Autor Wątek: Radioterapia przedoperacyjna  (Przeczytany 13516 razy)

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Radioterapia przedoperacyjna
« dnia: Maja 06, 2015, 10:15:42 pm »
Witajcie dziewczyny, ja piszę w imieniu mojej Mamy, ona jest teraz w trakcie chemio przedoperacyjnej, na usg stwierdzono, że ma patologiczne powiększone węzły chłonne podpachowe oraz podobojczykowe . Chciałabym się zapytać czy jest tutaj ktoś kto tak miał ?
Mama już jest po 5 chemii przedoperacyjnej i nie wiem czy skonsultować ją gdzies jeszcze ? Nasi onkolodzy mówią o pooperacyjnej ale ja chciałabym mieć pewność, że leczenie jest właściwe .

Offline hamak

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 9926
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 06, 2015, 10:32:48 pm »
 Podałaś wprawdzie niewiele szczegółów dotyczących rodzaju raka, zaawansowania, złosliwości itp., ale myślę, że lekarze wiedzą, co robią. Chemia przed- , a potem pooperacyjna to nie jest rzadkość.

PS. Czemu w tytule wątku jest RADIOTERAPIA przedoperacyjna ???
Diagnoza: rak piersi (carcinoma ductale invasium)
Leczenie:
1-sza mastektomia - 2003r. T2, G2, Er (-), Pgr (-), usunięte węzły chłonne, chemioterapia, radioterapia;
2-ga mastektomia - 2011r. T1, G2, Her2 (-), Er (+), Pgr (+), biopsja węzła wartowniczego (-), hormonoterapia (Tamoxifen)

Offline mag

  • SPA
  • Uzależniona
  • *****
  • Wiadomości: 12000
  • Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #2 dnia: Maja 06, 2015, 10:34:26 pm »
radioterapia przedoperacyjna, jeśli o nią chodzi,  też jest stosowana


rak piersi  potrójnie ujemny (TNBC), zajęty 1 węzeł, mastektomia: 2000, chemia 6xCMF, rekonstrukcja: 2006 i XI 2017 przerzuty do kości i tk. miękkich

Offline hamak

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 9926
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #3 dnia: Maja 06, 2015, 10:36:51 pm »
No właśnie... ale z Twojego wpisu, Olga111, wnioskuję, że jednak chodzi o chemię ???
Diagnoza: rak piersi (carcinoma ductale invasium)
Leczenie:
1-sza mastektomia - 2003r. T2, G2, Er (-), Pgr (-), usunięte węzły chłonne, chemioterapia, radioterapia;
2-ga mastektomia - 2011r. T1, G2, Her2 (-), Er (+), Pgr (+), biopsja węzła wartowniczego (-), hormonoterapia (Tamoxifen)

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10911
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #4 dnia: Maja 06, 2015, 10:50:12 pm »
Olga ja miałam chemię przedoperacyjną (Było to ponad 9 lat). Jest tu wiele dziewczyn, które miały przed operacją chemią.
Wierzę, że lekarze wiedzą co robią. Nie zamartwiaj się  :-*
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline metka

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5558
  • "Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #5 dnia: Maja 06, 2015, 10:53:14 pm »
radio przedoperacyjną miałam ja. jedyna na tym forum  8)


węzły chłonne pachowe i podobojczykowe również miałam - nie tylko powiększone, ale i zajęte. powiększone jeszcze miałam szyjne.


Olgo, najważniejsza jest odpowiedź organizmu na leczenie. jeśli ona będzie dobra, to te zajęte węzły nie są aż tak istotne. a czego nie wybije chemia, to dobije radio. nie zamartwiaj się. tak, jak Ci pisałam - obojczykowych się nie wycina, tylko się je naświetla. dacie radę  :) cieszę się, że się odezwałaś  :)
« Ostatnia zmiana: Maja 06, 2015, 10:59:42 pm wysłana przez metka »
rak piersi w czasie ciąży. potrójnie ujemny (TNBC).
stopień zaawansowania T4bN2M0. stopień złośliwości G3.
zajęte węzły chłonne pachowe i podobojczykowe, powiększone szyjne.
chemioterapia AT (Adriamycyna+Taxotere). radioterapia przedoperacyjna.
mastektomia 2011. obrzęk ręki :/

Offline Natalia

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7185
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #6 dnia: Maja 06, 2015, 11:54:57 pm »
Olgo ja też miałam chemię przedoperacyjną.Ponieważ lekarze chcieli zmniejszyć pole operacyjne .To się często stosuje.Będzie dobrze zobaczysz.Radioterapię miałam w czasie operacji ( dużą dawkę) później resztę.
Natalia

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #7 dnia: Maja 07, 2015, 09:00:14 am »
Jestem zaskoczona, tak szybko są odpowiedzi :)
Chodzi mi właśnie o radioterapię jak miała Metka, bo od niej pierwszy raz usłyszałam o radioterapii przedoperacyjnej.
Mama nie miała biopsji węzłów podobojczykowych ale w opisie badania usg jest, że patologicznie zmienione (tak jak podpachowe). W rezonansie piersi tez jest mowa o podobojczykowych. Zastanawia mnie jedno, że jeżeli przed operacją nie wytłuką tych w podobojczykowych, to boje się, że w trakcie operacji rozsieją komórki, albo zostawią i myślę skonsultować Mamę jeszcze gdzies w innym ośrodku, u innego lekarza.

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #8 dnia: Maja 07, 2015, 09:01:57 am »
A rak jest hormonozalezny 70 % i 30 % , Her2 negatywny, tylko problem jest z tym, że jeszcze jest obrzęk na skórze, a w piersi nie ma namacalnego guza , Dziwny przypadek

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #9 dnia: Maja 07, 2015, 09:32:30 am »
Rozpoznanie TxN3M0, Ki poniżej 15%. jest miejscowo zaawansowany, Tx - ponieważ nie ma guza, w mammografii w opisie: zmieniona architektura piersi 12x18 mm i drugie mniejsze ognisko. Lek wykonująca USG powiedziała, że nia ma guza i nawet by się nikt nie zorientowal jakby nie pogrubiała skóra ok 47 mm na piersi , to stwierdziła lek od USG i powiedziała, że jak dobrze się przygląda, to widać mgiełkę (dobrze się przyglądała, bo jak jest skóra pogrubiała to jest rak. Dopiero rezonans piersi dokładnie pokazał gdzie jest ta "mgiełka" - ognisko, tez nie ma mowy o guzie.
Dodam jeszcze, że było podejrzenie raka zapalnego, ale w wyniku hist-pat wyszło, że gruczołowy - lek powiedziała, że nie zapalny, ponieważ gruczołowy + hormonozależny + HER2 neg (a mówią, że przy raku zapalnym jest przeważnie HER2 dodatni i nie jest hormonozależny), tylko ten obrzęk skóry mnie martwi - nie jest bardzo  widoczny, bo tylko jedna lek to zaważyła gołym okiem.

Mama jest teraz po 5 cyklu chemii przedoperacyjnej

Offline hamak

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 9926
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #10 dnia: Maja 07, 2015, 10:39:53 am »
Jejku, Olga, ja już w ogóle nie rozumiem... :(
Chodzi Ci o RADIOTERAPIĘ, a wciąż piszesz o CHEMII ???

Mama MA MIEĆ tę przedoperacyjną RADIOTERAPIĘ?
Diagnoza: rak piersi (carcinoma ductale invasium)
Leczenie:
1-sza mastektomia - 2003r. T2, G2, Er (-), Pgr (-), usunięte węzły chłonne, chemioterapia, radioterapia;
2-ga mastektomia - 2011r. T1, G2, Her2 (-), Er (+), Pgr (+), biopsja węzła wartowniczego (-), hormonoterapia (Tamoxifen)

Offline amado

  • SPA
  • Zakorzeniona
  • *****
  • Wiadomości: 3444
  • mój tekst
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #11 dnia: Maja 07, 2015, 10:46:54 am »
myślę, że Ola jest spokojna co do tej chemii przedoperacyjnej,
natomiast zastanawia się czy nie byłoby sensownie aby była przeprowadzona jeszcze radioterapia przedoperacyjna (tak jak u metki), aby dowalić maksymalnie tym węzłom zanim będzie operacja;
nie wiem niestety co poradzić oprócz wizyty u kolejnego onkologa, może też radiologa


diagnoza: rak piersi przewodowy inwazyjny G3 - 09.2005
operacja: mastektomia - 10.2005
chemioterapia: AC x 4, Taxol x 4
radioterapia
tamoxifen
arimidex

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #12 dnia: Maja 07, 2015, 11:49:24 am »
Ja tak chaotycznie pisze, ta jak myślę.
Amado dobrze zrozumiałaś. Czytałam, że w Gliwickim CO stosują taką terapię skojarzoną chemio wraz z radio w jednym czasie. Nie wiem czy Metka miała tak czy jakoś po kolei ale na pewno pisała, że miała jedno i drugie przed operacją . Myślałam, że tu jest więcej dziewczyn kktóre miały zastosowane takie leczenie. Wydaje mi się, że jest to skuteczniejsze, jeżeli Metce to zastosowali w miejscowo zaawansowanym raku. 

Offline mag

  • SPA
  • Uzależniona
  • *****
  • Wiadomości: 12000
  • Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #13 dnia: Maja 07, 2015, 05:55:13 pm »
Rozpoznanie TxN3M0, Ki poniżej 15%.

gruczołowy + hormonozależny + HER2 neg

w sumie to jest całkiem dobra kombinacja - że hormony są dodatnie a HER2 ujemny - takie guzy lekarze lubią leczyć najbardziej, bo mają do dyspozycji 5 letnie leczenie tamoksifenem,
Ki67 poniżej 15% to też jest dobry prognostyk,


Zastanawia mnie jedno, że jeżeli przed operacją nie wytłuką tych w podobojczykowych, to boje się, że w trakcie operacji rozsieją komórki, albo zostawią i myślę skonsultować Mamę jeszcze gdzies w innym ośrodku, u innego lekarza.

wydaje się, że rozsianie komórek nowotworowych z węzłów podobojczykowych (podczas mastektomii) nie wchodzi w grę, bo miejsce, gdzie się znajdują, nie leży w polu operacyjnym,
a pytałaś lekarza prowadzącego mamę dlaczego nie zaplanowano naświetlań przedoperacyjnych?
może powinnaś zacząć od tego,

konsultacja z innym lekarzem też jest dobrym pomysłem, każdy pacjent ma do niej prawo i jeśli tylko ma wątpliwości, powinien z niego skorzystać, po co potem zarzucać sobie, że się czegoś nie dopilnowało?

gdzie mama się leczy? to duży ośrodek?
może powinnaś zadać dobrze sformułowane pytanie naszemu ekspertowi?

robi się to ze strony głównej, tutaj:


http://www.amazonka.org.pl/zapytaj-eksperta/



rak piersi  potrójnie ujemny (TNBC), zajęty 1 węzeł, mastektomia: 2000, chemia 6xCMF, rekonstrukcja: 2006 i XI 2017 przerzuty do kości i tk. miękkich

Offline Mirusia

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7138
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #14 dnia: Maja 07, 2015, 07:57:38 pm »
Ja ze swej strony przyznam, że poza tym jednym ośrodkiem, który znam ze stosowania tej trapi (i który stosuje radio na jajniki przy dodatnich hormonach, wg mnie całkiem łebsko), nie słyszałam o innym stosującym naświetlania przedoperacyjne.
Ale nawet, gdyby mama się leczyła w innym ośrodku, mając tego typu wątpliwości, męczyłabym nimi i sugerowała taką terapię temu ośrodkowi.
Niech pochylą się nad tematem.
Ewentualnie pytałabym/konsultowałabym w innym ośrodku i pytała tutaj naszego eksperta. W myśl zasady, kto pyta nie błądzi  :)

He, he, he, a pytanie Olgi było dla mnie od samego początku jasne  :P
« Ostatnia zmiana: Maja 07, 2015, 07:59:52 pm wysłana przez Mirusia »