Autor Wątek: Radioterapia przedoperacyjna  (Przeczytany 13517 razy)

Offline renifer

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1536
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #15 dnia: Maja 07, 2015, 08:10:42 pm »
Olga, wydaje mi się, że przypadek Twojej mamy jest dość nietypowy, dlatego na Waszym miejscu poszukałabym dużego ośrodka w miarę blisko, tam jakiegoś doświadczonego lekarza, i umawiałabym się na konsultację. Duży ośrodek = więcej rozmaitych przypadków i pewnie więcej niestandardowych schematów leczenia. Mag już pytała - skąd jesteście, gdzie mama się leczy?

Zastanawia mnie jedno, że jeżeli przed operacją nie wytłuką tych w podobojczykowych, to boje się, że w trakcie operacji rozsieją komórki, albo zostawią i myślę skonsultować Mamę jeszcze gdzieś w innym ośrodku, u innego lekarza.
Nawet jeśli jakieś niewybite przez chemię komórki zostałyby w węzłach podobojczykowych, to na bank mama będzie mieć naświetlania, jeśli nie przed, to po operacji. Plus, jako dodatkową ochronę, hormonoterapię.
Rak piersi przewodowy inwazyjny wieloogniskowy, hormonozależny, HER-ujemny, G1 (T1cN1aM0)
chemioterapia przedoperacyjna:  FEC, Taxotere
mastektomia prawostronna: 05.2014
radioterapia, hormonoterapia (Nolvadex, Zoladex)

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #16 dnia: Maja 07, 2015, 08:45:01 pm »
My mieszkamy w Tarnowie woj. małopolskie, do Krakowa ok 70 km, ale w naszym małym ośrodku onkologicznym kierownikiem jest prof. L. Kołodziejski z krakowskiego CO, mama była konsultowana między innymi przez niego. W trakcie diagnozowania choroby Mama była też konsultowana przez dr Monikę Nagadowską , ona pracuje w Warszawskim CO. Tak lek powiedziała, że palpacyjnie węzły podobojczykowe są niepowiększone, powiedziała że leczyć się chemią najlepiej jak najbliżej domu. Wtedy odpuściłam, bo mam dwójkę małych dzieci i nie dałabym rady wozić mamę gdzieś dalej (młodsze dziecko wtedy miało 8 miesięcy, jest karmione piersią i przylepione do mnie całodobowo). Nawet jak byłam z Mama w Krakowie na MR piersi to dziecko się rozchorowało nam, gorączka itd. zrozumiałam, że nie damy rady tak dojeżdżać, a moja Mama ma tylko mnie.
Sugerowałam niejednemu lek onkolog u nas, ale wszyscy mówią o pooperacyjnej radio, bo niby po co naświetlać dwa razy. Nawet tak dziwnie patrzyli na mnie, że wymyślam.

A wiecie może jakie ośrodki stosują takie leczenie skojarzone ? Może Metka podałaby namiary na lekarza (nie wiem czy na forum jest dozwolone takie wymienianie się nazwiskami

Jestem Wam bardzo wdzięczna za pomoc, zaangażowanie, zrozumienie, wsparcie. Jesteście super !!!

Offline renifer

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1536
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #17 dnia: Maja 07, 2015, 09:13:15 pm »
To trochę zmienia postać rzeczy :) W takim układzie chyba jednak zaufałabym lekarzom, którzy mamę prowadzą. A te podobojczykowe są jakoś potwierdzone, czy po prostu podejrzane?
Sugerowałam niejednemu lek onkolog u nas, ale wszyscy mówią o pooperacyjnej radio, bo niby po co naświetlać dwa razy. Nawet tak dziwnie patrzyli na mnie, że wymyślam.
Na mój mały rozumek zawsze naświetla się RAZ - albo przed operacją, a po już nie, albo tylko po operacji.
Chemię czasem się dzieli, choć chyba teraz częściej dają całość przed operacją, tak mi przynajmniej moje doktory tłumaczyły.

Chemia jak najbliżej domu to zdecydowanie był dobry pomysł, bez sensu daleko jeździć.
Rak piersi przewodowy inwazyjny wieloogniskowy, hormonozależny, HER-ujemny, G1 (T1cN1aM0)
chemioterapia przedoperacyjna:  FEC, Taxotere
mastektomia prawostronna: 05.2014
radioterapia, hormonoterapia (Nolvadex, Zoladex)

Offline mag

  • SPA
  • Uzależniona
  • *****
  • Wiadomości: 12000
  • Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #18 dnia: Maja 07, 2015, 09:17:55 pm »

Sugerowałam niejednemu lek onkolog u nas, ale wszyscy mówią o pooperacyjnej radio, bo niby po co naświetlać dwa razy. Nawet tak dziwnie patrzyli na mnie, że wymyślam.

A wiecie może jakie ośrodki stosują takie leczenie skojarzone ? Może Metka podałaby namiary na lekarza (nie wiem czy na forum jest dozwolone takie wymienianie się nazwiskami

Olgo,
tu chyba nie ma mowy o naświetlaniu dwa razy - przed i po operacji, tylko o naświetlaniach przed operacją ZAMIAST naświetlań PO - bo to najbardziej Cię interesuje,

Kraków to jest dobry ośrodek i lekarz, który tam pracuje powinien znać wszystkie metody/kolejności procedur dla różnych przypadków - czy rozmawiałaś z doktorem Kołodziejskim na temat naświetlań przed operacją?
czy stosuje się takie naświetlania w Krakowie, Tarnowie?
jeśli tak, to dlaczego mamie takich nie zaproponowano?
jaka jest wyższość naświetlania PO zamiast PRZED mastektomią? - skoro przy takich obstają,
może rzeczywiście nie ma to większego znaczenia, kiedy takie naświetlania będą?
ale to powinien wytłumaczyć lekarz na spokojnie - a Ty masz prawo uparcie pytać - więc jeśli jest możliwość, by iść do tego doktora na wizytę (prywatną na przykład, bo wtedy on będzie miał czas i cierpliwość  ;) ) to ja bym spróbowała, ale z kartką i dokładnie zapisanymi pytaniami do niego  :) (odpowiedzi też najlepiej notować, bo później się zdarza, że wylatują z głowy)

przyznam, że metka była pierwszą osobą jaką znam, leczoną w taki sposób i nie wiem, czy inne ośrodki stosują takie leczenie, ale pewnie tak


rak piersi  potrójnie ujemny (TNBC), zajęty 1 węzeł, mastektomia: 2000, chemia 6xCMF, rekonstrukcja: 2006 i XI 2017 przerzuty do kości i tk. miękkich

Offline amado

  • SPA
  • Zakorzeniona
  • *****
  • Wiadomości: 3444
  • mój tekst
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #19 dnia: Maja 07, 2015, 09:38:10 pm »
tutaj stosują przedoperacyjną chemioradioterapię:
http://www.io.gliwice.pl/dla-pacjenta/iii-klinika-radioterapii-i-chemioterapii


diagnoza: rak piersi przewodowy inwazyjny G3 - 09.2005
operacja: mastektomia - 10.2005
chemioterapia: AC x 4, Taxol x 4
radioterapia
tamoxifen
arimidex

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #20 dnia: Maja 07, 2015, 10:25:03 pm »
Nie rozmawiałam z dr Kołodziejskim na ten temat, bo konsultacja była na samym początku leczenia tj. w styczniu, ale on widział wynik usg gdzie jest mowa o tych węzłach. Doładnie nie pamiętam, bo nie mam tego wyniku u siebie, ale jest napisane, że węzły podpachowe  zmienione i powiększone patologicznie (i podano rozmiar) i to samo jest napisano o podobojczykowych.
Ja niedawno doczytałam gdzieś tutaj na forum, że Metka miała tak i wtedy zaczęło się myślenie i powiedziałam lekarzom ale nie Kołodziejskiemu , bo już później nie rozmawiałam z nim, natomiast inny zaprzyjaźniony lekarz, który nie jest związany z onkologia polecił mi lekarzy z Warszawy i tamtejsze CO .
W następnym tygodniu mamy konsultacje u dr Nagadowskiej prywatnie (chirurg onkolog) oraz u innego lekarza już w CO, to już w sprawie operacji. Mama 21 maja ma 6 wlew AT i zastanawiam się jeszcze czy po Warszawie nie pojechać do Gliwic , tylko nie wiem do kogo w sprawie radio przedoperacyjnej. Nie wiem czy nie za bardzo mieszam , ale chce być spokojniejsza. Zobaczymy co nam powiedzą chirurdzy w Warszawie.

Offline ptaszyna

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3540
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #21 dnia: Maja 07, 2015, 10:38:02 pm »
nie chcę Ci Olga mieszać w głowie, jesteś krajanka na rzut beretem, jestem z Dębicy  ;)
na naszym terenie ludzie bardzo chwalą sobie Brzozów, nowoczesny sprzęt, nowy ośrodek i lekarze ok, spróbuj tam albo popytaj.
nie chcę Cię też dołować, ale w Tarnowie znajoma (lekarka) po naświetlaniach miała poparzenia  >:( kazały się im normalnie myć, owszem dały jakieś mazidła do smarowania, ale to hgw dawało, przez parę miesięcy kobieta cierpiała  >:( >:(
rak zrazikowy naciekający częściowo wieloogniskowy, rozproszony  T1N0M0
mastektomia piersi lewej XII 2011, chemioterapia 3 x AC, radioterapia, hormonoterapia

Offline Parabola

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5538
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #22 dnia: Maja 07, 2015, 10:44:09 pm »
Tak potwierdzam dobre opinie o Brzozowie  :)
Kraków też dysponuje dobrym sprzętem, teraz dobudowali skrzydło na radio.
Równo jedenaście lat temu w maju kończyłam naswietlania  8) w Krakowie. Wtedy Kołodziejski jeszcze pracował w IO na Garncarskiej.
listopad 2003 rak piersi prawej carcinoma metaplasticum, carcinoma planoepitheliale  akeratodes.
G-2 T1NoMo trójujemny, zabieg oszczędzający.
6 chemii CMF i radioterapia.
IO Kraków Garncarska

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10911
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #23 dnia: Maja 07, 2015, 11:05:46 pm »
Olga wspaniale, że wszystko tak analizujesz i wszelkie sposoby chcesz wykorzystać, by pomóc mamie  :oklaski: :-*
Chemioterapia AT u większości z nas wybiła w znacznej mierze gada. Dobrze by było, gdyby zbadał węzły palpitacyjnie ten sam lekarz, co wcześniej. Miałby porównanie. U mnie już po 2 AT tak się zmniejszyły (miałam 2 węzły zajęte) węzły, że pani ordynator na chemioterapii, stwierdziła, że gdyby tak było wcześniej, to bym tej chemii AT przed operacją nie dostała (o nią się specjalnie wnioskowało).
Równolegle ze mną leczyła się pani, która miała zajęte już węzły podobojczykowe, bolesne i chemię musieli jej przerwać (po drugiej) bo serce nie wytrzymało. Zoperowali, [potem była radio i kilka lat po, rozmawiałam z nią. Było ok.
A z Metką niekoniecznie się porównuj. Ona młodziutka i nie było wesoło. Może sam tu więcej o tym napisze.
I do tego malutkie dziecko i z drugim w ciąży.
Olga, mądra decyzja, by przyjmować chemią najbliżej domu, a może resztę w Krakowie. Na radio codzienne, jest pobyt szpitalno-dzienny (w Szczecinie jest hotelik przyszpitalny) więc mam mogłaby być sama. Tylko na weekendy byś ją zabierała. To samo z operacją. Może kontynuacja więc w Krakowie.
Nie zadręczaj się, bo mama to czuje i się tym dodatkowo martwi  :-*
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline Becia

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3537
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #24 dnia: Maja 09, 2015, 01:46:39 pm »
radio przedoperacyjną miałam ja. jedyna na tym forum  8)

węzły chłonne pachowe i podobojczykowe również miałam - nie tylko powiększone, ale i zajęte. powiększone jeszcze miałam szyjne.
tak, jak Ci pisałam - obojczykowych się nie wycina, tylko się je naświetla.

a ja miałam wycinane  :o  :-\

"Człowieczy los nie jest bajką ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem."

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #25 dnia: Maja 09, 2015, 11:56:56 pm »
Jeszcze raz na spokojnie przemyślę to wszystko. Mamie po chemii tez zmniejszyły się podpachowe, co bardzo mnie ucieszyło.
Zobaczę co powie lek chirurg, może on nam wyjaśni kiedy się podaje radio przed a kiedy nie.

Becia, a to ciekawe, że miałaś wycinane węzły podobojczykowe. A mogłabyś napisać gdzie się leczyłaś ?
 


Offline Becia

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3537
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #26 dnia: Maja 10, 2015, 09:46:20 am »
no bardzo ciekawe  >:(

wtedy chodziłam na kontrole do poradni onkologicznej w Katowicach na Raciborskiej, przyjmował tam lekarz, który pracował również w IO Gliwice
poszłam z wymacanym przeze mnie zgrubieniem pod obojczykiem (3 lata po pierwszym razie); po badaniu palpacyjnym stwierdził, że to nic groźnego, jakiś kaszak lub tłuszczak, i dał skierowanie na oddział chirurgiczny do wycięcia  ::)
przed pójściem na oddział pojechałam do "mojego" radiologa do Rudy Śl. na prywatne usg
ten już podczas usg powiedział, że to podejrzane, zalecił biopsję, MR klatki
powiedziałam to mojemu chirurgowi, zrobili biopsję, MR w Gliwicach i już z diagnozą wznowy w węzłach miałam je usuwane operacyjnie w moim mieście (wszystkie operacje miałam w naszym szpitalu miejskim; ordynator jeździł na specjalizację z chirurgii onkologicznej do Gliwic), potem była chemia i naświetlania w Gliwicach
"Człowieczy los nie jest bajką ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem."

Offline Olga111

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwca 14, 2015, 10:54:17 pm »
Witajcie, chyba z mojej strony mogę zamknąć ten wątek, ponieważ moja Mama juz jest tydzień po operacji. Ostatecznie odbyła się w CO Warszawa. Lekarz chirurg Onkolog wyjaśnił, że stosuje się radio przedoperacyjną ale bardzo rzadko, zależy to od wielu czynnników m.in. wiek. złośliwość, receptory, zajęte węzły. U Mamy niestety przed chemią nie zbadano węzłów podobojczykowych, i podejrzewam, że radio przed operacją też by nie zlecili, bo nie mają dowodów (nie wiem czy USG może byc dowodem, czy musi być biopsja). Lekarz powiedziała, że to już jest tzw. "ostatnia deska ratunku" (ja myślę, że w chorobie nowotworowej wszystko jest ostatnią deską ratunku).
Może bym i pojechała z Mamą jeszcze do Gliwic na konsultację, ale skrócili nam termin operacji (2 tygodnie po chemii)  i nie było czasu juz sie zastanawiać, a Mama już chciała mieć to za sobą i ucieszyła sie jak zadzwonili, że bedzie wcześniej operowana niż planowano.
Dziękuję Wam wszystkim za rady, informacje, wsparcie :)

Offline kawka

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 14
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpnia 19, 2015, 02:06:03 am »
Ja również miałam radio przedoperacyjne (a dokładnie to operacji jeszcze nie miałam)

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10911
Odp: Radioterapia przedoperacyjna
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpnia 19, 2015, 09:40:30 am »
Kawko, są plany operacyjne  ???
Widać doktory chcą wybić, co się da, zanim użyją noża  :)
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++