Autor Wątek: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny  (Przeczytany 116640 razy)

Offline Perła

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 4861
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1800 dnia: Styczeń 31, 2019, 04:01:30 pm »
Braju, a ja już pakuję się powoli. Wiem, że spotkać się będzie ciężko, ale może akurat będziesz w San Jose... pisałam Ci o tym wernisażu (daty jeszcze nie znam). Powiedz mi, czy jak pojedziemy na wulkan, na wysokość 3500 tys... to trzeba faktycznie czapkę, rękawiczki? Tak pięknie ograniczyłam bagaż, a tu tera zimowe ciuchy sugerują ... >:(
rak przewodowy piersi (carcinoma ductale  infiltrans) G2
 operacja oszczędzająca 2009,
 trzy węzły pachowe zajęte,
 chemioterpia 6x AC
 radioterapia
 tamoxifen 5 lat

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1801 dnia: Styczeń 31, 2019, 07:31:48 pm »
Na wulkanie nie byłam, ale wiem że w najwyższych partiach gór temperatura spada czasem nawet do zera. Na Irazu temperatura dzisiaj wynosi 9 stopni, także może czapka z futerkiem niekoniecznie, ale coś cieplejszego jak najbardziej
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1802 dnia: Luty 02, 2019, 10:23:28 pm »
Uff! Zwykle gdy wyjeżdżają nasi głowni goście oznacza to koniec sezonu. W tym roku jednak końca nie ma, bo po pierwsze nasza załoga powiększyła się w tym momencie z 3 osób w ubiegłym roku do 10-ciu! Więc gotowanie i sprzątanie to już nie przelewki. No i ciągle pojawiają się sporadyczni goście. Dziś oprowadzałam 4-osobową wycieczkę po Madhuvan. Z USA, ale wszyscy Europa Wschodnia, Ukraina, Łotwa, Rosja, Białoruś, aż żałowałam że tak się nie chciałam uczyć rosyjskiego bo była świetna okazja do praktykowania. A wieczorem przyjeżdża dwoje gości na nocleg. Więc pewnie znowu będzie wycieczka po włościach. Najśmieszniejsze jest to, że i ci dzisiejsi goście i para co nocowała tu dwie noce jakiś tydzień temu to mieszańcy Samary, którzy znaleźli nas czytając nasze stare plakaty na obstrzępionej tablicy ogłoszeniowej, co wisza tam już chyba z 5 lat. I ono te plakaty przez te wszystkie lata widzieli tylko ich nie czytali he he. Reklama jest jenak dźwignią handlu ;)
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7388
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1803 dnia: Luty 03, 2019, 12:20:19 pm »
Wisiały na takiej normalnej tablicy ogłoszeniowej, w takiej papierowej wersji, tyle lat?
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1804 dnia: Luty 03, 2019, 10:58:51 pm »
Zalaminowane, może dlatego zaczęto je czytać, że cała reszta ogłoszeń spleśniała 🤣
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline Parabola

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 5439
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1805 dnia: Luty 04, 2019, 03:05:12 am »
 :oklaski: dla Was !!!
listopad 2003 rak piersi prawej carcinoma metaplasticum, carcinoma planoepitheliale  akeratodes.
G-2 T1NoMo trójujemny, zabieg oszczędzający.
6 chemii CMF i radioterapia.
IO Kraków Garncarska

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1806 dnia: Luty 11, 2019, 04:02:05 am »
Parę dni temu Gaur uratował szczura, uznając, że nasza młodsza kicia Priti nie ma pojęcia co z nim zrobić, bo jego zdaniem po prostu się na gryzonia gapiła. Jednak karma to karma, nie da się jej uniknąć ;) Dziś rano wchodzę do jadalni. Kicia w nastroju zabawy, więc rzucam jej piłeczkę, niby złapała, ale za chwilę szurnęła pod stół i cos tam szeleści przy reklamówce. I nagle widzę, że wyciąga szczura. Już nieżywego, z odgryzionym ogonem. Boże, jak ona go wysoko podrzucała! 😨 Zwiałąm za róg, bo chciałam coś zjeść i bałam się, że mi go wrzuci do talerza. Za chwilę wylądował na ławce, tuż obok świeżutko upranych ubrań guru. Potem na pudle z ubraniami na sprzedaż, drogimi, według projektu naszej Sakhyi. W ostatniej chwili schowałam jedwabne kimono, bo już się zabierała, by w nie owinąć swój "skarb". Gdy w końcu Priti wrzuciła truchło do świątyni, wzięłam miotłę i wymiotłam zwłoki za drzwi. Szczur wylądował tuż koło mojego buta... No to dalej za miotłę i wreszcie zlądował na trawie, poniżej podejścia do świątyni. Kicia go sobie dalej radośnie rzucała. Niestety przyciągnęło to uwagę starej kocicy, no i kolejni nadchodzący mijali na ścieżce dwie warczące na siebie kocice, z martwym szczurem pomiędzy nimi. Pomiauczały i w końcu się rozeszły bez drapania. A szczur został, niezjedzony. Na szczęście jest inna ścieżka. Mam nadzieję, że coś go jednak zeżre, bo w tym klimacie to za dwa dni będzie dawał czadu 🤪
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2019, 04:05:01 am wysłana przez braja »
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7388
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1807 dnia: Luty 11, 2019, 04:44:16 am »
Brawo dla kici, nie każdy kot da sobie radę ze szczurem.
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1808 dnia: Luty 15, 2019, 11:44:12 pm »
Sprawiedliwości na tym świecie nie ma, oj nie! Tyle lat tu mieszkam i dzikiej świni nie widziałam ani razu, jeżozwierza raz i nawet wtedy nie wiedziałam co to, ocelota i tigrillo ani razu. A Sakhya jest tu dopiero kilka miesięcy i widziała 3 świnki pecari! No jak żyć, jak żyć? ;)

Rodzice wczoraj nie mieli prądu i wody- jakaś awaria w innej klatce w bloku, wieczorem mamuśka pogroziła majstrom, że wezwie telewizję. Za pół godziny prąd i woda były. Gdzie diabeł nie może... ;) Ogólnie rodzice przez skype nie wyglądają najgorzej. Matka się wrednie śmieje, że ojciec nie ma co tracić, bo prawie nie ma włosów, na co on się obraża. Zawsze miał kompleksy z powodu swojej łysiny, niestety chyba nie ma peruk dla "prawie łysych panów", więc biedaka nie ma jak wspomóc.


Guru poleciał wczoraj do Argentyny. Własnie daje tam wykład. Nie wiem jakim cudem jest w stanie coś powiedzieć, bo leciał całą noc. Miał gdzieś po drodze przesiadkę. Pojęcia nie miałam, że do Argentyny jest tak daleko, ponad 5000 kilometrów! Nie wiem gdzie miał ta przesiadkę, mam nadzieję jednak, że nie w Wenezueli. Po tym jak rok temu kolegę okradli tam umundurowani ochroniarze na lotnisku to raczej się nigdy do tego kraju nie wybiorę. A teraz jest pewnie jeszcze gorzej.


A trójka z naszych chłopów szaleje dzisiaj na jarmarku w Samarze. Nasmażyli pierożków, sfermentowali gar kambuczy, nasuszyli liści neem, curry, trawy cytrynowej i korzenia kurkumy. Mam nadzieję, że im się to sprzeda, bo się bardzo napracowali
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1809 dnia: Luty 25, 2019, 04:28:25 am »
Gościa oprowadzałam dzisiaj po Madhuvan. Od października ścieżka przez las, biegnąca w połowie góry Copeton jest w jednym miejscu dość trudna do pokonania. Deszcze zmyły ziemię, z której wystaje odsłonięty, pionowy, korzeń drzewa, nad którym trzeba przejść. Nie ma jednak za nim ani odrobiny płaskiego miejsca, na którym można by postawić stopę. Ostatnim razem przełaziłam w tamtym miejscu na czworakach, myślałam, że wybieram bezpieczniejszy sposób, a tymczasem o mało co bym zjechała w kolczaste zarośla poniżej, bo nachylenie stoku jest bardzo duże. Idąca za mną kobieta złamała paznokieć gdy kurczowo czepiała się wystających ze skalistego zbocza korzonków.

Gaur orzekł zatem, że gości nie będziemy zabierać na trekking. Ale Tony, chociaż był w klapkach, wyraźnie miał ochotę na to by przejść całą trasę. Pomyślałam, że dojdziemy do tego miejsca i niech zdecyduje czy da radę. Pokonał przeszkodę bez trudu. Mi też poszło lepiej niż poprzednim razem. W planach było, że przejdziemy wokół góry, a potem wybierzemy się do wyschniętego o tej porze naszego wodospadu. Droga o tej porze roku wciąż jest śliska. Nie pada wprawdzie, ale luźny piasek i żrwir, pomieszany z opadłymi liśćmi, sprawia, że łątwo się pośliznąć. Tym bardziej, że wzgórza sa strome. Tony się tym jednak nie przejmował. Mieszka w końcu w Wyoming, gdzie jest mega zimno i stwierdził, że całe życie chodzi po lodzie, więc i tu da sobie radę.

 Byliśmy bliscy ukończenia pierwszego etapu wędrówki. Weszliśmy między pastwiska z elektrycznym ogrodzeniem. Opowiedziałam mu historię o chłopcu co parę lat temu złapał za te druty i nic się nie stało. Na drodze miedzy pastwiskami stał wół i leżała jałóweczka. Byk z jedną z krów był na pastwisku powyżej drogi. Zwykle wól czy byk nie zwróciłyby na nas uwagi. Tym razem jednak towarzyszyły nam psy, a pies i krowa nie nienajlepsze połaczenie. Gundica zatem ruszył w pogoń za Bhimą podczas gdy my z Tonym schodziliśmy coraz niżej. Kilkadziesiat metrów dalej drogę przegradzała furtka z kołków i drutu kolczastego. Istniał sposób na jej ominięcie, bez otwierania. Niestety, dokładnie w tym miejscu zakończył swój pościg Gundica. W czasie gdy ja medytowałam jak ominąć wołu, zauważyłam na pastwisku poniżej drogi młodego wołka, Madhavę. Tymczasem suka schowała się między mną a Tonym. Gundicza odwrócił się i zauważył ją, więc ruszył ku niej, Dzieliło nas tylko kilka metrów, więc zanim zdążyłam wydobyć z siebie jakikolwiek dźwięk, by uspokoić Toniego, że wielki Gundicza nie jest niebezpieczny, Tony już w panice zjechał na pastwisko, serwując sobie dawkę elektrowstrząsu ;)  Gdy jeszcze dochodził do siebie kątem oka dostrzegłam, że zawadiaka Madhava szykuje się do wypróbowania na gościu swoich różków. Zatem czym prędzej sama dałam nura na pastwisko, unikając dotknięcia drutów (Tony nie krzyczał, wiec byłam pewna, że ogrodzenie nie działa ha ha ha) Potem wypełzliśmy z drugiej trony, gośc podrapany i krwawiący, tudzież pokryty kleszczami, ale zadowolony z przygody 🐮🐮🐮
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7388
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1810 dnia: Luty 25, 2019, 07:55:42 am »
Jak dobrze, że tylko to czytam, a nie uczestniczę.  ::((
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline DanaPar

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 10417
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1811 dnia: Luty 25, 2019, 10:33:26 am »
Braju, Wasze kleszcze też mogą zarazić boleriozą, albo zapaleniem opon mózgowych?
Carcinoma introductale G3: mamotom 22.09.05.
4 x AT
mastektomia + 22 węzły (2 zajęte): 2.01.2006
4 x AC
radioterapia 50,0 Gy w 25 frakcjach
ER-, PR-, HER +++

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1812 dnia: Luty 25, 2019, 03:32:08 pm »
Nasze kleszcze przenoszą psią gorączkę kleszczową ale o ile pamiętam tą chorobą można się wyłącznie zarazić przez psią krew. Nasz Bhima ma tą gorączkę od lat, tylko raz miał atak, jak był ciężko ranny po walce z innym psem. Tutaj nie ma boreliozy. Najgrożniejszą lokalną chorobą, podobną do niej, jest chagas- przenoszona przez chrząszcze. Jednak jest to choroba niezwykle rzadka w Kostaryce, a chrząszcze żyją w dachach z liści palmowych i atakują nocą. Nie ma raczej kwestii złapania jej w murowanym domu.
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline braja

  • Swojaki
  • Wtajemniczona
  • *
  • Wiadomości: 2494
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1813 dnia: Marzec 04, 2019, 04:03:45 am »
Mama jutro usuwa połamany korzeń żeba a ja panikuję.  No jak nie panikować: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0278239110801387   Tata miał tydzień temu pierwszą chemię, jutro ma kontrolne badania krwi. Co ciekawe od razu mu zapisali czynniki wzrostu. Sam sobie robił zastrzyki. Czyli pewnie musiał mieć kiepskie wyniki krwi...

No ale z tym zębem wynajdźcie mi coś, żeby odstraszyć ponure wizje. Czuję, że to kiepski pomysł, nie zdoałałam jednak mamy do tego przekonać. Teraz to i tak musztarda po obiedzie, ja chcę mieć nadzieję, że może w raku żoładka to nie ma znaczenia 😱
rak piersi przewodowy inwazyjny i nieinwazyjny, G3, T3N2a, potrójnie ujemny
zajęte 7 węzłów
chemia przedoperacyjna 4 AT 
mastektomia radykalna luty 2012
chemia pooperacyjna 4 TAC
radioterapia

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7388
Odp: Madhuvan- Miodowy Las Kryszny
« Odpowiedź #1814 dnia: Marzec 04, 2019, 04:45:00 pm »
Nie sądzę aby to usunięcie mogło cokolwiek złego zrobić.
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++