Autor Wątek: Koty  (Przeczytany 50455 razy)

Offline metka

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5558
  • "Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)
Odp: Koty
« Odpowiedź #210 dnia: Marca 08, 2019, 11:14:13 am »
dziewczyny, macie/miałyście/słysza!yście może o takim cudzie, jak lokalizator?
rak piersi w czasie ciąży. potrójnie ujemny (TNBC).
stopień zaawansowania T4bN2M0. stopień złośliwości G3.
zajęte węzły chłonne pachowe i podobojczykowe, powiększone szyjne.
chemioterapia AT (Adriamycyna+Taxotere). radioterapia przedoperacyjna.
mastektomia 2011. obrzęk ręki :/

Offline roza3

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 4908
Odp: Koty
« Odpowiedź #211 dnia: Marca 08, 2019, 12:34:11 pm »
metka ...pogubiłas koty  :o
2005-mastectomia piersi prawej, carcinoma ductale invasivum, G II, Bloom II, 13 węzłów usuniętych, w 2 przerzut, chemioterapia, trójujemna
2015-mastectomia piersi lewej-profilaktyczna z powodu brca1

Offline metka

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5558
  • "Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)
Odp: Koty
« Odpowiedź #212 dnia: Marca 08, 2019, 01:08:41 pm »
nie, nie, z futrami wszystko ok.

tylko wiosna idzie, chciałabym mieć balkon non stop otwarty
układ mam taki, że siatkę zamontować ciężko
a te cholery włażą gdzie się da (tam, gdzie się nie da, też) i kwestia czasu, jak będę je z doniczek ściągać...

i boję się strasznie. dobra, nerwicę mam.
a chciałabym na hamaku se spokojnie pomedytować  (no zapraszałam hamaka przeca ;P )
narazie i bez medytacji mam wizję polowania na gołębie
(taa, raz mi się futerał po skoku o szybę w kuchni nosem rozpłaszczył i zjechał był... bo za oknem ptaszek mu instynkty pobudził)

kurde, no nie potrafię SPOKOJNIE odpoczywać, jeśli futra nie są BEZPIECZNE. jak przy dzieciach  ::((

nie boję się, że se krzywdę zrobią, bo nisko i pode mną trawnik, ale gdzie potem mojego kociego szczęscia mam szukać? jak mi biedactwo przestraszone kajsik czmychnie...

i tak kombinuję... bo może to by było rozwiązanie alternatywne dla siatki...? taka obróżka (szeleczki raczej) z dżipim

tylko nie wiem, jak to się sprawdza. potencjalnie po skoku z balkonu może schować się w krzaki albo do okienka w którejś piwnicy. albo na pobliskie drzewo. podobno futra domowe nie uciekają daleko. tylko że na  naszej biedronce i okolicznych latarniach co i rusz ktoś tęskni i szuka.


^^^^^^^^^^^^^^^^

a, i jeszcze myślę czy by samej im tych doniczek i parapetów przedstawić, posypawszy uprzednio czymś aromatyczno odstraszającym (plasterki cytryny np.), coby im się to oglądanie nowych powierzchni zbyt zachęcająco nie kojarzyło.
co myślicie? zadziała?

dwa lata pilnowałam, teraz już nie mam czasu, a łazić za nimi ciągle i zaglądać... nawet jak to piszę, to mi się żołądek stresuje, że coś może im się stać

a znowu trzymać poza pokojem balkonowym to nie mam serca. one lubieją się balkonić
« Ostatnia zmiana: Marca 08, 2019, 01:16:22 pm wysłana przez metka »
rak piersi w czasie ciąży. potrójnie ujemny (TNBC).
stopień zaawansowania T4bN2M0. stopień złośliwości G3.
zajęte węzły chłonne pachowe i podobojczykowe, powiększone szyjne.
chemioterapia AT (Adriamycyna+Taxotere). radioterapia przedoperacyjna.
mastektomia 2011. obrzęk ręki :/

Offline roza3

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 4908
Odp: Koty
« Odpowiedź #213 dnia: Marca 08, 2019, 01:54:50 pm »
tylko siatka....jak chcesz mieć spokój
metka daj se spokój z lokalizatorem.....przecie nawet jak go zlokalizujesz ..( na drzewie czy innej biedronce) ... to nie zawołasz .."do nogi"...i on zaraz przyjdzie  xhc
no chyba że juz przeszkoliłaś
;D
2005-mastectomia piersi prawej, carcinoma ductale invasivum, G II, Bloom II, 13 węzłów usuniętych, w 2 przerzut, chemioterapia, trójujemna
2015-mastectomia piersi lewej-profilaktyczna z powodu brca1

Offline b_angel

  • SPA
  • Uzależniona
  • *****
  • Wiadomości: 5707
  • przewróciło się, niech leży
    • Amazonka_klub
Odp: Koty
« Odpowiedź #214 dnia: Marca 08, 2019, 03:29:54 pm »
Tylko siatka, ja mam siatkę i święty spokój
      Ważną rzeczą jest nie to, co się da­je, ale to, z cze­go się ustępuje.   C.R. Zafon

Offline ptaszyna

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3540
Odp: Koty
« Odpowiedź #215 dnia: Marca 08, 2019, 10:50:11 pm »
Mecia dziewczyny mają rację, tylko siatka, inaczej zwariujesz ze stresu
moja w ub roku się wystrachała i wysmykła ze szelek i poszła w długą, chodziłam, kiciałam i myślałam że ogłupnę ::((
możesz im zaserwować spacer na smyczy, moja jak pochodzi ok 1h jest spokojniejsza
rak zrazikowy naciekający częściowo wieloogniskowy, rozproszony  T1N0M0
mastektomia piersi lewej XII 2011, chemioterapia 3 x AC, radioterapia, hormonoterapia

Offline metka

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5558
  • "Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)
Odp: Koty
« Odpowiedź #216 dnia: Marca 09, 2019, 12:04:27 am »
no chyba że juz przeszkoliłaś  ;D

przeszkoliłaś.
na hasło "no i gdzie żeś znowu wlazł/a, cholero jedna" albo udaje, że go tam wcale nie ma, albo siedzi na brzegu i łaskawie pozwala się zdjąć (czyt. nie drapie za bardzo, jeno wydłuża się w miarę zdejmowania do jakiegoś półtora metra...  :o )
tyle się mnie udało dokonać  8)

no i schodzi sam (albo i nie) jak mu rozkażę "na dół!" i nasypię żarcia do miski tudzież wyciągnę nowy smakołyk.


czyli szkoleniowiec ze mnie do koperty...  ::)
rak piersi w czasie ciąży. potrójnie ujemny (TNBC).
stopień zaawansowania T4bN2M0. stopień złośliwości G3.
zajęte węzły chłonne pachowe i podobojczykowe, powiększone szyjne.
chemioterapia AT (Adriamycyna+Taxotere). radioterapia przedoperacyjna.
mastektomia 2011. obrzęk ręki :/

Offline oooAncia!

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3737
Odp: Koty
« Odpowiedź #217 dnia: Marca 10, 2019, 08:42:46 pm »
A jak Ci gdzies na tych szeleczkach zawiśnie, albo zahaczy w trakcie ucieczki?

Nasze wychodzące. Całkowicie. Po wsi chadzają. Mniej więcej od połowy kwietnia to Fiśka znika na całe noce. Z rudą nigdy nie dojdziemy na co właśnie będzie miała ochotę. A czarna uwielbia nocne harce.Mankament wychodzących kotek jest taki, ze pomimo wykastrowania stanowią jednak jakiś łakomy kąsek dla okolicznych, niewykastrowanych kocurów. I już mnie szlag trafia, bo nam obsikują elewację, drzwi do domu, schody wejściowe. Koszmar istny!
Diagn. 12/2013, potrójnie ujemny, full service usług onkologicznych.