Autor Wątek: Dolegliwości naszych oczek  (Przeczytany 17790 razy)

Offline Parabola

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5486
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #225 dnia: Styczeń 31, 2019, 07:37:34 pm »
Dana brawo ! ...zrób jeszcze brwi  :oklaski:
 ja bym zrobiła ale boję się że to boli i jakoś nie mogę sobie wyobrazic tego  ::((
listopad 2003 rak piersi prawej carcinoma metaplasticum, carcinoma planoepitheliale  akeratodes.
G-2 T1NoMo trójujemny, zabieg oszczędzający.
6 chemii CMF i radioterapia.
IO Kraków Garncarska

Offline Natalia

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 6966
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #226 dnia: Styczeń 31, 2019, 07:50:16 pm »
Nie boli a efekt jest super.Dana brawo!!!! Dobry pomysł.
Natalia

Offline Perła

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 4866
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #227 dnia: Styczeń 31, 2019, 07:52:17 pm »
Mnie nie bolało. Trochę panikowałam po... bo to takie czarne jaskółki były (ja lubię wyraziste, strzeliste brwi, żadne tam delikatne łuki). Wielkie krechy na pół twarzy. Ale po trzech dniach już je polubiłam. Cóż za wygoda! No i z rana wyglądało się spoko. Smutno mi, bo już się wymywają, ale po dwóch latach, to normalne.
rak przewodowy piersi (carcinoma ductale  infiltrans) G2
 operacja oszczędzająca 2009,
 trzy węzły pachowe zajęte,
 chemioterpia 6x AC
 radioterapia
 tamoxifen 5 lat

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10593
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #228 dnia: Styczeń 31, 2019, 09:59:57 pm »
Mam kreski (delikatne) na powiekach. Też już dwuletnie. Trochę bolało, ale do wytrzymania. O ból przy brwiach w ogóle się nie boja, bo regulacja, nigdy mnie nie bolała. Bardziej boję sie straszenia. Robiąc henne, zawsze proszę, by była delikatna.
Odkąd mam kreski na powiekach, kilka razy przy ekstra okazjach pociągnęłam delikatnie tuszem rzęsy. Kiedyś znacznie częściej. Brwi na co dzień nie maluję, henna ze 3-4 razy w roku i boję się efektu straszenia nimi. Jak wygoi się oczko, to podumam nad tematem
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline Perła

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 4866
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #229 dnia: Luty 01, 2019, 01:19:13 am »
Kreski też mam, dorobiłam sobie po brwiach... Uważam, że permanentny jest ekstra. Aaaa, ta moja kuzynka kosmetyczka, co na mnie eksperymentuje, wkleiła mi też swego czasu rzęsy. Miałam zrobione najsubtelniej, bardzo naturalnie. I powiem Wam, że wielki żal, iż to się trzyma max trzy tygodnie. Bo nie malowałam się wtedy w ogóle, a wszyscy mówili, że "mam gały". Teraz smaruję sobie czymś na porost rzęs (oczywiście sama sobie zrobiłam), zobaczymy.
rak przewodowy piersi (carcinoma ductale  infiltrans) G2
 operacja oszczędzająca 2009,
 trzy węzły pachowe zajęte,
 chemioterpia 6x AC
 radioterapia
 tamoxifen 5 lat

Offline danuta

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3423
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #230 dnia: Luty 01, 2019, 09:34:12 am »
Dana, super, że operacja za Tobą  :oklaski:.
6 x AT
mastektomia 2005
radioterapia
hormonoterapia

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10593
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #231 dnia: Luty 01, 2019, 11:37:24 am »
Mnie przed każdą operacją przycięli rzęsy nad operowanym okiem. Jak skończę zakraplać intensywnie, czyli za 2 tygodnie, pomyślę o czymś na odrośnięcie szybkie. Co radzicie? Tradycyjną rycynę, czy coś innego?

Danusiu, też się cieszę, że mam za sobą i konsekwentnie zrobiłam drugie oko.

Danusiu, był też na operacji facet (wyglądał na 60 lat) który opowiadał, gdy siedzieliśmy w kolejce, czekając na kolejny etap przygotowania do zabiegu, że ma dwa kolana i biodro z endoprotezą. Dopytywałam ile się rehabilitował po operacji biodra. Chodził z kulami tydzień, potem do miesiąca już tylko z jedną. Nie wiem, skąd wzięłaś informację, że rehabilitacja po operacji biodra 4 miesiące. Już wcześniej Ci pisałam, że koleżanka (waga ponad 100 kg) sama mieszka na 2 piętrze. Córka była u niej tylko tydzień. Po operacji sama weszła z kulami na II piętro.
Rozumiałabym wstrzymywanie się od operacji, gdyby ból był znośny bez leków przeciwbólowych. Ale jeśli je musisz brać, to nie rozumiem, szkoda wątroby.
Tak wtrąciłam temat biodra do oczek  ;) sorki, ale bardzo mi leży na sercu Twój wpis Danusiu, że musisz mieć operację, a są powody dla których wstrzymujesz się.
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10593
Odp: Dolegliwości naszych oczek
« Odpowiedź #232 dnia: Luty 20, 2019, 06:04:01 pm »
Już 20 dzień od operacji. Byłam na kontroli. Jest wszystko ok. Nie potrzebuje już okularów do chodzenia (tylko buty  ;)).
Do czytanie jeszcze tak, bo korekcja o +3, a ja czytałam +5,5 i +6.
Muszę jeszcze zakraplać do miesiąca od operacji. Ale to już mam opanowane.

Mam pytanko. Przeziębiłam się z lekka i chciałabym pójść dziś do sauny wygrzać się. Co o tym sądzicie, mogę?
Nie mam wśród znajomych okulisty, a będąc na kontroli zapomniałam spytać.

Jeśli ktoś się waha czy operować oczka, czy nie: jestem na tak. Po ponad 20 latach, chodzę bez okularów  ztx

Z czasem zrobię progresy z zerówkami do chodzenia, by tych do czytania nie zdejmować. Ale nie będę musiała mieć ich zawsze, a tylko wtedy, gdy będzie to potrzebne, np w markecie
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++