Autor Wątek: Agawowy świat  (Przeczytany 355295 razy)

Offline Amor

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 11978
  • carpe diem
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 21, 2013, 08:33:45 pm »
Zazdroszcze ,moj mi tego nie zrobi! :(
styczeń2006, rak piersi lewej, przewodowy inwazyjny,T1N0M0,G1,węzły czyste (Her- ujemny) niehormonozależna,leczenie-  mastektomia na życzenie  i  4 AC
luty2007 ,wznowa  w bliźnie - 8 mm ,  hormonozależna
leczenie- wycięcie  blizny, radioterapia , kastracja radiologiczna jajnikow, tamoksifen 5 lat

Offline TOJKA

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10849
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 21, 2013, 08:38:27 pm »
ale może zrobi Ci coś innego  ;D ;) ;D
operacja oszczędzająca 2008r
rak piersi przewodowy inwazyjny, potrójnie ujemny, G3
zajęte węzły (ile? wpiszę jak zajrzę do dokumentów ;) )
chemioterapia 6 x AC;  radioterapia
operacja i leczenie w Wielkopolskim Centrum Onkologicznym

Offline Basia75

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1778
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 21, 2013, 08:41:20 pm »
W sensie przekopie inszy ogródek?
Szczęścia nie można kupić.Ale można je sobie urodzić.:)

Offline Amor

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 11978
  • carpe diem
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 21, 2013, 08:51:01 pm »
Zadne ogródki dla niego nie istnieją!  :)
styczeń2006, rak piersi lewej, przewodowy inwazyjny,T1N0M0,G1,węzły czyste (Her- ujemny) niehormonozależna,leczenie-  mastektomia na życzenie  i  4 AC
luty2007 ,wznowa  w bliźnie - 8 mm ,  hormonozależna
leczenie- wycięcie  blizny, radioterapia , kastracja radiologiczna jajnikow, tamoksifen 5 lat

Offline Basia75

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1778
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 21, 2013, 08:53:45 pm »
Amorku,nawet ten inny_inny  [url=http://www.freesmileys.or?
Szczęścia nie można kupić.Ale można je sobie urodzić.:)

Offline roza3

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 4799
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 21, 2013, 08:54:34 pm »
u mnie....ze spożywczego zielska.... tylko mięta rośnie
nie cierpie gotować....a kilka szczypiorków...czy insze sałate...to se wole kupić O0
2005-mastectomia piersi prawej, carcinoma ductale invasivum, G II, Bloom II, 13 węzłów usuniętych, w 2 przerzut, chemioterapia, trójujemna
2015-mastectomia piersi lewej-profilaktyczna z powodu brca1

Offline Amor

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 11978
  • carpe diem
styczeń2006, rak piersi lewej, przewodowy inwazyjny,T1N0M0,G1,węzły czyste (Her- ujemny) niehormonozależna,leczenie-  mastektomia na życzenie  i  4 AC
luty2007 ,wznowa  w bliźnie - 8 mm ,  hormonozależna
leczenie- wycięcie  blizny, radioterapia , kastracja radiologiczna jajnikow, tamoksifen 5 lat

Offline Basia75

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1778
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 21, 2013, 09:10:36 pm »
Noo,mię właśnie o to chodziło  [url=http://www.freesmileys.or Że nie interesują go żadne obce to bardzo dobrze.No ale że odganiasz?Czemu? :o
Szczęścia nie można kupić.Ale można je sobie urodzić.:)

Offline agawa

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 12290
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 21, 2013, 10:25:03 pm »
W sprawie truskawek dyndających na balkowie - muszą być od wiatru zasłonięte i potrzebują trochę więcej niż ciut_ciut słońca :) No i muszą mieć wilgotno ciągle ;)

A w sprawie nakopania się ogródkowego, hehe... najlepiej sobie zorganizować młodego, silnego, przystojnego ;) Do mnie przychodzi kolega syna_osobistego ;) W zamian opowiadam mu lektury szkolne...  O0
A na szanownego działa to też dobrze; milutki jak rzadko  C:-) I nawet też do roboty się garnie. Nie ma to jak zdrowa konkurencja  >:D

Offline agawa

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 12290
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 26, 2013, 06:58:02 pm »
No to myśl właśnie stała się dziś życiem :)

Wyciągnęłam rower. Młody go przejrzał, umył, nasmarował, napompował. A ja wsiadłam i pojechałam. Przed siebie.
Po drodze zaliczyłam miłego pana w serwisie rowerowym, gdzie pan mi pomógł podnieść kierownicę, abym ręki bardzo nie obciążała i jeszcze zmienił trzymadełka na kierownicy na mięciutkie oraz zamontował trzymaczek na bidon ;)

Ful_wypas :) I pojechałam dalej.
Nogi mnie teraz bolą, ręce też. Ale mam mocne postanowienie - będę jeździć. Może nawet do roboty  ???

Offline amado

  • SPA
  • Zakorzeniona
  • *****
  • Wiadomości: 3401
  • mój tekst
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #70 dnia: Kwiecień 26, 2013, 07:02:33 pm »
a może w drugą stronę  :)


diagnoza: rak piersi przewodowy inwazyjny G3 - 09.2005
operacja: mastektomia - 10.2005
chemioterapia: AC x 4, Taxol x 4
radioterapia
tamoxifen
arimidex

Offline agawa

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 12290
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #71 dnia: Kwiecień 26, 2013, 07:42:23 pm »
Szykuj się Amadku  :0ulan:

Offline Basia75

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1778
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 26, 2013, 07:47:18 pm »
A jeśli będziesz w okolicy trasy_siekierowej to ino na dół zjedź i prościutko do mię tym rowerkiem.Nawet pedałować nie trzeba bo to z górki jest  ;)
Szczęścia nie można kupić.Ale można je sobie urodzić.:)

Offline agawa

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 12290
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 26, 2013, 08:09:16 pm »
Jak się rozbuham_rozhulam_czy-co-tam-jeszcze zrobię na 'roz' + 'h' to może i nawet do tamtej wawki dotrę  O0
A bez roweru zapewne wczesniej  O0

Offline Basia75

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1778
Odp: Agawowy świat
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 26, 2013, 08:16:38 pm »
Na rowerku przyjemniej i dla zdrowia też oczywiście z korzyścią :)

O.Przypomniało mi się  ;) Dziś na spacerze widziałam mamę_wiewiórkę z córeczką/synkiem_wiewióreczką.Cudny widok  :)
A mamusi_wiewiórce tak szybciutko serduszko biło aż z daleka widać było  bo wystrachana była o maleństwo.A maleństwo beztrosko zapędziło się na chodnik i prawie mi w koszyk pod wózkiem się wpakowało.Czekam na okazję aby z młodymi do Łazienek się wybrać.Co roku pakujemy torbę orzeszków i jedziemy podglądać rudzielce  ;)
Szczęścia nie można kupić.Ale można je sobie urodzić.:)