Autor Wątek: pimozyd  (Przeczytany 867 razy)


Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7490
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 21, 2018, 03:32:04 pm »
Niestety, trzeba się zalogować aby całość przeczytać. A takie logowanie powoduje nasyłanie reklam. Nie przeczytam. 😔
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline słonecznik

  • Rozeznana
  • *
  • Wiadomości: 480
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 21, 2018, 03:41:13 pm »
achh zapomniałam.. mnie od razu wyświetla - już wrzucam artykuł

Antypsychotyczny pimozyd może być skuteczny również w leczeniu szczególnie agresywnego raka piersi – informuje czasopismo „Oncotarget”.

Leki antypsychotyczne służą zasadniczo do leczenia psychoz, schizofrenii, tików, niekiedy depresji. Wiadomo jednak, że mogą mieć także właściwości przeciwnowotworowe. Niektóre badania wykazują zmniejszoną zachorowalność na nowotwory wśród osób ze schizofrenią.

Brytyjski zespół profesora Mohameda El-Tanani z University of Bradford we współpracy z Queen's University w Belfaście oraz Uniwersytetem w Salamance jako pierwszy zbadał, w jaki sposób jeden z tych leków – pimozyd – działa przeciwko najtrudniejszemu do leczenia potrójnie negatywnemu rakowi piersi. W jego przypadku obecnie stosowane środki są mało skuteczne.

Badania prowadzono na myszach, którym wszczepiono komórki potrójnie negatywnego raka piersi. U gryzoni, którym podawano pimozyd, rozmiary guzów były o 65 proc. mniejsze, zaś ich liczba – niższa o 61 proc. Lek zapobiegał także przerzutom – u leczonych nim myszy było ich w płucach o 94 proc. mniej. W badaniach laboratoryjnych pimozyd w najwyższej dawce zabijał 90 proc. komórek nowotworowych i tylko 5 proc. zdrowych. Oprócz komórek raka piersi okazał się skuteczny również przeciwko komórkom najczęściej występującego (około 80 proc. przypadków) nowotworu płuca – raka niedrobnokomórkowego.

Jak wykazali naukowcy z Bradford, lecznicze działanie pimozydu ma związek z hamowaniem białka Ran-GTP, znanego z ułatwiania wzrostu guzów i tworzenia przerzutów. Ogranicza on również produkcję białka VEGFR2, dzięki któremu do nowotworów dopływa odpowiednia ilość krwi, zapobiega wytwarzaniu enzymu związanego z przerzutami oraz powstawaniu miofibroblastów – komórek wspierających rozwój raka. Jako lek już zatwierdzony użytku pimozyd w krótkim czasie mógłby trafić do badań klinicznych. (PAP)

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7490
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 21, 2018, 04:45:47 pm »
Dzięki  :)
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline słonecznik

  • Rozeznana
  • *
  • Wiadomości: 480
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 24, 2018, 05:18:26 pm »
ja już nie ogarniam  :-\ nie wiem jak to możliwe, że różne badania leków się wykluczają  ???
weszłam sobie na ulotkę leku tego leku i co czytam:

"Istnieją również szczegółowe informacje na temat rakotwórczości zarówno u zwierząt jak i ludzi. Rakotwórczość u zwierząt została udowodniona i podejrzewa się rakotwórczość u ludzi (rak piersi i prawdopodobnie nowotwory wątroby). Ze względu na poważne działania niepożądane preparat Pimozide powinien być stosowany tylko po otrzymaniu pełnej informacji o leku i zgadza się na leczenie pomimo ryzyka (w pełni poinformowana zgoda)."

na drugi raz sprawdzę zanim coś wrzucę ehhhh


Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2547
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 24, 2018, 10:06:55 pm »
No ale może jeden rodzaj raka leczy a inny powoduje?
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline słonecznik

  • Rozeznana
  • *
  • Wiadomości: 480
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 25, 2018, 01:44:25 am »
ehhhh
tak jak selen u jednych działa ochronnie a u osób z mutacją odwrotnie? uproszczając bo tam chodzi o średnie stężenia ale takie były pierwsze wnioski.

gdy nie było mojej lekarki - urlop- miałam okazję podręczyć inną młodą onkolżkę :D :D :D
pytałam o te badania kliniczne itp i mi wytłumaczyła, że dużo zależy od tego jak te badania są analizowane
i troszkę miała racje....
jakiś czas temu radio zet i inne media podawały, że nie warto robić profilaktycznej mastektomii bo oba rodzaje raków tzn z brac1 i bez brca1 uzyskują podobne wyniki leczenia ( badania z UK ).

Chciałam sprawdzić jak to z tymi badaniami jest
i znalazłam pracę doktorską, w której autorka robiła badania i wyszło jej, że palenie papierosów działa profilaktycznie .... tzn jeżeli by wyciągnąć fragmenty z jej pracy bo oczywiście dodała do pracy w różnych miejscach o szkodliwości palenia - bo tak też jej wyszło z badań

http://www.wbc.poznan.pl/Content/323430/index.pdf - autentyk str 86
Palenie papierosów do 10 sztuk na dobę powoduje obniżenie ryzyka zachorowania,
OR  =  0,44;  95%  CI  0,18 –1,03,w  stosunku  do  kobiet  nie  palących,  natomiast  wśród
respondentek palących powyżej 10 papierosów na dobę, OR kształtuje się na poziomie 0,48;  95% CI0,14 –1,58.


str 109 W  mojej  analizie  średnia  ilość  wypalanych  papierosów  na  dobę  w  grupie  kobiet  z
rakiem  błony  śluzowej trzonu  macicy  wyniosła  1,7  sztuk  przy  maksymalnej  ilości
wypalanych papierosów 20 sztuk. Kobiety palące do 10 papierosów na dobę mają iloraz szans
zachorowania równy OR = 0,35, 95% CI 0,12 –0,99, natomiast powyżej 10 papierosów OR =
0,90; 95% CI 0,34 –2,39 w stosunku do kobiet nie palących w ogóle.
Dotychczas  mechanizm  wpływu palenia papierosów na ryzyko rozwoju raka szyjki
macicy  nie  jest  do  końca  poznany.  Toksyny  obecne  w  dymie  papierosowym
najprawdopodobniej mogą wpływać na procesy reparacyjne w DNA komórek nabłonka szyjki
macicy.  Prokopczyk  i  wsp.  [81]  wykazali  podwyższone  stężenie  onkogenów  w  błonie
śluzowej   szyjki   macicy   palaczek.   Ponadto      dowiedziono   bezpośredni   wpływ
pronowotworowy nikotyny oraz konityny.
Z  badań Engelandi   wsp.   [82] wynika,  że  współczynnik  względnego  ryzyka
zachorowania  na  raka  szyjki  macicy dla kobiet palących więcej niż 10 papierosów dziennie
wynosi 2.4, a dla palących 1 –4 papierosy 1.9.
Także u palaczy biernych wdychanie dymu tytoniowego z tzw. „strumienia bocznego”
podwyższa ryzyko wystąpienia m.in. raka płuc i schorzeń układu krążenia. Zaobserwowano,
że osoby niepalące wdychają od 1/3 do 1/2 zawartości tzw. „strumienia bocznego” z dymu
tytoniowego wznoszącego się w pomieszczeniu, w którym palone są papierosy. Odongua  i wsp. [83] wskazują, zwiększone ryzyko rozwoju śródnabłonkowej neoplazji szyjki macicy w odniesieniu do kobiet niepalących i eksponowanych na dym tytoniowy.
W moich badaniach respondentki z rakiem szyjki macicy palące do 10 papierosów na
dobę mają ryzyko zachorowania podwyższone, OR = 1,87; 95% CI 0,76 –4,56, a dla kobiet
palących powyżej  10 sztuk  papierosów, OR  =  5,28;  95% CI 2,26 –12,36  w  stosunku  do kobiet niepalących.

  :blank:  W mojej analizie palenie papierosów przez respondentki powodowało zmniejszenie
ryzyka zachorowania na raka gruczołu piersiowego oraz jajnika.
Średnia ilość wypalanych
papierosów w grupie kobiet z rakiem gruczołu piersiowego wyniosła 1 sztuk
ę, tak samo jak w grupie kobiet z rakiem jajnika. Maksymalna ilość wypalanych papierosów na dobę wyniosła
w oby dwóch grupach po 20 sztuk. Kobiety palące do 10 sztuk papierosów na dobę mają
obniżone ryzyko zachorowania na raka gruczołu piersiowego, natomiast wśród respondentek
palących  powyżej  10  papierosów  na  dobę  iloraz  szans  zachorowania  kształtuje  się  na
poziomie  OR  =  0,48;  95%  Cl  0,14 –1,58. Być może związane jest to inhibicją aromatazy
poprzez obecne w dymie papierosowym związki acylnornikotyny oraz acylanabazyny

« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2018, 01:47:50 am wysłana przez słonecznik »

Offline oooAncia!

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3510
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 25, 2018, 10:13:38 am »
Soneczniku, pamiętam jak zalecono mi duże dawki magnezu. A na preparacie jak byk napisane, że magnez nie zalecany dla osób z chorobą nowotworową.

Selen biorę, bo przy Hashi wskazany.
Diagn. 12/2013, potrójnie ujemny, full service usług onkologicznych.

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2547
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 25, 2018, 11:02:42 am »
Pamiętam, że czytałam dawno temu o mutacji powodującej raka piersi, ale chroniącej przed rakiem płuc u palaczy (nie pamiętam jaka to mutacja, bo strasznie dawno to czytałam i zastanawiałam się wtedy czy moja mama tej mutacji nie ma).
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline słonecznik

  • Rozeznana
  • *
  • Wiadomości: 480
Odp: pimozyd
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 25, 2018, 03:11:00 pm »
Soneczniku, pamiętam jak zalecono mi duże dawki magnezu. A na preparacie jak byk napisane, że magnez nie zalecany dla osób z chorobą nowotworową.

Selen biorę, bo przy Hashi wskazany.

przypuszczam, że magnez nie jest zalecany dlatego, że chelaty magnezu wpływają na działanie chemioterapii np cisplatyny.

prof Lubiński teraz wznawia badania nad selenem.
Jeżeli nie masz mutacji to przyjmowanie selenu jest wskazane  :) ale na pewno w tej kwestii wiesz więcej niż ja :)


Pamiętam, że czytałam dawno temu o mutacji powodującej raka piersi, ale chroniącej przed rakiem płuc u palaczy (nie pamiętam jaka to mutacja, bo strasznie dawno to czytałam i zastanawiałam się wtedy czy moja mama tej mutacji nie ma).
:o :o :o

edit:
przy raku nic nie jest tak oczywiste
ehhh
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2018, 03:14:14 pm wysłana przez słonecznik »