Autor Wątek: mama ma raka  (Przeczytany 14957 razy)

Offline anka21

  • Swojaki
  • Zadomowiona
  • *
  • Wiadomości: 1366
mama ma raka
« dnia: Kwietnia 17, 2013, 08:20:32 pm »
zacznę w tym wątku pisać ja:) jak coś nie pasuje to możecie moje panny przenieś:)
Moja mama dowiedziała się ,ze ma raka piersi 25 lipca 2011 roku( w skrócie pT1cNxMX, ER100% PgR 100%). Przeszła 21 lamepk i teraz zajada takosifen. Teraz tylko kontrola , kontrola i oby błogi stan spokoju trwał wiecznie. :)
życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...
Moja mama po wycięciu raka piersi lewej w 2011.
pT1cMONO, Er 100%, Prg 100%, Her-.
Leczenie: 20 lamp, tamoksyfen 5 lat

Offline Psotunia

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 32
    • Psoty Psotki
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 02, 2013, 01:05:31 pm »
Mój Tata odszedł z powodu raka żołądka. Było to ponad 20 lat temu.
Medycyna nie była na takim poziomie, w jakim jest w tej chwili.
Miał tylko operację i leczenie doraźne, dzięki gdańskiemu Hospicjum.
To, co zrobili dla nas i dla Niego lekarze i pielęgniarki z tej placówki
jest niezwykłe. Będę im wdzięczna do końca życia. 
Uczyli nas dawać zastrzyki te do wenflonów, ale też podskórne
i w razie potrzeby dożylne. Byli z nami cały czas, Nawet w ostatecznych
godzinach...
Powoli uczyli - jak się przygotować, jak się zachować i jak umocnić siebie 
i najbardziej potrzebującego, Tatę.
To smutne doświadczenie nauczyło mnie pokory, dało siłę i dzięki Ich
obecności, przestałam się bać...
Najtrudniejszy był moment agonii... kiedy z zaciśniętym gardłem pomagałam tacie trzymać gromnicę...
i modliliśmy się wszyscy... "dla Jego bolesnej Męki..."
Nie sądzę, byśmy samodzielnie poradzili sobie z tym.
Tata odszedł w ogromnym cierpieniu, ale też w świadomości, że jest kochany,
potrzebny i niezastąpiony.
Nawet pomimo największej naszej woli i miłości, tę drogę musiał pokonać sam...


"Dzielona radość staje się podwójną radością
a dzielone cierpienie maleje do połowy."

Offline metka

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5558
  • "Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #2 dnia: Maja 02, 2013, 02:38:06 pm »
Współczuję Wam, dziewczyny. Dla nas, Amazonek, ta choroba jest ciężkim przeżyciem, ale i Wy przechodzicie przez piekło, walcząc niejednokrotnie ze swoją bezradnością. Bo nawet choćby nie wiadomo jak się chciało, często można tylko i AŻ być obok. To trudne doświadczenie.



Wy jesteście dorosłymi dziećmi chorych rodziców, natomiast chciałam słówko napisać (może nie w tym miejscu? ale to niech SPA przeniesie) o książce, która jest adresowana do tych nieco_mniej_dorosłych dzieci. Moim zdaniem tak od 6 roku życia. Kupiłam ją w czasie choroby, ale potem uznałam że dla moich maluchów za wcześnie. Stoi, pewnie kiedyś, gdy będziemy o tym rozmawiać, się przyda. Przeczytali ją wszyscy (dorośli) w mojej rodzinie. Myślę że trochę rozjaśniła i przybliżyła temat - to takie krótkie opowiadanie (30 stron i słowniczek z trudnymi słowami) o dzieciach (Tomek 8l, Tosia 4l), których mama ma raka piersi. Jest tam o chemioterapii, wypadaniu włosów, mastektomii, amazonkach, rekonstrukcji. Prostym językiem dziecięcym. Nie za dużo, ale tyle, żeby dało się rozmawiać, a nie uciekać od tematu.

Tytuł taki sam: "Moja mama ma raka". Autorką jest Monika Zięba, ilustrowała Agnieszka Cieślikowska. Kupiłam w empiku za 10 zł.
rak piersi w czasie ciąży. potrójnie ujemny (TNBC).
stopień zaawansowania T4bN2M0. stopień złośliwości G3.
zajęte węzły chłonne pachowe i podobojczykowe, powiększone szyjne.
chemioterapia AT (Adriamycyna+Taxotere). radioterapia przedoperacyjna.
mastektomia 2011. obrzęk ręki :/

Offline hamak

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 9926
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #3 dnia: Maja 02, 2013, 05:01:56 pm »


Tata odszedł w ogromnym cierpieniu, ale też w świadomości, że jest kochany,
potrzebny i niezastąpiony.

Tak bardzo chciałabym wiedzieć, czy  moja Mama też o tym wiedziała...Kilka dni wcześniej zaczęła tracić kontakt z nami, z rzeczywistością, przestała mówić, ale chyba poznała brata, który przyjachał z Warszawy. A w dniu, w którym odeszła, była od dwóch dni na bardzo dużych dawkach morfiny... 
 
...ech, znów ryczę...
Diagnoza: rak piersi (carcinoma ductale invasium)
Leczenie:
1-sza mastektomia - 2003r. T2, G2, Er (-), Pgr (-), usunięte węzły chłonne, chemioterapia, radioterapia;
2-ga mastektomia - 2011r. T1, G2, Her2 (-), Er (+), Pgr (+), biopsja węzła wartowniczego (-), hormonoterapia (Tamoxifen)

Offline Psotunia

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 32
    • Psoty Psotki
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #4 dnia: Maja 03, 2013, 05:29:39 am »
Hamak, ja myślę, że to się po prostu czuje.
Osoba śmiertelnie chora, która wymaga już obecności i opieki
osób trzecich (najczęściej najbliższych), odczuwa ich zaangażowanie,
troskliwą opiekę, miłość i tę najgorszą - bezsilność.
Tata co 4 godziny przyjmował morfinę i inne leki, których nazw w tej chwili
nie pamiętam. Był otumaniony i szczególnie w ciągu dwóch ostatnich
tygodni miewał tylko przebłyski świadomości. Mimo to, pamiętam
momenty wręcz na granicy "cudu"... Dziś miewam wątpliwości, czy pewne zdarzenia
faktycznie miały miejsce, czy tak bardzo pragnęłam, by się wydarzyły.
Jedno wiem z całą pewnością: był to czas wyjątkowy (10 miesięcy), pełen wzruszeń,
niebywałych rzeczy i chyba najcenniejszy w całym moim życiu.
"Dzielona radość staje się podwójną radością
a dzielone cierpienie maleje do połowy."

Offline saxony

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 27
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #5 dnia: Maja 16, 2013, 11:49:02 am »
no to i ja się dopiszę - jestem córką Amazonki z prawie pięcioletnim stażem  :0ulan:

gad dopadł mamę w 2008 r., 10 lipca znalazł się w słoiku, po czym opisano go jako:
Carcinoma ductale invasivum mamae Bloom II, Elston_Ellis G, HER2 (-), ER (-), PR (-).

Zastosowano leczenie AC i taxolem (po cztery kursy), następnie radioterpapia, 20 naświetlań.
Leczenie i kontrole w RCO w Bydgoszczy pod okiem dr.: Krajewskiego,  Rhone, Buraka (chirurgia), Wiśniewskiego (chemioterapia), Zarzyckiej (radioterapia)

a teraz mama pochłonięta jest nową rolą babci, ale o kontrolach pamięta ;)

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10911
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #6 dnia: Lutego 15, 2014, 09:11:24 pm »
Sasky, grzebie sobie po naszym forum. Odkurzam pamięć. I dopiero do mnie dotarło, że też jesteś córką amazonki.  :-*

Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline debora48

  • Rozeznana
  • *
  • Wiadomości: 233
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #7 dnia: Lutego 15, 2014, 10:32:13 pm »
Dana, Saxony jest córką amazonki /danuta maria jest na różowym/.... nie Sasky.


Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10911
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #8 dnia: Lutego 15, 2014, 11:25:59 pm »
Deborko, dzięki za czujność.  :-* Saksony skojarzyłam z Sasky  :-\
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline karolcia@32

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 40
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 07, 2015, 12:56:25 am »
Ja tez dam slowko od siebie ze straszna rzecza jest patr.zec na cierpienie najblizszych!!!! Moja mama zmarla na raka jak mialam 13 lat tata zmarl 3 lata temu tez na raka ...takze wiem jak to jest stracic najukochansze osoby!!!

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10911
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 07, 2015, 11:14:42 am »
Karolciu smutne, to co piszesz  :( ale cóż "przeciwko mocy śmierci nie ma ziół w ogrodach" Wszystkich nas to czeka, ale najczęściej przychodzi za wcześnie  :-\
Musiałaś szybko dorosnąć, nie miał Ci kto pokwoczyć  :-*
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline Natalia

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7185
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 07, 2015, 11:46:38 am »
Bez mamy jest ciężkie życie ,współczuje Karolciu
Natalia

Offline hamak

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 9926
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 07, 2015, 10:45:51 pm »
Nie wyobrażam sobie :( Ja się toczę w stronę 50, Mama odeszła 3 lata temu, a mnie nadal bez Niej ciężko... a co dopiero 13-latce :-*
Diagnoza: rak piersi (carcinoma ductale invasium)
Leczenie:
1-sza mastektomia - 2003r. T2, G2, Er (-), Pgr (-), usunięte węzły chłonne, chemioterapia, radioterapia;
2-ga mastektomia - 2011r. T1, G2, Her2 (-), Er (+), Pgr (+), biopsja węzła wartowniczego (-), hormonoterapia (Tamoxifen)

Offline karolcia@32

  • Grupa początkująca
  • *
  • Wiadomości: 40
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpnia 09, 2015, 12:31:52 am »
Oj ciezkie zycie jest bez matki ale moje mlodsze rodzenstwo mialo 6 i 8lati mame slabo pamietaja...w tym calym nieszczesciu mialam troche szczesca bo pamietam ja bardzo dobrze choc minelo 19 lat byla  cudowna mama... Przed smierca prosila mnie zebym zaopiekowala sie mlodszym rodzenstwem...dalam rade!!!! I jestem z tego dumna! Teraz tez dam rade nigdy sie nie poddam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10911
Odp: mama ma raka
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpnia 09, 2015, 12:37:10 am »
Karolciu jesteś wspaniała, możesz być z siebie dumna  :-*
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++