Autor Wątek: Maja  (Przeczytany 120902 razy)

Offline Maja048

  • Zadomowiona
  • **
  • Wiadomości: 1189
Odp: Maja
« Odpowiedź #1755 dnia: Listopad 27, 2019, 10:43:48 pm »
Dana dziękuję za rozmowę i Twoją propozycję.
Chemię dostałam, wyniki dobre, niektóre nawet lepsze.  ztx
Do genetyka mam wizytę na 27 stycznia. W ferie ja już będę pracowała / oprócz poniedziałku / . Jeszcze jest czas. Uzgodnij swoje, może się uda zgrać.
Pozdrawiam i buziaki przesyłam  :-* :-* :-*

Za miesiąc JUŻ BĘDĘ PO LECZENIU  xhc ztx :-* :oklaski:

Offline Natalia

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7041
Odp: Maja
« Odpowiedź #1756 dnia: Listopad 28, 2019, 08:30:36 am »
 :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski: ztx ztx ztx ztx ztx ztx ztx ztx
Natalia

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7727
Odp: Maja
« Odpowiedź #1757 dnia: Listopad 28, 2019, 09:18:44 am »
Czyli na Sylwrstra będziesz szalała.  ztx
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline Maja048

  • Zadomowiona
  • **
  • Wiadomości: 1189
Odp: Maja
« Odpowiedź #1758 dnia: Grudzień 11, 2019, 11:05:56 pm »
Zatankowałam 10 BIAŁĄ DAMĘ. Idę spać dalej.  ztx :-*

Offline Amor

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 12115
  • carpe diem
Odp: Maja
« Odpowiedź #1759 dnia: Grudzień 12, 2019, 03:37:56 am »
Spij spokojnie  siłaczko :-*
styczeń2006, rak piersi lewej, przewodowy inwazyjny,T1N0M0,G1,węzły czyste (Her- ujemny) niehormonozależna,leczenie-  mastektomia na życzenie  i  4 AC
luty2007 ,wznowa  w bliźnie - 8 mm ,  hormonozależna
leczenie- wycięcie  blizny, radioterapia , kastracja radiologiczna jajnikow, tamoksifen 5 lat

Offline Maja048

  • Zadomowiona
  • **
  • Wiadomości: 1189
Odp: Maja
« Odpowiedź #1760 dnia: Grudzień 12, 2019, 01:42:36 pm »
Wczoraj miałam zwariowany dzień. Umówiona byłam z koleżanką, która miała jechać do Poznania po towar do swojej firmy. Rano czekałam dość długo ale tłumaczyłam sobie, że samochód "zamarzł" bo był mróz. Jak przyjechała to w rozmowie wyszło, że nie ma nic do odbioru. Głupio mi było bo mogłam jechać pociągiem , a po chemii przyjechała by po mnie. Ale cóż , stało się. W ostatniej chwili dojechaliśmy do WCO i tu dowiedziałam się,że zostały mi 2 min do ustalonego czasu rejestracji w sekretariacie. Szybko na pobranie krwi i do Pomarańczarni na śniadanko. Jechał z nami do lekarza obok mój brat. Okazało się, że załatwił badanie i lekarza "od ręki". Ja po ok. 2 godz od pobrania krwi poszłam czekać pod drzwiami lekarza. Miałam tylko morfologię więc wyniki  powinny już być. Były, ale kolejka do lekarza ogromna.Po 4 godz. dostałam się pod drzwi gabinetu abym była widziana gdy kolejni pacjenci wchodzili lub wychodzili. Pomogło.... Gdy kolejny pacjent wyjeżdżał na wózku drzwi otworzył doktór, który wychodził bo miał iść na Oddział. Gdy mnie  zobaczył poprosił do środka bo jak stwierdził, ja nigdy nie zawracam Mu głowy za długo. Bał się tylko czy to nie jest moja ostatnia chemia bo zaraz po moim wyjściu musi wyjść i nie mógłby ze mną porozmawiać. Dla mnie zawsze jest najważniejsze czy wyniki są dobre i mogę dostać chemię. Wyniki były dobre, popytał czy dobrze się czuję . Powiedziałam , że  palce u nóg / duże / i u rąk kciuk i wskazujący bolą , mięśnie też trochę ale w sumie nie narzekam. Daję radę.Za tydzień następna. Chemię też dość szybko dostałam, więc po 2 godzinach już byłam po.Tym razem nie było drzemki bo towarzystwo było skore do gadania . Gorzej z dojazdem do domu...przejechać przez Poznań to masakra. Ale wieczór już przespałam z jedną przerwą na wizytę w WC. Dzisiaj wstałam późno, zaraz otworzę słoik z zupką  , odgrzeję i na fotelik dalej przespać tę chemię. Nie mogę uwierzyć, że dałam radę bez żadnych przesunięć / oj wiele widziałam smutnych pacjentów, którym przesuwano chemię / dotrwać prawie do końca leczenia. Jeszcze TYLKO DWIE CHEMIE I  ztx :-* Na dworze szaro, ponuro więc nie ciągnie mnie do porządków.  :-* :-* :-* :-* :-* ztx ztx ztx

Offline betty

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3907
Odp: Maja
« Odpowiedź #1761 dnia: Grudzień 12, 2019, 04:02:52 pm »
Pięknie Maju💜
Już za chwileczkę koniec chemii.
Masz jeszcze zaplanowane jakieś dalsze leczenie?
2004 - mastektomia, docinka węzłów, 6 AC, hormonoterapia
2008 - rekonstrukcja (ekspander)
2015 - wznowa: 19 x paclitaxel, wycinka do samiuśkich żeber, wycinka narządów rodnych, 22 naświetlania, hormonoterapia,

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7727
Odp: Maja
« Odpowiedź #1762 dnia: Grudzień 12, 2019, 04:45:23 pm »
Dobrze że się wysypiesz ale czy dużo pijesz też?
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline Amor

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 12115
  • carpe diem
Odp: Maja
« Odpowiedź #1763 dnia: Grudzień 12, 2019, 07:03:17 pm »
Tak, jeszcze troszkę i znowu będziesz zdrowa klempa  ;)
Majeczko a napisz jak Twoje nowe ogrzewanie domu! Czy się sprawdzilo czy remont   byl strzałem w dziesiątkę?
styczeń2006, rak piersi lewej, przewodowy inwazyjny,T1N0M0,G1,węzły czyste (Her- ujemny) niehormonozależna,leczenie-  mastektomia na życzenie  i  4 AC
luty2007 ,wznowa  w bliźnie - 8 mm ,  hormonozależna
leczenie- wycięcie  blizny, radioterapia , kastracja radiologiczna jajnikow, tamoksifen 5 lat

Offline Maja048

  • Zadomowiona
  • **
  • Wiadomości: 1189
Odp: Maja
« Odpowiedź #1764 dnia: Grudzień 12, 2019, 08:00:41 pm »
Dobrze że się wysypiesz ale czy dużo pijesz też?
lulu, no z tym to mam cały czas problem. Jeszcze latem dużo piłam ale teraz nie. Staram się ale to za mało....

Tak, jeszcze troszkę i znowu będziesz zdrowa klempa  ;)
Majeczko a napisz jak Twoje nowe ogrzewanie domu! Czy się sprawdzilo czy remont   byl strzałem w dziesiątkę?

Amorku...Remont to strzał w dziesiątkę. Wymuszony ale jest SUPER. Przede wszystkim założenie gazu . Co ja bym zrobiła teraz w trakcie chemii???? A tak tylko ustawiam temperaturę i w mieszkaniu ciepło. Strzałem w dziesiątkę było też ogrzewanie podłogowe. Teraz jest mi ciągle zimno więc kaloryfery w pomieszczeniach gdzie nie mam podłogówki też odkręcone, ale wcześniej tzn rok temu to wystarczyła podłogówka, chyba że było na dworze bardzo zimno. No i mimo straszenia wcale dużo nie płacę, tym bardziej, że nie mam już dodatkowych opłat za wsypywanie do zasobnika węgla, wynoszenia pojemników z popiołem, sprzątanie kotłowni itp. Szczęście w nieszczęściu .   :-* :-* :-* ztx

Offline Amor

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 12115
  • carpe diem
Odp: Maja
« Odpowiedź #1765 dnia: Grudzień 12, 2019, 08:22:16 pm »
To super Majeczko! Bardzo się cieszę bo pamiętam ile problemów miałaś mieszkaniem, ogrzewaniem  ! Grzej się ile wlezie.Jak ci zimno rozpoczynaj dzien  i nie tylko  rozgrzewającym napojem- wrzątkiem zalewasz  imbir i kurkumę( najlepiej świeże) jak jest juz cieple  dodajesz sok z całej cytryny i łyżeczkę miodu- to prawdziwy  strzał  !  Zdrówka :-*
styczeń2006, rak piersi lewej, przewodowy inwazyjny,T1N0M0,G1,węzły czyste (Her- ujemny) niehormonozależna,leczenie-  mastektomia na życzenie  i  4 AC
luty2007 ,wznowa  w bliźnie - 8 mm ,  hormonozależna
leczenie- wycięcie  blizny, radioterapia , kastracja radiologiczna jajnikow, tamoksifen 5 lat

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7727
Odp: Maja
« Odpowiedź #1766 dnia: Grudzień 12, 2019, 09:55:04 pm »
Maja szczególnie po chemii, te dwa, trzy dni to wlewaj w siebie ile wlezie aby wypłukać ją.
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++

Offline ptaszyna

  • Swojaki
  • Zakorzeniona
  • *
  • Wiadomości: 3424
Odp: Maja
« Odpowiedź #1767 dnia: Grudzień 13, 2019, 11:52:05 pm »
Maju, widzisz i już META  :oklaski: :oklaski:
rak zrazikowy naciekający częściowo wieloogniskowy, rozproszony  T1N0M0
mastektomia piersi lewej XII 2011, chemioterapia 3 x AC, radioterapia, hormonoterapia

Offline Maja048

  • Zadomowiona
  • **
  • Wiadomości: 1189
Odp: Maja
« Odpowiedź #1768 dnia: Grudzień 15, 2019, 10:23:22 pm »
No i na koniec dopadła mnie neuropatia....Już trzy palce od kciuka u obu rąk bolą...szło to tak po kolei...Na razie nic nie zbiłam, ale nawet teraz pisząc na laptopie trochę bolą... Za trzy dni chemia, spytam doktora bo nie chce mi się szukać na forum.
 Dzisiaj ubrałam choinkę, mieszkanie / wszystko mini.../ , byłam na JAK POŚLUBIĆ MILIONERA / fajny relaks /. Jutro chcą mnie odwiedzić instruktorzy z Kręgu ZHP. A we wtorek idę na mini Wigilię do mojej organizacji TMZW.
A dzisiaj jak wyszłam po filmie to dowiedziałam się, że firmowa kinowa Wigilia za tydzień w poniedziałek bo..." Przecież Ty dopiero możesz w poniedziałek po chemii a musisz być"....Miłe no nie?????
Zapomniałam napisać ,że nie byłam na harcerskiej Wigilii,ale. Moja przyjaciółka u której jak potrzebuję nocuję jadąc do WCO na następny dzień mnie odwiedziła. Przekazała pozdrowienie i życzenia od wszystkich. Kolega przesłał mi zdjęcia więc wszystkich zobaczyłam .
Kończę bo opuszki palców bolą. Pa  :-*
 

Offline lulu

  • Swojaki
  • Uzależniona
  • *
  • Wiadomości: 7727
Odp: Maja
« Odpowiedź #1769 dnia: Grudzień 15, 2019, 10:54:09 pm »
Ale Maju, później paluszki wrócą do normy.
31.12.2007 amputacja piersi prawej metodą Pateya
Carcinoma mammae, G2, ER+, PGR+, HER2-
Przez 5 lat kolejno Tamoksifen, Egistrozol, Mamostrol
Po ponad 7 latach rak piersi lewej
21.08.2015 amputacja piersi lewej
ER-, PR-, HER2+++