Autor Wątek: Macierzyństwo po raku piersi  (Przeczytany 84015 razy)

Offline Basia75

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1830
Odp: Macierzyństwo po raku piersi
« Odpowiedź #840 dnia: Marzec 06, 2019, 10:39:08 am »
Już dwa razy podcinane,rosną jak szalone  :D
Szczęścia nie można kupić.Ale można je sobie urodzić.:)

Offline metka

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5539
  • "Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)
Odp: Macierzyństwo po raku piersi
« Odpowiedź #841 dnia: Marzec 06, 2019, 05:20:59 pm »
wszystkiego najwspanialszego dla naszego forumowego słoneczka!
rak piersi w czasie ciąży. potrójnie ujemny (TNBC).
stopień zaawansowania T4bN2M0. stopień złośliwości G3.
zajęte węzły chłonne pachowe i podobojczykowe, powiększone szyjne.
chemioterapia AT (Adriamycyna+Taxotere). radioterapia przedoperacyjna.
mastektomia 2011. obrzęk ręki :/

Offline ptaszyna

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3311
Odp: Macierzyństwo po raku piersi
« Odpowiedź #842 dnia: Marzec 06, 2019, 09:39:18 pm »
Basiu, włosy rosną jak szalone razem z właścicielką  :D najlepszości dla małej cukierniczki  :-*
rak zrazikowy naciekający częściowo wieloogniskowy, rozproszony  T1N0M0
mastektomia piersi lewej XII 2011, chemioterapia 3 x AC, radioterapia, hormonoterapia

Offline suchal

  • Swojaki
  • Zadomowiona
  • *
  • Wiadomości: 1461
Odp: Macierzyństwo po raku piersi
« Odpowiedź #843 dnia: Marzec 07, 2019, 07:53:39 am »
Dużo zdrówka i szczęśliwego życia życzę Natalce i Jej rodzicom. :-*

Rówieśnik wiekowy Natki również ma się dobrze :D

Offline Basia75

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 1830
Odp: Macierzyństwo po raku piersi
« Odpowiedź #844 dnia: Kwiecień 04, 2019, 07:46:26 am »
Dziękujemy za życzenia  :-* :-* :-*
Wczoraj dostałam info od sekretarki ze szkoły że Natalka dostała się do oddziału przedszkolnego w szkole,do której tak bardzo chciała się dostać  ztx
Młoda szczęśliwa,aż wypieków na buzi dostała  :) Stwierdziła,że warto wierzyć w to że marzenia się spełniają i że wiara w siebie czyni cuda  :D
Wieczorem zaczęła robić listę co musimy kupić.Nie ważne że zostało jeszcze pięć miesięcy,ma już wybrany plecak i piórnik,nawet rozporządziła jakie fryzury mam jej robić  ;D

Z przedszkolem nam nie wyszło,tutaj już nie mam wyboru.Pokładam ogromne nadzieje w nauczycielach a jak będzie faktycznie to się okaże.Ale stres już rządzi.Tusia jest tak bardzo wrażliwa i delikatna że boję się czy się odnajdzie w szkole.
Szczęścia nie można kupić.Ale można je sobie urodzić.:)