Autor Wątek: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych  (Przeczytany 4027 razy)

Offline oooAncia!

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3533
Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 10, 2019, 06:44:58 pm »
Tak, kiedyś natknęłam się na tę herbatę.
Diagn. 12/2013, potrójnie ujemny, full service usług onkologicznych.

Offline Natalia

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 6966
Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 10, 2019, 07:07:39 pm »
Braja już gdzieś na forum pisałam,mój znajomy jest 8-9 lat po diagnozie raka płuc.Przeszedł leczenie i ma się bardzo dobrze.
Natalia

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2580
Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 04, 2019, 10:33:13 pm »
 Chyba jeszcze tego nie wklejałam, artykul jest z tego roku

https://journals.lww.com/md-journal/Fulltext/2019/04190/Case_report_of_long_term_survival_with_metastatic.63.aspx

W 2001, w wieku 56 lat diagnoza ER+, PR-, HER2-, rak przewodowy o najwyższym stopniu złośliwości. Operacja oszczędzająca, węzły czyste. Pacjentka odmówiła radioterapii i chemioterapii.

2003- pojawia się guz w operowanej piersi. Maj 2003 pacjentka przechodzi podwójną mastektomię. Rak przewodowy, tym razem trójujemny. Pacjentka znowu odmawia leczenia.

Wtzesień 2003- pojawiają się guzy węzłów chłonnych i klatki piersiowej, badania stwierdzają meta w płucach i wątrobie.

Grudzień 2003- przerzuty do kości


Pacjentka zgadza się na chemioterapię. Przez cały okres leczenie otrzymuje dodatkowo kwas zolendronowy w celu ochrony kości oraz GM-CSF (coś na pobudzenie układu makrofagów i granulocytów w układzie odpornościowym)

Po 14 cotygodniowych cyklach packlitakselu z carboplatyną guz w klatce piersiowej się zmniejszył, a marker wrócił do normy. Następnie leczenie zmieniono na cotygodniowy docetaxel liposomalny. Miała otrzymać 12 dawek, jednak po 8 przerwano ze względu na zespół stopa-ręka. Po ustąpieniu objawów podano 6 cykly gemcytabiny z cisplatyną. Z powodu zakrzepicy od drugiego wlewu dawka cisplatyny była zredukowana, a podczas ostatniego wlewu zmniejszono też dawkę gemcitabiny. Potem pacjentka otrzymała 12 cykli vinorelbiny, co tydzień i w lutym 2005 ukończyła leczenie chemioterapią. CT w marcu wykazało zniknięcie zmian w płucach i wątrobie.

Comiesieczne wklewy kwasu zolendronowego były kontynuowane.
W czerwcu 2005 pacjentka zauwazyła guzki na klatce piersiowej w pobliżu pachy. Choć nie przeprowadzono biopsji, zmiany były podejrzane o meta. Pacjentka smarowała zmiany pobudzającym układ odpornościowy kremem imikwimod. Po kilku tygodniach guzki znikneły.

W pażdzierniku 2005 guzki na klatce piersiowej pojawiły się znowu. Pacjentka znowu smarowała je imikwimodem, co doprowadziło do zaczerwienienia i owrzodzeń. Po zaprzestaniu smarowania skóra się wygoiła i w styczniu 2006 guzki zniknęły.

Stan pacjentki zaczął się poprawiać i stopniowo redukowano jej ilość wlewów kwasu zolendronowego, najpierw do co dwa miesiące, potem kwartalnie, a od 2008 roku- co dwa lata. Standardowe testy kontrolne nie wykrywają u niej choroby, kobieta ma w tej chwili 73 lata i czuje się dobrze. Nie stwierdzono mutacji BRCA1 i BRCA2 mimo raka w rodzinie
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2580
Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 01, 2019, 09:03:32 am »
Tego (jak na razie przynajmniej) nie znajdziecie w medycznych artykułach, ani też nie mogę  (na razie przynajmniej) powiedzieć, że osoba została wyleczona. Lecz wydarzyło się coś tak nieprawdopodobnego, że opiszę tutaj tą historię.

Przed wylotem odwiedzam rodzinę, między innymi siostrę cioteczką K. Ciocia J. z rakiem płuc była jej mamą, ciocia Irka to nasza wspólna ciocia. Rozmowy często schodzą na raka. I K. mi właśnie o raku opowiedziała niesamowitą historię. Jej znajoma, B. z którą razem należą do wspólnoty modlitewnej, od jakichś 5 lat zmaga się z przerzutowym rakiem jelita grubego. Jak dotychczas choroba i leczenie w niczym jej nie hamowały, czuła się świetnie, biegała do pracy, no jednym słowem "okaz zdrowia". Dlatego też K. bardzo zszokowała wiadomość, że B. trafiła do szpitala w stanie beznadziejnym, jest umierająca i nawet nie życzy sobie odwiedzin. Długotrwałe leczenie chemią doprowadziło organizm do wyczerpania, rozwinęła się sepsa, przestały działać nerki, jednym słowem- koniec. Grupa modlitewna poczęła się modlić o spokojne odejście.

K. poczuła się winna, że nieco zaniedbała koleżankę, dawno do niej nie dzwoniła ani z nią nie rozmawiała. W domu miała przywieziony z Wilna obrazek z tego kościoła gdzie Faustyna nadzorowała malowanie wizerunku Jezusa (już nie pamiętam czy na obrazku była Faustyna czy właśnie Jezus). Postanowiła, że zawiezie go do szpitala i poprosi, żeby go dano chorej jako ostatni prezent od niej. Odnalazła oddział, ale pielęgniarz nie chciał zanieść obrazka, powiedział, żeby sama to zrobiła. K. nie chciała, ponieważ umierająca sobie nie życzyła, żeby ktoś ją widział w takim okropnym stanie. Pielęgniarz jednak uparł się, że na sali jest rodzina i niech z nią to załatwi. K. podeszła do sali. Rzut okiem na koleżankę- ten widok już był jej znajomy. Żólta twarz o wyostrzonych rysach, widoczny znak uszkodzenia wątroby. Żałowała, że zapamięta B. w takim stanie. Obok łózka stali ojciec i mąż. Przedstawiła się i poprosiła o włożenie obrazka pod poduszkę.


W domu modliła się oczywiście za koleżankę i czekałą na informację o pogrzebie. Kilka dni później znajomy numer zadzwonił... "Cześć K.! Dzięki za obrazek! Właśnie wypisali mnie do domu, czuję się dobrze!". No i tak sobie myślę, że skoro przeżyła sepsę to nie da się wykluczyć, że sepsa tego raka zeżarła.
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10593
Odp: Przypadki skutecznego leczenia raków zaawasowanych i przerzutowych
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 01, 2019, 09:42:05 am »
Braju, cudna historia  :)
Jedni mogą wierzyć, że sepsa uratowała, inni, że Jezus. Takie historie, dają nadzieję, by jej nigdy nie tracić.

Faustyna miała wizję Jezusa miłosiernego. Jest to wizerunek Jezusa, którego serce rozsyła promienie
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++