasz, że podchoinkowa :o  :D  :-*
Cóż... nie ma w wyposażeniu systematyczności ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Marzec 03, 2016, 08:08:42 pm
kupiłam taką w lidlu z ciekawości  ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 08:21:33 pm
a jakoś tak. jak to pisałaś, to "widziałam" to, od syna sobie zażyczyłaś, nie? a to wtedy jakaś nowość na rynku była, w rosmanie wprowadzali, jakoś tak. i mi się zapamiętało  ;)  no i przede wszystkim ciekawa byłam - i jestem - jak to działa! ale jak mówisz, że systematyczności nie ma w pakiecie, to lipa... poczekam na następną wersję, może dodadzą  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 03, 2016, 08:25:25 pm
najlepsza byłaby taka wersja, że wsadza się nóżkę i po chwili wyjmuje się 'zrobioną' na blask łącznie z lakierem na pazurkach  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 03, 2016, 08:27:02 pm
O to, to ;D

Poza tym to moje urządzenie działa super, ściera elegancko, teraz wyszła nowa wersja z wałkiem grubiej_ziarnistym - dla w miarę chociaż systematycznych polecam :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 09:26:30 pm
ja nabyłam jakiś czas temu wersję bardziej hardkorową - tarkę metalową(!) - to dla tych co się systematycznie zapuszczają...  :-X  działa!






anciu, ale się u Ciebie odnożnie zrobiło  ;)


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 03, 2016, 09:32:35 pm
tarka szeroka  z oriflame za jakieś 8 zl ,z jednej strony ścieranie grubsze a z drugiej polerka ,wymoczyć i zetrzeć zrogowacenia  ,scrub ,krem z mocznikiem i glans- pomada  ;), na paznokcie u nóg hybrydę położyć ,spokoj na 5 tygodni  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 09:49:45 pm
e tam, madziu, tymi tareczkami to ja se mogę rabat natrzeć, a nie pięty. na pięty też mam oriflejmową, ale tą 3-częściową - korzystam z tej metalowej tylko, bo reszta to dla mnie jak polerki  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 03, 2016, 09:54:34 pm
metko mam koleżanka pedicurzystkę i namiętnie korzysta z pilnika 27637 i bardzo chwali ,ja od kiedy jest w sprzedaży używam i super,ta trzy częściowa to porażka mialam i zwróciłam bo nie warta grzechu ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 10:12:01 pm
no widzisz, a ja uważam dokładnie na odwrót  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Marzec 03, 2016, 10:21:01 pm
mam lepszy patent
kupie se sandały ze zakrytymi piętami
wydaje mi się, że moje pięty są ok, ale ja żadnych specjalistycznych tarek, skarpetek obdzierających ze skóry nie używam, od czasu do czasu krem z mocznikiem, ale ostatnie opakowanie to chyba ze dwa lata temu kupiłam i wciąż jest, więc pewnie wg babskich standardów to nie jest ok :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 03, 2016, 10:34:54 pm
ale co za bzdury, mam 53 letnie pięty i żadnej tarki na oczy nie widziały,
a sandały mam zwykłe, z piętą na wierzchu
  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 10:37:50 pm
pięta pięcie nie równa i wiek nie ma tu nic do rzeczy  ;)  innymi słowy - po pięcie wieku nie poznasz  ;)


aqui, ja też kupuję kremy (z mocznikiem i innymi cudami) - od razu jak przeterminuje mi się poprzedni  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 03, 2016, 11:08:12 pm
mag jak nie zdzierałaś to dlatego nie masz problemu ,mnie kiedyś podkusiło takie maszynki omega na żyletkę były , sobie pościnałam naskórek i stad problem ,ja  mam strasznie suchą skórę ,jakbym kremu do stóp z mocznikiem codziennie nie używała to miałabym większy z pękaniem włącznie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 03, 2016, 11:12:22 pm
aqui, ja też kupuję kremy (z mocznikiem i innymi cudami) - od razu jak przeterminuje mi się poprzedni  ;)

Dokładnie tak jak ja :D

Dobra, zamówiłam te skarpetki. Dla siebie i całej rodziny ;) Tak więc proponuję koniec zaśmiecania wątku Anci podologią ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 03, 2016, 11:19:16 pm
gratulejszyn. pochwal się potem wrażeniami  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 04, 2016, 09:17:42 am
Moje wrażenie coraz gorsze :-(

O ile widzę, że skóra schodzi, to jednak skóra na górnej części ma się coraz gorzej: naskórek popękał, z krostek zrobiły się spore plamy, palce mi napuchły, swędzi coraz mocniej (pewnie opuchlizna się rozpycha). Dziś mogę zapomnieć o jodze i basenie  :'(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 04, 2016, 09:20:49 am
no to się porobiło, może smarować fenistilem?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 04, 2016, 09:23:40 am
ja bym poszła do dermatologa
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 04, 2016, 09:24:30 am
Smaruję, piję wapno z jakimiś dodatkami antyalergicznymi, dołożyłam pokrzywę do picia... Chyba dziś po 18 trza będzie do lekarza pojechać. Do dyżurującej, bo do swojej to nie mam na dziś szans się dostać...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 04, 2016, 09:44:12 am
Drogo (590 zł), ale program zapowiada się fajnie. Konferencja w Opolu http://www.ajwendieta.pl/blog/szkolenia/konferencja-zywieniowa-holistyczne-podejscie-do-czlowieka-2016/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 04, 2016, 09:47:57 am
Ancia kup sobie lek bez recepty Lirra Gem 5 mg koszt ok 7 zl ,na uczulenia  bardzo dobry ,pokrzywy nie pij ,bo nie wiesz co Ciebie uczula  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 04, 2016, 09:49:49 am
Zapisane. Dzięki Madziu!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 06, 2016, 05:59:00 pm
Melduje oddolny (od stóp): sytuacja stabilizuje się. Piętki jak dupcia niemowlaka. Ale cena za stan taki za wysoka. Góra wciąż w plamkach i lekko napuchnięta. O swędzeniu nie wspomnę...

Ciężka ta niedziela. Ołów na niebie. jedynie przez godzinę było widać słońce. I człowiek jakiś taki otumaniony. Więc dobrze, że zdarzają sie takie chwile:
- który to sok jabłkowy? Ten taki w małym? - pyta małż stojąc przed otwartą lodówką
- tak. - odpowiadam zgodnie z prawdą, bo stoi w małym słoiku. Pyszny, wyciśnięty.
- OK. - i po chwili. - Ale nektar. Ale się wysłodził! Mniaaaammmm....
Przychodzi do pokoju i kładzie się na łóżku.
- Dziwny ten sok...
... Znów po kilku minutach
- To na pewno było sok? - pyta nie dowierzając.
- No nie wiem.
- No...taki w butelce...
- A..nie. W butelce to stoi syrop różany.

Wypić ponad pół szklanki syropu z płatków róży...tia... małż....i nie poznać, że to jednak nie sok jabłkowy....

Wasze domowe egzemplarze też tak mają?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Marzec 06, 2016, 06:08:04 pm
 xhc
To autosugestia :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 06, 2016, 06:08:44 pm
Moj tato tak miał ::(( ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Marzec 06, 2016, 07:36:29 pm
mają xhc
a znajdowanie różnych rzeczy - umiejętność nieosiągalna
może gdybym powiesiła to coś poszukiwane tuż przed nosem...może wtedy by zostało zauważone :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Marzec 07, 2016, 08:21:23 am
mają xhc
a znajdowanie różnych rzeczy - umiejętność nieosiągalna
może gdybym powiesiła to coś poszukiwane tuż przed nosem...może wtedy by zostało zauważone :D

to u mnie synkowa domena  ::((

małż spoko  C:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 07, 2016, 09:38:16 am
Ufff... to chyba odetchnęłam z ulgą...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 07, 2016, 12:32:06 pm
niestety, mój też ma to w standardzie...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Marzec 07, 2016, 01:24:29 pm
niestety, mój też ma to w standardzie...

... na baa, mój też !!
Na dodatek jak opróżnia zmywarke to nie kładzie tam gdzie trzeba  ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 07, 2016, 01:46:16 pm
niestety, mój też ma to w standardzie...

... na baa, mój też !!
Na dodatek jak opróżnia zmywarke to nie kładzie tam gdzie trzeba  ::((
są dwa wyjścia -albo zmienieć chłopa( nie ma jednak gwarancji ,że drugi będzie lepszy),drugie wyjście bardziej racjonalne-samemu opróżniać zmywarkę  ztx ztx xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 07, 2016, 01:46:37 pm
niestety, mój też ma to w standardzie...

... na baa, mój też !!
Na dodatek jak opróżnia zmywarke to nie kładzie tam gdzie trzeba  ::((

I jak wkłada do środka to też nie "po mojemu". I przekładam, przekładam, cichutko, zaciskając delikatnie uzębienie....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Marzec 07, 2016, 01:49:15 pm
 :o :o :o  to wasze chłopy wiedzą gdzie stoi zmywarka  :o :o
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 07, 2016, 02:25:18 pm
Róża - wyluzuj - mój nie wie  ;D
Myślę, że oni mają tak w standardzie  >:D

Mój np stoi przed szeroko otwartą lodówką, w której tony różnego jedzenia sobie leżą i zagaduje w moją stronę: jest coś do jedzenia?  :-X
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 07, 2016, 02:35:14 pm
Agawa on taki "bojaźliwy",że nie wie czy mu wolno zjeść ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 07, 2016, 05:40:28 pm
tiaaa….., raczej pomiędzy wierszami jest przekaz: zrób mi kolację  :-X ;D
Choć przyznaję - czasami robi i dla mnie ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 07, 2016, 05:44:38 pm
u mnie w domu to ja ciągle pytam, czy jest coś do zjedzenia  :-X
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 07, 2016, 09:36:29 pm
:o :o :o  to wasze chłopy wiedzą gdzie stoi zmywarka  :o :o

No...powaliłaś mnie na łopatki. Szacun!

Mag, u mnie chłopaki elektrycy: stają przed lodówką, otwierają drzwi, stoją, patrzą, zamykają i ... odchodzą...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 07, 2016, 09:56:17 pm
xhc
czyli mój też elektryk  ;D najważniejsze, że widzi, że światło jest  ;D  tylko dlaczego mnie pyta o jedzenie  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 10, 2016, 11:04:33 am
Co rusz odświeżany jest jakiś wątek rekonstrukcyjny. Znaczy ruch jest. I nowe cycki też...

I ja się powoli zaczynam łapać na myśleniu: czy ze mną jest coś nie halo, skoro w ogóle mnie w tym kierunku nie ciągnie? Ani nie marzę, ani nie tęsknię, ani nie planuję...

Fakt. Brakuje mi luzu i sukienek na ramiączkach, które uwielbiam. Ale na w przypadku rekonstrukcji mam pewność, że blizny nie będą gdzieś tam poza sukienką czy kostiumem widoczne, skoro teraz "dżdżownica magda" ma teraz prawie 18 cm...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 10, 2016, 12:08:38 pm
absolutnie wszystko z Tobą halo  :D

nie wszystkie kobiety dążą do szybkiej rekonstrukcji, są takie, które nigdy się na nią nie zdecydują, bo nie jest im do niczego potrzebna,
są też takie, które zmieniają zdanie  ;) - jak ja - przez ponad 5 lat byłam pewna, że rekonstrukcji nie zrobię, potem zaczęłam oglądać zrobione cycki i rozmyślać,
w międzyczasie coraz dotkliwiej doskwierała mi niewygoda z meduzą w biustonoszu... i tak właśnie jesienią będzie już 10 lat od mojej rekonstrukcji
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 10, 2016, 12:12:32 pm
Ja chyba nie lubię tego wszystkiego, co poprzedza cyc. jestem istotą anty-szpitalną, anty-operacyjną...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 10, 2016, 12:23:12 pm
a kto lubi?  ;)
u mnie, przez te 5 lat, jednym z czołowych argumentów na NIE były właśnie szpitalne względy

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 10, 2016, 01:37:55 pm
Co rusz odświeżany jest jakiś wątek rekonstrukcyjny. Znaczy ruch jest. I nowe cycki też...

I ja się powoli zaczynam łapać na myśleniu: czy ze mną jest coś nie halo, skoro w ogóle mnie w tym kierunku nie ciągnie? Ani nie marzę, ani nie tęsknię, ani nie planuję...

Fakt. Brakuje mi luzu i sukienek na ramiączkach, które uwielbiam. Ale na w przypadku rekonstrukcji mam pewność, że blizny nie będą gdzieś tam poza sukienką czy kostiumem widoczne, skoro teraz "dżdżownica magda" ma teraz prawie 18 cm...


na samym początku leczenia na to słowo na "r" reagowałam prawie agresją. nie, nie i jeszcze raz - nie!
potem (dość szybko) złagodniałam. teraz, od dłuższego już czasu, jestem w stanie spokojnie i z uśmiechem powiedzieć - rekonstrukcji nie chcę, to nie dla mnie.


i jest to sprawa wielokrotnie przemyślana, bo od początku choroby byłam na forum, więc wiedziałam, że coś takiego istnieje. i od samego początku nie chcę. a, tak jak piszesz, Anciu, ruch w temacie jest, więc i aktualnie też się tematowi przyglądam i wnioski mam takie same -  ani nie marzę, ani nie tęsknię, ani nie planuję.  ;)  po prostu nie chcę.


bardziej niż sukienek na ramiączkach, brakuje mi dużych dekoltów  ;)  i meduzę niezbyt lubię, fakt. chociaż ta, którą mam obecnie, jest o niebo lepsza niż poprzednia (której szczerze nie znosiłam). za to jak już przezwyciężę moją fobię i pójdę do lekarza... to dostanę receptę na nową protezę... i już wiem, która to będzie  ^-^  do niej tęsknię, o niej marzę - o tak!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 10, 2016, 01:45:59 pm
to macie tak jak ja chociaż ja raczej myślałam na początku , ze zrobię rekonstrukcję i nadal uważam " nigdy nie mów nigdy", a wy jeszcze takie młode! co do ramiączek to jest dużo takich  ciuszkow do wybrania w amoenie ( z kieszonkami w srodku ) . Nawet kupiłam sobie miesiąc temu piżamę z kieszonką i leciutką szmacianką protezkę "nocną" .
A i zakupiłam wreszcie dobrą  protezę , a zwrot pieniędzy  ze sklepu otrzymam w czerwcu jak doniosę nowe skierowanie . ( dobrze,  ze zaszalałam w marcu bo teraz pieniążki na  leczenie zębów lecą )
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 10, 2016, 05:24:11 pm
A ja dostrzegam pewną niewątpliwą wyższość meduzy nad zrekonstruowanym cyckiem. Utyłam. Biust...tak, w końcu mogę powiedzieć biust (choć sztuk 1) urósł (no i w końcu jest pełna miseczka A). I w obcisłym ubraniu meduza jest jakieś 2 cm za "prawdziwnym". Mogę zainwestować w większy rozmiar meduzy i po problemie. Przy rekonstrukcji byłoby to niemożliwe ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Marzec 10, 2016, 05:25:41 pm
Fakt. Brakuje mi luzu i sukienek na ramiączkach, które uwielbiam. Ale na w przypadku rekonstrukcji mam pewność, że blizny nie będą gdzieś tam poza sukienką czy kostiumem widoczne, skoro teraz "dżdżownica magda" ma teraz prawie 18 cm...

ja mam jeszcze drugą dodatkową szramę, po wznowie, między cyckami i powiem tak - nie zakładam głębokich dekoltów w miejscach typu praca; na urlopie - naprawdę jest mi wsio rawno czy ktoś zobaczy kawałek mojej blizny; nie wstydzę się tego; chodzenie z meduzą było dla mnie o wiele bardziej krępujące; nie mówię, że jest w tym coś złego, ale ja się z tym źle czułam, natomiast moje blizny mi nie przeszkadzają; nie chcę nimi "epatować", bo ogólnie nie należę do osób, które lubią epatować czymkolwiek, ale nie dobieram garderoby, szczególnie urlopowej, pod tym kątem
natomiast to, że można nie chcieć rekonstrukcji, kolejnych operacji i tego wszystkiego w pełni rozumiem, można nie chcieć, nie widzę w tym niczego dziwnego
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 10, 2016, 05:29:10 pm
Aquilo, widziałam blizny cieniutkie jak wełęnka, perlisto-białe, prawie niewidoczne. Moja Magda jest tłuściutka (może nawet wiecej niż 1 cm szerokości) i jak rasowa dżdżownica jest różowo-czerwona i pomarszczona (jak pierścienie u dżdżownicy). I taką mam tendencję do gojenia. Więc mieć cyc jak narzeczona Frankensteina... iii... wole (póki co) meduzę. I mając w pamięci agawową przygodę z samoprzylepną, wkładać ją do cyckonosza :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 10, 2016, 05:34:40 pm
tak, móc zmieniać rozmiar i dostosowywać go do aktualnego stanu otłuszczenia samotniczki, to ogromna zaleta meduz. może kiedyś zrobią takie rekonstrukcje, że też będzie można regulować wypełnienie stanika  ;) 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Marzec 10, 2016, 05:39:54 pm
moje blizny w niczym nie przypominają cieniutkich białych kreseczek, raczej czerwone, grube krechy
ale wole cyc z nimi, niż bezcyc z nimi, ale to kwestia gustu ;)
pocieszenie - takie bliznowacenie, choć nie jest czymś prawidłowym, pono świadczy o dużej ilości kolagenu, a to dobrze, może wolniej się starzeć będziemy ;)
ja to wogle chyba jakaś nienormalna jestem, bo blizny u ludzi często mi się podobały już długo przed tym zanim "nabyłam" swoje własne; te własne podobają mi się mniej, bo wiadomo - nie byłabym kobietą jakbym się w kompleksach nie pogrążała, ale też pomału zaczynam je lubić ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 10, 2016, 05:42:06 pm
mi kiedyś szanowny powiedział, że moje blizny to są medale za waleczność. czy jakoś tak.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Marzec 10, 2016, 05:45:26 pm
mojemu to wogle jakby wszystko jedno
nie wiem czy się z tego cieszyć  :o
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 10, 2016, 05:47:21 pm
wiesz aqui, ja mam taką sklerozę, że nie pamiętam czy mój mi to powiedział po mastektomii czy po masakrycznej cesarce...  ::)  w każdym razie do blizn się odnosi  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Marzec 10, 2016, 07:29:01 pm
ja póki co korzystam z wypełnienia cyckonosza skarpetkami bo wtedy nie ma różnicy między nimi a ostanym prawym  :)
najmniejszy rozmiar meduzy jest za duży  ::((  ale mnie skarpetki nie przeszkadzają i latem noszę bluzki na ramiączkach i mam nawet strój kąpielowy dwuczęściowy a tam daję wkładkę silikonową i się super czuję  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 10, 2016, 07:30:44 pm
A widzita, nie ma to jak mieć DWIE silikonowe pamelki :D - odpada problem tycia/chudnięcia i inszych różnic cyckowych ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 10, 2016, 08:35:12 pm
no ba! co dwie, to nie jedna!  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Marzec 10, 2016, 08:40:58 pm
A ja dostrzegam pewną niewątpliwą wyższość meduzy nad zrekonstruowanym cyckiem. Utyłam. Biust...tak, w końcu mogę powiedzieć biust (choć sztuk 1) urósł (no i w końcu jest pełna miseczka A). I w obcisłym ubraniu meduza jest jakieś 2 cm za "prawdziwnym". Mogę zainwestować w większy rozmiar meduzy i po problemie. Przy rekonstrukcji byłoby to niemożliwe ;-)

Ano jednak jest możliwe, po tkankach własnych, te miejsca jednak też tyją  ;)

Anciu, wsio z Tobą ok  :)
Skoro nie zaświtała Ci ta myśl, to znaczy, że jest Ci to niepotrzebne.
Tutaj głównie o łepetynę jednak chodzi, nie o wygląd.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Marzec 10, 2016, 08:44:40 pm
no dokładnie - o łepetynę

ja jeszcze przed mastektomią wiedziałam, że zrobię rekonstrukcję - dla mnie był to kolejny/końcowy etap leczenia
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 10, 2016, 10:02:15 pm
Ufffff....chyba w końcu wybraliśmy miejscówki na wakacje. Przez ciasteczka wszędzie widzę: Prematura, Rovinj, Istria, czy jesczze szukasz noclegu..., czy już znalazłeś nocleg...

TAK! Znaleźliśmy!!! *


*z bezpłatną rezygnacją tfu, tfu, tfu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 10, 2016, 11:34:23 pm
Ale żeście naliterkowały tutaj…
najpierw: mam jak anioł - dopiero po rekonstrukcji zaczęłam sie budzić bez myśli pt.: miałam raka; to dla mnie końcowy etap leczenia. A myśl, że zrobię rekonstrukcję pomagała przetrwać diagnozę i mastektomię. Szczerze nienawidziłam swojej meduzy. I biustonoszy amazońskich.
teraz: na Istrii chyba jednak bez zwrotu kosztów nie znajdziesz kwatery; oni zalani przez turystów i ryzyka nie podejmują ;) Szybciej na Prematura; tam jednak mniej rozpasani (chyba) są. Choć z tego czego doświadczaliśmy tam - ale ponad 5-7 lat temu, raczej bez szans :(
Więc jeśli znaleźliście - brawo_brawo  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 11, 2016, 08:06:44 am
Agawo,  fakt. Na wielu portalach jest opcja taniego zakupu, ale płatność 100% i bez opcji zwrotu. A na bookingu upolowaliśmy fajne opcje (np z ofert dnia), z bezpłatną rezygnacją aż do tygodnia przed przyjazdem. I już się cieszę jak nie wiem co, bo pierwszy tydzień własnie w Premanturze, a drugi w Rovinj i to tak, że będziemy mogli wieczorami chodzić na starówkę...

Mirusiu, a na to to nie wpadłam....

Tak, ile kobiet tyle podejść do sprawy...

Pisałam Wam już o mojej M. 1 kwietnia znów idzie pod nóż: tym razem tarczyca. Rok temu podroby. 2 lata temu pierś (ale oszczędzająca). Jest tym mocno przybita. Jej mama chorowała. Ale na piersi się "zatrzymało". I jak sama mówi "Myślałam, że będę miała tak jak mama..."...

Udanego piątku życzy siostra niejednokrotnie przełożona z domowego szpitala na peryferiach :-)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 11, 2016, 08:58:55 am
Docenienia cudów. Tych prawdziwych.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 11, 2016, 12:01:08 pm
dokładnie tak, Anciu  :)  (http://emotikona.pl/emotikony/pic/0heart.gif) (http://emotikona.pl/emotikony/)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 11, 2016, 12:10:43 pm
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 12, 2016, 08:08:47 pm
Słoik wdzięczności ;-)  Nazwa mnie rozbawiła. http://healthandthecity.pl/3-lekcje-radosci-moj-sloik-wdziecznosci/

Sama prowadzę codziennik. I, co napawa mnie dumą, regularnie :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 12, 2016, 10:30:40 pm
Był kiedyś taki psychoterapeuta (nazwisko pamiętam, ale źle się ono kojarzy z zupełnie innych niezależnych powodów, więc go nie podam), który swoim pacjentom bez względu na wiek zalecał postawienie koło łóżka szkatułki, i co wieczór wrzucanie w nią koralików symbolizujących dobre rzeczy za które są wdzięczni. Myślę, że spisywanie ich na karteczkach ma tą zaletę, że sięgnięcie po nie za jakiś czas może być wręcz zbawcze; szczególnie w momentach dołów i innych dolin.

A tak w ogóle to fajna strona. Dzięki :)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 13, 2016, 12:09:38 pm
Agawo, niech służy :-)

Po swoim dzienniku wiem, jak wiele fajnych, dobrych, ładnych, takich prostych i codziennych rzeczy mi się przytrafia. I to jest bardzo miłe uczucie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Marzec 13, 2016, 05:20:13 pm
A ja od razu miałam narzucony przez lekarza ekspander, więc reszta potoczyła się samowolnie. A to, żem mutant to już co innego   xhc. Każdy mi mówił, że jak pójdę na wymianę, to mam sobie zrobić co najmniej miskę C lub D. A ja mam B, tak jak swoje własne. Przecież to jest moje, i ma ten cycek wyglądać naturalnie a nie sztucznie. Takie jest moje zdanie. Jak szłam na wybranie rozmiaru, to powiedziałam lekarzowi, że chcę mieć rozmiar dopadowany do swojej figury, ani nie za duży ani nie za mały taki w sam raz. No i nie żałuję  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 14, 2016, 09:39:17 am
Ostatnio na basenie przuważyłam, jak "pracuje" mój kostium podczas ćwiczeń: podskakuje i przesuwa sie razem z meduzą...Noooo...dziwny widok...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Marzec 14, 2016, 10:25:32 am
Anciu, chyba to nieuniknione przy zwykłych protezach, są protezy do pływania, ale nie nabyłam, wiec nie wiem czy jest lepiej.Są na pewno bardzo lekkie. Mój ostatni kostium też dobrze nie trzyma, ale w sumie jest niezły, natomiast nadwyrężyłam go ostatnio w termach - masowałam sobie plecy i biodra pod koszmarnie silnym strumieniem z dyszy (dysza do tzw. rwącej rzeki) i  załatwiłam kostium - tył jest ażurową siateczką :(, powyrywało zawartość materiału. Piszę to na wszelki wypadek, gdyby się ktoś chciał dobrze wymasować,
to można spodziewać się zniszczenia kostiumu.
Strona z słoiczkiem wdzięczności bardzo fajna, trochę w niej wczoraj pobuszowałam -dzięki
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 14, 2016, 11:17:19 am
"pracuje" mój kostium podczas ćwiczeń:

między innymi dlatego tak rzadko na basen chodziłam; w dodatku to przebieranie się w szatni  >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 14, 2016, 11:47:48 am
Mój kostium to generalnie dłuuuga historia. Bez happy endu. Ma tyle warstw (podszewka, pełna tkanina majtkowa, siatka ozdobna a na górze jeszcze pianki w miseczkach), że wychodząc z morza i siedząc w upale nigdy nie zdołał wyschnąć. Po prostu dobór tkaniny to jakieś fantastyczne nieporozumienie  :-X

Nie mogę go wygooglać, co by pokazać (czego nie kupować).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 14, 2016, 11:58:17 am
Anciu, ja kupiłam sobie kostium z Marks & Spenser; rozsądne pieniądze, coś około 80-90 zł, z dobrej, kolorowej tkaniny, z mocnym stanikiem wysoko zabudowanym, i w niego wszyłam bawełnianą podszewkę na protezę. Generalnie spisywał się bardzo dobrze. O wiele lepiej niż amazoński od Amoeny, bo ten byl właśnie zbyt gruby i taki mało twarzowy, jakby dla starszej mocno pani.
Zanim sie na to zdecydowałam, to kupiłam też sobie kostium w grzebałce za 6 zł  >:D Przerabiałam go, uczyłam się, jak wszyć miejsce na protezę. Zresztą również mi służył jakiś czas ;)

Dla mnie rekonstrukcja była przede wszystkim uwolnieniem się od tego typu problemów. NO i możliwością powrotu do dekoltów; a w zasadzie początkiem ich noszenia ;) Bo przed mastektomią wcale mi na tym nie zależało. Jedynie suknie wieczorowe miałam bardziej odkryte, a na co dzień nosiłam się raczej  wyżej niż niżej ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 14, 2016, 12:17:29 pm
Qsisz kobieto, qsisz....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 14, 2016, 12:51:29 pm
nie daj się, Ancia  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Marzec 14, 2016, 12:55:24 pm

...Dla mnie rekonstrukcja była przede wszystkim uwolnieniem się od tego typu problemów. NO i możliwością powrotu do dekoltów; a w zasadzie początkiem ich noszenia ;) Bo przed mastektomią wcale mi na tym nie zależało. Jedynie suknie wieczorowe miałam bardziej odkryte, a na co dzień nosiłam się raczej  wyżej niż niżej ;)


Ot to  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 14, 2016, 01:45:03 pm
Mirusiu, mnie ta opcja z tłuszczykiem korci...A jak by go z brzucha odessali - superrr....  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 14, 2016, 02:42:13 pm
mi sam tłuszczyk nie wystarczy. musieliby odessać jeszcze trochę wnętrzności...  :-X
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 14, 2016, 04:27:59 pm
mi sam tłuszczyk nie wystarczy. musieliby odessać jeszcze trochę wnętrzności...  :-X

Metka, BINGO! Może jak mi trochę jelit tam upchną, to mi się metabolizm skróci?  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Marzec 14, 2016, 06:12:08 pm
są protezy do pływania, ale nie nabyłam, wiec nie wiem czy jest lepiej.Są na pewno bardzo lekkie.
Zgadza się, miałam. Są też przezroczyste.
Mama jeszcze gdzieś, jak znajdę, to przywiozę na spotkanie. Kosztowała ca. 150 zł.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Marzec 14, 2016, 07:52:11 pm
... jak mi trochę jelit tam upchną, to mi się metabolizm skróci?  xhc

 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Marzec 14, 2016, 09:35:35 pm
mi sam tłuszczyk nie wystarczy. musieliby odessać jeszcze trochę wnętrzności...  :-X

Metka, BINGO! Może jak mi trochę jelit tam upchną, to mi się metabolizm skróci?  xhc
To się nazywa optymizm  ;D  Przed operacją "dołu" kombinowałam, że jak coś tam usuną to może brzusio się zmniejszy (wydawało się logiczne). Zadziałało odwrotnie  >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 15, 2016, 09:54:23 am
Amindo, śniło mi się kiedyś, że miałam isć na odessanie oponki. A tu lekarz mnie obejrzał i stwierdził brutalnie, że mam fatalne uda i to nimi się musi zająć w pierwszej kolejności. Obudziłam się zlana potem...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 15, 2016, 10:48:34 am
ja pływam w kostiumach amoeny( już kilka wykończyłam) i przeżroczystej, lekkiej ( jest jakby pusta w środku) mocno umieszczonej w kieszonce protezce! nigdy nie miałam dyskomfortu podczas pływania .Może masz żle dopasowany kostium Anciu?
może rzeczywiście lekka protezka tez daje inny odczucie? mnie wydaje się ,ze tworzę całość, nic mi nie podnosi się i nie przesuwa .( ani podczas pływania ani podczas intensywnego aerobiku)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 15, 2016, 11:05:15 am
Tak dziewczyny, chyba jednak waga ma znaczenie. Niby nieduża (bo jakieś 30 dag), ale jednak. W zeszłym roku zamierzałam kupić tę specjalną do pływania, ale sprzedawczyni poinformowała mnie, że ta moja może mieć kontakt i z solą i z chlorem. I jakoś waga uszła mojej uwadze...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Nastja1989 w Marzec 15, 2016, 12:00:42 pm
Amindo, śniło mi się kiedyś, że miałam isć na odessanie oponki. A tu lekarz mnie obejrzał i stwierdził brutalnie, że mam fatalne uda i to nimi się musi zająć w pierwszej kolejności. Obudziłam się zlana potem...
hehe  xhc xhc xhc Ancia jejq ja tu w poczekalni siedzie i czekam w nieskończoność  a ty na odległość  mnie tak rozbawilas hehe :))
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 15, 2016, 12:03:24 pm
I to to chodzi moja droga! Dziś moje myśli i modlitwy blisko Ciebie <3

Obyś otworzyła oczka spokojna i uśmiechnięta. I do przodu!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 15, 2016, 12:09:29 pm
Może szanowne SPA gdzieś skopiuje i wstawi w jakieś inne konferencyjne miejsce: http://www.herbarium.katowice.pl/pl/konferencje/19-x-franciszkanska-konferencja-zielarsko-farmaceutyczna.html
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 15, 2016, 01:41:26 pm
Co za hasło ;-) Nie cyckamy się z rakiem

I pobiegły! http://www.naszmaraton.pl/2016/03/ii-suchedniowski-bieg-kobiet.html

Może by za rok wejść do nich ze współpracą? Jakiś delikatny sponsoring, nasze logo na ich strojach, w mediach....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 16, 2016, 09:02:56 am
Czego sobie życzycie: słońca czy ludzi?

 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Marzec 16, 2016, 11:36:56 pm
Ludzi ... i słońca  ;D

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 17, 2016, 12:10:42 am
Z ostatniej chwili: może komuś się spodoba program. Konferencja w Mielcu.

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 17, 2016, 12:58:30 am
No nie może być...dzisiaj ja gaszę światło?

I się tak zapowiada na czas jakiś...
Bez odbioru.

Dobranoc!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 19, 2016, 05:10:47 pm
Wygooglałam sobie raj na ziemi (czyt. miejsce na wymarzone cro-wakacje) http://www.croatianvillaholidays.com/en/negroponte-near-rabac-istria.php#RatesAvail
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 19, 2016, 09:02:52 pm
ładniutkie. tylko ceny takie mniej_ładne (ale ja się nie znam w tamtejszych cenowarunkach - może to norma)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 19, 2016, 09:04:29 pm
wyższa-średnia norma :)
Miejsce piękne :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 19, 2016, 10:48:54 pm
no prawie raj!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2016, 12:03:59 pm
Właśnie sobie zdałam sprawę, że artystyczne przygotowania do Świąt Wielkiej Nocy mam mocno z tyłu... Cóż. Trza się będzie wspomagać zeszłoroczną manufakturą. Jedynie tę rozetkę pod bukiet zrobię nową...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2016, 12:04:23 pm
O, tak to wygląda ukwiecone :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2016, 12:05:01 pm
Mój ulubiony stroik :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 21, 2016, 12:06:16 pm
śliczności!
ja jakoś mało ozdobnie podchodzę do tegorocznych Świąt  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 21, 2016, 12:20:43 pm
ładniutkie dekoracje  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 21, 2016, 12:59:07 pm
ślicznie i nastrojowo  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2016, 01:04:02 pm
Baaardzo dziękuję.

gdyby komuś się chciało wykorzystać brzozowe witki, a voila: https://www.youtube.com/watch?v=yCNuEBbm_1I
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 21, 2016, 04:02:23 pm
ależ tam cuda znalazłam  :) Będę pleść kombinując. Albo kombinować plecąc  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Marzec 21, 2016, 05:59:04 pm
a ja się już tyle w życiu napletłam, że mi się nie chce
raz do roku na wszystkich świetych se poplete coby weny upuścić ;D ........i na rok mi wystarcza
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 21, 2016, 06:16:01 pm
bo Ty różyczko specjalistka jesteś :) a my tu sobie pleciemy ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Beatrycze w Marzec 21, 2016, 09:15:53 pm
O laserze możemy zapomnieć. Onkologiczni nie powinni mieć robionych zabiegów laserem i nie tylko przez 5 lat od choroby ale najlepiej nigdy. Rozmawiałam o tym z właścicielką gabinetu medycyny estetycznej i odradza. Kapa, bo w 2014 już planowałam laserową depilację, ale 2015 dał co innego. Trudno będę chodzić na wosk do kosmetyczki.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2016, 10:12:36 pm
Beatrycze, czyżbyś się natknęła na historię o "brazylianie" i nagłej wizycie księdza?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Marzec 21, 2016, 11:32:44 pm
O laserze możemy zapomnieć. Onkologiczni nie powinni mieć robionych zabiegów laserem i nie tylko przez 5 lat od choroby ale najlepiej nigdy.

Miałam zabiegi laserowe po urazie nerwu strzałkowego w lewej nodze ...   8) ... ale dopytałam mojego onka !! 
Fakt to było 'prawie' pięć lat od zabiegu usunięcia guza !! .... ale mi to pomogło i dzisiaj nie mam problemów z opadającą stopą  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 22, 2016, 09:52:13 am
też robiłam zabiegi laserowe - na ścięgna Achillesa - gdyby nie one, to pewnie bym nie chodziła...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Marzec 22, 2016, 10:06:23 am
bo tak teoretycznie to nam nie wolno laserów, prądów..itp
ale jak nie ma innego leku/zabiegu na schorzenie......to dobrostan pacjenta jest ważniejszy
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 22, 2016, 10:10:59 am
doktor ekspert powiedział kiedyś, że jak zabieg jest daleko od piersi a jesteśmy kilka lat po leczeniu, to nie ma nic przeciwko
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 22, 2016, 10:25:01 pm
Dostałam od psiapsiółki cały słój mikstury https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2012/06/29/sok-na-pasozyty-odrobaczenie/

patrzę za okno, a tam łysy w pełni, więc czas najlepszy na rozpoczęcie procesu wyganiania obcych z mojego organizmu. Ale małż to się całować nie będzie chciał. I to przez miesiąc  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 22, 2016, 10:59:14 pm
jakoś omijam ten temat…
a może trzeba podejść poważnie.
Gdy byłam dzieckiem, daaawno temu, tzw odrobaczanie było czymś, o czym się słyszało. Wiem, że moje babcie na mnie uskuteczniały jakieś metody, ale teraz nie dojdę - co to było. Nawet się dziwiłam, a i nawet pediatrę pytałam, gdy moje dzieci były małe, czy odrobaczyć nie trzeba. Pamiętam, jak lekarka się roześmiała i mi to z głowy wybiła.
Ale temat jakoś we mnie sobie jest ;) Aby to była jedynie figura stylistyczna, a nie jakiś obcy ;)
Pomyślę o miksturze  ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 08:29:56 am
mamy w domu koty, noszą w sobie różne cudeńka, bo czasami stosują kuchnię polowo-ogrodową. Nicienie, tasiemce - mamy wspólnych obcych.

Kiedy byłam na spotkaniu w Invexie dostałam info o tym, ile nowotworów (szczególnie kobiecych) jest pochodną obecnosci pasożytów właśnie.

Zresztą, nie zaszkodzi :-)

No i wampiry będą mnie omijały dzięki aromatowi czosnku :-D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 23, 2016, 01:29:10 pm
zaczęłaś już? daje się przełknąć?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 23, 2016, 01:37:50 pm
musze sobie tez przygotować taką miksturkę , chyba całkiem smaczna- czosnek i sok z ogorkow kiszonych?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 02:58:25 pm
Da się. Ale łatwo nie jest. No i wizja jeszcze 29 wieczorów  ::((

A propos odrobaczania: mało kto zaleca (spotkałam się w zasadzie tylko z jedną kuracją, która tego tematu dotyczyła) ochronę wątroby podczas zwalczania pasożytów. Bo te wcale nie chcą się poddawać, a ginąć wytwarzają mnóstwo toksyn. No i tej naszej oczyszczalni trzeba pomóc :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Marzec 23, 2016, 06:20:16 pm
Właśnie uświadomiłaś mi Andzia, że mając w domu dwa koty (które właśnie mają zarządzone odrobaczanie przez weta... Swoją drogą chora dostała kolejną porcję leków, proporcjonalnie do leczenia rośnie mi wartość kota ) też powinnam sobie zrobić taką miksturę.  :pot: Ale zacznę po świętach
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 08:10:01 pm
Bo to tak dziwnie działa,że pamiętamy o ubezpieczeniu aut, ich przeglądach, odrobaczamy zwierzynę, a o sobie... zapominamy...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 23, 2016, 08:37:40 pm
To chyba nie kwestia zapominania, bo zawsze pamiętam o swoich badaniach. Raczej to wynika z faktu, iż nikt nam tego nie proponuje i nie zleca. I nie wiem czy to jest takie skuteczne, szczególnie odrobaczanie domowymi miksturami.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Marzec 23, 2016, 08:55:47 pm
ja się (całą rodzinę) odrobaczałam w listopadzie. podobno Polska jest jednym z najbardziej zarobaczonych krajów (pewnie w skali Europy)


też nic nie brałam na wątrobę, a czytałam, że jeszcze powinno się brać coś antyhistaminowego (czy jak to się nazywa - na alergię - bo właśnie jak pasożyty zdychają, to wydzielają toksyny i żeby nie doszło do wstrząsu)


plus probiotyki.


plus częsta (codzienna) zmiana pościeli i piżamy i smarowanie odbytu grubą warstwą tłustego czegoś, np. wazeliny
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 08:59:11 pm
Amorku, na pewno bardziej pracochłonne. Na pewno mniej agresywne. Bo jeśli zawiesina w jednej dawce ma załatwić wszystko i od razu to jakoś... i nie daję temu wiary, i obawiam się mocnego działania (kiedyś po prostu rozwalało mi czerep. Aż bałam się, że zgodnie z ulotką mam pasożyty w mózgu i to jest reakcja na lek)... Więc wolę bebechy naturalnymi metodami poczyścić.

Ale każdy ma wolna wolę. Ja się do tego długo zbierałam. Wisi mi na lodówce inny przepis: 10 dag siemienia, 10 goździków. Zmielić. Przyjmować na czczo po 1 łyżeczce popijając wodą przez 3 dni. Potem 3 dni przerwy. I znów trzy dni łykania.

No i wisi sobie...i wisi...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 09:00:06 pm

plus częsta (codzienna) zmiana pościeli i piżamy i smarowanie odbytu grubą warstwą tłustego czegoś, np. wazeliny

Szybciej wtedy wyskakują i mnie w poopsko drapią :-D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 23, 2016, 09:05:57 pm
codziennie zmieniacie pizame? ja myślałam ,ze jak raz w tygodniu to wystarczy! chyba, ze był  u was problem- owsiki czy inne?
w życiu nie łykałam nic na odrobaczanie! Badałam wiele razy kał pracując w słuzbie zdrowia , nic nie wychodziło. Dbam by nie zakwaszać organizmu, regularnie biorę probiotyki , unikam cukru  , ale zrobię sobie badanie. Jest takie wysyłkowe laboratorium felix!  miksturę zrobie całej rodzince, żaden problem- czosnek i kwas z ogorkow ( jest nawet w sklepach eko w butelkach).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 09:10:21 pm
Amorku, nie jakoś piżamy nie zmieniam co dzień. I pościeli.

Juniorowi dawałam vernicadis - w sumie smakuje jak krople żołądkowe. Kuracja trwa 2 tygodnie. U dzieci objaw pasożytów to nocne kręcenie się w okolicach 2 w nocy. Wtedy robale mają raj i imprezkę. I rzeczywiście mijało to nocne kopanie, apetyt nieco się poprawiał, nie było takiego napadu na słodkości. A to już plus.

Generalnie to mi się marzy cukrowy detoks dla tych moich samców...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 23, 2016, 09:11:54 pm
znalazłam ciekawa stronkę , wychodzi , ze  profilaktykę stosuję :)
i chyba najlepsza jest  jednak dieta wege
http://dziecisawazne.pl/dlaczego-warto-sie-odrobaczac-rozmowa-z-dominika-adamczyk/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 09:17:37 pm
Brawo!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 09:24:20 pm
Ale nie czytajcie tego przed snem ;-)

https://patolodzynaklatce.wordpress.com/2015/05/06/robaki-i-rak/

http://www.intruz.pl/pasozyty/rzesistki/rzesistkowa-teoria-raka/

http://www.focus.pl/czlowiek/rakiem-mozna-sie-zarazic-11754

Więc może z robalami, jak ze stresem. Skoro wiemy, jak ich unikać, jak z nimi walczyć to dlaczego by tego nie robić?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 23, 2016, 09:27:40 pm
robaki przyczyną raka?
jak to? to nie papierosy?   ;D +  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 09:29:18 pm
robaki przyczyną raka?
jak to? to nie papierosy?   ;D +  >:D


Nie... papierosy są do d... (no masz, i zaraz mi wpadną do domu i rozpoczną śledztwo)..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 23, 2016, 09:35:04 pm
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Marzec 23, 2016, 09:46:48 pm
xhc

przy odrobaczaniu na pewno trzeba chronić wątrobę  :0ulan:

swego czasu - przed pierwszym sabatem w ciechocinku - rano przed wyjazdem wzięłam tzw dawkę powtarzajacą , potem oczywiście zapomniałam o tym
wypiłam wtedy (pamiętam) przez cały dluuugaśny wieczór raptem 3 piwa - a rano myślałam, że umieram - tak rzygałam  :0ulan:
dopiero później skojarzyłam przyczynę
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Marzec 23, 2016, 09:49:27 pm
robaki przyczyną raka?
jak to? to nie papierosy?   ;D +  >:D


.....  Mag  :oklaski: 
Dana ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 09:51:55 pm
Aniele, Ty będziesz pamiętała na pewno!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 23, 2016, 10:04:08 pm
Boszszszsz... to już nawet nie objaw zrytego beretu...  ::((

Dobrze, że mi się pić zachciało. Stojąc przy lodówce gapiłam się na karteczki z terminami, sprawami, etc co by tu zerwać, co dopisać. Gapię się, jak sroka w gnat a tu... jutro mam mammografię....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Marzec 23, 2016, 10:05:35 pm
bo picie to jednak dobre jest  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 23, 2016, 10:41:36 pm
ale się tu uchchałam  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Marzec 24, 2016, 08:44:04 am
robaki przyczyną raka?
jak to? to nie papierosy?   ;D +  >:D


no i miała racje moja T. mówiąc:
.." odejdź ode mnie (..)...bo mnie zarazisz"..

a ja ją za głupią  miałam  ::)
::((
 ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 24, 2016, 10:56:41 am
róża ja bym zjadła z 10 główek czosnku ,popiła sokiem z ogórków i poszła z wizytą świąteczną do T  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 24, 2016, 11:19:51 am
Nie ma głupich pytań, więc mam odwagę: Madziu, kim jest T.?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 24, 2016, 11:42:28 am
T to ulubienica róży
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Marzec 24, 2016, 01:35:42 pm
róża ja bym zjadła z 10 główek czosnku ,popiła sokiem z ogórków i poszła z wizytą świąteczną do T  ;D

chcesz mnie zabić/otruć/przypalić od środka  ::((                    ;D


wystarczy, że ona wpierdziela czosnek i śmierdzi, gorzej niż ja po papierochach
  C:-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Marzec 24, 2016, 02:01:15 pm
T to ulubienica róży

  xhc
taka najulubieńsza z ulubionych  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 24, 2016, 02:04:59 pm
Rozumiem, że z gatunku tych, które Pan Bóg stworzył na próbę i zapomniał zabić... ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 24, 2016, 02:09:53 pm
Moje kochane, czas na życzenia. I na mnie (pojawię się za tydzień).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Marzec 24, 2016, 02:20:39 pm
Anciu, dzięki  za życzenia i Tobie i Twoim najbliższym radosnych , pięknych  Świąt Wielkiej Nocy!   :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 24, 2016, 03:04:21 pm
najlepszych Świąt Anciu!!! :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 24, 2016, 03:26:50 pm
Zdrowych świąt Anciu
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 24, 2016, 09:05:17 pm
Wesołych, spokojnych i, tradycyjnie, mokrych Świąt Anciu  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 24, 2016, 09:21:32 pm
Anciu wszystkiego mokrego ,wesołego i zdrowego  :-*
róża zabić nie ale właśnie jakbyś zionęła łod razu zwaliłabyś z nóg T  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 31, 2016, 08:47:51 pm
Jestem. Nadrabiam forumowe zaległości. Widzę, że duuuużo się działo...

U mnie też ;-) Ale dobrze się działo. A dziś moja pani dr wyartykułowała, żem (po forumowemu) zdrowa klempa  ztx

Choć doopa mi się zmarszczyła, gdy po mammografii kazali czekać na usg, a pozostałe babeczki odesłali z bananem na gębie do domu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Marzec 31, 2016, 08:58:24 pm
A dziś moja pani dr wyartykułowała, żem (po forumowemu) zdrowa klempa  ztx
noooooooo Anciu, fajnie tak c'nie  :D
gratulejszyn zdrowa klempo  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 31, 2016, 09:18:14 pm
to cieszmy się ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 31, 2016, 09:21:52 pm
 :oklaski: :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 31, 2016, 09:25:47 pm
dzięki kochane. Cieszę się. I to baaaardzo!
Ale u teścia coś niedobrego się robi. Coraz słabszy, Ma okropny kaszel. ...echhhh.....idzie znów na 4 naświetlenia. Ale inne niż jesienią, bo ma wymalowane wzorki dookoła korpusu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 31, 2016, 09:29:40 pm
Dobrze, że u_Cię, Anciu, dobrze  :-*
Teściowi myśli wysyłam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Marzec 31, 2016, 10:41:18 pm
Ancia super żeś zdrowiutka  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 31, 2016, 10:42:24 pm
Ancia super żeś zdrowiutka  :-*

"Nowiutka" mię się przeczytało xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Marzec 31, 2016, 10:50:46 pm
nowiutka tyż  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 31, 2016, 11:16:40 pm
Anciu jak pierwszy raz mnie przez głośnik nie wyczytano ,myślałam że zejdę natychmiast ale dowiedzialam się że nawet jak jakiś cień się pojawi robią usg więc spokojnie,super że ok  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Kwiecień 01, 2016, 08:24:39 am
Anciu przytluam na te stresy, ale najważniejsze , że zdrowa jesteś! :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 01, 2016, 08:42:00 am
Ancia gratulacje  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Kwiecień 01, 2016, 11:43:31 am
cieszę się nowiutka Anciu ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Kwiecień 01, 2016, 06:15:32 pm
Funkel nówka ale już śmigana  xhc
Brawo Ancia, zdrowa klempo
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 01, 2016, 08:07:41 pm
To wspaniale, żeś "zdrowa klempa"  ;D   :D  I tak trzymaj !  :oklaski: I stanem teścia staraj się nie stresować. Ufajmy, że lekarze robią co mogą i że wiedzą co robią
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 02, 2016, 01:27:52 pm
Dzięki kobietki.

Melduję, że idę nieco nadwerężyć rękę. I kręgosłup. Ale do ogrodu mnie ciągnie jak cholera.... Małż skopał 2 grządki i pojechał moczyć kija z teściem. A ja korzystając ze słońca idę co nieco ogarnąć. Babcia Jasia i tak jak patrzy z nieba na te zaniedbane zagony to się za głowę łapie  ::((

Udanej niedzieli życzę.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Kwiecień 02, 2016, 03:05:19 pm
Ja lecę do mojego mini ogródka. Kupiłam dziś sadzonki poziomek i trochę kwiatków. Aż się trzęsę do szpadla :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Kwiecień 02, 2016, 03:26:25 pm
Dlaczego zaniedbane zagony? przecież dopiero co zima odpuściła, jeszcze za wcześnie siać do gruntu, może po kilku dniach słońca, kiedy ziemia trochę się zagrzeje
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Kwiecień 02, 2016, 05:26:40 pm
O, dzięki Ci, Kela (http://emotikona.pl/emotikony/pic/0recourse.gif) (http://emotikona.pl/emotikony/)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 02, 2016, 06:43:17 pm
Dziś przy garach i stole musiałam dzień spędzić, ale na jutro mam w planie sprzątanie pozimowe ogródka :) Już się cieszę :) Nawet na ból kręgosłupa ;)
Choć z sadzeniem chyba poczekam jeszcze choć z tydzień  C:-)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 02, 2016, 08:31:46 pm
Aż się trzęsę do szpadla :)

Perła, mam to samo. Ale małż jakoś oporny na propozycję zmiany pracy, co by zarabiał tyle, bym ja sie mogła kurą domową stać.

Kelu, moja mama uprawiała ogród. Spędzała w nim mnóstwo czasu. Były własne pietruszki, marchewki, groch, fasola, ziemniaki, sałaty, pomidory, ogórki, truskawki, jabłka, gruszki, śliwki, borówki......itp., itd. i kwiaty

A teraz, 5 lat od jej odejścia... króluje trawa. I kwiaty. I koty...

Brakuje mi sił. Nie daję rady wygospodarować kilku godzin dziennie na pielenie, kopanie, sianie, przesadzanie... A BARDZO BYM CHCIAŁA!  No kurczę. Bardzo chcę mieć ogród i zająć się felinoterapią. I mam rok, by coś z tym zamiarem zrobić...

Bo potem będzie doopa. Przynajmniej z ogrodem...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Kwiecień 02, 2016, 10:10:29 pm
Anciu, to musisz zmienić podejście! Prewencja jest lepsza niz zwalczanie nie tylko w medycynie  ;) Jesli zastosujesz ściółkowanie wokół roślinek to chwasty przestaną tak rosnąć, a i podlewac trzeba będzie mniej. A do kopania to kogo innego zagoń  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 03, 2016, 02:10:03 pm
Małż kopie. Ja łopatą nie dam rady. A jemu ruch się przyda. Muszę sie zastanowić czym ściółkować, to dobry pomysł Braja. dzięki  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Kwiecień 03, 2016, 10:18:44 pm
Aż się trzęsę do szpadla :)

hehe...znam te chorobę
chłop mój powiedział, że zachowuję się jak nasza kocica gdy widzi wróbla
  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Kwiecień 03, 2016, 10:21:35 pm
Kocica do wróbla xhc
Ja chyba ogłoszę konkurs, na złotoustą forum i  od razu przyznam Ci róża pierwszą  nagrodę. :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Kwiecień 03, 2016, 10:36:01 pm
dzięki  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 04, 2016, 09:15:59 pm
Karczówka, modlitwa wiernych: ksiądz: "Módlmy się o dar mądrości dla rządzących. Ciebie prosimy..."  Uczestnicy mszy, znacznie głośniej niż zwykle: "Wysłuchaj nas Panie..." :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 04, 2016, 09:33:35 pm
do tej modlitwy się trzeba przyłączyć!  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 04, 2016, 10:19:56 pm
Kocica do wróbla xhc
Ja chyba ogłoszę konkurs, na złotoustą forum i  od razu przyznam Ci róża pierwszą  nagrodę. :)

Tak, tak róża ma absolutne pierwszeństwo  :oklaski:

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Nastja1989 w Kwiecień 05, 2016, 03:42:40 pm
Karczówka, modlitwa wiernych: ksiądz: "Módlmy się o dar mądrości dla rządzących. Ciebie prosimy..."  Uczestnicy mszy, znacznie głośniej niż zwykle: "Wysłuchaj nas Panie..." :-)
xhc xhc xhc o nieee wytrzymam   ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 05, 2016, 11:10:54 pm
też bym tubalnie w tej intencji się odezwała  >:D
Dziś okrzyczałam szanownego; wracam zez roboty styrana jak wół, a ten od progu: a wiesz co X dziś powiedział? I go na bambus pogoniłam. Normalnie nie mogę…  >:(
Tak to polityka przekłada się na pożycie. Mamy ciche minuty  :-X A jak jeszcze raz w tej sprawie się do mnie mężowaty odezwie to i cicha noc nastanie  ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 06, 2016, 08:38:17 am
Cicha noc? Jedynie w grudniu...

w takich sytuacjach ... śpię w majtasach :-D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Kwiecień 06, 2016, 08:32:31 pm
ja o polityce zabroniłam w domu gadać
we związku z tym śpiem bez gaci

ale w innym pokoju  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Kwiecień 06, 2016, 09:10:13 pm
ja też w innym, ale mój jest jakieś 600-700 km dalej  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 10, 2016, 11:16:53 am
Teść zakończył radioterapię. Wciąż chrypie. Z jednej strony lekarze przepisują leki (dwóch lekarzy, dwa odmienne zestawy). Z drugiej mówią mu o porażeniu nerwu krtani. Czytam, że to przypadłość przy przerzutach do węzłów śródpiersiowych. Ale on miał robione USG i węzły ma ponoć czyste. Piszę ponoć, bo teść nie przynosi w ogóle wyników badań do domu. I raz np (mnie i teściowej ) mówi, że guz się zmniejszył, a kilka godzin później (małżowi), że urósł...

A ja siedzę i po raz kolejny zachwycam się książką Erica Emmanuela Schmitta.... Boszz....wiem, że życie pewnie pisze takie scenariusze. Ale on tak cudownie to ubiera w słowa....

To, że jeszcze nie dostał Nobla, a Munro z takimi drętwymi opisami go ma to dla mnie niezrozumiałe......

Ale z drugiej strony... I bez tej nagrody, która ponoć zabiera rok z życia pisarzowi (Szymborska to potwierdziła) czyta się go niesamowicie....

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Kwiecień 10, 2016, 11:28:45 am
Przejrzałam to co naskrobał Schmitt, wydaje mi się, że powinien mnie zainteresić, dzieki, sięgnę  ;)
Co do Munro, też mnie zadziwia ten Nobel, choć czasami lubię se po nią sięgnąć.

Może tak nie pytajcie teścia, może nie chce o tym gadać..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 10, 2016, 11:34:57 am
Mirusiu, Schmitt najbardziej znany z Oskara i pani Róży.

I jest to piękna, mądra i potrzebna opowieść.

Ale pozostałe na pewno nie są gorsze. Umiejętnie je przeplata ze sobą (np bohater jednego z opowiadań pojawi się w zupełnie innym).

dziś np odkryłam skąd może się w Europejczykach brać świadomość istnienia "polskich obozów zagłady". Skoro Schmitt pisze "Chwilę wcześniej ja i moi koledzy dowiedzieliśmy się z angielskiego radia, co działo się z Żydami wysłanymi do Polski".

A czytając wprost wiele osób może nie zadac sobie trudu dowiedzenia się, że Auschwitz był niemieckim obozem śmierci...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 10, 2016, 05:51:36 pm
Uwielbiam Emmanuela Schmitta; nie wyobrażam sobie siebie bez czytania jego książek. Oczywiście Oskar i pani Róża, ale każda inna/kolejna jest wyjątkowa. Schmitt ma niesamowitą umiejętność pisanie wprost dla duszy. Każdą kolejną książkę natychmiast kupuję i długo noszę ze sobą w torbie najpierw rozkoszując się samym faktem bycia blisko.
Przyznam, że tak samo mam ze swoimi zawodowymi książkami, ale powód odmienny - noszę tygodniami z nadzieją, że będzie taki moment, gdy się w końcu zmobilizuję i zacznę czytać ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 10, 2016, 06:20:13 pm
a ja przyznam, że po kilku pierwszych tytułach, którymi się zachwyciłam, zaczynając oczywiście od "Oscara i pani Róży"oraz  "Pana Ibrahima i kwiatów Koranu", kolejne zdawały mi się powtarzaniem tej samej treści i już się tak nie zachwycam,

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Kwiecień 10, 2016, 07:39:47 pm
He, he, he, to już jest pewność, że sięgnę  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 10, 2016, 09:57:47 pm
Mag, też czuję, że od kilku książek podobne treści wyraża w innych okolicznościach. Ale to nie zmienia, że pewnie te właśnie treści jakoś mi potrzebne bardziej niż inne ;) Jest takie opowiadanie Schmitta "Diabelska filozofia"; długo została we mnie historia diabła w depresji, który znajduje sposób na wyleczenie się; no i ciągle aktualne pytanie o pochodzenie zła - czy jest ono w nas, czy na zewnątrz nas; czy możemy zrozumieć zło, ale w sensie, aby je zniwelować, aby je zacząć rozcieńczać, aby nie było toksyczne, jedynie poprzez odnalezienia zła w nas samych - przyjęcia go, zrozumienia, oswojenia - i dopiero wtedy możemy zacząć rozumieć zło świata, czyli to na zewnątrz? A jeśli jest to jedyna droga, to dlaczego tak wile osób nie chce nawet pomyśleć, że zło jest w każdym z nas? Dlaczego widzą je tylko na zewnątrz? dlaczego z takim impetem rzucają się na niszczenie tego, co widzą na zewnątrz, bez cienia zastanowienia, że początek zawsze jest we własnym wnętrzu?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 11, 2016, 06:36:56 pm
A tego jeszcze nie czytałam.

Za to dzisiejsze łowy w bibliotece uważam za udane, bo mi się udało wypożyczyć 3 książki z listy "must read" ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Kwiecień 14, 2016, 09:31:55 pm
byłam w bibliotece po tą "diabelską filozofię", ale nie mieli  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 14, 2016, 10:06:31 pm
bo chyba jest w jakimś tomiku z innymi opowiadaniami; jeśli nie zapomnę, to jutro w robocie zajrzę do biblioteczki i spróbuję namierzyć, bo nawet mi się wydaje, że pamiętam, gdzie powinien ten tomik stać; jeśli to w nim to opowiadanie  ::)
ps - dopisek, bo znalazłam w domu; sobie na kredensie leży  C:-) Tomik pt. Intrygantki. Wyd Literanowa, 2013

Anciu, a gdzie Ty  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Kwiecień 14, 2016, 10:08:53 pm
ok, dzięki!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 14, 2016, 10:11:27 pm
poprawkę zrobiłam  :P doczytaj :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Kwiecień 14, 2016, 10:32:37 pm
dzięki - zrobię drugie podejście  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 15, 2016, 07:09:44 pm
Jestem, jestem. Wariacki tydzień. Walczyłam z systemem wniosków, bo piszę projekt dla szkoły. Teraz chwila weekendowego oddechu. W ponidziałek go składam. Nie wiem czy przejdzie, bo jakoś tak cudacznie poustawiane wskaźniki ....brrrr....pewnie coś powaliłam. Poszedł do dobrej duszyczki do korekty.

No i postanowiłam co najmniej godzinę dziennie pracowac w ogródku. Lubię to...

Dziś w Trójce mówili o jutrzejszym amerykańskim dniu the art of digging. Co oni wiedza o kopaniu? ;-)

Buziaki. Miło wiedzieć, że ktoś o mnie pamięta.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Kwiecień 15, 2016, 07:31:00 pm
a ja postanowiłam codziennie godzinę przemaszerowywac z kijami ( chłopa muszę wyprowadzać bo sam nie wstanie z fotela)  ;)
A amerykanie kochają swoje ogródki wokół domów, weekendy właśnie spędzają na kopaniu, sadzeniu itp.
 nie widziałam tam na dodatek ogrodzeń , płotów więc  tym bardziej chwalą się swoimi wypielęgnowanymi rabatami ( ale pewnie nie dotyczy to wszystkich  :) )
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 18, 2016, 12:13:43 pm

No i postanowiłam co najmniej godzinę dziennie pracowac w ogródku. Lubię to...

Chyba muszę "kupić "ten pomysł, choć u mnie godzina to kropelka w morzu potrzeb. Po dwóch dniach nieobecności ogród (bardziej słusznie byłoby powiedzieć łąka) mnie zaskoczył feerią barw (otworzyły się tulipany, pachnąca kalina i duuuużo żółtego kwiecia. Skoro spóźniłam się z wytępieniem to poszukam przepisu na mleczowy miodzik (może Andziu coś podpowiesz?).  Choć pewności nie mam czy dobre to będzie, bo w sąsiedztwie mam parking...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 18, 2016, 12:23:00 pm
Dziś wsadziłam maliny przywiezione od siostry. Przekopując ugór  wizualizowałam sobie spalające się kalorie i kilogramy  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 18, 2016, 04:25:54 pm
dziś widziałam żart rysunkowy - siedzą dwie pańcie i gadają o odchudzaniu; jedna mówi: u mnie  marchewka, buraczki, pietruszka… Druga pyta: ale gotowane czy pieczone. Pierwsza odpowiada: pielone  ;D

Miłego Wam  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 18, 2016, 08:01:34 pm
 xhc  xhc 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 19, 2016, 08:42:37 am
Mlecz póki co blenduję z zieleniną w koktajlach. W sałatkach mi nie wchodzi. Gorzki jak diabli.

Za insipracjami można zajrzeć tu:

http://ziolowawyspa.pl/

http://zielonyzagonek.pl/

http://pinkcake.blox.pl/2010/05/Paki-mniszka-z-maslem.html
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 19, 2016, 06:13:49 pm
z FB obrazek poglądowy jak nie pomylić mniszka ze zwykłym mleczem:

(https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/13006652_877571652368480_3937498851277786585_n.jpg?oh=a0ba98a6d334685c8aa4708398ec7544&oe=57BCE5DA)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 19, 2016, 06:29:30 pm
a mlecz to nie mniszek  ???
a to wiadomość…  ::)
całe życie człowiek się uczy ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 19, 2016, 07:35:34 pm
a mlecz to nie mniszek  ???
a to wiadomość…  ::)
całe życie człowiek się uczy ;)


No...mam to samo ;-)

Ale mniszka miksuję, mniszka.


Zimno jak sk...syn (jak mawiała kilkuletnia córka mojej sąsiadki).
Ale i tak "se pokopałam" przez godzinkę.

Po ponad czterogodzinnym walnym zgromadzeniu Amazonek (sprawozdawczo-wyborczym) było mi potrzebne ;-)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Kwiecień 19, 2016, 08:03:18 pm
mlecz od mniszka łatwo odróżnić po łodyżkach
mniszek ma takie bardziej mięsiste
w dzieciństwie jakżeśmy sie w sklep bawiły, to kwiatki mniszka na "sklepowych pólkach" były  "jajkami" - rozpoznawanie mleczu i mniszka mam w jednym palcu  ;) - "jajka" z mniszka były I gatunku  ;) , ale zawsze gadało się "mlecz"
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 19, 2016, 08:11:32 pm
I łodyżki naciskało się paluchem i rozrywało wzdłuż. Takie poskręcane loczki powstawały (zresztą kładło się to właśnie na czuprynie) i potem i paluchy brązowe od soku i włosy posklejane na maxa.
Widział ktoś bawiące się w ten sposób dzieci?


PS. Właśnie przypomniałam sobie, że mam chyba od 3 czy 4 lat w piwnicy nalewkę z mniszka. Kolor sikowy mnie zniechęcił ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Kwiecień 19, 2016, 08:16:38 pm
Widział ktoś bawiące się w ten sposób dzieci?
teraz? nieeeeeee;
jakoś w ogóle nie wpadają mi w oko dzieciaki bawiące się na rozłożonych kocach, albo na ławkach pod blokiem
rzadko kiedy " w sezonie" spotyka sie dziewczynki w kolczykach z wiśni/czereśni, w koniczynowych wiankach i bransoletkach, umorusanych błotem (bo właśnie mielone były robione  ;)  )
w wakacje cięzko było sie dostać na boisko, a teraz przyszkolne super boisko odłogiem leży, dopiero po południu ktos sie raczy zjawić  ;)
ehhhhhh ino te komputery, laptoki, komóry

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Nastja1989 w Kwiecień 19, 2016, 10:54:28 pm
Tojka jakbyś opisala moje dzieciństwo ino ja korale i bransoletki robiłam z jarzębiny bo na podwórku rosla - wystarczyla igla z nitka. Teraz w dobie Internetu komputerów i tych innych wynalazków ułatwiających doroslym zycie gubimy dzieciństwo pociech. Przeciez można na dlugo zajac dziecko komputerem by miec spokój. Oj mogłabym pisac i pisac bo pedagog ze mnie :)) oczywiście pozytywne strony tez sa :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 19, 2016, 11:43:33 pm
a płatki chabrów kładłyście sobie na powieki, żeby mieć błękitne? ;) do tego właśnie czerwone korale z jarzębiny :)
Cudnie było :)
Biedne te dzieciaki teraz. Takie ubogie z tymi swoimi smartfonami...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Kwiecień 19, 2016, 11:54:05 pm
he_he, z płatków chabrów to my z chłopakami (z bloku) wino w butelkach po oranżadzie robili  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 20, 2016, 12:03:16 am
z FB obrazek poglądowy jak nie pomylić mniszka ze zwykłym mleczem:

(https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/13006652_877571652368480_3937498851277786585_n.jpg?oh=a0ba98a6d334685c8aa4708398ec7544&oe=57BCE5DA)
Zabiłaś mi ćwieka tym niusem. Trochę się nawet wystraszyłam, bo już syrop zdążyłam popełnić, dziś właśnie, ale po dogłębnej analizie stwierdzam, że zrywałam mniszek. A teraz wiem dodatkowo, że jest też zwykły mlecz. Zaiste Agawo, człowiek całe życie się uczy

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 20, 2016, 12:08:41 am
he_he, z płatków chabrów to my z chłopakami (z bloku) wino w butelkach po oranżadzie robili  ;)

a tego numeru nie znałam  :o ;D

Amindo  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 20, 2016, 12:22:20 am
Ja też nie  :D , to Tojka ma takie inspirujące pomysły  ;D  Ja to tylko paznokietki oklejałam płatkami bodziszka...damą być, ach  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 20, 2016, 12:26:30 am
Kurczaczek, trzeba iść spać, bo jakoś marnie trawię co czytam.  ;D 
Agawo :-*  załapałam (co tam, że z poślizgiem, lepiej niż wcale. Swoją drogą mam odczucie, że to spuścizna po chemii i narkozach, no względnie SKS )
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 20, 2016, 12:27:29 am
no to na dobrą noc  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 20, 2016, 12:29:24 am
wzajemnie  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: suchal w Kwiecień 20, 2016, 08:07:53 am
Muszę pokazać to mojej córce, ponieważ ona robi miodek z mniszka.
Ja też nie wiedziałam o różnicach między mleczem a mniszkiem. To znaczy: nie wiedziałam, że to są dwie różne rośliny.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Kwiecień 20, 2016, 02:19:01 pm
jak chcecie widzieć bawiące się dzieci to musielbyscie zobaczyć mnie w akcji z "bachorkami" - Hanią ,Olkiem i teraz  z Gniewkiem!Notorycznie robię w mieszkaniu domek zbudowany  z kocow i krzeseł, pociąg z wielkich pudeł ( muszę zawsze mieć takowe na stanie) którym maluje się okna i koła. W sklep to bawiłam się z Hania wiele razy( Oluś wtedy tylko wyrusza na polowanie) - jeśli w domu, to miała swoje zabawki, ale na dworze tez kombinowała sama róznie z roślinkami. Z Olkiem  gram w piłkę nozną i dużo biegam!;) czasem muszę być potworem lub dinozaurem! Teraz jak ich bierzemy do siebie to od razu planujemy z "dużym" Olkiem teatr, kino lub muzeum, albo nasz chorzowski park czy wesołe miasteczko - w ostanią niedzielę na przykład  zwiedzali kopalnie Guido -  320m pod ziemią! :) o już wiele z nami obejrzeli ciekawych rzeczy i miejsc!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Kwiecień 20, 2016, 09:23:36 pm
a płatki chabrów kładłyście sobie na powieki, żeby mieć błękitne? ;) do tego właśnie czerwone korale z jarzębiny :)
Cudnie było :)
Biedne te dzieciaki teraz. Takie ubogie z tymi swoimi smartfonami...


wczoraj widziałam młode dziewczyny w żółtych wiankach z mleczu  :)

też nie wiedziałam, że mlecz i mniszek to różne rośliny
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 20, 2016, 10:07:43 pm
A propos miodu z mniszka- koleżanka dziś mnie uświadomiła, że poza zdrowotnymi zaletami jest doskonały do gaszenia pragnienia latem np z miętką lub jako dodatek do piwa  mnx

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Kwiecień 20, 2016, 10:17:40 pm
a płatki maku robiły za śminke a na dodatek drewniane klocki w pantofle i były buty na łobcasie  :D
a mniszek dodaje się do sałatek i nawet doradzają chrupać 5-6 łodyg dziennie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Kwiecień 20, 2016, 10:37:30 pm
oo widzę ptaszyno, że my podobne zabawy miały  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Kwiecień 20, 2016, 10:44:13 pm
bo my żyły w czasach gdzie myślenie nie bolało  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Kwiecień 20, 2016, 10:45:04 pm
i tak nam zostało do dzisiaj  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 21, 2016, 10:13:16 am
Upolowałam wczoraj zagony czosnaczku. W samochodzie pachniało tak, że żaden wampir by nie wsiadł. Zarz idę do ogródka po pokrzywy. Ricotta kupiona. Będą pierożki  mnx

Udanego dnia.


PS. Ja chyba nie miałam takich zabaw w szminki i chabry na powiekach... Ale za to były polowania na traszki i zaopatrzenie się we wszystko, co się dało, gdy w kamieniołomach wyrzucili odpady szpitalne (więc miałam walizkę zużytych strzykawek, igieł, tych rurek do kroplówek, opakowań po lekach, folii, etc.). Dobra, tego hobby nie komentujcie. A z tej folii robiliśmy spadochrony i skakaliśmy ze skał. Tak gdzieś z 5-7 metrów...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 21, 2016, 11:26:36 am
Powiesiłam pranie na suszarce. Ją z kolei ustawiłam na balkonie (słonko, wiaterek)...
Podchodze do okna wyglądając kuriera, który się zapowiedział i widzę dwóch facetów idących ulicą i z uśmiechem patrzących na dom. czyżby mnie widzieli?

Podchodzę bliżej okna: na drodze leżą moje majty. Sztuk dwie...

Musze iść i je wziąć. bo i ładne i nie chcę więcej ludzi gapiących sie drwiąco na chałupę...

A nie daj boszszsz...jeszcze by któryś do kieszeni sobie zabrał...

idę... ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 21, 2016, 11:32:17 am
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Kwiecień 21, 2016, 11:37:12 am
"jak statki na niebie"
jak majtki na niebie xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 21, 2016, 11:53:20 am
Oczywiście kurier trafił na moment zbierania majtasów przed furtką... Dobrze, że na tyle młody, że mogłabym mu matkować... Spojrzał z politowaniem, wręczył przesyłkę i odjechał...

śmiejcie się, śmiejcie...ja też już zaczynam.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Kwiecień 21, 2016, 06:24:16 pm
Ancia trza było go zapytać czy nie wie z którego domu Ci je zawiało  ;D xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 21, 2016, 06:25:11 pm
Ancia trza było go zapytać czy nie wie z którego domu Ci je zawiało  ;D xhc

A zabierajac je pod pachę wyszłabym na fetyszystkę lub kradziejkę ;-)

już wolę posąwieć  :-[
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Kwiecień 21, 2016, 06:48:06 pm
A zabierajac je pod pachę wyszłabym na fetyszystkę lub kradziejkę ;-)

oj to się mówi że zbierasz żeby je oddać  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Kwiecień 21, 2016, 07:50:44 pm
pamiętam jak dawno temu w latach 80- tych byłam świadkiem zabawnego zdarzenia
stałam na przystanku autobusowym, podjechał autobus, przede mną babka już nie pamiętam czy zrobiła krok, jak to się stało, ale zobaczyłam jak spadają na ziemię jej majtki ( miała spodnice dość długą , a majtki wtedy miały gumy które potrafiły pęknąć :))
kobitka długo się nie zastanawiając dobrze jej przydeptała, nie przyznając się do nich  i wskoczyła na schody autobusu i dalej  :D
 to było coś!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Kwiecień 21, 2016, 09:18:33 pm
 xhc xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Nastja1989 w Kwiecień 22, 2016, 07:51:21 am
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 22, 2016, 07:40:07 pm
Wróciłam z ogródka. Padam na pysk. Jestem happy.
Ale nie mam siły iść w łąki, żeby nazbierać kwiatów mniszka na syrop.
Jeśli jutro nie będzie padać to raczej ich nikt nie zbierze ;-)

Udanego weekendu kobietki!


PS. Ze względu na sezon kleszczowy koty zostały wysmarowane na karku specyfikiem anty. jeden ze skutków ubocznych to aromat, jaki się za nimi ciągnie: dwa wielkie, średnio ładnie pachnące oscypki. Dziś rudy oscypek przespał pół dnia w mojej garderobie  :-X
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Kwiecień 22, 2016, 08:34:22 pm
Udanego, udanego i Tobie  :),
i już bez majtelasowych perypetii  ;)  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 22, 2016, 08:42:03 pm
dziś też kota synowego do veta zawiozłam; pazury obcięte, uszy obejrzane, zastrzyk zrobiony, kropelki antykleszczowe nakropione ;)
Ale zapach żaden się nie ciągnie ;) albo ja nie czuję ;) Natomiast kocica obrażona na mnie i na caly świat  >:D Gdzieś sobie poszła i się nie pokazuje.

Mam pracujący weekend przed sobą, więc o łąkach, lasach, mniszkach i innych przyjemnościach mogę tyko pofantazjować. Tym bardziej - miłego dla_Cię  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 25, 2016, 09:43:54 pm
Z ponad 3 litrów kwiatków, wyłuskałam niecały litr płatków (do syropu bierze się tylko te żółte części). Po ubiciu jest niecałe pół litra... Może 100 ml syropu wyjdzie ;-)

Widziałam maleńkie pączki kwiatowe na czeremsze. Poczekam jeszcze kilka dni, co by nieco podrosły. I zrobię kolejne winko enzymatyczne.
I wyłapałam bez. Zaczyna pączkować. Naprawde polecam Wam herbatkę z jego kwiatów. Super smak. I właściwości.

http://klaudynahebda.pl/bursztynowa-herbatka-bzowa-z-bzu-lilaka/

http://www.naturaity.pl/artykul/234,lilak-pospolity.html#ad-image-0

http://www.herbiness.com/herbatka-z-kwiatka-czyli-karmelowy-smak-lilaka/

Do wyboru, do koloru.

W zeszłym roku sporo nasuszyłam kwiatów akacji. Ofiarowałam sporą część znajomej. Zachwycona, bo zmniejszyły jej się objawy nadkwasoty.


No, to kwiatowych snów :-)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Kwiecień 25, 2016, 10:12:36 pm
Ancia a jak Ty robisz syrop  ???
ja miałam uzbierać 400 szt kwiatków i gotować, nie mierzyłam płatków  :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 26, 2016, 01:28:51 am
Ancia a jak Ty robisz syrop  ???
ja miałam uzbierać 400 szt kwiatków i gotować, nie mierzyłam płatków  :-\

Noo Ancia dawaj przepis  :oklaski:
Wiele czytałam, ale nigdy nie zrobiłam ...  ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 26, 2016, 08:49:11 am
http://klaudynahebda.pl/syrop-mniszka-lekarskiego/

http://agnieszkamaciag.pl/syrop-z-mniszka-lekarskiego-i-lemoniada-dla-dzieci/

A ja robiłam po prostu zasypujac cukrem. Pewnie dlatego będzie go tak mało...może dolać H2o?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Kwiecień 26, 2016, 09:47:21 am
Postanowiłam już w tym roku nie robić,  bo zostały mi z lat ubiegłych...Jednak słodkie u mnie słabo  schodzi. Następne kwiaty, które przerabiam, to z czarnego bzu.Tu mniej problemu: syropy idą na nalewki :) Spijamy w okolicach Gwiazdki.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 26, 2016, 11:06:40 am
Perła, a robiłaś szampana z kwiatów czarnego bzu? Rewelacyjny jest...

http://ziolowawyspa.pl/szampan-ze-zlotym-pylem/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 26, 2016, 12:33:16 pm
Ancia dzięki  :-*
W tym roku wybieram się na czarny bez, bo w ubiegłym przegapiłam  ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 26, 2016, 12:34:27 pm
Kwiaty czarnego bzu są pyszne w cieście naleśnikowym mnx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Kwiecień 26, 2016, 01:22:21 pm
Zachęcona :D Też pójdę na czarny bez. Potwierdzam działanie suszonej akacji. My to dużo różności zbieramy i suszymy, a zimą spijamy:)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Nastja1989 w Kwiecień 27, 2016, 06:22:57 am
A ja w tym roku bede sadzic czarna rzepę i zrobię z niej nalewkę do wcierania we włosy i sok do picia. Sądząc po mojej czuprynie (a juz ma centymetr ztx :oklaski:) to mnie się tak nie przyda jak mojej siostrze. Strasznie włosy jej lecą a próbowała juz wszystkiego.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 27, 2016, 09:10:38 am
Załapałam się na zdjęcie w lokalnej "koszernej" ;-)

No...zwierzę medialne to ja nigdy nie będę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 27, 2016, 09:16:42 am
Ancia a czego Ty się czepiasz !!
Bardzo ładnie wyglądasz i jaka gracja  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 27, 2016, 09:23:19 am
oj_tam, zdjęcia z zaskoczenia rzadko pokazują nas takimi, jakie same się byśmy chciały się widzieć ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 27, 2016, 09:27:35 am
ancia ,a która Ty to?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Kwiecień 27, 2016, 09:31:59 am
oj ancia
czepiasz się czepiasz
super wyglądasz

Natalko - zgadnij  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 27, 2016, 09:37:57 am
Ta z niebieską apaszką?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 27, 2016, 09:38:35 am
i czerwoną torbą na ramieniu?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Kwiecień 27, 2016, 09:39:59 am
 :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 27, 2016, 09:48:11 am
fajna dziołcha z niej -ekstra wygląda :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 27, 2016, 10:06:19 am
a za czym kolejka ta stoi?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 27, 2016, 10:06:27 am
No to ja się chyba częściej ujawniać będę, co by takie komplementa dostawać :-)

Kochane Kobietki :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 27, 2016, 10:07:35 am
a za czym kolejka ta stoi?

Aaaa...to biuro konferencji Bardzo Młoda Kultura, projektu, który zaczyna się w naszym województwie. Ale chyba nic z tego nie ugram dla szkoły, bo kasy mało i raczej rzeczywiscie instytucje kultury je dostaną.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Kwiecień 27, 2016, 04:31:39 pm
Bo dziewczyny forumowe amazonkowe są zajefajne  xhc. A z Anci to super lasencja
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 27, 2016, 09:04:42 pm
Amen :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Kwiecień 27, 2016, 09:29:34 pm
Bo dziewczyny forumowe amazonkowe są zajefajne  xhc . A z Anci to super lasencja



Zgadzam się w całej rozciągłości  ztx

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 29, 2016, 03:21:49 pm
Gdyby ktoś chciał przejrzeć/zamówić https://ulubionykiosk.pl/demo/97-o-czym-lekarze-ci-nie-powiedza/2353

Cudownej majówki życzę!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 30, 2016, 01:48:43 pm
12 lat temu spojrzał na mnie po raz pierwszy. I po raz kolejny skradł serducho.
Do końca życia będę pamiętać jego zapach (lukrowy, słodki) i to spojrzenie, gdy w pokoju zgasiłam światło i nic go nie raziło...

8 m-cy później był najprzystojniejszym facetem w dżinsach i z bosymi stopami :-D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 30, 2016, 01:59:51 pm
12 lat! to już spory kawaler!
Anciu, wszystkiego, co najlepsze dla synusia!!!

bąbel w ogrodniczkach rozkoszny
  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 30, 2016, 02:01:45 pm
Dziękuję mag.
Z roku na rok widzę i czuję jak rośnie. Dziś już świadomie przeżywa urodziny, cieszy się z życzeń, z obecności kumpli, a nie tylko prezentów. Ale wciąż nie ma obaw by powiedzieć: Przytul mnie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 30, 2016, 02:09:45 pm
oby tak zawsze było!
mama jest przecież do przytulania
  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Kwiecień 30, 2016, 02:53:04 pm
Anciu, mój niedługo będzie miał 14 i nadal lubi się przytulić:)
Ten typ juz tak ma na szczęście:)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Kwiecień 30, 2016, 03:28:34 pm
Czy moi starzy lubią, to nie wiem, ale nie uciekają, jak matka czasem lubi ;)

Niech się Junior chowa zdrowo :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: domina13 w Kwiecień 30, 2016, 05:27:18 pm
Wszystkiego najlepszego dla synka,zazdroszczę przytulania ,mój ma prawie 20 i już nie chce się przytulać ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Kwiecień 30, 2016, 06:13:20 pm
Pewnie ma inną do przytulania ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Kwiecień 30, 2016, 08:32:25 pm
Ancia najlepszości dla synusia  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 01, 2016, 11:03:50 am
Bardzo dziękujemy za życzenia.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Maj 01, 2016, 11:07:20 am
a opowieść urodzinkowa?
u nas tradycja - w dniu urodzin każdego młodego przy torcie obowiązkowa opowieść pt: Jak Cię rodziłam ;) Szczegóły dobrane do wieku ;) ale zawsze zakończona zdaniem o tym, że był najpiękniejszy, najmądrzejszy, a ja najszczęśliwsza :)

Serdeczności dla Was  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 01, 2016, 11:15:36 am
Agawo, fajna tradycja.
Swoje wspomnienia mam spisane na luźnych kartach. Wczoraj urodzinowe tarzanie na kanapie  i wyznania matczynej miłości. Dzień zakończył dzień o 2 w nocy, wiec junior happy. Czekamy na kolejnych gości. A po domu roznosi się zapach jogurtowych babeczek...

Zapowiadał się piękny dzień (o 9.00 mnóstwo słońca i błękitne niebo). Teraz zachmurzone, bo barany poszyły na niebiański wypas ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 07, 2016, 08:15:01 pm
Siedziałam ostatnio w sklepie i wpadła mi w ręce artykuł o roli selenu. Wygooglałam go: s. 20  http://pth.online/wp-content/uploads/2015/12/Aktualnosci-Medyczne_04.pdf


A ze sklepu wyszłam zła jak osa. Na 5 kostiumów kąpielowych jeden jedyny na mnie pasował. I kosztował ponad 200 zł  :'(

Chyba rzeczywiście za radą Agawy wezmę się za przyszywanie kieszonek na meduzę do wybranego zwykłego kostiumu.

Udanej niedzieli życzę (szykując się na komunistyczną imprezkę) :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Maj 07, 2016, 10:58:44 pm
selen jest również zalecany dla tarczycowców  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Maj 08, 2016, 10:55:08 am
Byłam kiedyś na wykładzie dr Lubińskiego. Selen jest ważny, ale nie może go być ani za mało, ani za dużo, bo przegięcie w każdą stronę szkodzi  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 09, 2016, 09:39:36 am
Byłam kiedyś na wykładzie dr Lubińskiego. Selen jest ważny, ale nie może go być ani za mało, ani za dużo, bo przegięcie w każdą stronę szkodzi  :-*

Tak, dokładnie. Muszę pogooglać czy w Kielcowie jest możliwość sprawdzenia własnego poziomu.

Teść przyniósł (w końcu) ksero swoich wyników. Dopiero teraz wyszło na jaw, że już na początku miał zdiagnozowane przerzuty  do węzłów środpiersiowych (teraz mnie nie dziwi utrata głosu). Po pierwszej radio guz mocno się zmniejszył (miał 47x45x37mm a zmalał do około 28 mm średnicy). Ale w marcu był znów sporo większy (ponad 6 cm). Znów radio. Teść chudnie, słabnie. Humor w domu zależy od jego aktualnej kondycji. Wkurza mnie to, bo nie widzę w nim chęci życia. Teściowa z dnia na dzień popada w rozpacz i żałobę. Potem znów łapie ją nerw, bo teśc spędza dzień przez tv. Swoją drogą jak ma mieć kondycję, skoro jedynym sportem jest kanaping?

Echchhhh...chętnie bym mu nakopała do koperty, wiecie...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Maj 09, 2016, 10:51:59 am
Ja bym mu nic nie zabraniała. Skro chce oglądać TV, to niech ogląda. Lepsze to niż leżenie i patrzenie w sufit.
Może podstępem drobne przechadzki po domu, choćby po picie, jedzenie, jakieś kurze itp., a nie pełna obsługa. Zawsze będzie trochę ruchu.
Anciu trudny dla Was czas,  współczuję, a na teścia się nie złość
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Maj 09, 2016, 11:34:44 am
Chyba i ja cieszyłabym się choćby z chęci oglądania tv, w sumie to jakiś objaw zainteresowania tym światem... Mój teść konsekwentnie odmawiał spotkania z jakimkolwiek lekarzem, teściowa wezwała lekarza niby do siebie, a że chorowita, to nie zauważył podstępu. Niestety było to jedyne badanie, leków brać nie chciał, bo uznał, że już czas umierać (miał 75 lat). Nie pozwolił sobie pomóc  :(  Też bywało, że miałam chęć ...  Trudne to sprawy.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 09, 2016, 01:20:26 pm
Dziewczyny,
mnie jest szkoda każdego przesiedzianego dnia. A teść nie jest w stanie, który uniemożliwia mu funkcjonowanie.
Ja mu nie bronię. Ale jak słyszę, że nie pójdzie "bo za zimno", "bo za gorąco". jest problem "bo tyje" (0,5kg), "chudnie", "nie ma apetytu", "zjadłby wszystko", "olewa to" (znaczy chorobę)... to kielecki scyzoryk mi się w kieszeni otwiera...
Jakakolwiek próba rozmowy kończy się tekstem "nie atakuj mnie". Więc nie atakuję...

Choroba zmieniła moje podejście zarówno do życia, jak i do śmierci. I wolę życie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Maj 09, 2016, 02:10:01 pm
mnie jest szkoda każdego przesiedzianego dnia.
i super Anciu, ale teść może chcieć inaczej, właśnie przesiedzieć. Ja rozumiem teścia i rozumiem Ciebie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 10, 2016, 08:59:04 pm
Wpadło w oko na fejsbuku. Bardzo mi się spodobało...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 10, 2016, 09:35:22 pm
Jutro jadę na amazonkowe warsztaty. Taki trening przed czerwcowym spotkaniem. I ma być seksuolog i wizaż...ale to nie ja pisałam projekt, na serio.

Chłopacy już drżą na myśl o 3 dniach bez mamzilli :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 10, 2016, 11:15:15 pm
Baw się  dobrze i wykorzystaj czas na maksa ! ☺
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Maj 10, 2016, 11:20:09 pm
Chłopacy już drżą na myśl o 3 dniach bez mamzilli :-)

Niech się hartują >:D
A Ty baw się dobrze :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 11, 2016, 09:00:27 am
Dzięki dziewczyny, taki mam zamiar :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Maj 11, 2016, 10:39:14 am
takie ucieczki z domu są bardzo pozytywne,
żeby Ci tylko nie było lepiej niż na naszych warsztatach  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Maj 11, 2016, 07:49:01 pm
żeby Ci tylko nie było lepiej niż na naszych warsztatach  ;D

 ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 12, 2016, 01:01:15 pm
Mag, hmmm... mogę rozwiać spokojnie te obawy: jest super pogoda, dodano nam nawet po 2 zabiegi dziennie (gratis), ale .... cezkam na Was i na czerwiec  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Maj 12, 2016, 05:24:03 pm
Zabiegi?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Maj 12, 2016, 06:16:34 pm
my Ci też możemy jakiś zabieg gratis strzelić w czerwcu  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 13, 2016, 02:10:19 pm
to proszę o hydro jet i co najmniej tak przystojnego rehabilitanta ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 13, 2016, 05:39:45 pm
 ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Maj 13, 2016, 05:42:18 pm
nieźle  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Maj 13, 2016, 06:26:34 pm
cobysmy Cię po tych zabiegach  poznały na naszych warsztatach  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Maj 13, 2016, 09:06:09 pm
a te małe koty_spod_tui to się z Tobą warsztatują? gdzie to konkretnie?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 15, 2016, 05:25:47 pm
Metko, BUsko, sanatorium Krystyna. Koty uzdrowiskowe. W piątek zaczęło wieczorem mocno padać. I tak przez całą noc. Mama zabrała dzieci spod krzaka... przynajmniej na to mam nadzieję, bo w sobotę nie miał kto zjeść zaniesionego śniadanka :-(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 19, 2016, 08:03:01 pm
Dobrze, że czwartek ma się ku końcowi: na wf jeden z gimnazjalistów mocno kopnął piłkę i nagle padł na podłogę. Diagnoza: złamanie kolca kości biodrowej :-(

Przygotowując obiad ścięłam dość mocno opuszek palca wskazującego u lewej ręki. A potem taka sirota... oparzyłam parą przedramię ręki prawej... Zimna woda, olej kokosowy. Teraz jest czerwona, ale nie widać bąbli. To łapa po stronie operowanej...oby nic nie dokuczało, bo czeka mnie pracowita noc...

Oby u Was było lepiej!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Maj 19, 2016, 08:05:31 pm
się położyłam = leżę
z nadzieją, że nie spadnę/nic se nie złamię/ nie oparze się/ nie pociacham sie
w łóżku bezpiecznie  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Maj 19, 2016, 08:08:12 pm
też leżę; dziś już się nachodziła, narobiłam, nauszkodzałam  8)
A konkretnie uszkodziłam samochód i czajnik elektryczny  ::) Na szczęście nie siebie ;) Na wszelki wypadek nic już dziś nie robię, niczego nie dotykam  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 19, 2016, 09:50:06 pm
To już tez lepiej szybko pojde do łóżeczka! Przynajmniej wyniki krwi mam ok!  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 19, 2016, 10:10:44 pm
Przynajmniej wyniki krwi mam ok!  :-*
:oklaski: :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Maj 19, 2016, 10:21:54 pm
 :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Maj 19, 2016, 10:26:03 pm
Przynajmniej wyniki krwi mam ok!  :-*
Coś by się jeszcze znalazło, co masz ok  ;)
Gratuluję dobrych wyników  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 19, 2016, 11:05:57 pm
Dokończyłam pisać wniosek dla szkoły. Świętokrzyski generator wniosków jest taki, że  ::((

Mogę dołączyć do łóżkowców :-) Ale zanim utuli mnie Morfeusz...kilka stron Szklanego zamku... Muszę przyśpieszyć, bo Zapach cedru czeka :-)

Dobranoc.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 20, 2016, 09:04:22 am
Oooo to przyspiesz bo " Zapach cedru "- niesamowity! mnie powalił!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 20, 2016, 09:19:00 am
Oooo to przyspiesz bo " Zapach cedru "- niesamowity! mnie powalił!

Mówisz?

To się sprężam ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Maj 20, 2016, 09:27:55 am
Są takie książki, które przeczytałam tylko raz.
Zapach cedru do nich należy.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 20, 2016, 09:40:12 am
a co to oznacza ?
ja tez przeczytałam raz , wracam do miłych rzeczy, które mnie bawią smieszą , a ta ksiązka   na pewno bardzo mocno mnie poruszyła , szczególnie zakończenie . To oczywiście moje odczucia, a każdy odbiera inaczej!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 20, 2016, 10:16:59 am
Tak sobie myślę, że stan naszego ducha ma wpływ na nasz odbiór (ksiązki, filmu, zdjęć, obrazów). Kilka lat temu poryczałabym się jak bóbr czytając "Gwiazd naszych wina". Teraz zachwycam się ciepłem, mądrością, dojrzałością...
Mam w dorobku książki zachwycające i toksyczne (dla mnie) jednocześnie: książki Jerzego Kosińskiego. magnetyczne i ... wpływające na psychikę...
Mam książki wielokrotnego czytania: Spóźnieni kochankowie, Pollyanna, Początek, Lalka, tajemniczy ogród, książki rozweselacze z kotami w roli głównej, wiersze Poświatowskiej, Harry Potter...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 20, 2016, 10:28:36 am
Zadziwiłas mnie i ucieszyłąs wypisując na końcu i moje należące do ulubionych. ( tylko te koty ? co to?)
ostatnio nabyłam dla mojej wnuczkobratanicy czyli Hanusi  cały komplet -moje najukochańsze dziecięce czytadło  -Mary Poppins. Jak wąchałam i gładziłam tę bardzo grubą książkę!!! :)  ( dziwi mnie trochę ze 6 zmiescili w jednej??) te same rysunki, najzwyklej w świecie wzruszyłam się . Uwielbiałam tez Pana Kleksa ( miałam trzy części w jednej ) - niestety ktoś pożyczył i nie oddał >:( a dedykację miała! :(
Harry Potter :) i książki( te ostatnie części  mniej mi się podobały)  i filmy obowiązkowo były zaliczone :) . A co u ciebie z  Władcą Pierscieni ? przebrnąć przez trylogię zapamiętując wszystkie nazwy to było coś!! :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Maj 20, 2016, 11:13:33 am
O,"Zapach cedru" od dawna czeka na moje czytanie, może do szpitala zabrać?
A "Lalka" to ta "Lalka"?
u mnie do wielokrotnego czytania - "Mały Książę"
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 20, 2016, 11:25:08 am
"Zapach cedru" wydaje się na początku taki sobie, nic nadzwyczajnego, koniec potrafił grzmotnąć .
"Lalka", jakos przeoczyłam ten wpis Anci. Znam tylko "Lalkę" Prusa , a  ze  czytałam wszystkie lektury za wyjątkiem "Kordiana i chama" oraz drugiej części "Dziadow. " :) " Lalka " nalezy do jednych z ciekawszych  książek obowiązkowych i do dziś cytuję sobie :"Farewll miss Iza farewell " :) ( ale  najukochanszą lekturą bym jej nie nazwała :) sto razy bardziej wolałam "Chłopow"!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Maj 20, 2016, 11:47:50 am
są książki których się nie zapomina i wraca ,dla mnie Pollyanna,Ania z Zielonego Wzgórza i dalsze części,ale cała Siesicka ,Snopkiewiczowa ,już te dorosłe to Hrabia Monte Christo ,później Fleszarowa Muskat, Grzesiuka lubiłam czytać,namiętnie też  czytałam kryminały ,z lektur szkolnych to Lalka zdecydowanie ,obecnie czytam mniej ale czytam rożnie to co mi wejdzie w ręce i zachęci do czytania dostawca przyniesie ,a to co mam mocno w pamięci Szkatułka z motylem /którą ktoś pożyczył i nie oddał / :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 20, 2016, 11:53:04 am
Madziu wszystkie piękne wymieniłaś, doszłam do wniosku ,ze nie sposób zliczyć tych wszystkich wspaniałych książek (" Szkatułki .."chyba nie znam ?)
 ja tu gadu, gadu a pani "Dobzie, dobzie.." czeka w Gliwicach! Jadę ! trzymać kciuki proszę !  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Maj 20, 2016, 11:55:46 am
Za co trzymać, przecież zdrowaś  ;) :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Maj 20, 2016, 01:04:16 pm
a co to oznacza ?


Właśnie to, że jest tak poruszająca, że czyta się ją tylko jeden raz. Dobra. Ale mocna.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 20, 2016, 01:05:09 pm
Wiadomo ale dla mnie zawsze to stres!! Siedzę czekam a ciśnienie cholera  samo bezcxelnie rośnie  !!😢
Tak betty zgadza się !!☺

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 20, 2016, 01:34:20 pm
Nie ma przypadków: nie widząc posta siegnęłam dziś w antykwariacie po Stangreta Fleszarowej :-)

A znacie serię doskonały/niedoskonały Nepomuckiej? genialna seria.

Co miesiąc czytam coś branego z własnej półki, żeby nie było, że stoją i się kurzą. A w miesiącu przybywa kilka nowych (odkryłam świetnie zaopatrzony antykwariat)...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Maj 21, 2016, 09:38:09 am
książki rozweselacze z kotami w roli głównej

usilnie i bardzo mocno uprasza się o tytuły! pilnie potrzebne! (no, może być do połowy przyszłego tygodnia)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 21, 2016, 10:06:04 am
Niekoniecznie komediowa, ale jedna z moich ulubionych http://lubimyczytac.pl/ksiazka/139889/kleo-i-ja-jak-szalona-kotka-ocalila-rodzine

I kontynuacja sagi http://lubimyczytac.pl/ksiazka/166904/koty-i-corki-robia-tylko-to-co-chca

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/210649/kot-bob-i-ja-jak-kocur-i-czlowiek-znalezli-szczescie-na-ulicy

http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/powiesc-obyczajowa/salomon---kot-ktory-leczyl-dusze,p394688511
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243921/historia-kotow
http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/powiesc-obyczajowa/alfie--kot-wielorodzinny,p996555247

Metko, wystarczy?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Maj 21, 2016, 10:07:53 am
 :-*  :-*  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 22, 2016, 09:13:33 pm
Jak się nie ma w głowie... to trza wracać do Buska po suszarkę, którą się zostawiło w pokoju ;-)

Prawie jak w Ciechocinku (tam, gdzie dom zdrojowy) ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Maj 22, 2016, 10:09:03 pm
się szalało! :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Maj 22, 2016, 10:14:22 pm
Jak się nie ma w głowie... to trza wracać do Buska po suszarkę, którą się zostawiło w pokoju ;-)

każdy pretekst dobry  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 23, 2016, 09:56:41 am
Coraz więcej miejsca zajmuję na zdjęciach... Patrzę i się smutam. I nic więcej nie robię...więc się to pewnie nie zmieni.

A tak w ogóle, to dlaczego tu taka cisza poniedziałkowa (ogólnie na forum)... Odliczam dni do spotkania z Wami :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 23, 2016, 11:05:33 am
chyba przesadzasz z tym zajmowanie miejsca, a nawet nie chyba , ale na  pewno  ;)
a ja własnie wrociłam z gimnastyki, gotuję obiad i lecę na zakupy, potem już pakowanko na wyjazd i czas leci
upał już wielki u nas i  zanosi się , ze po południu się rozpłynę miłego dnia!  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 23, 2016, 11:19:14 am
Amor, rozpływaj, a potem leć... I przywieź kawałek wielkiego świata dla nas!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Maj 23, 2016, 11:53:55 am
Ancia taka kokietka, czeka na komplementy  ;)
Zajmujesz sobie tyle miejsca ile kcesz, znaczy w sam raz  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 23, 2016, 12:05:54 pm
Nie, nie ma w tym kokieterii Dano... Jest moje lenistwo i jego skutki uboczne. Jeszcze kilka kg i osiągnę wagę z sprzed porodu... A utyłam ponad 17 kg w ciąży.
Widzę, że tu ruch potrzebny, bo w sumie to jem coraz i mniej i lżej. Ruchu mniej, bo z ćwiczeń pilates x 1, basen x 1 w tygodniu. Zamiast biegania czy ćwiczenia wolę dłubać w ogródku te 2 godziny. A to nie jest jednak taki wysiłek, co by pot się po doopie lał... I pomimo kefiru wodnego, śliwek suszonych, octu jabłkowego, herbatek ziołowych, dużej ilości warzyw...metabolizm do d...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Maj 23, 2016, 12:11:44 pm
Anciu dłubanie w ogródku to też wysiłek i na dodatek dla Ciebie przyjemny. Ja w ogródku to lubię podjadać owoce i się opalać. Nie lubię grzebania w ziemi.
Ja mam ruchu sporo, ważę się codziennie i wcale wagi nie ubywa, a nawet bywa, że ciut przybywa, jak pofolguję z jedzeniem  :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Maj 23, 2016, 05:13:58 pm
A tak w ogóle, to dlaczego tu taka cisza poniedziałkowa (ogólnie na forum)... Odliczam dni do spotkania z Wami :-)
aaaaaaaaaa bo poniedziałki, to ogólnie do koperty są  ;)
jak mi się kiepsko zaczął ten tydzień  ::((  ; dobrze, że taki krótki /roboczo  ;)
ciepło się zrobiło i zaczyna mnie nosić /w myślach  ;)
pojechałabym gdzieś na łikend, ale muszę kota pilnować  ;)
nooooooo i sie tez nie mogę doczekać wyjazdu na warsztaty, nooooooo bo mnie nosi
no i dawno różańca nie odmawiałam, a jakoś tak z Wami, to całkiem miło się odmawia  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Maj 23, 2016, 05:40:03 pm
Tak sobie myślę, że stan naszego ducha ma wpływ na nasz odbiór (ksiązki, filmu, zdjęć, obrazów). Kilka lat temu poryczałabym się jak bóbr czytając "Gwiazd naszych wina". Teraz zachwycam się ciepłem, mądrością, dojrzałością...
I nie ryczysz? Bo ja od pewnego momentu do końca potrzebowałam pudełka chusteczek do czytania. Byłam po filmie wcześniej, trzy lata po raku. To chyba jedyna książka, którą tak długo czytałam przez łzy...
Swoją drogą mam paskudną skłonność do łez wzruszeń. Wczoraj byłam na I Komunii siostrzeńca i oczywiście nie obeszło się bez łez :(  Nawet przyszło mi do głowy, że gdy moje dziecię kiedyś zdecyduje się na ślub ,to chyba jakiegoś głupiego jasia trzeba będzie sobie zapodać, bo matka płacząca na ślubie to kiepsko wygląda ( nie tylko ze wzg. na rozmazujące się makijaże ;)  )
W kwestii stanu ducha zgadzam się bardzo :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 23, 2016, 05:55:43 pm
Amindo, łzy lecą. Ale już nie ryczę ;-)

A propos różańca: mam sąsiada arcymistrza w mocnych, rasowych, takich do dłuuuugiej medytacji. Przywieźć. Są odważne....chętne? ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 23, 2016, 06:42:19 pm
u nas to raz dwa trzy i po medytacji :) a  od różancówki to lulu jest specjalistką ona wie co nam słuzy!
ale Ancia jak polecasz, czemu nie ? ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Maj 23, 2016, 08:14:34 pm
Tojka kot to mądre zwierzę, możesz mu karmy nawalić do oporu, a on i tak zje tyle co trza. Więc załaduj mu paśniki na full i w drogę.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Maj 23, 2016, 08:22:03 pm
i tu się mylisz :) moja Waleria to zje wszystko i zawsze chce dokładki, najwyżej zwroci! ::)  jak nie ma co to chusteczki higieniczne wcina! na piątkę kotow ten jest wyjątkowy!
 ( a film przecudny...jakiś czas temu widziałam i raz mi wystarczy  :()
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Maj 23, 2016, 08:31:36 pm
nooo nasza Aria taka sama
ino od chusteczek higienicznych woli papier toaletowy  ;)
noooo i kuwete trza jej czyścic
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Maj 31, 2016, 09:05:43 pm
Zajęcie 12.latków https://www.youtube.com/watch?v=FmbSEJo1jSw
Podobieństwo "Marka Piegusa" nieprzypadkowe ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Maj 31, 2016, 09:27:49 pm
o rany, to było wysoko!
ja bym tam nie wlazła...

Piegus rzeczywiście znajomy jakiś
:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Maj 31, 2016, 10:28:03 pm
od patrzenia mam zawrót głowy ;)
a piegusy cudnie piękne oba  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Czerwiec 01, 2016, 08:08:50 am
co za obycie z kamerą :D żadnej tremy, potoczysty język
aktor albo dziennikarz przyszły :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 01, 2016, 08:40:29 am
Pixeloman ma niezwykłą wyobraźnię, absolutny brak tremy, pomysły...lepiej nie mówić ;-)
Kapi przy nim to pikuś.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Czerwiec 02, 2016, 09:30:59 am
fristajl, ekstrema super chłopaki a najważniejsze bawią się  dobrze  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 08, 2016, 11:07:18 am
7 czerwca stuknęło 19 lat.... W grudniu 20....
Kiedy to minęło???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Czerwiec 08, 2016, 11:09:10 am
Anciu, wszystkiego naj na następne lata  :-*
19 lat, a Ty niezmiennie młodziutka / jak na fotce  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Czerwiec 08, 2016, 11:11:24 am
Gratulacje dla Was !!
Dalszych rocznic w zdrowiu i radości  :-*  :-*  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Czerwiec 08, 2016, 11:27:12 am
Anciu, gratulacje! I następnych szczęśliwych latek!  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Czerwiec 08, 2016, 11:30:17 am
gratulacje i kolejnych wielu radosnych lat razem  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Czerwiec 08, 2016, 11:52:42 am
gratulejszyn !!!! wszystkiego dobrego dla Was  !!!!! :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 08, 2016, 12:40:16 pm
Dziękujemy  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Czerwiec 08, 2016, 12:56:07 pm
Istne dziecki na tym zdjęciu  ;)
Najlepszości  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Czerwiec 08, 2016, 01:01:58 pm
Piękna para  :oklaski:
gratulacje  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 08, 2016, 01:07:14 pm
Istne dziecki na tym zdjęciu  ;)
Najlepszości  :)

A Tojka mówiła, że się w ogóle nie zmieniłam.....buuu... :'(

No...w sumie to wówczas miałam nieco ponad 23 lata... Peseloza nie kłamie ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Czerwiec 08, 2016, 01:29:25 pm
Anciu  ;), ojjjjjj Anciu  :) :) :)
Dobrze mówiła, na żywca my się przecie nie widziały jeszcze, lepiej wie ode mnie  ;)  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Czerwiec 08, 2016, 01:33:10 pm
Najlepszości:)
My też czerwcowi, zaraz będzie 23 lata..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Czerwiec 08, 2016, 02:33:52 pm

gratuluję Anciu, szczęścia na kolejne 19 lat, i kolejne, i kolejne  bxu

(my też czerwcowi, ale pod koniec,  będzie 30   ::(( +  :-X )
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Czerwiec 08, 2016, 10:01:46 pm
Gratuluję wytrwałości ;D  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Czerwiec 08, 2016, 10:20:44 pm
gratuluję  :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Czerwiec 09, 2016, 12:18:49 am
Gratuluję!  :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Becia w Czerwiec 09, 2016, 07:28:56 am
(my też czerwcowi, ale pod koniec,  będzie 30   ::(( +  :-X )
Mag, ja zamiast  ::(( dałabym  :oklaski:

Ancia, gratulacje!
i kolejnych rocznic w szczęściu i dobrym zdrowiu!  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Czerwiec 09, 2016, 08:01:39 am
gratulacje  :oklaski: i wieeeeeeeeelu kolejnych szczęśliwych lat
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 09, 2016, 08:36:22 am
Czerwiec fajny dla ślubów: kwiatów mnóstwo, ciepło, no i "r" w nazwie miesiąca ;-)

Raz jeszcze dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa, gratulacje i życzenia.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 09, 2016, 10:54:05 am
Uwaga, uwaga!!!

Żeby nie było, że nie mówiłam ;-)

Jest czas ku temu, żeby zbierać. Część na bukiet, część na herbatkę (lub inne wykorzystanie). A że idą deszcze to trza rwać póki sucho. O czy mowa? O jaśminie!

I wskazówki mojego fito-guru http://rozanski.li/693/jasminowiec-wonny-philadelphus-coronarius-linne/
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Maja048 w Czerwiec 09, 2016, 11:18:15 am
Jeszcze wielu takich rocznic...Najlepszego... :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Czerwiec 09, 2016, 07:58:51 pm
Anciu chciałam rzec, że załapałam się na szkolenie (darmowe) dotyczące unijnych projektów  :)
obaczym czy mnie na eksperta wyszkolą  ;)
w poniedziałek idę
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 10, 2016, 12:21:25 pm
I dobrze, szkol się. Będę miała do kogo dzwonić po radę. Bo mnie te przepisy, tabelki i "dobra zmiana" to do grobu wprowadzą  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Czerwiec 10, 2016, 07:35:43 pm
eeee to tylko takie trzygodzinne szkolenie, w dodatku z przerwą na kawę
ale pogadam z szefowa, żeby dała kasę na jakieś konkretny kurs, wtedy może coś załapię.
na to szkolenie to raczej idę w celu rozpoznania terenu i urzędasów  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 16, 2016, 02:01:08 pm
Przepłynęłam wczoraj 22 długości pełnowymiarowego basenu. I o własnych siłach z niego wyszłam. I dziś nie mam zakwasów!!!
Eeeee...to nie jest ze mną jeszcze tak źle ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Czerwiec 16, 2016, 02:09:44 pm
No szacun ogromny Andziu  :D :oklaski:  Ja mam zadyszkę po kilku schodkach. A, rocznicowo wszelkiej szczęśliwości!!!! <3
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Czerwiec 16, 2016, 02:49:00 pm
szacun!

kiedyś to dawałam radę, ale boję się sprawdzić teraz
  :-X
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Czerwiec 16, 2016, 09:47:13 pm
Anciu, szacun (za mag powtórzę :)) Mi zupełnie wystarcza 10, aby mnie szanowny wyciągał, bo sama nie daję rady wyjść ;)
Swoją drogą - jakoś dawno nie trafiłam na basen; czas trafić ;) a nawet popływać ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 17, 2016, 12:23:13 pm
a mnie chyba kolejne kg zmobilizowały :-( i wizja plażowania ;-)

Dzięki za słowa uznania. Dziś gimnastyka i już tak lightowo nie będzie ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 24, 2016, 08:23:56 pm
Odmeldowuję się. Aż do połowy lipca.
Chciałoby się rzec: nie piszcie zbyt dużo, co bym zaległości miała jak najmniej.

Ale żyjcie pełną piersią! Bo z  cyckami to różnie bywa ;-)

Obieramy jedyny słuszny kierunek.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Czerwiec 24, 2016, 08:26:38 pm
udanych wakacji!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Czerwiec 24, 2016, 09:52:55 pm
Anciu, wypoczywaj, wakacjuj się i baw dobrze!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Czerwiec 24, 2016, 10:10:05 pm
Dobrego wakacyjnego czasu :)
Się należy :)
A jak wrócisz, to ja wybędę; na zakładkę się wakacjujemy ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Czerwiec 24, 2016, 10:42:36 pm
Anciu,właśnie parę dnitemu pomyslałam, że Anci nie  ma na forum, teraz rozumiem przygotowania wakacyjne :),
udanego urlopu w mojej ukochanej krainie! Sretaj put!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Czerwiec 24, 2016, 10:45:34 pm
 xcv  (http://emoty.blox.pl/resource/th_0girl157.gif)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Czerwiec 24, 2016, 10:54:48 pm
udanych wakacji!!!

nooo wypij za nasze zdrowie  mnx lampkę chorwackiego wina  xhc  // za kazdy łeb po jednej //   xhc  xhc  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 25, 2016, 09:43:28 am
Odliczamy godziny do: koncertu cykad, snurkowania, pizzy, owoców morza, czytania na plaży, wina prosto z beczki (czy. PET'a), ogromnych porcji lodów podawanych przez magików w Premanturze (może nagram filmik, to zobaczycie tę żonglerkę gałkami, połykanie całych gałek, sztuczki z serwowaniem lodów), spacerów o poranku po pustym starym Rovinj.

Tylko te temperatury i kilkunasto godzinna podróż nieco przerażają.

Buziaki i do zobaczenia!

Danuto, w odróżnieniu od Atojki ja ni w ząb nie kumam chorwackiego. Jedynie pamiętam, kto to vredna żena  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Czerwiec 25, 2016, 10:11:13 am
cudownych wakacji w cudownej krainie! :)  :-*
( gdzies w Chorwacji, ale dwano temu to było widziałam ,teatr z lodami, a kolejka po nie, była ho,ho,ho ho! :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Czerwiec 25, 2016, 11:17:08 am
Cudnych wakacji  xcv
 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Aminda w Czerwiec 25, 2016, 05:03:16 pm
 :-*  na drogę  :D 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Czerwiec 25, 2016, 08:52:24 pm
:-*  na drogę  :D

ode mnie też  :-* i bawcie się dobrze  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Czerwiec 25, 2016, 09:03:02 pm
25h do wyjazdu.

W trakcie karnych uciekłam do pakowania, bo mnie nerw zżerał (ja, która nie oglądałam wcześniejszych meczy).

jak dobrze pójdzie to w Cro będę oglądać mecz Polska-Cro :-) To będą emocje!

Zastanawiam się czy mamy bagażnik z gumy? I czego jednak zapomniałam wpisać na listę mendelejewa (czyt. spakować)

Tak sobie myślę, że skoro zapomnę to raczej mało ważne było (będzie).

Co ważne zapowiadają temperatury  poniżej 30 stopni. A nawet deszcz!


Buziaki zostawiam  :-*

I się pochwalę :-)


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Czerwiec 25, 2016, 09:31:53 pm
brawo!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Czerwiec 25, 2016, 09:36:29 pm
no_no duże lody się dziecku należą  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Czerwiec 25, 2016, 09:42:15 pm
:oklaski: super młody
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Czerwiec 25, 2016, 11:15:55 pm
gratki dla młodego i wspaniałej zabawy dla Was wszystkich! a szczególnie lodów_z_ujemnymi_kaloriami!  mnx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Czerwiec 26, 2016, 07:57:35 am
Metka gratulacje młodego :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Czerwiec 26, 2016, 08:09:43 am
Ale młody, to Anci jest. Metka na dwie młode.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Czerwiec 26, 2016, 08:14:16 am
brawa za świadectwo i cieplutkiej morskiej wody życzę
 :) :) :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: metka w Czerwiec 26, 2016, 12:17:32 pm
dzięki, Natalio! chętnie bym przekazała, ale nie ma komu - może szanowny się załapie!  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Czerwiec 26, 2016, 12:24:48 pm
Anciu, życzę Ci wspaniałychwakacji :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Czerwiec 26, 2016, 12:33:13 pm
dzięki, Natalio! chętnie bym przekazała, ale nie ma komu - może szanowny się załapie!  xhc
znów "schlastałam " życzenia Sory.Byłam tak pod wrażeniem super świadectwa ,że mnie zaćmiło!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Czerwiec 26, 2016, 02:46:20 pm
opolanko,chlapu-chlapu fajnie ,bawcie się i odpoczywajcie !!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Lipiec 14, 2016, 12:43:44 pm
Wróciłam!

Ale jakoś trudno mi się tu odnaleźć. Znaczy, że w PL, gdzie trwają większe i małe wojenki, gdzie ciśnienie przybija mnie do spongu...
Ale dam radę. Własnie zaqmałam, że pojutrze miną 2 lata od operacji.

Cro cudna, jak zwykle. I droższa niż rok temu.
Wjechałam na kamenjak (taki rewelacyjny półwysep z zatoczkami, skałami, nieco kosmiczny krajobraz). I wybuchłam płaczem. Przypomniała mi się rozmowa z Atojką o kamenjaku, że niedawno dopiero wyciągnęli z auta ze Sławkiem worek na śmieci (przy wjeździe do rezerwatu do biletu i map[ki każdy dostaje worek na śmieci)... Tak, ta podróż nie mogła być bez wspomnień i myśli o Niej.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Lipiec 14, 2016, 12:49:19 pm
tak właśnie myślałam, kiedy wyjeżdżałaś...


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Lipiec 14, 2016, 01:02:11 pm
Anicia :D , z Parabolą na ćmiku rozmowa była w Bystrej o Sasky,dziewczynki też wspominały ostatni jej pobyt tam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Lipiec 14, 2016, 06:51:26 pm
przecież to niemożliwe, byśmy zapomniały o Sasky czy innych naszych dziewczynach
Anciu, fajnie, ze już wrociłas  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Sierpień 10, 2016, 03:52:10 pm
Leżę na leżance. Mój ulubiony gin nałożył juz gumę na sprzęt i penetruje. Z moim BRCA2 takie badanie profilaktyczne przyprawia mnie nieco o "pulpitację" serca.... Słysze nagle:
- O qrczę, pani A.... jaki duży pęcherzyk!

Koperta mi się zmarszczyła....

- proszę na najbliższe dni odstawić męża. Podejrzanych zmian nie widzę.


No tak, pomimo chemii i radio babskie funkcjonowanie wróciło do normy. "mendopałzy" nie widać na horyzoncie. Więc i pęcherzyk Graafa widoczny :-) I to jaki duży...

Ufff... do następnego badania!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Sierpień 10, 2016, 04:27:49 pm
ot, młodość!  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Sierpień 10, 2016, 04:30:49 pm
Tak! :D
Ino na tego Grafa uważaj, Ancia ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Sierpień 10, 2016, 04:48:51 pm
Graf (łac. (https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81acina) comes/comites, fr. (https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_francuski) comte, marquis, włos. (https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_w%C5%82oski) conte, marchese) – tytuł szlachecki
No w takim towarzystwie to nic jej nie grozi.  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Sierpień 10, 2016, 05:06:40 pm
😊😃
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Sierpień 10, 2016, 05:40:26 pm
 gratuluje młoda D...o!! ( oczywiście to miał być  komplement   ;D)
ja tez zaliczyłam parę dni temu ginę , tez ok , ale adekwatnie do wieku i przejść!
 " Cudownie, jakie maleńkie jajniczki, a jakie cieniuteńkie endometrium, jest cudownie!:))
no i cieszymy się , hurra! :)  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Sierpień 11, 2016, 11:56:29 am
Ojjj, dzięki Wam  :-*

Amor, wedle figury widać te jajniki i endometrium :-)

A teraz zaciśnijcie kciuki - protest składam, bo mi projekt uwalili  >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Sierpień 11, 2016, 12:00:03 pm
ooooo jak mogli! kciuki trzymamy , a opowiedz cos więcej o projekcie ( jeśli to nie tajemnica zawodowa) - zaintrygowałas mnie!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Sierpień 11, 2016, 12:05:49 pm
Amorku, poszło na priv.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Sierpień 11, 2016, 12:18:21 pm
jak mogli >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Sierpień 11, 2016, 03:03:43 pm
 >:( Trzymam :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Sierpień 11, 2016, 04:09:53 pm
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Sierpień 25, 2016, 09:26:47 pm
Zastanawia mnie, co to za gość, który drukuje sobie ten wątek.
I po co to robi.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Sierpień 25, 2016, 10:15:51 pm
Zastanawia mnie, co to za gość, który drukuje sobie ten wątek.
I po co to robi.

 ???
Kto drukuje  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Sierpień 25, 2016, 10:49:07 pm
Zastanawia mnie, co to za gość, który drukuje sobie ten wątek.
I po co to robi.

 ???
Kto drukuje  ???



O Boosze !! ...  ::(( ... a skąd to wiadomo ???
Ja blondynka w tym temacie   ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Sierpień 25, 2016, 10:50:34 pm
No co Wy..
Jak się pacza, kto jest online, to widać co kto aktualnie robi.
I jeden z gości, czyli niezalogowanych, drukuje ten wątek.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Sierpień 25, 2016, 11:13:23 pm
Zastanawia mnie, co to za gość, który drukuje sobie ten wątek.
I po co to robi.

ale to nie tylko ten i nie tylko teraz, taka aktywność często sie pojawia, nie wiem o zo cho i czy to faktyczna aktywność czy jakieś coś innego
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Sierpień 25, 2016, 11:18:16 pm
jakaś ślepa jestem - nic nie widzę  ::) >:(
Za to odkryłam link do statystyk  :P ...rychło w czas  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Sierpień 26, 2016, 12:09:50 am
to roboty som, na ch..j komu nasza paplanina
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Sierpień 26, 2016, 09:33:17 am
Ale że co, ktoś mię drukował?

No tak... ja książkę miałam w planach. I nawet tytuł był wyśniony...no i ktoś mi fragmenty podkradł.
W necie niestety nic mnie nie zdziwi: ostatnio Ania Szubert (po chłoniaku) dowiedziała się, że ktoś podkrada jej zdjecia i założył fałszywą stronę zbierając kasę "na operację"...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Sierpień 26, 2016, 09:46:47 am
to roboty som, 

normalnie matrix  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 06, 2016, 08:14:51 pm
Podobno istnieje w PL zakład pogrzebowy o wdzięcznej nazwie Carpe Diem...

Ale nie o tym chciałam. Choć o dniu..dniach, a i owszem. Mijają. Szybko. I nawet dobrze. Małż awansował. Mam ciało pedagogiczne w domu. Syn zdecydował się w końcu na oprawki okularów i nawet ich używa poza domem. Spędziliśmy cudowny weekend ze znajomymi (wspólnymi z Atojką). Za każdym razem gdy przyjeżdżają pokazujemy im kawałek Szkielecczyzny. Za każdym razem są miło zaskoczeni.
W czwartek jadę na wojewódzką spartakiadę Amazonek. Strzelam z łuki (między innymi). Na zeszłotygodniowym treningu ustukałam 30 pkt (4 strzały, punkty zliczane z 3 najlepszych trafień). Rachunek jest prosty.... A tydzień wcześniej nie ustukałam nawet setki z 30 trafień. Tak więc moja kondycja celownicza na najbliższy piątek jest wielką tajemnicą...

Shantaram wciąż czytam. Czytam. Czytam.... Do 300 strony się zbliżam. Cegła okrutna (gabarytowo). Ale wciąga. CZasu akuratnie na czytanie mam mało, bo pierwsze tygodnie w szkole do łatwych nie należą.

Buziaki dla wsiech!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Wrzesień 06, 2016, 08:19:31 pm
Ja czytam :)
Podręcznik " Gra w kolory", " Zabawy dla dzieci z autyzmem " i podobne :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 06, 2016, 08:23:26 pm
Uważność żabki polecam. http://cojanato.pl/uwaznosc-i-spokoj-zabki   https://www.youtube.com/watch?v=18SpO_lyH2Q
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Wrzesień 06, 2016, 08:36:39 pm
Nie wiem... słowo "uważność" działa mi na nerwy ::)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Wrzesień 09, 2016, 02:05:39 pm
Nie wiem... słowo "uważność" działa mi na nerwy ::)
[/quote
widać nie ćwiczyłas tego czego uczą i co polecają w "Uwaznosci żabki"  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 11, 2016, 12:34:40 pm
Zasmuciła mnie wiadomość o odejściu Krivika. Za szybko, za młoda....
Nawet moja radość z wczorajszego zwycięstwa na II Świętokrzyskiej Spartakiadzie Amazonek wyblakła...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Wrzesień 11, 2016, 05:10:05 pm
takie wiadomości wyblakają wszystko...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Wrzesień 11, 2016, 07:21:17 pm
wyblakają...
 :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Devilishka85 w Wrzesień 11, 2016, 08:17:16 pm
Ancia, każdą z nas myślę, że ta informacja wybiła dzisiaj z czegokolwiek. .. smutno!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Wrzesień 11, 2016, 08:17:57 pm
Takie wiadomości powodują depresję u wielu z nas :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 15, 2016, 04:32:02 pm
No i wyszło na to, że jestem stara klempa. Pobiegłam do mojej pani dr na copółroczną wizytę z zamierem zrobienia przeglkądu i usłyszałam, że teraz (blisko 3 lata od diagnozy) to przegląd coroczny...
Muszę jednak dr Siołek dopytać, bo przecież ja mutant...więc częściej doglądac trzeba.

Swoją drogą, dr Siołek była na konferencji towarzyszącej Spartakiadzie. Ona i ulubiony gin w ŚCO :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Wrzesień 15, 2016, 04:43:43 pm
U mnie jest coroczny przegląd po 5-ciu latach od zachorowania, może jakieś nowe wytyczne. W końcu skoro rząd rozdaje jedna ręką, to drugą musi coś ograniczyć. Tylko czekać, żeby mi powiedzieli, że po 10-sięciu latach to już tylko rodzinna. W październiku mam przegląd, zobaczę czy coś w tej kwestii się zmieniło
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Wrzesień 15, 2016, 10:57:22 pm
Ancia a ja dalej mam co 3 miesiące  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 16, 2016, 08:00:26 am
Ancia a ja dalej mam co 3 miesiące  ???

Serio? Ale co 3 m-ce USG, RM czy mammo?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Wrzesień 16, 2016, 09:14:57 am
a ja dzisiaj miałam przegląd
ale pieca  ;) sezon grzewczy się zbliża
iii wiecie, odbyło się bez stresu  ;)  ino finansowo dużo więcej niż przegląd "osobisty_pochorobowy"  :-\

Anciu, jak tam projekt- masz już odp na odwołanie  ???
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 16, 2016, 10:05:01 am
Tojko, nie mam. Ale sprawa jest łatwa do rozdmuchania (bo gdzie tu mowa o równym dostępie osób niepełnosprawnych) i liczę na to, że się urzędnicy ugną. Dzięki za pamięć. Pakuj się i zmykaj do Polanicy :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: ptaszyna w Wrzesień 16, 2016, 07:41:14 pm
co 3 m-ce wizyta u onki, co 6 m-cy usg
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 03, 2016, 12:31:50 pm
Obiecałam, obiecałam...

No to się wywiązuję z obietnicy.

nalewka z rokitnika: http://dzienniklesny.pl/kuchnia/nalewka-z-rokitnika/

czeremchówka. Używam bimbru zamiast innych trunków. Moja nalewka to blisko 2 kg owoców czeremchy, 80 dag cukru. To wszystko siedziało sobie w słoju przez 6 dni. Wytworzony sok zalałam 1l bimberku. Zlałam do butelek, ale w słoju zostały owoce zalane do swojej wysokości (pływają w procentach). To co degustowałyście miało zaledwie kilka godzin. W tym tygodniu zleję pozostałość z owoców i zmieszam z tą butelką "zlewu", która została w domu. Wyciskam delikatnie owoce zlewając płyn do butelek. Dzięki temu nalewka ma ciemniejszy kolor.

A dziś wpadł mi taki przepis: http://nalewkator.blogspot.com/2013/10/czeremcha.html  I wydaje mi się, że może być super.

zresztą na tej stronce są przepisy na inne cudeńka. Używajcie!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Październik 03, 2016, 01:34:58 pm
Ancia, ja też mam wizyty co trzy miesiące w ŚCO. Biorę egistrozol, więc pewnie dlatego. Z badaniami różnie, przeważnie mammo i rtg płuc. Też jestem mutant- Nod2, więc dostaję jeszcze raz na rok dodatkowo usg piersi, po pół roku od mammo ( z genetycznej - zgodnie z zaleceniami ze Szczecina). Myślę, że od dr Siołek też coś dostaniesz. Mnie zrobili tylko BRCA 1, chek2 i nod2. Na pytanie dlaczego nie brca2, pani dr powiedziała, że to bardzo rzadka mutacja w Polsce.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Październik 03, 2016, 01:52:45 pm
Tych dziękować  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 07, 2016, 09:24:57 pm
Anciu, a ja poproszę o przepis na pierniczki- długowieczniczki , które wychwalałaś na wyjeździe!   z tego co pamiętam, już w październiku trzeba by już ciasto  zamącić! :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 08, 2016, 10:35:44 am
Amorku, rzeczywiście. Jak widać po dacie posta na blogu autorki przepisu...ma on już swoje lata. http://wkuchniaganiok.blogspot.com/2010/08/chyba-powinnam-zaczac-od-piernikow.html U nas goszczą niezmiennie od 5 lat. Te wypiekane 3 lata temu miały gorzki posmak...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 08, 2016, 11:06:46 am
dzięki ci pięknie, będę "mieszać"  za jakiś czas
dziś robię domowe "kostki rosołowe" pomijając np. sos sojowy
 http://www.poezja-smaku.pl/domowa-kostka-rosolowa/ 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 08, 2016, 01:31:46 pm
Dorastam do zrobienia. Daj znać Amorku jaki efekt. Z kostek domowych robiłam kostki do zmywarki ;-)


Póki co "gdyby kózka nie skakała" :-( I to dosłownie. Bo w czwartek skakałam z juniorem na basenie. I w poślizg wpadłam wchodząc po drabince. I zawisłam na ręce po stronie operowanej... Boli. Boli mocno. Gorzej, że to prawa, a ja mam roboty na kompie w huk! by nie powiedzieć w ch...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Październik 08, 2016, 02:40:58 pm
zrobione, całkiem fajne, chociaż nie jest to  takie "pyszne ' jak oryginał  ;) ;)
 a łapkę smaruj, czym? hm może voltarenem?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 13, 2016, 12:36:26 am
Jak nie urok to przemarsz wojska :-(

Juniora od kilku dni boli brzuch. Qpowo OK - żadnych problemów. Odstawione napoje gazowane, mleko. Dziś zrobione podstawowe badania- krew mocz. Powiększone węzełki zrzucam na karb zaczerwienionego gardła...

Echhhhh...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 13, 2016, 07:47:23 am
Echhhh.... :(
Paskudne pogody, może grypowe zawirowania?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 19, 2016, 04:42:27 pm
Piszę "u siebie", bo może zostanie wychwycone jako nowe: potrzebuję informacji/pomocy. Zadzwoniła przyjaciółka. Mama jej znajomej "wylądowała na Szaserów". Zdiagnozowana (guz 12x7mm, dzisiaj biopsja gruboigłowa), zaopatrzona w zieloną kartę. Pani nie-internetowa więc nie trafi na forum. Ale dam namiary córce.
Poprosiła o namiary na warszawskie Amazonki - gdzie ich szukać, kogo pytać, jak tam trafić.
I na psychoonkologa właśnie na Szaserów.
I o opinie o dr Piotrze Furdze (Furga).

Pomóżcie plissss....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Październik 19, 2016, 07:30:36 pm
http://www.amazonki.com.pl/
http://amazonkiwarszawa.pl/
http://www.zonkil-amazonki.pl/onas.html

to  linki do trzech klubów amazonek w Warszawie. nie wiem który klub najlepsiejszy. na każdej stronie jest kontakt, można zadzwonić - popytać.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 19, 2016, 09:50:28 pm
Dziękuję Tojko. Dziękuję Kryniu.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 19, 2016, 11:30:37 pm
A ja prześle namiary na psychoonkolozkę, ale za kilka dni; zostawiłam notes w domu; wracam w sob-niedz.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 20, 2016, 10:45:03 am
Super, dziękuję!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 24, 2016, 10:38:59 pm
W sobotę małż rozmawiał z lekarką teścia. My zachwyceni, że tak mu się kondycja poprawiła. Ale lekarka sprowadziła nas na podłogę :-( To zasługa znacznie silniejszych leków, w tym sterydów. Do soboty nie robili mu żadnych badań, tylko krew. Ale dziś podobno miał USG i jakieś prześwietlenia. Choroba postępuje. Może odejść w każdej chwili.
leży na paliacji. I jest tam najżywszym z pacjentów. Serce się kraje, gdy spojrzy się do sali, w której leży 24.latka. 3 miesiące po ślubie...
Małż wypłakany, ale dzielny, bardzo dzielny.

Tak jakoś wychodzi, że mam w życiu cykle. I to nie tylko comiesięczne. Ale trzyletnie. Przełomy lat są trudne...9 lat temu choroba i śmierć mojego taty, 6 lat temu choroba i śmierć mojej mamy, 3 lata temu choroba (ufff TYLKO choroba) moja. Mijają 3 lata...

Junior mnie zmroził. Ostatnio rozmawialiśmy o tym, że za 7 lat pójdzie na studia. Pytam go czy wyobraża sobie, że będzie dorosły, że wyprowadzi się z domu. Wiesz...nie myślę o tym. W końcu może zdarzyć się wypadek... Zaniemówiłam z przerażenia...

Mam nadzieję, że u Was pogodniej w tej złotej jesieni!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 24, 2016, 11:14:00 pm
Anciu, dziś toczyłam z - ważną dla mnie i przy okazji mądrą osobą - rozmowę; podobne refleksje wygłaszałam: że nie ma co planować, bo wszystko może się zdarzyć, że jakiś smutek od dawna we mnie jest, i że tęsknię do szczerego i bezrefleksyjnego śmiechu. I że łatwo mi uruchomić w sobie lęk przed tym, co za rogiem życia.
Usłyszałam, że refleksyjność jest wartością, i że trzeba ją rozróżnić od depresyjności. Czyli: myślenie jest dobre; pogrążanie się w dołach emocjonalnych dobre nie jest.
Nie wiem, czy u Ciebie zaduma i refleksyjność, czy dół_głęboki?
Tak czy owak - przytulam. I dodaję: mam podobnie, choć w innych okolicznościach przyrody. Czyli: chyba Cię rozumiem...

A za teścia, a przede wszystkim za jego godne chorowanie i odchodzenie, będę dobre i spokojne myśli pełne światła przesyłać.
Aby nie cierpiał...
Aby był spokojnie pogodzony.
Aby mógł pozamykać ważne dla siebie sprawy.
Aby zdążył się pożegnać ze wszystkimi.

I - abyście zapamiętali go takim, jakim on chciałby być pamiętany.
Na to wszystko jest jeszcze czas.


 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Październik 25, 2016, 07:17:25 am
Nawet nie chcę się odzywać, bo u mnie niestety podobnie, staram się o tym nie myśleć ...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 25, 2016, 10:54:03 am
Dziękuję Wam Kochane.

Teść zamknięty w swojej chorobie, nie dopuszcza znajomych oprócz najbliższego mu kumpla,na księdza także patrzy bykiem...

Agawo, na szczęście to nie dół. refleksje...też chyba nie... po prostu płynę... A może to spleen? (ostatnio czytałam o takim zjawisku, co mnie niesamowicie rozśmieszyło).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Październik 25, 2016, 12:03:08 pm
Anciu - uściski  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 25, 2016, 12:52:58 pm
A może to spleen?

Więcej poproszę :)
Może też się uśmiechnę ... ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Październik 25, 2016, 01:05:15 pm
Spleen podobno miewały już angielskie damy. Nasze rodzime miewały globusa.
Ale to ponoć bardzo trendy mieć spleen (choć sama nazwa to dosłownie trzustka). Nie depresję, nie doła, ale właśnie spleen...

Tia....spleen robi wielką różnicę.

A felieton czytałam w Modzie na zdrowie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Październik 25, 2016, 01:07:47 pm
hm...
a ja bardziej myślałam, że to coś na kształt: flow ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 03, 2016, 04:55:24 pm









Przyszłam powdychać pogodę ducha, którą wokół siebie roztaczasz


Zbierałam się do qpy, coby swą historię w jednym kawałku do SPA wysłać.

Ale przeczytałam i ...rozleciałam się na kawałeczki... Qrna, Atojko, żebyś Ty wiedziała, jak Cię brak....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 03, 2016, 05:24:46 pm
Anciu, przytulam!

też w tych dniach myślałam o sasky, o naszych dziewczynach...
mimo wielu radosnych wspomnień, a może przez to, że takie właśnie są - ten smutek taki nie_do_utulenia się robi  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 04, 2016, 06:45:23 pm
Anciu słoneczko nasze, Tobie do twarzy z uśmiechem !nie daj się smutkowi !
 rozmawiaj z sasky  !!
Ja czasem sobie pogadam ze zmarłymi! ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 04, 2016, 07:30:31 pm
Kochane moje. Pewnie, że rozmawiam. Wspominam. Zdjęcia oglądam. I pewnie moja tęsknota to pikuś. Tylko, skoro ja po 11 latach znajomości wyczekuję Jej powrotu, wiadomości, kontaktu, uśmiechu to ....co przeżywają ci najbliżsi..... Echhhhh....
3 tyg temu byliśmy z małżem na imprezce w tym naszym starym gronie cromaniackim. Brakowało ich, bardzo brakowało. A niedowierzanie, że Atojki już nigdy nie będzie sięgało sufitu. Albo gwiazd.
I niby już śmierć oswoiłam. Ale chyba najbardziej to tę własną... Choć...teść dziś wrócił po tygodniach pobytu na paliacji. Stwierdził, że umieranie jest do doopy.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 04, 2016, 07:44:29 pm
i trudno się z tym nie zgodzić!

a żałoba i jej przeżywanie - to mnie w "Małym życiu" do łez doprowadziło, ślimtałam całe długie zakończenie książki,
choć ja do łez nieskora zazwyczaj, no ale żałoba to mój nieprzerobiony do końca temat...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 04, 2016, 07:54:16 pm
Teść ma rację, do doopy jest.
A Sasky brakuje...
I jeszcze kilku dziewczyn...

Na bordowym forum jedna z dziewczyn, której też już z nami nie ma, założyła wątek: oswoić śmierć. Kiedyś miałam potrzebę, aby tam zaglądać. Wspominać. Teraz jakoś inaczej sobie radzę; bardziej w smutek taki głęboko osadzony mi włazi...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 04, 2016, 08:17:15 pm
sówka to była, byłyśmy raz z amadem na Powązkach u Niej
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 19, 2016, 08:52:47 pm
Odebrałyśmy wczoraj (jako klub) specjalne wyróżnienie za zasługi w kierunku profilaktyki zdrowia. A w drodze powrotnej dowiedziałam się, że Ania (uffff... nie Pszczółka) ma przerzut do mózgu...psycha mi siadła :-(
Szara ta jesień. Święta nie cieszą. Nawet ciasta na pierniki nie nastawiłam. Pierwszy raz  od ośmiu lat wigilia w nielicznym gronie (szanujemy wolę tescia)....
Mam nadzieję,że u Was lepiej!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Listopad 19, 2016, 10:19:40 pm
Smutna wiadomość
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 19, 2016, 10:33:41 pm
Mam nadzieję,że u Was lepiej!
:-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Listopad 20, 2016, 04:39:36 pm
Anciu, trzymaj się. Doskonale Cię rozumiem, też często, właściwie codziennie myślę o Tych co odeszli ... Dwa lata temu odchodziła moja Mam i mój Te
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Listopad 20, 2016, 04:51:34 pm
Cd. (zawiesiła mi się klawiatura:() 2 lata temu odchodziła moja Mama i mój Teść. Myślę, że śmierci nie da się oswoić, nawet jak myślimy, że jesteśmy pogodzeni to i tak to jest to wielka niewiadoma ... U mnie też nie za ciekawie, znowu czekamy na wyniki, tym razem mojego męża. Przytulam Cię mocno
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 20, 2016, 04:55:00 pm
Dzięki za wsparcie. Przyjmuję je w każdej ilości. Przyda się, bo mi tak jakoś skrzydła podcięło...Myśl o Ani się mocno wdarła. Kurczę...chyba młodsza ode mnie. Z takim niezwykłym talentem do szycia (i marynarki, i płaszcz uszyte własnoręcznie)...

Małż chodził od jakiegoś czasu zastanawiając się jak porozmawiać z tatą o formie pochówku ("Wiesz, wspomniał kiedyś o kremacji, ale przecież nie zapytam go wprost). Przyszedł dzisiaj do nas. Zasiadł przy stole. Uznał, że do dupy takie życie, gdy dusi, gdy nie wychodzi się na dwór, gdy sił brakuje. Rację przyznałam. I jakoś tak swobodnie zeszliśmy na "wieczne mieszkania". I się wyjaśniło: najpierw ma być wielkie ognisko, apotem mała willa z marmurowym daszkiem.

Z innej beczki: junior zakupił nowy rower (składany z wybieranych części). Więc małża wzięło na zmianę sprzętu, co by synkowi dorównać. Wybrał na allegro sprzęt i opcję zakupu na raty 0%.
- Ancia, ale weź mi wypełnij ten wniosek o raty. No weźźźźź...
- Nie. Musicie się usamodzielnić. A co zrobicie jak mnie zabraknie?
- Nie będziemy nic kupować na raty w allegro - skwitował  junior...
 xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 20, 2016, 05:18:17 pm
w punkt     ;) + xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Listopad 20, 2016, 07:03:04 pm
Anciu przytulam mocno, na ile  tylko potrafię, bo sama czuję się beznadziejnie  :-* :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Listopad 20, 2016, 07:31:24 pm
Ancia, przytulam mocno!  :-*   
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Listopad 20, 2016, 07:52:05 pm
przytulam  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 20, 2016, 08:57:56 pm
Przytulam zawsze  :-*
Ale rozmowy z teściem - gratuluję, wręcz zazdroszczę. Uwielbiam rozmowy wprost na najtrudniejsze tematy.

Junior - na piątkę z plusem  ;D :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 20, 2016, 09:51:06 pm
Kochane jesteście (chyba się powtarzam).
Przede mną (zawodowo) trudny czas - kumulacja konkursów (robota na dzień i na noc). Ale z samej pensji to jesteśmy w stanie jedynie płacić rachunki i kupować bieżączki, żadnych atrakcji, większych zakupów, oszczędności :-( Więc cieszę się, że robota jest.

Agawo, jakoś samo wyszło. Powiedział i szybko zakończyliśmy ten temat. Pozostaje kwestia duchowa. Chyba na komunii Kapiego był ostatnio w kościele... A przed pogrzebem pytają o ostatnie namaszczenie...

Teść łyka w ciągu doby 24 tabletki. Musimy chyba przed nim zacząć ukrywać (zabrać z ich mieszkania do nas) wszystkie tabletki, bo zaczyna myszkować po szufladach (byleby coś połknąć). Zaczynam się zastanawiać czy to nie jakieś objawy demencji czy też uszkodzeń mózgu - bywa tak infantylny, a czasami jak oszołomione zwierzę, a czasami tak zwyczajny... Teściowa wykończona. Jak teść leży to płacze, że leży. Jak sobie miejsca nie może znaleźć i co chwilę chodzi po mieszkaniu - płacze, że wciąż chodzi a ona nie ma siły za nim dreptać. W szpitalu schudł 7 kg (wciągu 2 tygodni). Teraz odbudował już 4 kg - też narzeka, że tyje (teść).
Robię zastrzyki, dzielę i wkładam do podajnika tabletki, gotuję (moja kuchnia posmakowała), pocieszam teściową, godzę waśnie (średnio 3-5 razy w ciągu dnia weekendowego).....I tak sobie myślę, że nam przyjdzie odchodzić w samotności jeśli junior gdzieś wyjedzie...nieciekawa perspektywa... Przyszło mi to do głowy, bo znajomy małża ma 2 dzieci. Młodsze jest niepełnosprawne ruchowo. Rodzice, niejako z rozmysłem, zdecydowali się na  kolejne dziecko, by to średnie miało opiekę, gdy ich zabraknie... Nie wiem czy umiałabym podjąć taką decyzję...

Dobrej nocy Wam życzę. I obyśmy co dzień czytały tylko dobre wieści!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 20, 2016, 11:08:20 pm
Czytam Anciu, ale nie wiem co napisać, by Cię wesprzeć  :(  :-*
Dobrze, że teściowa ma wsparcie w Tobie i dobrze, że jesteście tak blisko, łatwiej ogarnąć
A Junior, rewelacja, ma dobry wzór, więc nie dziwi mnie to  :oklaski:
Dobrej nocy  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 20, 2016, 11:14:00 pm
tak sobie myślę, że nam przyjdzie odchodzić w samotności jeśli junior gdzieś wyjedzie..

też mam takie myśli...
i bardzo się staram do takiej perspektywy być gotowa

Kiepski czas u Was. U mnie też różnie.
Listopad to wrzód na dwunastnicy roku. Tuwim.

Choć powyższe treści nie z porą roku związane. Chyba rzutuje. Nie mylić z prze_rzutami.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Listopad 20, 2016, 11:21:15 pm
Listopad to wrzód na dwunastnicy roku. Tuwim.

chciał pedzieć na dupie, jezdę pewna.

A Junior, rewelacja, ma dobry wzór, więc nie dziwi mnie to  :oklaski:

bo te dziecka amazonkowe to jakby ileś+ do iq, nie wię z czego to wynika, ale obserwacje na to wskazują ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 20, 2016, 11:38:22 pm
Nie słyszałam tego, ale podoba się. Tuwim dobrze prawi
Te krótkie listopadowe dni są do koperty  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 21, 2016, 12:07:39 am
Tuwima wielbię :)
Mój jeden z ulubienszych cytatów: "Gdybym nie był tak lekkomyślny i nie wydał w ciągu ubiegłych paru lat takiej masy pieniędzy na książki, ale odłożył wszystko i miał w PKO, ach! ile książek mógłbym dziś kupić"

A to wszystko na listopadowe wieczory. Bo nic tak nie poprawia nastroju - jak dobra książka + herbata z malinami pod kocykiem  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 21, 2016, 06:09:38 pm
Bo nic tak nie poprawia nastroju - jak dobra książka + herbata z malinami pod kocykiem  :)

Mam. Książka napisana przez takiego ciastka, że fiu, fiu ;-) Ślady http://www.jakubmalecki.pl/
Wcześniejszą też już zaliczyłam. Ale ta nowa bardziej mi się podoba.
A herbata czarna z plastrem pomarańczy, kawałkiem cynamonu, goździkami, porcją soku z owoców czarnego bzu....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Listopad 21, 2016, 06:18:36 pm
No jak dobrze, że ktoś lubi czarną_herbatę  :D
Pije czarną z cytryną i imbirem  8) ... uwielbiam earl greya  mnx

Ancia przytulasy bo nie umiem nic innego  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Listopad 21, 2016, 08:01:21 pm
Ale pono nie powninno sie pić z cytryną, choć też taką najbardziej uwielbiam  mnx
Coś tam się uwalnia i niekorzystnie wpływa na mózg.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Listopad 21, 2016, 08:13:45 pm
z cytryną, przede wszystkim nie powinno się pić zielonej arbaty

a z imbirkiem jezd superaśna  mnx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Listopad 21, 2016, 08:16:16 pm
A to zieloną bez cytryny i imbiru piję  !!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Listopad 21, 2016, 08:22:36 pm
Bywa że zieloną piję z imbirem i plasterkiem cytryny, teraz się zastanowię.
A coś bliższego, dlaczego tak nie wolno
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Listopad 21, 2016, 08:25:36 pm
imbir daję offiście do czarnej, nie do zielonej  >:D

*ponoc cytryna dodana do zielonej herbaty wytrąca jakies niepożadane związki - dawno temu o tym czytałam to nie pamiętam dokładnie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Listopad 21, 2016, 09:24:41 pm
dostałam w prezencie herbatę rooibos aromatyzowaną skórką pomarańczy - pycha
do tego Anciowa ksiąźka, po którą specjalnie pojechałam do B. :D
kocyk też jest
tylko że ja lubię listopad, pisałam kiedyś ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: aquila w Listopad 21, 2016, 09:44:26 pm
imbir daję offiście do czarnej, nie do zielonej  >:D

*ponoc cytryna dodana do zielonej herbaty wytrąca jakies niepożadane związki - dawno temu o tym czytałam to nie pamiętam dokładnie


to cheba o aluminium chodzi, ale spoko, od tego tylko alzhaimera można dostać, a alzhaimer nam się przyda - będziem dostawać glodowe emerytury, to przynajmniej będziem zapominać żeśmy głodni jesteśmy
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Listopad 21, 2016, 09:47:06 pm


a alzhaimer nam się przyda - będziem dostawać glodowe emerytury, to przynajmniej będziem zapominać żeśmy głodni jesteśmy
 xhc xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 21, 2016, 09:47:44 pm
Pomimo i na przekór (choć zgodnie z kalendarzem) zaczynam czuć. A przynajmniej poszukiwać.
Pomysłu na kartki świąteczne brak. Ale łańcuch zachwycający wyczaiłam. Podoba się?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Listopad 21, 2016, 09:53:11 pm
się podoba :)
Też zaczynam czuć zapach świąt... 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Listopad 21, 2016, 10:39:23 pm
Ale pono nie powninno sie pić z cytryną, choć też taką najbardziej uwielbiam  mnx
Coś tam się uwalnia i niekorzystnie wpływa na mózg.

można z cytryną, tylko trza ją dodać jak już torebkę/fusy/zaparzaczkę z kubka/filiżanki wyjmiemy :)

łańcuch cudnisty  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Listopad 21, 2016, 10:52:37 pm
imbir daję offiście do czarnej, nie do zielonej  >:D

*ponoc cytryna dodana do zielonej herbaty wytrąca jakies niepożadane związki - dawno temu o tym czytałam to nie pamiętam dokładnie


to cheba o aluminium chodzi, ale spoko, od tego tylko alzhaimera można dostać, a alzhaimer nam się przyda - będziem dostawać glodowe emerytury, to przynajmniej będziem zapominać żeśmy głodni jesteśmy

 xhc xhc xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Listopad 22, 2016, 10:06:25 am
Anciu, wyjścia z dołka życzę, łańcuch bardzo ładny i tak ekologicznie wyglada ;). Ja już pieklam ciasteczka (przed chrzcinami) i też jakoś miło światecznie w powietrzu się na chwilę zrobiło (śladu już nie ma),
nawet zmontowalismy piekna gwiazdę z Ikei i w sypialni poprawia mi nastrój
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Beatrycze w Listopad 28, 2016, 12:23:47 pm
Odebrałyśmy wczoraj (jako klub) specjalne wyróżnienie za zasługi w kierunku profilaktyki zdrowia. A w drodze powrotnej dowiedziałam się, że Ania (uffff... nie Pszczółka) ma przerzut do mózgu...psycha mi siadła :-(
Szara ta jesień. Święta nie cieszą. Nawet ciasta na pierniki nie nastawiłam. Pierwszy raz  od ośmiu lat wigilia w nielicznym gronie (szanujemy wolę tescia)....
Mam nadzieję,że u Was lepiej!

Która Ania ma przerzut do mózgu?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Listopad 28, 2016, 07:48:16 pm
Ancia, takie płaskie "bombki" z cytrusów, to od lat robię.. Bo u mnie i choinka bywała płaska Na ścianie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Listopad 28, 2016, 08:32:56 pm
Beatrycze, nasza klubowa, kielecka. Nie Pszółka (ufff...).

Perło, mnie się płaska marzy... ale za mało badyli w Cro nad morzem zebrałam (bo takie wydają mi się najodpowiedniejsze).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Listopad 28, 2016, 08:50:26 pm
Piękna ta choineczka 😀
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Listopad 28, 2016, 09:34:44 pm
Ja miałam z drutu owiniętego światełkami, mag gdzieś tu wsadzała zdjęcie. Jej cianki też na niej wisiały.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Listopad 28, 2016, 10:03:16 pm
ja chyba coś podobnego - bo musi być płaska - będę niebawem rzeźbić,

Perło, nie pamiętam gdzie dawałam tę Twoją, a genialna jest!
właśnie z niej czerpię wzór  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 04, 2016, 07:45:36 pm
Teść od wczoraj na paliacji. Kolejnych wspólnych świąt nie będzie. Ma przerzuty do mózgu. Choroba wykrada z niego życie w zastraszającym tempie. Niby nie powinno mnie to dziwić. Widziałam już to 6 lat temu, gdy odchodziła mama...
Echhhhh...
A mnie i tak po głowie nie Jego odchodzenie. A zbliżający się dzień, gdy Atojka by zdmuchiwała 50 świeczek...
I niby listopad się skończył, a tu wciąż ponuro. Choć są przebłyski.
Pakowałam dziś prezenty do paczki dla 3.letniej niepełnosprawnej Zuzi z domu dziecka. I to mnie cieszyło: myśl, że rozpakuje wielką pakę. Że Jej oczy się uśmiechną.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 04, 2016, 10:21:00 pm
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 04, 2016, 10:28:19 pm
Anciu, nie są brane pod uwagę naświetlania głowy?
ostatnio w rodzinie mam też raka z przerzutami do mózgu i takie naświetlania (pięć) dały dużo dobrego

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 04, 2016, 11:12:49 pm
Chodząc na naświetlania ,też spotkałam chorego,który miał naświetlaną głowę.Jednak to pewnie zależy od umiejscowienia zmian.Moja koleżanka z przerzutami miała mieć operację -niestety nie doczekała.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 05, 2016, 10:27:51 am
Nie, u teścia generalnie poza w sumie 9 naświetleniami klatki (traktowanymi jako zabiegi paliatywne) nie biorą pod uwagę leczenia. U niego dochodzi silna cukrzyca, nadciśnienie, słabe serca po bypassach, kłopoty z nerkami.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 05, 2016, 10:51:51 am
Anciu, tu też były naświetlania paliatywne, ale poprawiły jakość życia chorego
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 05, 2016, 08:21:58 pm
Mag, nie ma szans na naświetlenia. Musieliby teścia usypiać. Nie wytrzymuje bezruchu dłużej nić kilka sekund. Małż wrócił ze szpitala, ocenił, że tata zachowuje się jak dziecko: lubi klikać guziki na pilocie, telefonie, machać nogami. A przecież kilka dni temu normalnie rozmawialiśmy, zebrał się w sobie, żeby wybrać dla nas pamiątkowe prezenty...echhhhh...

Dzięki za otuchę i wsparcie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 05, 2016, 08:28:25 pm
smutne to bardzo...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 05, 2016, 08:34:23 pm
smutne...
Przytulam ogromnie  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Grudzień 05, 2016, 08:41:12 pm
Anciu, przytulam Cię mocno. Przerabiałam to 2 razy, niecałe dwa lata temu (teść i mama). Ech życie...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 05, 2016, 09:30:26 pm
Anciu, przytulam Cię mocno. Przerabiałam to 2 razy, niecałe dwa lata temu (teść i mama). Ech życie...

Barbaro, ja też już przeczołgana przez ostatnie pożegnania: 9 lat temu tata, 6 lat temu mama...
W ciągu ostatnich 3 lat sama mocno się zmieniłam. Patrzę nieco inaczej. Nie wiem czy dobrze czy źle... Małż jedynak - bardzo to przeżywa. teściowa mocno uzależniona od teścia. Dodając do tego krew białoruskich płaczek, ornecki charakter....mieszkanka wybuchowa. Zupełnie inaczej niż moja mama, która z tatą znała się ponad 60 lat (od czasów szkoły. Potem spotkali się na ziemiach odzyskanych w latach 50.tych). Kapi jest niezwykle empatyczny. Ale i spokojny. I to mnie bardzo cieszy (bo pamiętam, co się z nim działo, gdy 3 lata temu zachorowałam)...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 08, 2016, 10:27:52 am
Okoliczności przyrody i szklanka na 4 schodach wyjściowych z domu udowodniły mi boleśnie, że mam więcej w doopie niż w głowie. Ale może to i dobrze. Huknęłam mocno dłonią pooperacyjnej ręki. Weszła opuchlizna. Więc skazana jestem na intensywniejsze dziś masowanie.
Dnia z happy endem Wam życzę.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Grudzień 08, 2016, 10:50:08 am
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 08, 2016, 11:09:45 am
Lepiej tę szklanke potrzymać i coś chlapnąć, a nie pod nogami  ;)
Zdrowiej i niech ta szklanka na długo nie pozostawi śladów  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 08, 2016, 03:53:01 pm
niech ta szklanka na długo nie pozostawi śladów  :-*

Już nie ma ani ani. A chlapać nie mogę. Za kierowcę robię: trasa szpital-dom.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Grudzień 08, 2016, 04:41:14 pm
O 2 w nocy padał deszcz, a że był mróz, to drogi i podwórka zamieniły się w lodowiska
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Grudzień 09, 2016, 09:40:05 pm
Anciu, bardzo trudny czas u Ciebie, przytulam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Grudzień 09, 2016, 09:44:34 pm
 :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 09, 2016, 09:49:07 pm
Spędziłam dziś w szpitalu kilka godzin. Najbardziej zmęczyła mnie ... teściowa... Wiem, że ona chce jak najlepiej. Ale nawet kota można zagłaskać na śmierć (no, może nie naszą Miećkę), a nadgorliwość jest gorsza. od wiadomo czego.
Teść zamówił sobie na śniadanie jajecznicę. Może zje. A może w ogóle nie będzie o niej pamiętał...

Gdy tak patrzę na niego to sobie myślę, że fajnie by było umieć żyć i jednocześnie być gotowym na śmierć. I żeby mnie wtedy jasny trafił szlag...No, pomarzyć dobra rzecz!

Buziaki i podziękowania za Wasze wsparcie!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Grudzień 09, 2016, 10:18:49 pm
Ancia trudne chwile przed Wami  :-*  :-*  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 10, 2016, 12:36:06 am
fajnie by było umieć żyć i jednocześnie być gotowym na śmierć.

W tej sprawie polecam, choć lektura to niełatwa - "Śmiertelni nieśmiertelni. Prawdziwa opowieść o życiu, miłości, cierpieniu, umieraniu i wyzwoleniu." Ken Wilber
Anciu - przytulam  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 10, 2016, 01:52:45 am
lektura bardzo dziwna, w kategorii "jakim cudem tak można"
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 10, 2016, 09:08:03 am
Dzięki Aga, czasami odnoszę wrażenie, że w jakimś stopniu tak mam. Może dlatego, że choroba odcisnęła na mnie mocne piętno. To jakby stan, w którym "nie umrze ten, kto już umarł". A ja w pewnym stopniu umarłam. I potem jeszcze to ćwiczenie z umierania na warsztatach. I mnie się ten stan pogodzenia i odchodzenia bardzo spodobał. I on gdzieś tam we mnie trwa... Gdybyż tylko mieć pewność, że mię trafi szlag, a nie przykucie do łóżka.

Małż już wrócił z porannej wizyty. Teściowa została... Tym razem spokojnie. Teść całe życie dyktował warunki (jej przede wszystkim). Teraz też. Jest jedynym pacjentem, przy którym są bliscy co dzień od 7 rano do 20. Gdy nie ma zaczyna być mocno niespokojny, próbuje schodzić z łóżka, nie chce korzystać z pampersa....echchchhhhh...

W ramach relaksu idę dziś na targi bożonarodzeniowego rękodzieła.

Nie przepracujcie się w ten weekend!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Grudzień 10, 2016, 01:11:12 pm
Anciu. mam książkę, o ktlórej pisze Aga. Migę Ci wysłać
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 10, 2016, 04:03:37 pm
Kelu, chętnie. Wyjdź spokojnie do domu. Adres w skrzynce :-) Dziękuję.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Grudzień 11, 2016, 07:00:58 pm
jakieś zdobycze z targu przytargałaś?, u nas też był, ale w deszczowej aurze i nie dotarłam

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 11, 2016, 08:07:20 pm
Amadku, nie byłam :-(

Pogodzenie ról mamy, synowej, kierowcy dowożącego i teściową do i ze szpitala, i syna na dodatkowe zajęcia, i osoby pamiętającej, że światło w lodówce to za mało... nie wychodzi mi najlepiej.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 11, 2016, 09:17:42 pm


Gdy tak patrzę na niego to sobie myślę, że fajnie by było umieć żyć i jednocześnie być gotowym na śmierć. I żeby mnie wtedy jasny trafił szlag...No, pomarzyć dobra rzecz!


Też myslę, że to najfajniejsza opcja odejścia z tego świata. Buziaki posyłam!  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 12, 2016, 03:43:23 pm
Anciu przytulam mocno na ten ciężki bardzo czas....wszystko mija  :-* :-* :-*
nie zapominaj o sobie  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Grudzień 12, 2016, 03:48:32 pm
Amadku, nie byłam :-(

Pogodzenie ról mamy, synowej, kierowcy dowożącego i teściową do i ze szpitala, i syna na dodatkowe zajęcia, i osoby pamiętającej, że światło w lodówce to za mało... nie wychodzi mi najlepiej.

dużo na Twojej głowie
może dla siebie choć drobne przyjemności - kawa w ładnej filiżance, świąteczna świeczka zapalona na stole, kilka kartek dobrej książki, ulubiona piosenka...
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 12, 2016, 09:20:34 pm
Czytam, pracuję, szkoda, ze taka paskudna pogoda, bo wieczorne spacery z synem po śniegu (choćby i w poszukiwaniu pokemonów) są fajne. A jak mam błoto we wsi i konieczność mysia buciorów to mi się odechciewa.

Wieczorem wpadłam po teściową do szpitala. Teść je coraz mniej, wczoraj szukał noża, by ze sobą skończyć, ale jak dziś dostał ataku duszności to błagał pielęgniarki, żeby go ratowały......

8 grudnia (w sumie to dzięki postowi Dominy na FB) przypomniało mi się o godzinie łaski. Od wielu dni chodziliśmy wokół teścia jak koło jajka z niepewnością czy się wyspowiada, pojedna z Bogiem czy będzie szedł w zaparte (przed pogrzebem ksiądz lubi miec kwit). Post Dominy pojawił się o 11.51 ( u mnie). Prosiłam tylko o jedno.... Stanęłam jak wryta gdy przed 13.tą pojawił się małż i orzekł "wiesz, tata umówił się na jutro na rozmowę z księdzem". Tak expressowego wysłuchania to ja jeszcze nie miałam ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 12, 2016, 09:30:27 pm
Tak expressowego wysłuchania to ja jeszcze nie miałam ;-)
:-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 16, 2016, 06:28:27 pm
Moja przyjaciółka "od najmłodszych lat", po bardzo długiej przerwie (i pewnie dzięki mojej chorobie) wróciła do mojego życia. To było już jakiś czas temu. Nawet sobie nie wyobrażacie ile myśmy w tych pierwszych dniach spędzały czasu na mailach i telefonie nadrabiając 14 lat przerwy...
Wpadłam na pomysł, by ofiarowac jej płytę z muzyką poważną, którą nagrywał i masterował (masteringował????) nasz szkolny kolega, a za którą dostał w tym roku Fryderyka. Skontaktowałam się z Kubą. Przysłał 2 płyty. Każda z imienną dedykacją. Czyli dla mnie też.

Dziś pakowałam życzenia i prezent, co by do niej dotarły na święta. Coś mnie tknęło, by sprawdzić czy czasami nie daję jej mojej płyty. Uśmiałam się po pachy: oczywiście. Troskliwie zapakowałam opakowanie-książeczkę, z dedykacją "la Anety" i ... bez płyty (siedzi w odtwarzaczu). Wyobrażacie sobie jaką by miała minę na wielce poważnej wieczerzy rozpakowując takiego "babola"  ::((
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 16, 2016, 07:16:10 pm
no, zdziwiłaby się troszkę - co też chciałaś jej 'powiedzieć'  ;D

Tak sobie pomyślałam o swojej koleżance, która pojawiła się ponownie w moim życiu, gdy okres raka zaliczałam... Była ciągle, i była niezwykle pomocna, obecna, przytomna; bez niej byłoby mi jeszcze trudniej. I jakiś czas temu zniknęła; ma mniej czasu. A ja myslę, że gdy zdrowa i aktywna jestem - ona nie znajduje dla siebie miejsca obok mnie. Zasmuciłam sie tą refleksją... Przyszło mi do głowy w tej chwili, że jej jeszcze za tamto nie podziękowałam. Prezent pod choinkę - to dobry pomysł :)
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 16, 2016, 07:20:29 pm
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 16, 2016, 09:18:27 pm

 I jakiś czas temu zniknęła; ma mniej czasu. A ja myslę, że gdy zdrowa i aktywna jestem - ona nie znajduje dla siebie miejsca obok mnie. Zasmuciłam sie tą refleksją...  :-*

dlaczego taka smutna refleksja i taka niekorzystna dla przyjaciółki ( przynajmniej tak to odczytałam z twoich słow)?
a może pomyśl, ze bardzo zabiegana, zapracowana jest , a pewnie chętnie by się spotkała tylko te czas co tak biegnie....
a wiedząc, ze jesteś chora i bardzo jej potrzebujesz rzuciła  wszystko by biec z pomocą?
ja od kilku lat mobilizuję moje bardzo zapracowane przyjciólki i spotykamy się na babskie spotkania  i jakos się udaje, choćby nie wiem co, zawsze się stawiają przynajmniej na te dwie, trzy godziny smiechu, luzu, relaksu!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 17, 2016, 01:27:36 am
Może to zabrzmiało tak niekorzystnie dla mojej przyjaciółki, ale nie taka był moja myśl - raczej była taka, że gdy ja gonię, to obok mnie trudno znaleźć miejsce, bo to ja taką aurę roztaczam - pędu, biegu, zabiegania - i niektórzy się odsuwają, bo mogą pomyśleć, że ich nie potrzebuję. A gdy oni się nie odzywają, to ja rzeczywiście dla nich czasu nie znajduję...
I to jest smutne...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 17, 2016, 09:11:03 am
Nasz kujonek na imprezce. Dobrze mieć 12 lat...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 17, 2016, 09:25:44 am
super, a jakie parańczowe fryzury mają!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 17, 2016, 10:11:13 am
super chłopaki!! :) i wszystko przed nimi! :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 17, 2016, 12:17:42 pm
Oj, tak :) Fajnie jest mieć 12 lat :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Grudzień 17, 2016, 06:45:41 pm
Super chłopaki. Jakie optymistyczne spojrzenia ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 17, 2016, 07:49:30 pm
fajna imprezka i fajny syncio!!!!! :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2016, 10:23:56 am
Dziś mijają 3 lata od mojej diagnozy. 3 bardzo ważne, bardzo potrzebne, bardzo dobre, choć niełatwe lata...
Ileż ja zyskałam dzięki tej mojej paskudzie: przefiltrowali się znajomi i pseudo-przyjaciele, sama nieco zmądrzałam, nauczyłam się doceniać wiele rzeczy, zwolniłam, nie muszę być już na siłę matką-Ancią-wszelakiej-pomocy, inaczej patrzę na życie, mam Was (no...tu już nie sama paskuda, ale przede wszystkim Atojka zadziałała ;-) ).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Grudzień 18, 2016, 10:28:46 am
 :) Gratulacje, Anciu :oklaski:
Kolejnych spokojnych i zdrowych co najmniej trzy...dziestu :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Grudzień 18, 2016, 11:38:06 am
Gratulacje  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Grudzień 18, 2016, 11:41:10 am
 :oklaski:  :oklaski:  :oklaski:
Gratuluję Anciu i życzę kolejnych zdrowych rocznic  :-*  :-*  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 18, 2016, 11:42:08 am
Dziś mijają 3 lata od mojej diagnozy. 3 bardzo ważne, bardzo potrzebne, bardzo dobre, choć niełatwe lata...
Ileż ja zyskałam dzięki tej mojej paskudzie: przefiltrowali się znajomi i pseudo-przyjaciele, sama nieco zmądrzałam, nauczyłam się doceniać wiele rzeczy, zwolniłam, nie muszę być już na siłę matką-Ancią-wszelakiej-pomocy, inaczej patrzę na życie, mam Was (no...tu już nie sama paskuda, ale przede wszystkim Atojka zadziałała ;-) ).
My Ancia z tego wynika  RÓWNOLATKI!!! ztx ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2016, 11:43:00 am
No...ta do zdrowych nie należy: wirus wlazł mi w kichawę i zatoki. Kicham, prycham, boli, rozsadza...ale to pikuś.

Kochane moje  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Grudzień 18, 2016, 11:54:25 am
Dużo zdrowia Kochana na kolejne latka.
Buziak
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 18, 2016, 12:10:38 pm
Anciu cieszę się z Tobą  ztx
Wszystko co złe, jeśli nas nie powali, to wzmocni i niech tak trwa  :-*
A na kichanie nalewka malinowa, ciepła kordełka  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 18, 2016, 12:22:23 pm
:-* :-* :-*
Gratulacje na kolejne lata  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Grudzień 18, 2016, 12:39:13 pm
Anciu  :oklaski: :-* :-* :-* :-* :-* i kolejnych trójek  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 18, 2016, 12:44:05 pm
Anciu, bardzo mi jest bliskie Twoje spojrzenie na zyski i straty!
życzę Ci kolejnych potrójnych trójek w zdrowiu i z nami  :D

a płukanie nosa robisz?



Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2016, 12:52:56 pm
 :-* :-* :-*

Tak Natalio, pamiętam.

Czyli za trzy lata będzie 6.tka to muszę pograć w lotto. Bo z takimi życzeniami szóstek to ja bank ... rozbiję bank ;-)

Mag, na ile mogę na tyle robię. Ja z tych egzemplarzy, że jak wodę poczuję w nosie to od razu się duszę, topię, zachłystuję. nawet jak skaczę do wody, to nos MUSI być szczelnie zaciśnięty. Więc wlanie porcji i to tak głęboko to dla mnie niezmiernie niemiłe uczucie...

Za oknem śnieżnie i ponuro...tak, kordełeczka i naleweczka to by było to...ale niestety nie ma szans. Wzięłam robotę - trza ją skończyć.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 18, 2016, 01:09:49 pm
Anciu gratuluje 3-latko :oklaski: :-* ,leci ,leci  ztx,pamiętam jak dziś 3,4......a tu 11 za chwilę u mnie  2017 -12 lat :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Grudzień 18, 2016, 01:26:05 pm
gratuluję i zdrówka nieopuszczającego winszuję  :-*  :-*   :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Grudzień 18, 2016, 05:42:28 pm
Anciu, cieszę się z Tobą z tych trzech latek i wiele, wiele kolejnych takich życzę. Ja również po diagnozie (pewnie jak wiele z nas) inaczej trochę postrzegam świat, nauczyłam się cieszyć małymi rzeczami i zwolniłam, bardzo zwolniłam ;) Zdrówka Ci życzę, przegoń wirusy!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Grudzień 18, 2016, 07:18:59 pm
bądź zdrowa i szczęśliwa :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 18, 2016, 09:06:14 pm
Dziękuję Wam wszystkim!
 :-*

Idę się chyba wytarzać w śniegu, może mi gluty w nochalu zamrozi? Nie znoszę tej przypadłości: jak ataluje to po całości. Święta spędzę z widowiskowym zimnem na kichawie. Bo na ustach już mam... Ech...

I taaaakkk... warto żyć!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 18, 2016, 09:20:46 pm
Warto, Anciu, bardzo warto  :-* :-* :-*
Nawet i gilami ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Grudzień 18, 2016, 10:24:43 pm
Owszem, warto...Buziaki  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: suchal w Grudzień 18, 2016, 10:42:18 pm
Trzy latka, to już możesz iść do przedszkola ;D
Życzę następnych lat na szkołę, studia i wiele, wiele następnych lat w zdrowiu.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 25, 2016, 05:22:05 pm
Wczoraj było cudnie. Po 16 zaczął padać śnieg. Teść w szpitalu zjadł i uszka, i barszczyk, i ciut kapusty z grochem, i kapkę kompotu wypił. Małż zatroskany, bo "sąsiad" taty odchodził. 48 lat...

Wilia inna. Cicha, Skromna. Tylko we czworo. Teściowa sakramencko przeziębiona.
Po skrzypiącym śniegu szliśmy w workami prezentów do mojej siostry.
Nocne krojenie składników sałatkowych, nacieranie gęsi, podśpiewywanie...

Dziś koło południa zadzwonił małż: szybko ubieraj się i przyjeżdżajcie z mamą...Nie zdążyłyśmy....

Cisza dzwoni mi w uszach. I to nie ta radosna cicha noc....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Grudzień 25, 2016, 05:36:03 pm
Aciu ...  :( :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Grudzień 25, 2016, 05:37:42 pm
przytulam Was Anciu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: anka21 w Grudzień 25, 2016, 05:52:51 pm
Anciu, tule mocno :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Grudzień 25, 2016, 06:15:15 pm
Przytulam..
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Grudzień 25, 2016, 06:22:50 pm
Przytulam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 25, 2016, 07:31:28 pm
Przytulam Anciu!  :-* Smutne Święta się Wam zrobiły. :( Ale swoją drogą to piekny dzien sobie wybrał na odejście, gdy w niebo leci tyle modlitw i dobrych życzeń!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Becia w Grudzień 25, 2016, 08:47:49 pm
Anciu, przytulam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 25, 2016, 09:02:25 pm
Anciu dziś mam dużo czasu, to doczytowuję zaległości między spacerem z młodszym wnukiem, a odsypianiem i.. widzę, ze przegapiłam Twoją rocznicę- 3 lata w zdrowiu- najważniejsze pierwsze trzy lata! :oklaski: tak trzymaj bo zdrowa jesteś!  :-*
a i doczytałam tez tę smutną rzeczywistośc, bardzo przykre, ale nieuniknione i takie ludzkie ...przytulam  bardzo bardzo mocno  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 25, 2016, 09:25:22 pm
Dziękuję Wam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Grudzień 25, 2016, 09:28:40 pm
żaden czas ,żaden wiek nie jest dobry na umieranie,przytulam :-* i trzeba wierzyć że już teściowi tam lepiej
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 25, 2016, 09:42:35 pm
Anciu  :-* :-* :-*
Panu Teściowi z pewności u już lepiej... Jeśli można wybierać moment odejścia, to ten jest jednym z lepszych - tyle modlitw w powietrzu... Niech mu dobrze będzie, gdziekolwiek jest.

Pamiętam dzień, gdy moja przyjaciółka odeszła. Był środek sierpnia, żar lat się z nieba, bezchmurne niebo - siedziałam na tarasie i zalewałam się łzami  żalu, tęsknoty. Nagle chmura naszła na słońce, a wraz z nią na mnie spłynęła myśl bez słów: jest dobrze i spokojnie... A za nią wyobrażenie, że mojej X jest już dobrze, bezboleśnie, wiecznie spokojnie...

Anciu  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Grudzień 25, 2016, 10:47:26 pm
Anciu przytulam
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 26, 2016, 11:37:19 am
Anciu przytulam i życzę sił na dopełnienie tych smutnych obowiązków
a Teść niech spoczywa w pokoju wiecznym
Pożegnał się z wami w Wigilię, skosztował potraw
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Grudzień 26, 2016, 12:48:16 pm
Ja w tych dniach też myślę o moim Teściu, który zmarł nam 20 stycznia i w Wigilię ( co na zdjęciach widać w jego oczach!)był już w innym świecie. Nie wiem dokąd ludzie " idą"...jedno jest pewne: po prostu fizycznie znikają z naszego życia.Pyk...i koniec. A my se tu zostajemy.A rok okropny...użyłabym bardziej dosadnego słowa, ale święta...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Grudzień 26, 2016, 04:19:41 pm
Anciu, przytulam Was mocno
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Grudzień 26, 2016, 04:52:42 pm
Anciu, przytulam :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 29, 2016, 08:48:05 pm
Siedzę i piszę podziękowanie na jutrzejszą uroczystość....echhhh....
Ale teściowa dzielna. Nadzwyczaj dzielna...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Grudzień 29, 2016, 09:30:21 pm
podziękowanie?
jestem rodzinnym twórczynią - wspomnień...
Się wyspecjalizowałam; niestety... Kiedyś, jeszcze z 8-10 lat temu, miałam problem w kościele, aby ksiądz wyraził zgodę na odczytanie. Od jakiegoś czasu sami zachęcają.
Dla mnie ogromny stres przy czytaniu, zawsze ryczę i czytam przez łzy, a wszyscy ryczą ze mną. Łkanie jest bardzo zaraźliwe...

Trzymaj się Anciu  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Grudzień 31, 2016, 10:24:43 am
zawsze ryczę i czytam przez łzy, a wszyscy ryczą ze mną. Łkanie jest bardzo zaraźliwe...


Aguś  :-*, pełna zgoda.

Ale dziś nie o tym.
Siostry moje cyckowe, niech nam się dzray. Co byśmy w przyszłym roku narzekały, że ten super dobry 2017 ma się już ku końcowi.
By nam nie zabrakło nikogo i niczego. A zdrowia przede wszystkim.

Życzę Wam sylwestra, którego nie będziecie pamiętać  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 31, 2016, 07:22:28 pm
interesuje mnie co to jest dzray ???? bo chciałabym wiedzieć jak powinnam się czuć? :))
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Grudzień 31, 2016, 07:25:27 pm
może tak: :0ulan: >:D xhc ztx mnx bxu
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 01, 2017, 11:04:52 am
darzy, darzy... xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 05, 2017, 01:24:12 am
Jakoś niełatwo "wejszłam" w ten 2017... Lektura Śmiertelnych nieśmiertelnych (wcale niełatwa), profilaktyczne upuszczenie porcji łez podczas oglądania filmu Już za Tobą tęsknię, słuchanie Topu Wszech Czasów skłoniło do powrotu upodobań sprzed lat (chyba nawet ćwierć wieku albo więcej). Więc zasłuchuję się w Dead Can Dance, U2, Guns&Roses, The Cure, Genesis, Petera Gabriela, Marrillion (z czasów Fisha)....
Czarno mi się w środku zrobiło...tak na duszy, może i w serduchu...

I biały śnieg jakoś tej aury nie rozjaśnia. Może dlatego, że we wsi czarno jak w d... (od 2 nocy znów nie świecą w ogóle latarnie). Bo pi...ło jak w Kieleckiem ;-) i coś się zepsuło.

Z Anią_Pszczółką gadałam (bywała na paliacji jako wolontariuszka u teścia). Jej mama miała operację piersi w grudniu (oszczędzajacą). A wczoraj wróciła na oddział na docinkę węzłów (od razu mam skojarzenie Atojkowe :-( ).

Madzia za to zmieniła pracę. I jest z tego powodu bardzo, bardzo zadowolona....

Buziaki dla wsiech!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 05, 2017, 10:50:45 am
Anciu a ja już nauczyłam się nie rozmyślać nad zmianą w kalendarzu, nad biegnącymi  miesiącami, latami. Wolę nie wdeptywać w melancholię i wiążący się z tym ( u mnie) smutek. Ma być dobrze, chcę czerpać z każdego dnia i roku, cieszyć się tym co mam, co jeszcze będzie, marzę by nic złego się nie zadziało. Chyba dlatego w Sylwestra upieram się by z nami byli przyjaciele czy znajomi , tacy z którymi dużo mogę się posmiac ( to lubie najbardziej, najlepiej na mnie działa) . W innym wypadku na pewno bym się poryczała.
Nie dopuszczaj czarnego do siebie..
U nas już bielutko i mroźniutko, u Ciebie już może tez , zaraz będzie przyjemniej ( no chyba , że trzeba gdzies jechać brrrrr) .
Oj, pozdrow Pszczólkę , to przykre  co piszesz, oby mama tylko zdrowiała ! całusy zostawiam :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 05, 2017, 11:01:06 am
Amorku,dzięki za wsparcie  :-* Akurat zmiana roku nie ma na mnie wpływu. Nawet mnie cieszy, że kolejny witam (na żywo). Dziś wyjrzało słońce, w śniegu rozbłysły diamenciki...ale tylko wyjrzało.
Pewnie mi przejdzie, wystarczy czekolada. I wino. I jakaś komedia. I jutru na koncert kolęd idziemy - uwielbiam je śpiewać, a ostatnie święta niestety temu nie sprzyjały :-(
Dzisiaj i muzyczka inna - winter chillout... I idę na szkolne jasełka. Oby były tak słodkie jak zeszłoroczne (Maryja ma 5 lat ;-) ).
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Styczeń 05, 2017, 11:15:30 am
i tak trzymaj, tylko radość i słoneczko :) wszystko jest ok!! a Ty zdrowa klępa! :)
carpe diem
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 05, 2017, 06:23:35 pm
Anciu, łap dobre chwile, one jak słońce mogą pomóc. A smutki w duszy przeminą, zwietrzeją jak zatęchły zapach z otwartego pudełka, byle tego pudełka szczelnie nie zamykać, a czasami uchylić ;) (polityka obchodzenia się emocjami inna niż amorkowa - Ty sprawdź, która sprawdza się u Ciebie  :-* :-* :-*)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Styczeń 05, 2017, 06:30:54 pm
takie czarne dni są też po to, żeby przyszły po nich te białe - jedne i drugie robią coś z nami - to jasne,
najważniejsze, żeby się w tej czarności nie zanurzyć za głęboko  8)

mam nadzieję Anciu, że już Ci idzie ku białemu  :)

Pszczółkę przytul od nas, na pewno będzie dla mamy najlepszym przewodnikiem!
przy okazji możesz ją też zdrowo objechać, bo nas opuściła... a obiecała!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Styczeń 05, 2017, 06:40:06 pm
Anciu
też miałam operację w grudniu, a docinkę w styczniu
nie martw się na zapas
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Styczeń 05, 2017, 09:47:19 pm
Zostaw "Śmiertelnych, nieśmiertelnych", może to nie jest czas na trudną lekturę
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 06, 2017, 10:14:34 am
Zostaw "Śmiertelnych, nieśmiertelnych", może to nie jest czas na trudną lekturę

Kelu, za nic! Za dobrze się czyta (już mi karteczek przyklejek zaczyna brakować do oznaczania tekstów, które mi mogą się przydać) ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 12, 2017, 08:33:06 am
Często czytam książki polecane przez znajomych. Jakaż była radocha, gdy pewnego grudniowego dnia okazało się, że są dostępne w magazynie biblioteki 3 dawno poszukiwane. Wypożyczyłam i położyłam na półce. Zaczęłam czytać Listy Nikodema i od razu stwierdziłam, że to na bank nie jest książka, którą dam teściowej do przeczytania (od pierwszych wersów wątek choroby, cierpienia, etc.).
Ale już po pogrzebie teścia kojarząc drugiego autora jako "kryminalistę" wręczyłam jej  Włoskie buty Mankella. Oddaje mi po kilku dniach. Pytam o opinię. "Wiesz, to jak o dziadku: o raku, umieraniu, kremacji....". Poczułam się jak nasz szkolny muzyk, który użył kiedyś dobitnego określenia na przypał: Przyj...łam jak dzik w sosnę (z doborem literatury)... :-\
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Styczeń 12, 2017, 01:43:54 pm
Zawsze bliżej mi w takich razach do myśli, ze widać - ta książka chciała do niej trafić 😋
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 12, 2017, 04:50:08 pm
Zawsze bliżej mi w takich razach do myśli, ze widać - ta książka chciała do niej trafić 😋

też próbuję to sobie wmówić... W okolicach 170 strony (teraz moja kolej na czytanie) jeszcze mi łatwo się do takiej wersji przekonać...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Styczeń 12, 2017, 07:27:39 pm
Listy Nikodema Dobraczyńskiego?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 13, 2017, 12:22:29 pm
Listy Nikodema Dobraczyńskiego?

Tak Kelu
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Styczeń 13, 2017, 02:28:29 pm
To jest bardzo pozytywna książka, nie jest dołująca.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Styczeń 14, 2017, 11:03:10 am
Tak, ale od samego początku przewija się kwestia choroby, cierpienia, prób proszenia Boga o uzdrowienie, itp... To na pewno nie była treść dla teściowej.... Może kiedyś wróci do niej...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 02, 2017, 10:51:57 am
Kalejdoskop życia:
A propos książek. Rano weszłam do systemu bibliotecznego i zarezerwowałam kolejne pięć, na które polowałam.  :-)
Spadł świeży śnieg. :-)
Leniuchuję (w końcu są ferie) :-)
Za tydzień idę po skierowania na badania przeglądowe. Mija kolejny rok... :-)
Mija rok od 4 lutego...właśnie widziałam na fb nopasarakowe posty o dniu pacjenta onkologicznego. Z tym dniem mam jedyne skojarzenie: Atojka usłyszała, że to koniec leczenia... ;-(
Praca zaczyna w końcu przynosić efekty: 3 projekty otrzymały dofinansowanie!!! :-)
Zapowiada sie dłuuuuga zima (to wg. wróżb wiejskich z okazji dzisiejszego maryjnego święta). I to mnie raczej nie cieszy... Choć mam w planach wyprawę z aparatem do Tokarni (skansen), ruin w Krzyżtoporze, okolic jakiejś rzeczki...

Czytam co u Was - widzę, że nie ma czasu na nudę.
Buziaki dla wsiech!



Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 02, 2017, 11:10:04 am
z wzajemnością  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Luty 02, 2017, 11:15:06 am
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 02, 2017, 01:12:31 pm
dobrze, że się z raportem odezwałaś  :-*
Dobrze się czyta, że choć rzeczywistość jest jaka jest, to znajdujesz w niej perełki spełnienia.
Buziaki  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 07, 2017, 06:13:02 pm
Myślałam, że "takie rzeczy tylko w Erze". Ale nieeeee...właściciel budynku, w którym działa szkoła (gdzie pracuję) jest jeszcze lepszy.  :-X Uznał, że skoro są ferie to można zakręcić kurek z ciepłą wodą (tą w kaloryferach).
Siedzę teraz, wychodzi chyba ze mnie zamróz (taki świecący na ryjku burak ze mnie)...i marzę o grzańcu....

A jutro joga. Już się stęskniłam za tym "otwieraniem klatki" na drewnianym klocku pod kręgosłupem... Brzmi drastycznie, ale jest suuuuperrr....

A w czwartek (poza wizytą u mojej pani dr i postanowieniem, że muszę mieć skierowania na super-hiper przegląd, bo mnie coraz więcej elementów pobolewa) ... sesja filmowo-fotograficzna. Bo klub wygrał (stał w konkurencji z ŚCO) wieeeelki projekt https://kielce.tvp.pl/28801514/rusza-wielka-kampania-informacyjna  Ale nie mam pewności czy się zmieszczę w jedyną białą koszulę jaką mam (a to wymóg do zdjęcia). A jak się nie zmieszczę (a możliwe, że się skurczyła ;-) ) ... to nie pójdę ...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 07, 2017, 06:18:44 pm
Ty może weź i wyjdź z tej lodówki szybciutko!
i idź se kup koszulę - bo sesja brzmi fajnie i intrygująco
  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 07, 2017, 06:22:11 pm
Mamy po  3-5 ... sekund (!!!), by powiedzieć coś o sobie (imię i coś o chorobie, amazonkwatości, życiu, etc.). Chyba wciągnę swój zimowy bojlerek i stanę do zdjęcia. Filmowo niech się wykazują bystrzejsze :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Luty 07, 2017, 06:23:28 pm
brawo Anciu!  :oklaski: :)
a koszulę jak będzie trzeba rozpruj na plecach :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 07, 2017, 06:34:23 pm
No maszszsz....dzięki Amorku! Na to nie wpadłam... W końcu na najlepszych pokazach tak robią! I jeszcze w mniej przyjemnych okolicznościach, ale na takie to sobie jeszcze poczekam...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 07, 2017, 07:23:27 pm
o matko, my to potrafimy 'poprowadzić' dyskusję  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Luty 07, 2017, 07:54:07 pm
merytorycznie  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 16, 2017, 10:03:30 am
Nasza mama często powtarzała, że nie lubi lutego. Straciła dwoje dzieci w lutym (poronienia). Dlatego drżałą, gdy moja siostra rodziła najpierw w luty a po dóch latach ... znowu w lutym.
14 lutego (6 lat temu) zmarł jej najstarszy brat. 15 lutego wiozłam ją do szpitala. Skąd już nie wróciła, odchodząc po 11 dniach (jeszcze w lutym).
14 lutego rok temu - odejście Atojki...
Dzisiaj dowiedziałam się o stracie dziecka u mojego dobrego kolegi.
A mówią, że "cieszy się starzec" gdy przeżyje marzec...

Wiosnę czuję. jak smog zostanie wiatrem pogoniony, to nawet ją w powietrzu czuć. I słychać. Ptaków coraz więcej.

Rok temu w pamiętniku zapisałam, że widać wschodzące przebiśniegi. Dziś po skorupie śniegu mogę chodzić i nawet się nie zapada...
Może dzięki temu wiosna po prostu wybuchnie swą zielonością.
Szykuję się do niej kupując co rusz nasiona kwiatów. Jutro kupię ziemię i zacznę wysiew :-)

Udanego dzionka kobietki!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 16, 2017, 08:06:41 pm
ja z podobnych powodów od 40-30 lat nie lubię stycznia i lutego,
więc może i bym się zaraziła tym Twoim wiosennym przeczuciem, ale u mnie jeszcze nic nie pachnie,
pewnie dlatego, że smog dalej wisi i dusi, mimo słonka

tyle, że termometr oszalał i pokazuje nawet 10 stopni - może w związku z tym jutro wyjdę z domu  ;D
zamiast nasionków kupię sobie peeleng do paszczy i zetrę zimę...

owocnego wysiewu!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 16, 2017, 08:33:29 pm

tyle, że termometr oszalał i pokazuje nawet 10 stopni - może w związku z tym jutro wyjdę z domu  ;D

zakazane wychodzenie z domu  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 16, 2017, 08:37:56 pm
no i bardzo dobrze, ale dwa razy w tygodniu chyba można  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 16, 2017, 08:54:27 pm
bez potrzeby nie można  :P
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 16, 2017, 08:55:42 pm
jest potrzeba, oprócz kupowania maseczki pójdę do kina  ztx to mi też wspaniale robi na tę porę roku
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 16, 2017, 08:56:46 pm
maseczkę to se kup, ino p/smogową
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 16, 2017, 08:57:43 pm
 xhc

co prawda, to prawda!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 17, 2017, 09:14:43 am
a propos maseczek. Odkryłam kilka m-cy temu litewskie, estońskie, rosyjskie...kosmetyki.
Jestem zachwycona. Stacjonarnie kupuję tu www.provitalsklep.pl

Kosmetyki Bańka Agafii są genialne: wypróbowałam błękitną maseczkę oczyszczającą https://provitalsklep.pl/pl/p/Bania-Agafii-Maska-Do-Twarzy-Oczyszczajaca-Niebieska-Glinka/1235 i taką różową fitoaktywną https://provitalsklep.pl/pl/p/Bania-Agafii-maska-do-twarzy-WITAMINOWA-FITOAKTYWNA-nawilzajaca/677 . Pachnie tak obłędnie, że trzeba uważać, aby jej nie zlizać.
Siostrzenicy zakupiłam zestaw do długich włosów, taki z efektem laminowania - jest zachwycona https://provitalsklep.pl/pl/p/Natura-Siberica-Szampon-Rokitnikowy-Z-Efektem-Laminowania-Do-Wlosow-Oslabionych/745

Sama wybrałam dla siebie z kolei taki zestaw (szampon i odżywkę) - https://provitalsklep.pl/pl/p/EC-LAB-Szampon-Regenerujacy-Dla-Zniszczonych-I-Farbowanych-Wlosow-250ml/1390 i też jest OK. Kolor ładnie się trzyma, odżywka mocno nawiża, ładnie się spłukuje.

Nietrafione jest z kolei serum do powiek  https://provitalsklep.pl/pl/p/Recepty-Babci-Agafii-Organiczne-Serum-pod-Oczy-35-50-lat-/1330 Zapakowane w tubce przy płynnej konsystencji to jakieś fantastyczne nieporozumienie: porcja na palcu spływa a ja walczę usiłując zakręcić tubkę. No i sińców nie maskuje.
Bo krem kupiony wcześniej działał OK https://provitalsklep.pl/pl/p/Natura-Siberica-Loves-Estonia-Krem-Rewitalizujacy-Pod-Oczy-30-ml/1568 choć teraz pokilku m-cach mam wrażenie, ze mi skórę na powiekach przesuszyło.

A niezaprzeczalnym numerem 1 ...choć nie., raczej nr 2, jest  czarne mydło syberyjskie https://provitalsklep.pl/pl/p/Syberyjskie-Mydlo-ziolowe-Agafii-naturalne-CZARNE-500ml/702
O boszszsz...jak ono pachnie, myję się od góry do dołu (i włosy, i twarz, i reszta łącznie z podwoziem)...Piana delikatna, zapach obłędny (roślinny, ziołowy, ale delikatny). Nie pozostawia osadu. Zastanawiam się nad przeniesieniem z pudełka do butelki z dozownikiem. W opakowaniu niespodzianka - w mydle znalazłąm listek brzozy (taki czarniuteńki. Pewnie chwyt marketingowy. Siedzi babuszka i wrzuca po lisciu do każdego pudełka, co by naturalnie wyszło...)


Tak, numerem 1 jest (niedostępny teraz w ofercie sklepu) krem do stóp. Nigdy w życiu nie miałąm lepszego. Używam także jako krem do rąk. Pachnie olejkiem cedrowym. Super sie wchłania. A pęknięcia na piętach po 2 tygodniach zniknęły.  http://www.sklep.bioarp.pl/dlonie-i-stopy/803-fito-100-naturalny-krem-do-stop-4607040318520.html

O, jest w takiej cenie (4,41 zł), że chyba kupię zapas!

łojjjj...alem się opisała! A pracować miałam!


PS. Nie, nie kupię. Nigdzie go nie ma :-(

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 17, 2017, 09:50:55 am
Szampon mnie zainteresował - jaka konsystencja i wydajność?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 17, 2017, 10:04:50 am
Hamaczku, swój mam od 3 mcy (dwukrotne mycie co drugi dzień). I jeszcze jest 1/3 butelki. Jest dość gęsty, taki galaretkowaty. Odżywka się już kończy.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 17, 2017, 10:10:39 am
Bóg zapłać :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Luty 18, 2017, 12:27:09 am
moja Starsza tego typu kosmetyków używa od dość dawna.
pierwsze kupiła jeszcze w Irkucku.
bardzo zadowolona z ich działania.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 18, 2017, 07:58:09 am
A one wcale nie takie znowu naturalne ;) SLESy, parafiny i inne takie tam w składzie maja. Nic to - czarne mydło i tak zamówię, jak tylko do dom powrócę :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Becia w Luty 18, 2017, 04:21:04 pm
Ancia, dzięki za info  :)
krem do stóp na pewno kupię, jak już będzie dostępny
nie potrafię poradzić sobie z popękanymi piętami, może ten da radę...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 19, 2017, 12:50:33 pm
Cytat z wątku elementarzowo/książkowego:

Mag, nie bij. Nie czytałam. Dziś w łapy wpadł GPO i tyle. Zorkownię mam na liście must read.
Strona 22 http://www.pkopo.pl/userfiles/file/GlosPacjentaOnkologicznegonumer22016.pdf

Zorkownia jest w stercie książek upolowanych 2 tygodnie termu...albo 3. Nieustająco od wczoraj czytam.
Przynosząc z biblioteki ostrzegłam teściową, co jest jej tematem. Oddała mi mówiąc: "Trudna jest. Ale dziękuję że ją przyniosłaś".

Otwiera oczy. A może to ja otwieram oczy. Jak dobrze, że są ludzie, tacy jak autorka: OBECNI w hospicjum...

Znalazłam na stronach książki wiersz/piosenkę Artura Andrusa. Niezwykła...może ją wygooglam... jest! http://www.arturandrus.art.pl/nakazdymlisciu.html


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 19, 2017, 06:58:46 pm
tak, mam nadzieję, że jest ich więcej niż jedna Zorka
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 20, 2017, 09:00:01 am
Przeczytałam.
Chyba zaczynam rozumieć Irenkę (z mojego klubu) nie mogącą żyć bez wizyt na paliacji. Pszczółka zaczyna się tam też mocno angażować...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 21, 2017, 01:37:20 pm
Nic to - czarne mydło i tak zamówię, jak tylko do dom powrócę :D

Jest, przyszło :D - ło matuchno, ależ pachnie OBŁĘDNIE ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Luty 21, 2017, 08:49:31 pm
mam od dawna :) nawet prałam w nim sportową koszulkę młodego, ciężko było pozbyć się z niej sportowego zmęczenia :D a myło dla bani dało radę  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 21, 2017, 08:51:59 pm
Ooo, ciekawe zastosowanie :D Chyba szkoda by mi było ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 22, 2017, 03:31:41 pm
O, to super, że się podoba. Zapach uwielbiam. A w kąpieli robi się z niego mega wielka i delikatna piana.

Rozpoczęłam doroczny przegląd. Na dzień dobry usłyszałam: "Niejednorodna, podłużna zmiana w wątrobie o długości 3 cm. Brak możliwości wykonania biopsji. Trzeba zrobić TK. O, a w nerce też zmiana, w miąższu. Ale łagodna, niech się nerkami pani nie martwi".

No i jakoś rzeczywiście panie doktorze, nerkami się nie martwię... :-\
Siedzę i odwadniam organizm... :'(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Luty 22, 2017, 04:01:37 pm
 :-*
Anciu diagnozuj do końca, z wiarą, że to byle co, by się nie stresować
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Luty 22, 2017, 04:20:44 pm
nie ma rady, trzeba zrobić TK,
a potem wierzę, że można będzie wyrównać poziom utraconych płynów... np. winkiem
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Luty 22, 2017, 04:33:19 pm
Ancia nie odwadniaj organizmu, bo z nerami będzie kłopot, a wątroby pochemijne tak mają, że są nietypowe.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 22, 2017, 04:33:31 pm
Siedzę i odwadniam organizm... :'(

Przypominam: nie ma diagnozy - nie ma choroby :0ulan:
 :-*

Ja w biopsję i tak niewierząca, a to TK kiedy?
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 22, 2017, 04:50:06 pm
Dzięki kochane!
Rok temu żadnej zmiany nie było (a w sumie było świeżej po chemii niż teraz). Jutro zajrzę do mojej pani dr (może da mi skierowanie). dalsze badania mam ciut przed (scyntygrafia) i ciut po (mammo) Wielkanocy.

Odwodnienie dobrze na mnie działa... Już się naumiałam, że nie na wszystko mam wpływ. A szczęście i tak dopisuje od ponad 3 lat, więc... co ma być to i tak będzie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: roza3 w Luty 22, 2017, 04:53:33 pm
teraz popróbuj nawodnienia
działa jeszcze lepiej
;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Luty 22, 2017, 04:54:50 pm
może uda się TK wcześniej, do Wielkanocy daleko
 :-*


Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Luty 22, 2017, 04:58:14 pm
 :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 22, 2017, 05:06:30 pm
Małża mi żal...
Teściowa w czarnej ... po śmierci teścia. Wypłakuje się jemu w ramię (jedynak).
A moja mina po powrocie z badań nie budziła wątpliwości, że coś nie halo...
Dobra zmiana w oświacie charakteryzuje się tym, że 3/4 spotkania kuratorium z dyrektorami szkół poświęcone było temu jak elegancko i bez krzyku (związków i samych nauczycieli) wprowadzać reformę: czytaj: zwalniać tych, co mają krótki staż lub umowę na czas określony i na te stanowiska przepychać nauczycieli z wieloletnim stażem (wyższą odprawą). No a on na tej umowie na rok...do końca sierpnia...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Luty 22, 2017, 05:08:59 pm
Anciu moja kuzynka tak miała,  zmiany na wątrobie  robiła i tk i rm  na szczęście zmiana niegroźna . A było to już z 10 lat temu. Oby i tak było u   Ciebie  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Luty 22, 2017, 07:48:29 pm

Przypominam: nie ma diagnozy - nie ma choroby :0ulan:
 :-*


Dokładnie !!
Dodam powiedzonko Róży na temat statystyk  :) ...ja i mój pies/ew. kot  :P / mamy po trzy nogi  :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Luty 22, 2017, 08:06:04 pm
Anciu, badania jak mus to mus.
Ale w wątrobie to lubią się robić różne łagodne zmiany
💜
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 22, 2017, 08:11:24 pm
oby, moje kochane, oby łagodne...

wyłączyłam myślenie.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Luty 22, 2017, 08:15:53 pm
Będzie dobrze  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Małgosia w Luty 22, 2017, 09:02:10 pm
Musi być dobrze :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Luty 22, 2017, 09:38:24 pm
Ancia ja tu teraz się wypowiem jako ta zła strona, a nawet jakby to coś nie najlepszego, to przecież nie koniec świata (ja na załączonym obrazku >:D ) da się też to  pokonać i żyć dalej. No i nie marudzić, tylko się uśmiechać, wiosna idzie, będzie dobrze.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Luty 22, 2017, 10:46:57 pm
Anciu, nie odwadniaj się!   To może być COKOLWIEK, jakaś łagodna zmiana, i tego się trzymaj (wiem, że łatwo się mówi...) :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Luty 22, 2017, 11:45:25 pm
 :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2017, 09:25:42 am
Siedzę i czekam. Ale pani dr mnie dziś przyjmie i da skierowanie. Zmiana 34x13mm. Lepszy byłby rezonans, ale badanie w trybie pilnym za miesiąc.  Tomografia szybciej. Lepiej lepiej czyniż szybciej?  Tak sobie dumam, ze tydzień czy dwa moze nie mama wielkiegomi znaczenia. A dokładność badania ai i owszem. Tym bardziej ze kolejne w kwietniu...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Luty 23, 2017, 12:10:00 pm
Jeśli dasz radę czekać, to czekaj
możesz poprosić o telefon, gdyby coś się zwolniło wcześniej, czasem ktoś rezygnuje
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Luty 23, 2017, 12:12:49 pm
trzymam kciuki by jak najszybciej wszystko się  wyjaśniło, oczywiście na Twoja korzyśc i święty spokoj! :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 23, 2017, 12:55:21 pm
Sekretarka w rejestracji z czułym spojrzeniem dała druczek: Szybciej nie dałam rady. 10 marca, 17.00 Wrzucona będę do najnowszego urządzenia w ŚCO (jakiś 3 Teslowy). Zobaczymy.
Pozostaje czekać.
Dzięki za wsparcie  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Luty 23, 2017, 01:13:32 pm
Poczekamy razem z Tobą :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Luty 23, 2017, 02:01:19 pm
 :0ulan: :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Luty 23, 2017, 02:34:12 pm
Anciu, trzymam kciuki, jeżeli mogę jakoś pocieszyć, to pare lat temu w IO w Gliwicach tez w obrazie USG stwierdziła pani dr zmiany w watrobie, było pilne TK i okazało się, że wszystko jest ok. taka watroba.
Doświadczony lekarz w mojej poradni robił mi kontrolne USG kiedyś i też mi powiedział, że gdyby mi ktoś mówił, że mam zmiany w watrobie, to mam się nie martwić , bo moja watroba taka jest.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Luty 23, 2017, 02:44:24 pm
czekam z Tobą, kciuki ściskam  :0ulan:

też mnie parę lat temu wątroba straszyła, coś było, nie wiadomo co, i to czekanie na badanie, wyniki, najgorsze jest

ściskam mocno  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Luty 23, 2017, 07:12:12 pm
Anciu, też trzymam kciuki mocno za Ciebie  :-* Oby wszystko było dobrze
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 24, 2017, 10:37:58 am
Z zupełnie innej beczki: mam szanse spotkać się z kimś fioletowym na niedzielnych warsztatach w Unicornie w Krakowie?

http://unicorn.org.pl/aktualnosci/praktyczne-warsztaty-psychoonkologiczne/

Fajnie by było...

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: renifer w Luty 24, 2017, 10:13:28 pm
Anciu, co do TK i rezonansu, to u mnie na TK wyszedł naczyniak, ale musiałam go potwierdzać rezonansem. Tak może być i u Ciebie, w sensie że każą jeszcze potwierdzić, ale coś już powinno się wyjaśnić.
O Unicornie Ci napisałam w innym wątku - czasu brak :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Luty 25, 2017, 12:03:10 am
Już mi brak słów z dziadostwem. Ania to nie może być to gówno. To na pewno jakiś naczyniak.
Ja mam ubytki w głowie to Ty możesz mieć naczyniak w wątrobie 🤗.
Inaczej być nie może.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 12, 2017, 09:53:23 am
Wykorzystałam okazję i ponownie przyjrzałam się swoim dłoniom. W Centrum Nauki da Vinci (koło Chęcin pod Kielcami) wciąż jest wystawa o ludzkim ciele i między innymi można obejrzeć swoje żyłki.
Moje wyglądają tak. Dwie chemie podawane były w dłoń. I jej wpływ na naczynia krwionośne widoczny jest do teraz...
Myślałam, że się zregenerują...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Małgosia w Marzec 12, 2017, 06:40:46 pm
Qrde,nie chcą się regenerować ..a widok odlotowy :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 12, 2017, 06:57:18 pm
ale to fajnie widać!
nie myślałam, że chemia robi takie kuku  :-\
(też mi ze dwa razy podawali w dłoń)

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 12, 2017, 10:21:03 pm
Hm... niesamowite. I ciut przerażające.
Byłam pewna, że spustoszenia się regenerują.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 12, 2017, 10:30:15 pm
Anciu, a czy zdrową, niepochemijną i niekłutą nigdy dłoń ktoś tam podkładał (podpisano: niejaka_sceptyczka,a może chcąca_wierzyć_że_nie_jest_aż_tak_źle ;) )
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 12, 2017, 10:52:13 pm
hamaczku, masz tam przecież dwie dłonie ancine  8)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 16, 2017, 07:41:44 pm
Hamaczku, obie są moje. Wczoraj byłam na diagnozie u specjalistki medycyny chińskiej. Byla zdumiona bo w prawej ręce mam bardzo słaby puls. Normalnie to w niej powinien być silniejszy. Ale jak później pokazałam jej zdjęcia to sama była w szoku.

Ale nie o tym miało być.  Badanie MR wątroby wielofaziwe z kontrastem.... uwidoczniło lite gnisko o wym 3,2x2,1mm którego cechy sugerują zmianę o typie naczyniaka. W nerce torbiel 2,5mm

Ufffffff....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 16, 2017, 07:53:33 pm
czyli możemy odsapnąć, no i fajnie  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Marzec 16, 2017, 08:08:18 pm
Badanie MR wątroby wielofaziwe z kontrastem.... uwidoczniło lite gnisko o wym 3,2x2,1mm którego cechy sugerują zmianę o typie naczyniaka. W nerce torbiel 2,5mm

Ufffffff....

oooAncia kamień z serca  :)
Normalnie mnie wystraszyłaś tym badaniem !!

Uściski  :-*  :-*  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Mirusia w Marzec 16, 2017, 08:14:06 pm
A nie mówiłam  :) :-*, ubiegł mnie w pisaniu Renifer, też łod razu na myśli miałam naczyniaka, witaj w klubie  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 16, 2017, 08:20:47 pm
 ztx ztx :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 16, 2017, 08:39:35 pm
no! to napijmy się czegoś z procentami!!!  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Marzec 16, 2017, 08:39:50 pm
Ancia, bardzo się cieszę. Oby tak dalej.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 16, 2017, 08:46:03 pm
Oesuuuu.... aż uściskałam moją panią dr. A butelka rozowego wina Mateus w sam raz na tak radosną okazję. Dziękuję Wam kobietki.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Becia w Marzec 16, 2017, 09:14:26 pm
no to na zdrowie Ancia!
🍷🍷
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 16, 2017, 09:15:24 pm
No i uff ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: amado w Marzec 16, 2017, 09:58:52 pm
uff i na zdrowie i hurra  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: b_angel w Marzec 16, 2017, 10:39:22 pm
no i fajnie  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Marzec 16, 2017, 10:40:29 pm
 :oklaski:
super wieści
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Beatrycze w Marzec 16, 2017, 11:27:33 pm
Ancia super, że to nie jakieś dziadostwo. Ulga niesamowita.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Marzec 16, 2017, 11:32:53 pm
No i pieknie:)!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: braja w Marzec 16, 2017, 11:50:42 pm
 ztx ztx ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 17, 2017, 11:01:29 am
 :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 17, 2017, 12:14:31 pm
na fejsie jakoś ostatnio szybciej do mnie wszystko dociera, więc i wieści dotarły  ztx
Niezmiennie i tu -  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 19, 2017, 01:17:10 pm
Muszę częściej wysyłać chłopaków na weekendy poza dom.

Tydzień temu zamykali sezon narciarski na Kasprowym.
Teraz w stolycy testują rowery na narodowym.
A ja we własnym tempie sobie funkcjonuję: jem, śpię, pracuję, słucham muzy, poczytuję. Jedyne szybsze tempo przybiorę na codziennej marszrucie ;-)

Lubię, to lubię...

I nawet silną wolą się wykazałam i nie upiekłam czekoladowych babeczek. Bo tak mi się podoba, że już 2,5 kg mnie mniej...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Marzec 19, 2017, 01:29:10 pm
nono! piękny czas i piękny wynik - ja dziś będę robić czekoladę bez cukru  mnx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Marzec 19, 2017, 04:42:34 pm
też tak lubię :)
ale babeczki lubię też, dlatego kg w dół mogę jedynie zazdrościć  :-X
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Beatrycze w Marzec 20, 2017, 10:40:06 am
Gratulacje Ancia. To może któraś mi da przepis na zgromadzenie odrobiny tłuszczyku na brzuchu. Potrzebuję do jesieni trochę odłożyć, żeby było z czego odsysać.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: lulu w Marzec 20, 2017, 10:50:45 am
Beatrycze, zajadasz to co lubisz, w nieco większych porcjach, i nie ruszając się delektujesz te smaki. Musi zadziałać.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Beatrycze w Marzec 20, 2017, 11:34:12 am
Za radą Lulu idę zjeść drugie śniadanie. Buziaki
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 20, 2017, 07:36:53 pm
U mnie jednak był pszeniczny flak. Prawie została wyeliminowana (od czasu do czasu makaron i orkisz). I mogę o dziurkę mocniej zapinać pasek. No i nie podjadam wieczorami (a przecież wtedy paluszki, czekoladki, grzaneczki, etc. smakują najlepiej). I zaczęłam się ruszać. Rower czeka :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 20, 2017, 08:46:25 pm
I znowu scyzorykowo-prezydencka paranoja... http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,21522919,prezydent-kielc-odmowil-poslowi-zgody-na-posadzenie-drzew-bylby.html

Chyba się trza wyprowadzić...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Marzec 20, 2017, 08:50:03 pm
Ja od grudnia cztery kilo...nie podjadam, dużo jogi i codziennie soki. Właściwie efekt mógłby być lepszy, ale nie umiem zrezygnować z wieczornych drinków...Teraz aperol, tradycyjny włoski napitek. Wspomnienie z narciarskiego stoku  :)
Ja też się chyba chcę wyprowadzić z tego pisdolandu... >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Małgosia w Marzec 20, 2017, 11:57:05 pm
Jak tu się zrobiło o zmianie wagi to ja się pochwalę -7 od listopada (po odstawieniu sterydów z taksanami). Zmniejszyłam racje żywnościowe i zwiększyłam aktywność.  :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Marzec 21, 2017, 12:02:37 am
Ja od grudnia cztery kilo...nie podjadam, dużo jogi i codziennie soki. Właściwie efekt mógłby być lepszy, ale nie umiem zrezygnować z wieczornych drinków..


 :oklaski:  :oklaski: ... też bym tak chciała  :-*  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 21, 2017, 05:39:01 am
Ancia, Perła  :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2017, 08:49:34 am
Małgosiu, Perło - chylę czoła!

Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 21, 2017, 09:05:16 am
ja od września 14 kg ,praca + mikstura Perły działa  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Perła w Marzec 21, 2017, 01:42:42 pm
Ta mikstura na stawy? Oj...bo uwierzę ;) Dawaj zdjęcia przed i po :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2017, 01:47:16 pm
ja od września 14 kg ,praca + mikstura Perły działa  ztx

Madzia, zostawiasz jeszcze cień???? 14 kg....boszszsz...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Marzec 21, 2017, 02:12:01 pm
Tyle w tak krótkim czasie, wzbudziłoby mój niepokój  :(
Pracowałaś wcześniej też, nawet były dojazdy do Warszawy, a i przy Franiu mocno się angażujesz
Jeśli wyniki masz dobre i dobrze się czujesz, znaczy jest ok.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 21, 2017, 02:47:40 pm
Ancia, Perła  :oklaski: :oklaski: :oklaski:

Małgosiu, to  :oklaski: to dla Ciebie też (sorki, gdziesik mi umknęłaś ;) )

A madzia to hoho ::(( :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 21, 2017, 06:21:59 pm
Brawo dziewczyny!
Madziu ty chudzielcu ;)  ciebie pewnie nerwy zżerają! to po brzuszku już wspomnienie zostało? bo pamiętam, że pomstowałaś na tę część ciała, chociaż ja tam nic nie widziałam!
 Anciu pszenica jest bardzo "rozpychająca" szczególnie dla tych co jej nie tolerują.
Wiosna idzie! :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2017, 08:17:35 pm
Byłam przekonana że na rowerze znacznie szybciej spala się kalorie. 11 km przejechane i to po wzgorzach i zaledwie 185kcal spalone... Ale było superrrrr....
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Barbara w Marzec 21, 2017, 08:21:30 pm
Dziewczyny, chylę czoła :oklaski: Biorę się za siebie! Ja od września - trzy kilo więcej :( słodkiego nie jem oprócz czarnej czekolady i .... miodu. Kurczę chyba zrezygnuję z niego, a tak lubię sobie rano dwie łyżeczki (czasem troszkę więcej :-[) Nie znoszę mojej wagi, która stoi pod łóżkiem w sypialni - wszystko przez nią. Stresuje mnie i więcej zżeram...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 21, 2017, 08:25:50 pm
Byłam przekonana że na rowerze znacznie szybciej spala się kalorie. 11 km przejechane i to po wzgorzach i zaledwie 185kcal spalone... Ale było superrrrr....
więcej spaliłabyś na stacjonarnym, ale widoków nie ma , wiem coś o tym  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 21, 2017, 08:39:05 pm
Nie znoszę bieżni i rowerów stacjonarnych. Po to stworzono ścieżki i widoczki :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Marzec 21, 2017, 08:56:34 pm
no tak jak dużo sniegu było czy tez smog to nawet się przydawał! ;D
i przygotowanie do letnich wycieczek można było zrobić!
a jeśli tylko widoczki się liczą to po co o kaloriach pisać  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Małgosia w Marzec 21, 2017, 10:28:11 pm
Stacjonarny rowerek lubię bo można książki czytać a to też lubię :D. Mnie do zrzucenia wagi zmobilizowała moja ginekolog ,która na pytanie o usunięcie resztek moich jajników,powiedziała,że więcej estrogenów naprodukuje mój tłuszcz z okolic brzucha niż te jajniki. Na analizatorze składu ciała miałam 39% tłuszczu a powinno być 27. :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Marzec 22, 2017, 07:51:50 am
hmy ocet pewnie działa  ;D,
praca tyż :0ulan:,
stresy ,
wyniki mam rewelacyjne i cudnie być szczuplejszą,
no i nic nie kipi z ubrań ,ponadto się wygląda ;D,
 
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Marzec 31, 2017, 07:40:00 pm
Cieszy mnie wiosna. I rosnąca kondycja. I książki. I ogród. I junior, z którym wieczorami rozmawiam o wszystkim...
Udanego weekendu moje drogie!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Marzec 31, 2017, 07:57:03 pm
Tak trzymać  :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Marzec 31, 2017, 08:05:12 pm
Tak ,tak wiosna to piękna pora roku .Dzisiaj u mnie było 24 stopnie.Miłego wypoczynku również ode mnie
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 01, 2017, 08:10:51 pm
Łaa Natalia przebiłaś_wszystkich !!
U mnie na południu PL tylko 21 st ale i tak się cieszymy  ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Kwiecień 01, 2017, 08:49:27 pm
W słońcu termometr pokazywał 30 stopni.
Dziś umyliśmy wszystkie okna, a zatem należy przypuszczać, że jutro będzie padać.
Gdyż zawsze tak się dzieje.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Kwiecień 01, 2017, 09:25:56 pm
U mnie też - dlatego nie myłam ;D Wolałam se gębę z tarasu do słonka powystawiać :)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 01, 2017, 09:53:37 pm
W słońcu termometr pokazywał 30 stopni.

A w słońcu u mnie było ponad 35 st ..  ztx
U mnie było W CIENIU_PONAD dwadzieścia_parę ...  xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 10, 2017, 04:03:12 pm
Byłam na Walnym Zgromadzeniu Federacji. Wróciłam nieco zmieszana, by nie powiedzieć dobitniej... :-X
Jakże to odmienna atmosfera od pobytu na warsztatach w naszym fioletowym gronie. Już nawet szpaki kocham ;-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 10, 2017, 05:20:41 pm
o matulu, czyś Ty się tam czym nie zainfekowała?   xhc
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 10, 2017, 07:12:07 pm
ojjj...mag, nie strasz...oby nie.....
A jakby co, to dam komu trzeba pozwolenie na piśmie, by szpadla od łopaty użył...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 10, 2017, 09:01:24 pm
Nooo, zaciekawiłaś mnie  ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 14, 2017, 09:20:23 am
Moje drogie, zanim znikniemy gdzieś pomiędzy tradycją, kolejnym oknem (choć u nas myje je właśnie deszcz), mazurkiem, kolejką to ... czas na życzenia.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 14, 2017, 01:41:53 pm
dzięki Anciu  :-*

Wam też rodzinnego i radosnego czasu życzę!



Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Kwiecień 14, 2017, 01:45:01 pm
Tak - pokoju, spokoju  :-* i...pogody, jak się uda ;)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Kwiecień 14, 2017, 03:14:16 pm
Anciu spokojnych, radosnych Swiąt  :-* :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 18, 2017, 10:06:16 am
Dziękuję za życzenia: było słonecznie, z delikatnymi opadami śniegu, ale to nie przeszkodziło moim chłopcom w wyprawach rowerowych, rodzinnie, smakowicie (gotowany sernik...mniaaaammm), ale bez przejedzenia. Filmowo, książkowo, pogaduchowo, winkowo.
W nastrój świąt wprowadziła Karczówka i obchody Triduum, łącznie z niesamowitym koncertem Piotra Resteckiego...

Środa była ze scyntygrafią w roli głównej. Okropnie się czuję po kontrastach, izotopach, etc. Dzisiaj mammo, zaciśnijcie kciuki...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 18, 2017, 10:10:27 am
 :0ulan:zaciskam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 18, 2017, 10:19:01 am
 :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Kwiecień 18, 2017, 10:32:36 am
Zaciskam też :0ulan:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Kwiecień 18, 2017, 11:05:53 am
trzyma się!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Parabola w Kwiecień 18, 2017, 11:18:02 am
też trzymam  :-*
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 18, 2017, 11:37:07 am
trzymam za dobre wyniki wszystkiego!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: madzia_61 w Kwiecień 18, 2017, 12:34:03 pm
trzymam !!!!może już po,wynik musi być dobry!!!!!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Kela w Kwiecień 18, 2017, 12:52:36 pm
Okropnie się czuję po kontrastach, izotopach

mam tak samo, po kontraście do rezonansu nie umiałam odczytać godziny na zegarku :o
Anciu, zaciskam
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 18, 2017, 02:24:20 pm
Dzięki kochane! Można puszczać. BARDZO SIĘ PRZYDAŁY!!!  :-* :-* :-*

Spora niespodzianka mnie spotkała. W poczekalni pusto, nawet nie zdążyłam książki wyjąć z torebki, gdy wchodząca z moim skierowaniem pielęgniarka zapytała koleżankę (na tyle głośno, że wpadło mi w ucho): Ela, trzaśniesz połówkę?
No więc połówka zaraz została wezwana, zaciśnięta, wypuszczona i skierowana na USG. I znowu nawet nie zdążyłam doopska posadowić, jak mnie wezwali do gabinetu. I jak zobaczyłam pana dr, który mi ostatnio USG brzucha robił to mi nieco nogi zmiękły (bo on mi tę zmianę w wątrobie wyczaił). Ale pomyślałam błyskawicznie, że to może i dobrze, że nie rutyniarz tylko uczący się z skrupulatny..
W cycu siedzą torbielki nie większe niż 8 mm, węzły czyste. Nawet asertywnie poprosiłam o zerknięcie na tego zostawionego w okolicy obojczyka. Też czysto.

Uffff... Mogę iść... na sanki (już ponad 20 cm śniegu leży). I ciągle pada...
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Kwiecień 18, 2017, 02:30:55 pm
 ztx
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 18, 2017, 02:47:51 pm
cieszę się z Tobą  ztx
ale na sanki nie idę  ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 18, 2017, 02:56:32 pm
Nasz juniorek rośnie. Nie da się ukryć. Ale nie wyrasta z pewnych rytuałów, jak np. poszukiwanie jajek niespodzianek w ogrodzie w wielkanocny poranek. W tym roku także sobie zażyczył zabawy. Rano wyszłam do ogrodu i ukryłam jajka w różnych miejscach: w lawendzie, w choince, pod krzaczkami, na drzewie wśród gałęzi. Poszedł na poszukiwania po jakiejś godzinie. Już wtedy wiało (jak w Kieleckiem). Pod jednym z krzaków (w którym było ukryte jedno jajo) leżała sama folia z jajka... Zdziwiliśmy się, ale poprosiłam, by w krzaczki poszukał. Otworzyliśmy oczy ze zdziwienia, bo wyjął kompletne, w folii.
Okazało się, że najprawdopodobniej sroki wyczaiły jajko wśród gałęzi śliwki. Sprytnie odpakowały zostawiając folię na trawie i buchnęły jajo i niespodziankę. Nigdzie nie było widać ani kawałków czekolady ani tego okrągłego opakowania niespodzianki. Dobrze, że tylko jedno znalazły :-)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: TOJKA w Kwiecień 18, 2017, 03:55:29 pm
xhc a to ci sroki  ;)

z Twych dobrych wyników -ucieszonam jako i Ty  :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: danuta w Kwiecień 18, 2017, 04:20:26 pm
super Anciu, że badanko ok, a z tym śniegiem to juz przegięcie! powinien być zakazany o tej porze roku!
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: agawa w Kwiecień 18, 2017, 05:01:58 pm
Anciu - brawo za wyniki  :oklaski: I niech tak dobre pozostaną, no  C:-)
A jajek poszukiwać i moje młodsze lubi :) To nie starzejący się rytuał ;) Patrz, dzieci rosną, starzeją się, a rytuały oraz My  ztx pozostajemy w stanie nie_na_ruszonym  >:D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Amor w Kwiecień 18, 2017, 05:25:09 pm
brawo Anciu :oklaski: ztx super, aleluja i do przodu !!  :D
   która z z nas nie lubi bawić się jajkami ;D a co dopiero dzieciak ! :D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: hamak w Kwiecień 18, 2017, 05:50:51 pm
To nie starzejący się rytuał ;)
   która z z nas nie lubi bawić się jajkami ;D

W mojej rodzinie nie ma takiego rytuału :o
Pewnie dlatego, że jednak jest ktoś, kto się bawić nie lubi ;D
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Kwiecień 18, 2017, 05:54:33 pm

A jajek poszukiwać i moje młodsze lubi :) To nie starzejący się rytuał ;) Patrz, dzieci rosną, starzeją się, a rytuały oraz My  ztx pozostajemy w stanie nie_na_ruszonym  >:D

rytuał pozostaje do czasu, kiedy dzieci dzieci (znaczy wnuki) się pojawią. Wtedy one zajmują miejsce po rodzicach  :)
Zaś co do stanu nienaruszonego, to bym z tym podyskutowała   ;) Zawsze coś tam szwankuje  :(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Małgosia w Kwiecień 18, 2017, 07:01:38 pm
 U nas w okolicach,a mieszkam na pograniczu Mazowsza i Ziemi łódzkiej,nie było i nie ma takiego rytuału ::((. Słyszałam o nim podczas studiowania w Wielkopolsce. ;)
Z dobrych wyników badań bardzo się cieszę :oklaski: :oklaski:
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Kwiecień 18, 2017, 07:08:09 pm
Szukanie jajek to raczej u nas rytuał bajkowy. Znaczy z jakichś amerykańskich bajek przez syna zaciągnięty. Ale fajny to widok, gdy poszukuje. I gdy jeszcze w królika wielkanocnego wierzył. Zresztą, jak tu nie wierzyć ;-) Oglądałyście Strażników marzeń? Uwielbiamy z juniorkiem oglądać. Już na pewno więcej niż 10 razy oglądane. https://www.youtube.com/watch?v=9N7w-_9fyYI
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Małgosia w Kwiecień 18, 2017, 07:16:57 pm
Bardzo ładne. :D Ja na razie zupełnie nie w temacie bajkowym. Moja córcia ma 25 lat ,a wnuków jeszcze brak ::((.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Kwiecień 18, 2017, 07:20:52 pm
W Austrii też ten zwyczaj istnieje.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: Ewka_79 w Kwiecień 18, 2017, 07:21:33 pm
Ja też gratuluję wyników. A śniegu u Nas też sporo.
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: mag w Kwiecień 18, 2017, 09:56:28 pm
a u mnie to nawet nie ma i nigdy nie było zwyczaju, że zajączek prezenty przynosi,
a ponoć przynosi  >:(
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: betty w Kwiecień 18, 2017, 11:13:11 pm
Baaaardzo się cieszę z wyniku!! :oklaski:
Tak miało być:)
Tytuł: Odp: Żółta kartka od Pana Boga
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Kwiecień 18, 2017, 11:27:49 pm
a u mnie to nawet nie ma i nigdy nie było zwyczaju, że zajączek prezenty przynosi,
a ponoć przynosi  >:(
u mnie też
ale synowa i zięć wprowadzili swoje zwyczaje, a ja je zwyczajnie zaakceptowałam, bo wnuki mają radochę  ztx
Każdy do