Amazonka - klub internetowy - rak piersi

Rak piersi => Leczenie raka piersi => Ogólnie o leczeniu => Wątek zaczęty przez: braja w Lipiec 23, 2017, 05:25:17 pm

Tytuł: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Lipiec 23, 2017, 05:25:17 pm
Pomyslalam, że często aby komuś dodac otuchy, wrzucałam linki do opisu przypadków wyleczenia czy długotrwalych remisji raka z przerzutami. A potem tych linków nie moge znaleźc jak znowu potrzebuję  ::) Zakładam zatem wątek, gdzie będe wrzucać jak cos znajdę. I zaczynam od tego, który znalazlam dzis dla Iry na rózowym:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15222111

Kobieta, 64 lata, rak piersi hormonozalezny, HER negatywny. Chemia po operacji- 6 AC i potem Tamoksyfen. 18 miesięcy po operacji przerzuty do kości. Ponieważ do pelnego opisu nie mam dostepu, nie wiem jakie stosowano leczenie po wykryciu przerzutów. W skróconym opisie jest informacja, że oprócz przerzutów, kilka lat później u tej pani pojawiła się silna osteororoza, która postanowiono leczyc wysoka dawką toremifene. W wyniku tego leczenia przerzuty z kości zniknęły, a marker Ca15=3 wrócił do normy.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: mag w Lipiec 23, 2017, 07:50:00 pm
super pomysł brajo!
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Lipiec 23, 2017, 10:57:35 pm
Rany! Ale znalazłam historie, znowu szukałam dla Iry, bo powiedziala, że jedna jaskółka nie czyni wiosny. i pewnie, nie kazdy bedzie miał szczęście. ale jak sie czyta TAKIE COŚ to az trudno uwierzyc, że lekarze tak lekko mówią, że przerzuty sa niewyleczalne:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4334204/

Mastektomia w wieku 29 lat, 2 węzły zajete. Po operacji chemia VAC, nie było radioterapii, w opisie brak informacji o hormonoterapii

5 lat póżniej- przerzuty do kości- w łokciu i żebrze, zmiany naswietlono w celu zlikwidowania bólu, chora dostała Nolvadex. 4 lata później ból wrócil, ale byl jeszcze do opanowania, choc choroba postepowala. Rok później chora poprosiła o amputacje chorej ręki. Przy okazji usunieto równiez zmienione chorobowe żebra. Badanie histopatologiczne wykazało, że rak zmienił swoje własciwości, nie wykazywał receptorów hormonalnych, ale był HER pozytywny. Kobieta dostała chemię VATH oraz Tamoksyfen. 3 lata później wystapila wznowa lokalna powyżej miejsca amputacji na ręce oraz na zebrach. wykonano amputacje powyżej i usunieto zmianę z klatki piersiowej. chemia novatron, citrovorin, 5FU i Arimidex. Po zakonczeniu chemioterapii kobieta już się nie pokazała w klinice, lekarze uznali wiec, że umarła. Pojawila się... 18 lat później. ZDROWA!!!!

We wnioskach lekarze bija się w piersi, że gdyby przewidzieli, że ona wyzdrowieje, leczyliby ja tak, zeby uratowac rękę
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Amor w Lipiec 24, 2017, 07:43:30 am
super braju!!  doskonały pomysł!! tego tu potrzeba! :oklaski: :-*
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: renifer w Lipiec 24, 2017, 09:52:27 am
Super, jak dobrze czytać takie historie!
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Lipiec 26, 2017, 05:48:05 pm
https://link.springer.com/article/10.1023/A%3A1006449215047

To przypadek długotrwałej remisji- rak z przerzutami do pluc, węzłów chłonnych skóry i oka, a potem do mózgu (a własciwie do tej błony co pokrywa mózg, alem nazwy zapomniała). Od zaleczenia przerzutów minęło prawie dwa lata do tego pojedyńczego w mózgu, w momencie pisania artykuły mineło 11 miesięcy od leczenia przerzutów w mózgu, badania nie wykrywały ognisk choroby.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Sierpień 27, 2017, 10:37:43 pm
Tym razem nie o raku piersi i nie bedzie linku, bo to go gdzies zgubilam i znaleźc nie mogę. W kazdym razie historia była na forum DSS,  a pewne jej aspekty mogą być przydatne niezaleznie od rodzaju raka. Z racji zrytego beretu pewne opisy mogły mi sie poprzestawic, ale nie konkluzje  O0

Chcialam znaleźć gdzieś czy sa jakies opowieści jak to rak nosogardła zniknął bez klasycznego leczenia (z myslą o tym amerykańskim znajomym) i tak znalazlam opowiesć o siostrze Izy. Młoda kobieta, rak dał już przerzuty do wezłów chłonnych. Leczenie- naświetlanie i chemia. I szczęscie- po leczeniu komorek rakowych nie znaleziono! Niestety, rok póxniej wykryto wznowę. W ramach ostatniej szansy na wyleczenie lekarze uzyli najnowoczesniejszej broni- operacja przy użyciu Cyberknife plus chemia.

I znowu szczęście, przez prawie rok. Zaczęły sie problemy z połykaniem, w badaniach miejsce po nowotworze wychodziło opuchniete, węzeł powiekszony. Biopsja stwierdziła stan zapalny. Niestety w kolejnych badaniach zmiany wyglądały coraz gorzej, w tomografii SUV w miejscu gdzie był guz wyniósł 10,5, w węxle 7,5. Wznowa- orzekli lekarze. Nie ma watpliwosci- wznowa- potwierdziła administratorka z forum DSS.

Lekarze przeanalizowali, że jedyna opcja leczenia paliatywnego byloby naswietlanie niska dawka promieniowania i kolejna chemia. poniewaz jednak pacjentka była w dobrej formie i nie skarzyla sie na dolegliwości bólowe, postanowili poczekać z tymi opcjami do czasu, az staną się niezbędne. Tomografia kilka miesięcy póxniej- SUV w miejscu guza- 5, w węźle-2,5... To było 4 lata temu, kobieta jest zdrowa!

Własnie ta historia z tomografią (a może to był PET) najbardziej mnie zaintrygowała. Lekarze po wszystkim stwierdzili, ze cała historia była  reakcją organizmu na przebyte leczenie. A ja się zastanawiam- czy w takim razie wysoki SUV może być spowodowany równiez stanem zapalnym (cóż za nadzieja dla tych, którzy w takim wyniku widzą już wyrok). Albo może ta kobieta miala wznowę, ale organizm sam ją zneutralizował?
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Wrzesień 25, 2017, 04:18:40 pm
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10776428

To historia 17 pacjentek, którym przerzuty do wątroby usunieto operacyjnie.  7 z nich w momencie napisania tego tekstu żyło , w tym 4 nie mialy raka (jedna z nich była aż 12 lat po resekcji części wątroby!)
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Wrzesień 25, 2017, 06:17:35 pm
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4620831/

Kobieta w 5-tym miesiącu ciąży, rak potrójnie ujemny, po cesarskim cięciu mastektomia i zaraz potem przerzuty do wątroby, mutacja BRCA2. Zastosowano chemioterapię- bevacizumab/paclitaxel/carboplatin (BPC) i przerzuty znikneły, 5 lat po leczeniu badania nie wykrywaly obecności raka
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Amor w Wrzesień 28, 2017, 09:01:10 pm
brawo braju dla ciebie za podawanie tak optymistycznych przykładów wyzdrowień  :oklaski:
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 02, 2017, 03:44:17 am
https://www.jscimedcentral.com/BreastCancer/breastcancer-2-1007.pdf

Rak zrazikowy. hormonozależny, zdiagnozonany na dzien dobry z przerzutami do wezłów, skóry na klatce piersiowej i brzuchu, żoładka i prawdopodobnie jajnika (choc tego akurat nie sprawczono, czy to nie byl rak jajnika). Z powodu zaawansowania choroby nie było operacji. Markery raka piersi i jajnika podwyzszone

Tamoksifen- po kilku miesiacach przerzut na jelita. Adriamycyna- w brzuchu sie poprawilo, ale guz w piersi urósł, vinorelbina- calkowita remisja zmian, potwierdzona skanem CT, markery wróciły do normy

Powrót do tamoksyfenu. Po kilku miesiącach wylew, więc zmiana leku na letrozol. Po 10 latach znowu stwierdzono powiekszenie jajnika. Markery w normie, ale ponieważ istniala możliwość, że to progresja, zmieniono lek na exemestane. rok później pogorszenie stanu, lek odstawiono i kobieta zmarła po kilku miesiącach ale... nie ma żadnych dowodów, ze pogorszenie stanu było związane z rakiem. Ta pani zmarła w wieku 89 lat, co zdarza sie również ludziom, ktorzy nigdy nie chorowali  ;D


Czyli- pełna remisja nawet bez operacji!


Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Perła w Grudzień 02, 2017, 11:22:40 am
Remisja...to jednak ciągła obecność choroby w organizmie. Ale ok...większość nas zachwyca życie w tym stanie. Bomba se tyka, ale życie cieszy. A to, że coś się odezwie po latach...ch..z tym.
Nie ironizuję...piszę z bólem w sercu, bo pragnę lekarstwa na wyleczenie, a nie  zaleczenie raka.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 02, 2017, 11:36:46 am
Perło ludzi zdrowych jest niewielu (może 1 na million)
Boisz się raka, a serce, tętniak w kilka minut załatwia i nieraz nie daje szans na pożegnanie
O raka się nie prosiliśmy, ale skoro go mamy (mieliśmy) to uczymy się z tym żyć, najlepiej, jak potrafimy

Ciekawa jestem, ilu z nas by zrezygnowało z życia w stresie (kariera, kłopoty dnia codziennego.....) wyniosło by się w Bieszczady, uprawiało ziemię, hodowało swoje warzywa i krówkę, kozę, zrezygnowało w całości z używek, (czyli żyło najzdrowiej, jak się da) i czy dało by to zamierzony skutek: życie do śmierci w zdrowiu
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 02, 2017, 12:40:47 pm
owszem ten nasz stan nazywa się remisją, ale jeśli po remisji następuje kilkanaście całkiem zdrowych lat to nie ma to żadnej wartości? a kto zdrowemu, niby bez remisji da gwarancję, że jutro nie umrze albo nei zachoruje na raka? wspominałam już kilka razy moją przyjaciółkę Rutę która tkwiła  w ostatniej remisji z 15 lat,  az umarła na serce, we śnie  raczej ze starości
 a przez 20 lat tych ostatnich, pochowała zdrowiuteńkich, płaczących nad jej zachorowaniem:  moich teściow , kilka osob z rodziny i kilkoro przyjaciół .
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Grudzień 02, 2017, 12:48:51 pm
Moja mamusia też, chorowała na raka, a zmarła na serce. Co prawda leczenie (chemia, radioterapia) może i osłabiło serce, ale miała je od zawsze słabe i co jakiś czas lądowała w szpitalu, na umasowienie pracy, czy coś takiego
Zgadzam się z każdym słowem Amorka
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Perła w Grudzień 02, 2017, 12:56:36 pm
Przecież napisałam, że większość zadowala życie w tym stanie. :P
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Amor w Grudzień 02, 2017, 01:20:22 pm
to zdanie nie jest adekwatne do tego co ja czuję. Na pewno inaczej było tuz po wyleczeniu , ale jedno wiem na pewno zawsze walczyłam o poprawę swej jakości życia to jest dla mnie najważniejsze. Bo wszelakie doły, malkontenctwo i pesymizm  mnie osobiście zabijają. Wolę walkę w stresie , wybieram cel i bije się o lepsze życie , wtedy wiem ,ze cos robię dla siebie.
Zadowolić  to się można byle czym, a  moje ostatnie 11 lat nie było byle czym ( z małymi wyjątkami) było świetne, szczególnie pobyty w Bystrej!
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Perła w Grudzień 02, 2017, 01:58:26 pm
Ty Amorku, akurat jesteś przykładem osoby walczącej. I nie bałaś się eksperymentować.
Znam ludzi dla których nawet dieta Budwig, to mega znachoroterapia i szarlataneria  ;)
Moim krokiem do zdrowia, to będzie teraz ucieczka z tego smogowego syfu. Dwa zimowe miesiące w czystym, oceanicznym powietrzu. Hurrra!
Tak Dana...Bieszczady, to jest kierunek. Ja akurat malować, czy robić lampy mogę wszędzie. Na plan filmowy też dojadę z największego zadupia. :)
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 02, 2017, 02:04:36 pm
Lekarze używaja słowa remisja, bo nie istnieje żaden wiarygodny sposób na stwierdzenie czy w organizmie nie zostały jakies komórki rakowe. Sęk w tym, że tak naprawdę co chwile takie komórki i tak mamy, bo błedy w DNA.  są nieustanne. Kto wie ile przypadków okreslanych jako wznowa było tak naprawdę nowym rakiem?

Czy jednak przypadek tej kobiety nie pokazuje, że wszystkie komórki raka moga zginąć od chemii? No sorry, ale przy tak zaawansowanym nowotworze, bez operacji, bez radioterapii, w dodatku po udarze i jednym nieudanym cyklu chemioterapii, to ta jej remisja nie powinna trwać dłużej niż parę miesięcy gdyby cos jej tam zostało.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 06, 2017, 04:24:11 am
Znalazłam znowu dwa fajne "rodzynki", alem zmęczona i dzis nie przetłumaczę. Obie potrójnie ujemne!  :D

http://www.mdedge.com/jcso/article/148365/breast-cancer/two-cases-possible-remission-metastatic-triple-negative-breast
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 10, 2017, 04:02:22 am
A ten przypadek spodoba sie Perle  8)

https://www.omicsonline.org/open-access/a-long-breast-cancer-remission-without-standard-therapy-2165-7920-1000569.php?aid=60136&view=mobile

Ta pani ostatecznie umarla na raka kilkanaście lat póxniej, ale raka jajnika. Raka piersi leczyła alternatywnie i zniknął. Nie miała żadnej operacji. Choc lekarze opisujacy przypadek  podejrzewają, że remisja mogla być spowodowana nagłym odstawieniem HTZ (rak był hormonozależny), starannie opisali też wszystkie dostepne dane z leczenia alternatywnego.

Oczyszczanie węzłów chłonnych- 15 minut codziennie na trampolinie, ozonoterapia piersi i węzłów- 30 minut dziennie, w PDF jest tez tabela wszystkich enzymów i suplementów, ktore brała przez pół roku, nie potrafie ich jednak tutaj skopiować. W samym artykule tej tabeli nie widać, trzeba sciągnąć plik na komputer. Z pewnością nie było to leczenie tanie i raczej nie dla zapominalskich- niektóre tabletki brała 4 razy dziennie!  :o
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 16, 2017, 05:05:48 pm
Jak ten czas leci! Ciagle gdzies o niej piszę, ale wydawało mi się, że to bylo 6 lat temu.  Zaanonsuje tutaj, bo do pasuje. Znajoma z przerzutowym czerniakiem własnie ogłosiła na Fb- 8 lat od operacji przerzutu i kolejny skan pokazuje brak komórek nowotworowych w organizmie. Bierze olej CBD, no i popala  ;D
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 18, 2017, 11:14:34 pm
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4429498/

W trakcie pisania tego artykułu pacjentka nie była wyleczona, ale niewatpliwie żywa i nadal leczona, ciekawe czy bedzie jakieś dalszy follow up. To przypadek dający nadzieję tym, u których choroba wydaje się ciągle postępować lub organizm nie daje rady z leczeniem i trzeba je odstawiać. Jak widac, jest to możliwe,

Diagnoza pierwotna- hormonozalezny rak piersi, tamoksyfen 6 miesięcy- czesciowa odpowiedz na leczenie, operacja oszczędzająca, usunięcie jajników, powrót do tamoksyfenu

3 miesiac epóxniej przerzuty w wątrobie. Badanie kliniczne - anastrozole i gefitinib, po 3 miesiacach progresja.

Chemioterapia- 6 cykli cyklofophamide plus epirubicin, z częściowa odpowiedzia na leczenie
Leczenie podtrzymujace- Exemestane, przez 15 miesięcy, po czym progresja, nowe zmiany w watrobie i przerzuty do kości'i szpiku
Docetaksel- 7 cykli, po zakończeniu po 2 miesiacach progresja

Badanie kliniczne- irinotecan NKTR-102, częściowa odpowiedź na leczenie, niestety po 4,5 miesiacach leczenie przerwano z powodu silnych skutków ubocznych (biegunka). Co ciekawe, mimo braku leczenia zmiany w watrobie się nadal cofaly, remisja trwała 18 miesięcy
Powrócono do irinotecan NKTR-102, który znowu zmniejszyl zmiany o po 3 cyklach połowę i ten efekt utrzymał się 8 miesięcy

capecitabine- niestety progresja po 4 miesiącach
Eribulin- i znowu progresja w wątrobie po 5 miesiącach

No i wtedy wreszcie ktoś madry wpadła na pomysł zrobienia biopsji zmian meta- okazało się, że sa hormono niezalezne ale HER2 na plusie

Szósta linia chemioterapii wyglądala tak: paclitaxe, trastuzumab i zoledronate. Remisja zmian w wątrobie, zmiany w kosciach stabilne.

8 lat od diagnozy pacjentka jest na terapii podtrzymujacej: letrozole, trastuzumab i denosumab.


Dla mnie ciekawe był tu dwa momenty- 18 miesięcy bez żadnego leczenia, z rakiem i nic sie nie działo. No i ten drugi, gdy rak przemyslał jak tu przechytrzyc lekarzy i się zmienił... Szkoda, że nie ma jakichs bardzo szczegółowych badań, żeby stwierdzić czy było coś, co mogło spowodować taka zmianę
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Perła w Grudzień 19, 2017, 01:01:21 am
Dlaczego?
" Rak to nie tylko choroba czysto klonalna (jedna komórka przodkini, zyskuje zdolność do nieograniczonego podziału i przetrwania, produkuje niezliczonych potomków)- to także choroba ewolucyjna. Gdyby nie to, komórki nowotworowe nie byłyby obdarzone tak wielką zdolnością do inwazji, przetrwania i dawania przerzutów. W każdym pokoleniu komórek nowotworowych powstaje nieliczna grupka komórek genetycznie różnych od rodzica.
Kiedy raka atakuje lek przeciwnowotworowy, albo zwalcza go układ odpornościowy, powstają zmutowane klony, które potrafią atak odeprzeć."
" Cesarz wszech chorób" Siddhartha Mukherjee
Itd, itp... Więc trzeba przypuszczać, że prawdopodobnie przechytrzył lekarzy i się zmienił...a wcześniej "myślał."
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 19, 2017, 04:38:51 am
No i tu jest zagwostka, jak mu to "myslenie" wyłączyć.  ::) W przypadku tej kobiety widać, że w pewnym momencie organizm zacząl sobie już radzic sam. Leczona nie była, a rak nadal się zmniejszał. I coś go jednak pobudziło znowu. No chyba, że cos jednak robiła o czym lekarze nie wiedzą
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Kachaaa w Luty 13, 2018, 08:43:30 am
Kochane bo połowa sukcesu to pozytywne myślenie i wiara w to , że sie wyzdrowieje  :)) wszystko jest możliwe i cuda się zdarzają , tylko trzeba w nie uwierzyć !  xhc
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Kwiecień 21, 2018, 02:53:20 pm
Tego chyba jeszcze tutaj nie wklejałam
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3936946/

Kobieta 56 lat, operacja oszczedxzajaca prawej piersi, rak hormonozależny. T1N0M0. Po operacji 6 cykli chemii FEC100, potem radioterapia i terapia hormonalna anastrozolem. Po 12 miesiacach TK wykryla liczne przerzuty w płucach. Anastrozol zastąpiono exemestane. Po 3 miesiącach kontrolna tomografia wykazała całkowite znikniecie zmian. Stan ten utrzywywał się przez 5 lat, w 6-tym roku kobieta zgineła podczas słynnego tsunami w Japonii
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 16, 2018, 11:14:17 pm
Znajoma co miała czerniaka i po wycięciu przerzutu na plecach dawano jej 6 miesięcy życia właśnie ogłosiła na FB kolejną rocznicę- 9 lat bez raka!  :oklaski: Od tych lat 9-ciu bierze nieustannie olej z marihuany (popala też ;) ) i co roku robi PET.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Grudzień 17, 2018, 03:29:55 am
http://www.cancerjournal.net/article.asp?issn=0973-1482;year=2018;volume=14;issue=3;spage=722;epage=723;aulast=Kok

Kobieta 38 lat, rak ER+ PR- HER-, zajęte 4 węzły. Mastektomia 1998, 6 cykli FEC. Rok później wykryto zmianę w wątrobie. Kobieta początkowo odmówiła leczenia, jednak po około 5 miesiącach przeszła operację usunięcia trzech płatów wątroby i woreczka żółciowego, a potem 6 cykli paclitaxel. Metastaza okazała się trójujemna. Dalszego leczenia nie było, kobieta do dziś jest zdrowa
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Luty 08, 2019, 11:34:49 pm
Super ciekawy przypadek, spontanicznej regresji  płakonabłonkowego raka płuc u kobiety z rakiem hormonozależnym piersi.

W listopadzie 2006 roku kobieta miała 81 lat. Zgłosiła się do lekarza z powodu niewielkiego krwioplucia. Palaczka od 35 lat, lecząca się na podwyższony cholesterol, chorobę zwyrodnieniową i niedoczynność tarczycy (przyjmowane leki: Lipitor, aspiryna, tyroksyna, cholestyramina i glukozamina)

 W tomografii w płucach widać było spikularny guzek 14mm, ale bez naciekania i powiększonych węzłów chłonnych. Krwioplucie ustało bez żadnego leczenia. W styczniu 2007 przeprowadzono biopsję, która nie wykazała nic podejrzanego. W  kolejnych  tomografiach w kwietniu i listopadzie 2007 zmiana się nie powiększała. W czerwcu 2008 guzek urósł do 16 mm a obok niego pojawił się drugi, wielkości 9mm. Jednak ze względu na brak objawów kobieta odmówiła biopsji.
Badanie CT w styczniu 2009 pokazało, że obie zmiany urosły, ta 166 do 3,9x3,3 cm, a druga z 9mm do 2cm, pojawił się też węzeł wielkości 2,5cm. Biopsja wykazała obecność średniozróżnicowanego płaskobabłonkowego raka płuc.
Marzec 2009 badanie PET- oprócz podwyższonego SUV w obu guzach i węźle (11, 9 i 8,5) wykazało obecność patologicznych węzłów w środpiersiu, po prawej i lewej stronie. Biopsja potwierdziła przerzuty raka. Badanie PET pokazało też guza w piersi, wielkości 1cm, który okazał się rakiem przewodowym piersi, Er+ Pr+ HER2- T1N0M0

Ze względu na mnogie przerzuty do węzłów śródpiersa zaawanosowanie raka płuc określono jako IIIb, przy którym wskaźniki wyleczenia są niskie, a terapia bardzo toksyczna, zaś pacjentka nie miała objawów, zdecydowano się więc nie wdrażać żadnego leczenia onkologicznego a jedynie obserwować. Ponieważ bezposrednim zagrożeniem życia był raczej rak płuc, nie podjęto też leczenia raka piersi.

Kontrolna tomografia w czerwcu 2009 pokazała zmniejszenie się głownego guza w płucach, we wszystkich kolejnych tomografiach widać było zmniejszanie się wszystkich zmian. Od września 2009 pacjentka pije herbatę Essiac w ilości 4 uncji dziennie. Ze względu na regresję raka płuc od stycznia 2010 roku lekarze dali jej Arimidex na raka piersi (w opisie nie ma nic o tym czy rak piersi też się zmniejszył lub zniknął, podejrzewam, że to możliwe, bo inaczej chyba zrobiono by jej operację)

https://casereports.bmj.com/content/2010/bcr.07.2010.3147


Niestety jak zerknęłam na cenę herbatki Essiac to mnie powaliło 😱
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Luty 10, 2019, 06:44:58 pm
Tak, kiedyś natknęłam się na tę herbatę.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: Natalia w Luty 10, 2019, 07:07:39 pm
Braja już gdzieś na forum pisałam,mój znajomy jest 8-9 lat po diagnozie raka płuc.Przeszedł leczenie i ma się bardzo dobrze.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Czerwiec 04, 2019, 10:33:13 pm
 Chyba jeszcze tego nie wklejałam, artykul jest z tego roku

https://journals.lww.com/md-journal/Fulltext/2019/04190/Case_report_of_long_term_survival_with_metastatic.63.aspx

W 2001, w wieku 56 lat diagnoza ER+, PR-, HER2-, rak przewodowy o najwyższym stopniu złośliwości. Operacja oszczędzająca, węzły czyste. Pacjentka odmówiła radioterapii i chemioterapii.

2003- pojawia się guz w operowanej piersi. Maj 2003 pacjentka przechodzi podwójną mastektomię. Rak przewodowy, tym razem trójujemny. Pacjentka znowu odmawia leczenia.

Wtzesień 2003- pojawiają się guzy węzłów chłonnych i klatki piersiowej, badania stwierdzają meta w płucach i wątrobie.

Grudzień 2003- przerzuty do kości


Pacjentka zgadza się na chemioterapię. Przez cały okres leczenie otrzymuje dodatkowo kwas zolendronowy w celu ochrony kości oraz GM-CSF (coś na pobudzenie układu makrofagów i granulocytów w układzie odpornościowym)

Po 14 cotygodniowych cyklach packlitakselu z carboplatyną guz w klatce piersiowej się zmniejszył, a marker wrócił do normy. Następnie leczenie zmieniono na cotygodniowy docetaxel liposomalny. Miała otrzymać 12 dawek, jednak po 8 przerwano ze względu na zespół stopa-ręka. Po ustąpieniu objawów podano 6 cykly gemcytabiny z cisplatyną. Z powodu zakrzepicy od drugiego wlewu dawka cisplatyny była zredukowana, a podczas ostatniego wlewu zmniejszono też dawkę gemcitabiny. Potem pacjentka otrzymała 12 cykli vinorelbiny, co tydzień i w lutym 2005 ukończyła leczenie chemioterapią. CT w marcu wykazało zniknięcie zmian w płucach i wątrobie.

Comiesieczne wklewy kwasu zolendronowego były kontynuowane.
W czerwcu 2005 pacjentka zauwazyła guzki na klatce piersiowej w pobliżu pachy. Choć nie przeprowadzono biopsji, zmiany były podejrzane o meta. Pacjentka smarowała zmiany pobudzającym układ odpornościowy kremem imikwimod. Po kilku tygodniach guzki znikneły.

W pażdzierniku 2005 guzki na klatce piersiowej pojawiły się znowu. Pacjentka znowu smarowała je imikwimodem, co doprowadziło do zaczerwienienia i owrzodzeń. Po zaprzestaniu smarowania skóra się wygoiła i w styczniu 2006 guzki zniknęły.

Stan pacjentki zaczął się poprawiać i stopniowo redukowano jej ilość wlewów kwasu zolendronowego, najpierw do co dwa miesiące, potem kwartalnie, a od 2008 roku- co dwa lata. Standardowe testy kontrolne nie wykrywają u niej choroby, kobieta ma w tej chwili 73 lata i czuje się dobrze. Nie stwierdzono mutacji BRCA1 i BRCA2 mimo raka w rodzinie
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Sierpień 01, 2019, 09:03:32 am
Tego (jak na razie przynajmniej) nie znajdziecie w medycznych artykułach, ani też nie mogę  (na razie przynajmniej) powiedzieć, że osoba została wyleczona. Lecz wydarzyło się coś tak nieprawdopodobnego, że opiszę tutaj tą historię.

Przed wylotem odwiedzam rodzinę, między innymi siostrę cioteczką K. Ciocia J. z rakiem płuc była jej mamą, ciocia Irka to nasza wspólna ciocia. Rozmowy często schodzą na raka. I K. mi właśnie o raku opowiedziała niesamowitą historię. Jej znajoma, B. z którą razem należą do wspólnoty modlitewnej, od jakichś 5 lat zmaga się z przerzutowym rakiem jelita grubego. Jak dotychczas choroba i leczenie w niczym jej nie hamowały, czuła się świetnie, biegała do pracy, no jednym słowem "okaz zdrowia". Dlatego też K. bardzo zszokowała wiadomość, że B. trafiła do szpitala w stanie beznadziejnym, jest umierająca i nawet nie życzy sobie odwiedzin. Długotrwałe leczenie chemią doprowadziło organizm do wyczerpania, rozwinęła się sepsa, przestały działać nerki, jednym słowem- koniec. Grupa modlitewna poczęła się modlić o spokojne odejście.

K. poczuła się winna, że nieco zaniedbała koleżankę, dawno do niej nie dzwoniła ani z nią nie rozmawiała. W domu miała przywieziony z Wilna obrazek z tego kościoła gdzie Faustyna nadzorowała malowanie wizerunku Jezusa (już nie pamiętam czy na obrazku była Faustyna czy właśnie Jezus). Postanowiła, że zawiezie go do szpitala i poprosi, żeby go dano chorej jako ostatni prezent od niej. Odnalazła oddział, ale pielęgniarz nie chciał zanieść obrazka, powiedział, żeby sama to zrobiła. K. nie chciała, ponieważ umierająca sobie nie życzyła, żeby ktoś ją widział w takim okropnym stanie. Pielęgniarz jednak uparł się, że na sali jest rodzina i niech z nią to załatwi. K. podeszła do sali. Rzut okiem na koleżankę- ten widok już był jej znajomy. Żólta twarz o wyostrzonych rysach, widoczny znak uszkodzenia wątroby. Żałowała, że zapamięta B. w takim stanie. Obok łózka stali ojciec i mąż. Przedstawiła się i poprosiła o włożenie obrazka pod poduszkę.


W domu modliła się oczywiście za koleżankę i czekałą na informację o pogrzebie. Kilka dni później znajomy numer zadzwonił... "Cześć K.! Dzięki za obrazek! Właśnie wypisali mnie do domu, czuję się dobrze!". No i tak sobie myślę, że skoro przeżyła sepsę to nie da się wykluczyć, że sepsa tego raka zeżarła.
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: DanaPar w Sierpień 01, 2019, 09:42:05 am
Braju, cudna historia  :)
Jedni mogą wierzyć, że sepsa uratowała, inni, że Jezus. Takie historie, dają nadzieję, by jej nigdy nie tracić.

Faustyna miała wizję Jezusa miłosiernego. Jest to wizerunek Jezusa, którego serce rozsyła promienie
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: braja w Wrzesień 16, 2019, 10:36:08 pm
Natknęłam się na taki oto opis, próbując nową wyszukiwarkę.

http://www.biomedsearch.com/nih/patient-with-brain-metastasis-from/10479515.html

Pierwotnie rak jajnika, stan zaawancowania IIIc. Po operacji, w której wycięto to co się dało, otrzymała chemię- cisplatynę. 3 lata później pojawiła się pojedyńcza zmiana w mózgu. Guza usunięto, pacjentka otrzymała chemię- cisplatynę z karboplatyną (3 wlewy) oraz naświetlania całego mózgu dawką 55 Gy. 57 miesięcy po tym leczeniu kompletna remisja nadal trwa, a leczenie nie wpłynęło na jakość życia.  :)
Tytuł: Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
Wiadomość wysłana przez: oooAncia! w Wrzesień 17, 2019, 07:57:38 am
Dobre takie wieści.
W piątek dowiedziałam się o znajomej (przyjaciółka naszej znajomej). R. zachorowała jakieś 3 lata temu. Rak piersi potrójnie ujemny. Pomimo tego, że guz był duży, a chemia przedoperacyjna nie wpłynęła na jego zmniejszenie, to i tak operacja był oszczędzająca. A potem znów dolewka chemii. Teraz zdiagnozowano  przerzuty do płuc, móżdżku. Leczenie ma, ale właśnie nie tradycyjne, a jakieś eksperymentalne (w naszym ŚCO).